356
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń26 tys.
  • Odpowiedzi53
  • Ocen na +167
356 ppt ?

Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza...... (54)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Blandare51 -

Judas
Blandare51
lipkaz
Judas
lipkaz I znów wspaniały pomysł , tylko te młoty niby młode , ale tepe jak XiX w XiX wieku. Mamy XXI wiek i wchodzą nowe materiały które zastąpią kilkunastu centymetrowy stalowy pancerz, Podobnie jak kamizelki kuloodporne i hełmy z keblaru zastąpiły stalowe zbroje
średniowiecznego rycerstwa.. Taki pociąg matoły nie podjeżdżał by na odległość wzroku do wroga by strzelać z dział , tylko by był uzbrojony w rakiety ,chałbice , i pociski przeciwlotnicze o zasięgu nawet do 400 km, a jego oczami i uszami byłyby radary , drony , i samoloty rozpoznawcze Avaks.. Taki pociąg liczący kilkadziesiąt wagonów z różnym uzbrojeniem , mógłby być zarówno częścią tarczy antyrakietowej Wisła , obrony wielkich miast , oraz z bliskiej odległości od morza , byłby tarczą morską , a jego oczami i uszami byłyby małe okręty rozpoznawcze. Z Olsztyna lub Gdyni miałby w zasięgu Królewiec. Ciekawe czy już Amerykanie zainteresowali się pana wspaniałym pomysłem pociągów uzbrojonych po zęby jeżdżących wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA.
Przyjacielu, we wspaniałej wizji kursującego a ciężko uzbrojeniowego w race pociągu umknęły Ci tory kolejowe po których miałby ów pojazd śmigać po tym łez padole.

Chyba że przed pociągiem będzie jechał kombajn kładący żelazne szlaki a po nim zwijarka tych torów coby rodzimi złomiarze ich nie sprofanowali w chęci zysku.
Czytaj ze zrozumieniem , pociski rakietowe z tego pociągu raziły by cele z odległości 400 km. Zatem stojąc np w pod Tczewem mógłby razić cele na wodzie na lądzie i w powietrzu w okolicach Warszawy , Olsztyna , Poznania , Gdynii i na Bałtyku na 100 km od Helu Władysławowa i nawet Królewca.. Z takiego pociągu można wystrzeliwać rokiety od patriotów po Cruzy. To byłaby tak forteca z wszelkim uzbrojeniem i zaopatrzeniem na żelaznych kołach.
Tylko po co koła?
Od kiedy komisja smoleńska odkryła funkcję koła Antoni chodzi jak zaczarowany, teraz wszystko musi mieć żelazne koła, nawet piechota nosi ze sobą jakieś koła.
Tańsza, ekologiczna wersja "pociągu" wojskowego:

Załączniki:
INTERIA.PL

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): taie -

Blandare51
Judas

Od kiedy komisja smoleńska odkryła funkcję koła Antoni chodzi jak zaczarowany, teraz wszystko musi mieć żelazne koła, nawet piechota nosi ze sobą jakieś koła.
Tańsza, ekologiczna wersja "pociągu" wojskowego:
Kolejny user nabija się z rowerów w armii - to sobie poczytajciehttps://pl.wi(...)owerowy

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Blandare51 -

taie
Blandare51
Judas

Od kiedy komisja smoleńska odkryła funkcję koła Antoni chodzi jak zaczarowany, teraz wszystko musi mieć żelazne koła, nawet piechota nosi ze sobą jakieś koła.
Tańsza, ekologiczna wersja "pociągu" wojskowego:
Kolejny user nabija się z rowerów w armii - to sobie poczytajciehttps://pl.wi(...)owerowy
....aaaaa... tam jeszcze Wilhelma Tella broń używają.....

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): taie -

Blandare51
taie
Blandare51
Judas

Od kiedy komisja smoleńska odkryła funkcję koła Antoni chodzi jak zaczarowany, teraz wszystko musi mieć żelazne koła, nawet piechota nosi ze sobą jakieś koła.
Tańsza, ekologiczna wersja "pociągu" wojskowego:
Kolejny user nabija się z rowerów w armii - to sobie poczytajciehttps://pl.wi(...)owerowy
....aaaaa... tam jeszcze Wilhelma Tella broń używają.....
Kusza to "diabelna" broń - cicha a w rękach fachowca bardziej skuteczna od karabinu.

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Blandare51 -

Myślisz, że w MON fachowca uświadczysz?

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Obobobo -

Nie Antoni chamie.., TYLKO PAN ANTONI.
To po pierwsze, a po drugie twoje Caracale już Zabojady wycofały z produkcji dla siebie i robią tylko dla... frajerów. Zapamiętajcie to sobie wszyscy targowiczanie i niewolnicy kanclerz Merkel.

PS. A propos. Cencuza w Interii działa ???

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Blandare51 -

Obobobo Nie Antoni chamie.., TYLKO PAN ANTONI.
To po pierwsze, a po drugie twoje Caracale już Zabojady wycofały z produkcji dla siebie i robią tylko dla... frajerów. Zapamiętajcie to sobie wszyscy targowiczanie i niewolnicy kanclerz Merkel.

PS. A propos. Cencuza w Interii działa ???
Powiadasz, że szaman smoleński to panisko pełną gębą? A to nie on jest za pogłębiającą się pokraczność naszegogo państwa? Mam już za sobą dobrych parę lat życia i wiem, że na szacunek trzeba zasłuyżyć, a ten jegomość to kłamca i idiota!

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): Blandare51 -

Obobobo Nie Antoni chamie.., TYLKO PAN ANTONI.
To po pierwsze, a po drugie twoje Caracale już Zabojady wycofały z produkcji dla siebie i robią tylko dla... frajerów. Zapamiętajcie to sobie wszyscy targowiczanie i niewolnicy kanclerz Merkel.

PS. A propos. Cencuza w Interii działa ???
Taki wiersz wpadł mi i pasuje pod Twoim postem......

Załączniki:

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): prac124 -

lipkaz I znów wspaniały pomysł , tylko te młoty niby młode , ale tepe jak XiX w XiX wieku. Mamy XXI wiek i wchodzą nowe materiały które zastąpią kilkunastu centymetrowy stalowy pancerz, Podobnie jak kamizelki kuloodporne i hełmy z keblaru zastąpiły stalowe zbroje
średniowiecznego rycerstwa.. Taki pociąg matoły nie podjeżdżał by na odległość wzroku do wroga by strzelać z dział , tylko by był uzbrojony w rakiety ,chałbice , i pociski przeciwlotnicze o zasięgu nawet do 400 km, a jego oczami i uszami byłyby radary , drony , i samoloty rozpoznawcze Avaks.. Taki pociąg liczący kilkadziesiąt wagonów z różnym uzbrojeniem , mógłby być zarówno częścią tarczy antyrakietowej Wisła , obrony wielkich miast , oraz z bliskiej odległości od morza , byłby tarczą morską , a jego oczami i uszami byłyby małe okręty rozpoznawcze. Z Olsztyna lub Gdyni miałby w zasięgu Królewiec. Ciekawe czy już Amerykanie zainteresowali się pana wspaniałym pomysłem pociągów uzbrojonych po zęby jeżdżących wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA.
I strażnik z bronią z oddziałów OTK co 250 m wzdłuż całego toru. Bez ochrony szyn, te szybko zostaną rozmontowane przez kolejarzy, jak zwykle i sprzedane w złomnicy.
Wystarczy dwa pociski z pancerfausta, jeden przed pociągiem a drugi za nim i pociąg już nigdzie nie pojedzie dopóki torów nie naprawią. Widząc, jak są prowadzone prace torowe, zanim naprawią, wojna się skończy - przegraną oczywiście. Do realizacji takiego rezultatu są te wszystkie pozorowane działania.

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): taie -

Obobobo Nie Antoni chamie.., TYLKO PAN ANTONI.
To po pierwsze, a po drugie twoje Caracale już Zabojady wycofały z produkcji dla siebie i robią tylko dla... frajerów. Zapamiętajcie to sobie wszyscy targowiczanie i niewolnicy kanclerz Merkel.

PS. A propos. Cencuza w Interii działa ???
Rozumiem że mówisz o świętym Antonim - tym od zgub.
A znalazł już te zaginione Mistrale ?

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): prac124 -

lipkaz
Judas
lipkaz I znów wspaniały pomysł , tylko te młoty niby młode , ale tepe jak XiX w XiX wieku. Mamy XXI wiek i wchodzą nowe materiały które zastąpią kilkunastu centymetrowy stalowy pancerz, Podobnie jak kamizelki kuloodporne i hełmy z keblaru zastąpiły stalowe zbroje
średniowiecznego rycerstwa.. Taki pociąg matoły nie podjeżdżał by na odległość wzroku do wroga by strzelać z dział , tylko by był uzbrojony w rakiety ,chałbice , i pociski przeciwlotnicze o zasięgu nawet do 400 km, a jego oczami i uszami byłyby radary , drony , i samoloty rozpoznawcze Avaks.. Taki pociąg liczący kilkadziesiąt wagonów z różnym uzbrojeniem , mógłby być zarówno częścią tarczy antyrakietowej Wisła , obrony wielkich miast , oraz z bliskiej odległości od morza , byłby tarczą morską , a jego oczami i uszami byłyby małe okręty rozpoznawcze. Z Olsztyna lub Gdyni miałby w zasięgu Królewiec. Ciekawe czy już Amerykanie zainteresowali się pana wspaniałym pomysłem pociągów uzbrojonych po zęby jeżdżących wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA.
Przyjacielu, we wspaniałej wizji kursującego a ciężko uzbrojeniowego w race pociągu umknęły Ci tory kolejowe po których miałby ów pojazd śmigać po tym łez padole.

Chyba że przed pociągiem będzie jechał kombajn kładący żelazne szlaki a po nim zwijarka tych torów coby rodzimi złomiarze ich nie sprofanowali w chęci zysku.
Czytaj ze zrozumieniem , pociski rakietowe z tego pociągu raziły by cele z odległości 400 km. Zatem stojąc np w pod Tczewem mógłby razić cele na wodzie na lądzie i w powietrzu w okolicach Warszawy , Olsztyna , Poznania , Gdynii i na Bałtyku na 100 km od Helu Władysławowa i nawet Królewca.. Z takiego pociągu można wystrzeliwać rokiety od patriotów po Cruzy. To byłaby tak forteca z wszelkim uzbrojeniem i zaopatrzeniem na żelaznych kołach.
[i][/i]

I nieruchomy wystawiony na wszystkie ataki rakietowe z odległości 500 km. Wystarczy jeden taki pocisk obok i ta zabaweczka się przewróci na bok. Widzisz wtedy działanie urządzeń celowniczych i wyrzutni? Jak?

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): prac124 -

lipkaz
Judas
lipkaz
Judas
lipkaz I znów wspaniały pomysł , tylko te młoty niby młode , ale tepe jak XiX w XiX wieku. Mamy XXI wiek i wchodzą nowe materiały które zastąpią kilkunastu centymetrowy stalowy pancerz, Podobnie jak kamizelki kuloodporne i hełmy z keblaru zastąpiły stalowe zbroje
średniowiecznego rycerstwa.. Taki pociąg matoły nie podjeżdżał by na odległość wzroku do wroga by strzelać z dział , tylko by był uzbrojony w rakiety ,chałbice , i pociski przeciwlotnicze o zasięgu nawet do 400 km, a jego oczami i uszami byłyby radary , drony , i samoloty rozpoznawcze Avaks.. Taki pociąg liczący kilkadziesiąt wagonów z różnym uzbrojeniem , mógłby być zarówno częścią tarczy antyrakietowej Wisła , obrony wielkich miast , oraz z bliskiej odległości od morza , byłby tarczą morską , a jego oczami i uszami byłyby małe okręty rozpoznawcze. Z Olsztyna lub Gdyni miałby w zasięgu Królewiec. Ciekawe czy już Amerykanie zainteresowali się pana wspaniałym pomysłem pociągów uzbrojonych po zęby jeżdżących wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA.
Przyjacielu, we wspaniałej wizji kursującego a ciężko uzbrojeniowego w race pociągu umknęły Ci tory kolejowe po których miałby ów pojazd śmigać po tym łez padole.

Chyba że przed pociągiem będzie jechał kombajn kładący żelazne szlaki a po nim zwijarka tych torów coby rodzimi złomiarze ich nie sprofanowali w chęci zysku.
Czytaj ze zrozumieniem , pociski rakietowe z tego pociągu raziły by cele z odległości 400 km. Zatem stojąc np w pod Tczewem mógłby razić cele na wodzie na lądzie i w powietrzu w okolicach Warszawy , Olsztyna , Poznania , Gdynii i na Bałtyku na 100 km od Helu Władysławowa i nawet Królewca.. Z takiego pociągu można wystrzeliwać rokiety od patriotów po Cruzy. To byłaby tak forteca z wszelkim uzbrojeniem i zaopatrzeniem na żelaznych kołach.
Masz interesujące wizje...skoro pociąg ma jedynie parkować pod Tczewem w celu wystrzelenia rac...czy musi to koniecznie być cały pociąg czy wystarczy jedna zepsuta ciężarówka?
Ma się przemieszczą wedle potrzeb i z racji że posiada pociski o zasięgu 400 km nie musi gonić przeciwnika. Jest to pociąg bo jego masa gwarantuje stabilność przy strzelaniu i jak udało by ci się jeden skoszarowany garnizon liczący 2 tys żołnierzy ze sprzętem uzbrojeniem amunicja kuchnia i spaniem na jednej ciężarówce to byłoby git.
"Lipkaz" naczytał się o wunderwaffe i stąd te paranoje. Wybaczcie mu. Taki już jest autor SF.

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): prac124 -

Blandare51 Zobaczyłem dziś "pancerne" Krakowskie Przedmieście i pewność mam niemal, że pancerny pociąg szykowany jest dla prezesa..... Może trasa wiodła będzie na Wawel?
Wawel trzeba wysprzątać. Powązki czekają. Koło Jaruzelskiego jest miejsce.

Re: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......

Napisał(a): taie -

Judas
lipkaz I znów wspaniały pomysł , tylko te młoty niby młode , ale tepe jak XiX w XiX wieku. Mamy XXI wiek i wchodzą nowe materiały które zastąpią kilkunastu centymetrowy stalowy pancerz, Podobnie jak kamizelki kuloodporne i hełmy z keblaru zastąpiły stalowe zbroje
średniowiecznego rycerstwa.. Taki pociąg matoły nie podjeżdżał by na odległość wzroku do wroga by strzelać z dział , tylko by był uzbrojony w rakiety ,chałbice , i pociski przeciwlotnicze o zasięgu nawet do 400 km, a jego oczami i uszami byłyby radary , drony , i samoloty rozpoznawcze Avaks.. Taki pociąg liczący kilkadziesiąt wagonów z różnym uzbrojeniem , mógłby być zarówno częścią tarczy antyrakietowej Wisła , obrony wielkich miast , oraz z bliskiej odległości od morza , byłby tarczą morską , a jego oczami i uszami byłyby małe okręty rozpoznawcze. Z Olsztyna lub Gdyni miałby w zasięgu Królewiec. Ciekawe czy już Amerykanie zainteresowali się pana wspaniałym pomysłem pociągów uzbrojonych po zęby jeżdżących wzdłuż wschodniego i zachodniego wybrzeża USA.
Przyjacielu, we wspaniałej wizji kursującego a ciężko uzbrojeniowego w race pociągu umknęły Ci tory kolejowe po których miałby ów pojazd śmigać po tym łez padole.

Chyba że przed pociągiem będzie jechał kombajn kładący żelazne szlaki a po nim zwijarka tych torów coby rodzimi złomiarze ich nie sprofanowali w chęci zysku.
Tak jak w Wąchocku sołtys zwija asfalt by im nie ukradli - dobra myśl !
Tylko czy czasem tego już nie wymyślono ? pod postacią gąsienic czołgowych.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Nie caracale, nie flota podwodna, a... pancerny pociąg.... Nowa zabawka Macierewicza......