Reklama

Odrzucone przez Interia360 (42)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 241

Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

Legendy Interii360 – kitek
Słowa kluczowe: Interia360, kitek, komentarze, legendy



Autor artykułów i komentator „kitek” zdobył sławę wchodząc w konflikt z niejakim „tenmenem” w temacie życia seksualnego i problemów rodzinnych, które występują u pingwinów.
Pingwiny są to ptaki zamieszkujące głównie Antarktydę, ale również niektóre ogrody zoologiczne.

Po stronie „tenmena” stanął zdecydowanie inny bardzo znany autor i komentator „askobar7” oraz silna grupa tzw. „homofobów”. W początkowej fazie „wojny o pingwina” kitek pozostał zupełnie odosobniony. Jedynie A.J. zajął neutralne stanowisko i w artykule pt. „Nie naśladujcie pingwinów” zasugerował to na co wskazuje tytuł jego artykułu.



Przełomowym momentem w dziejach kitka był artykuł Papilio pt. „Urodzona w trakcie aborcji”. Kitek stanął na czele zorganizowanej grupy komentatorów, zwolenników dopuszczalności aborcji w przypadkach, w których jest ona dopuszczalna.

Grupa pod dowództwem kitka doprowadziła do tego, że „obrońcy” zostali zmuszeni do wycofania się na z góry upatrzone pozycje.

Podczas tej wojny tenmen, który wyjątkowo poparł kitka, sformułował słynne „twierdzenie o jajecznicy i kurczakach”.

Pokonani nigdy nie darowali kitkowi swojej klęski.



Kolejna wojna zaczęła się gdy kitek niespodziewanie zaprzyjaźnił się z innym legendarnym komentatorem Interii360 „Rollinsem” w związku z artykułem Klary Dudek opublikowanym z okazji Dnia Matki.

Znany cham Rollins wzruszył się tak głęboko pięknym poetyckim tekstem Klary, że kitek wzruszył się wzruszeniem Rollinsa.

To przypieczętowało los kitka. Tenmen i spółka zaczęli organizować polowania z nagonką na kitka i Rollinsa.



W komentarzach kitek nigdy nie odpuszcza. Odpowiada na wszystkie pytania. Cytuje opracowania naukowe. Specjalizuje się w komentowaniu artykułów dotyczących medycyny, psychiatrii i zagadnień okołoaborcyjnych, czasem również religijnych.



W cywilu kitek (naprawdę Piotr T.) pochodzi z Dolnego Śląska. Urodził się w rodzinie, która napłynęła na tamte tereny w związku z działalnością Stalina, Roosevelta i Churchilla.

Po trudnym dzieciństwie i burzliwej młodości wyemigrował na Zachód, który mieści się na południu, gdzie poradził sobie całkiem nieźle. Pracuje w szpitalu i wykłada studentom na Uniwersytecie. Najprawdopodobniej wykłada herezje podobne do tych , które propaguje w Interii.



Tekst nieautoryzowany.



To jest pierwszy artykuł z serii „Legendy Interii360”

Będą następne

INTERIA.PL

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

Wygląda z tego, że żeby "zdobyć sławę" na I360 wystarczy wejść w konflikt lub poprzeć "niejakiego tenmena" lub mieć swoje zdanie na temat jajecznicy z pingwina. No bo kitek wszedł w konflikt, i zasłynął, rolins dołączył i zasłynął, Askobar7 poparł i zasłynął.
Siła rażenia pingwinów jest porażająca. A przynajmniej jajecznicy z pingwina.
Czy będzie autobiografia z wypunktowaniem kiedy ty poparłeś lub wszedłeś w konflikt z tenmenem, żeby też zdobyć sławę na I360? Postaraj się autoryzować własną autobiografię, żeby ktoś nie pomyślał, że pisałeś przez sen lub że jesteś stronniczy.

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

AnonimowyKoment Wygląda z tego, że żeby "zdobyć sławę" na I360 wystarczy wejść w konflikt lub poprzeć "niejakiego tenmena" lub mieć swoje zdanie na temat jajecznicy z pingwina. No bo kitek wszedł w konflikt, i zasłynął, rolins dołączył i zasłynął, Askobar7 poparł i zasłynął.
Siła rażenia pingwinów jest porażająca. A przynajmniej jajecznicy z pingwina.
Czy będzie autobiografia z wypunktowaniem kiedy ty poparłeś lub wszedłeś w konflikt z tenmenem, żeby też zdobyć sławę na I360? Postaraj się autoryzować własną autobiografię, żeby ktoś nie pomyślał, że pisałeś przez sen lub że jesteś stronniczy.

Ja widziałam w szanownej TV film o pingwinach, więc może też coś napiszę i też "zasłynę"? Potem sama z sobą będę komentować pod artykułem i zrobię taki dym, że w TVN 24 o mnie powiedzą! A potem taki Spielberg może jaki film o mnie nakręci? To dopiero jest jazda na całego:)

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

Jest artykuł o tych pingwinach ale wycięto wszystkie posty rolinsa i kitka.
http://interia360.pl/artykul/pingwiny-w-zoo/komentarze,18224
Pozostał tylko jeden post do kitka. Jeszcze pół roku temu był tam taki
gnojownik obu, że pingwinom tylko dzióbki wystawały:)))
Musisz sama znaleźć jakiś temat pingwinowy, żeby "zdobyć sławę":)))
Może np:...
Wpływ stratosferycznej aerodynamiki pingwinów ŚrodkowoAfrykańskich
na poziom artykułów i postów na I360?
Albo popostować z tenmenem. Na plus lub minus.
To do dzieła!!! :)))

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

ARTYKUŁ o kitku był odrzucany 3 razy.

OTO POWODU ODRZUCENIA:

1) Artykuł nie może iść do emisji. Nie masz prawa opisywać i ujawniać jakichkolwiek informacji o żadnym dziennikarzu I360. I to wystarczający argument. Szkoda zachodu pisać kolejne - będą odwalane.

2) Nie będzie następnych tekstów o żadnym DO. Tekst odrzucony z powodu 1. Ujawniania danych o DO bez jego zgody. 2. Ogólnej zasady w naszej zakładce - nie publikujemy tekstów o DO i skierowanych przeciw DO. Jedynym dopuszczalnym powodem publikacji artykułu związanym z jakimś DO jest artykuł polemiczny z jego artykułem, przy czym polemika MUSI być na temat TYLKO I WYŁĄCZNIE tez danego artykułu, bez ŻADNYCH osobistych docinków i szukania "dziadka w Wermachcie". Pozdrawiam

3) Adam, z całym szacunkiem, ale kogo z czytelników obchodzą "wojny" między DO, którzy tu piszą lub komentują? Nie róbmy na siłę kolejnych teorii spiskowych. I nie wiem co ten artykuł miał tu wnieść...Zareklamować Kitka chciałeś?:). Te "legendy" już się wystarczająco rozreklamowały...

4) Adam, krótko i na temat: Regulamin Świadczenia usług przez INTERIA.PL S.A. IX Ochrona prywatności 1. INTERIA.PL gwarantuje Użytkownikom Portalu INTERIA.PL i/lub Serwisów prawo wyboru w zakresie udostępniania informacji, które ich dotyczą. 2. INTERIA.PL w pełni respektuje prawo do prywatności i ochrony danych osobowych Użytkowników. Nie masz prawa podawać pseudo-danych(prawdziwych czy nie) o kimkolwiek. Tyle w temacie.

5) Panie Adamie ale ten tekst nie wnosi niczego odkrywczego, cykl legendy? Proszę zatem odnaleźć prawdziwe legendy - Suchcickiego, Zuzkę czy Pilszyk, może Żmójdzin? To o czmy Pan pisze sugeruje, że 360 źle się dzieje, a tak nie jest, przypominanie dawnych sporów to odgrzebywanie czegoś kompletnie niepotrzebnego. Zresztą przypadkowy czytelnik i tak nie będzie wiedział o co chodzi. NIe chcę nowych-starych konfliktów w serwsie. Przykro mi.

RZECZ SIĘ DZIAŁA NA KILKA DNI PRZED OPUBLIKOWANIEM PRZEZ "Rollinsa" SŁYNNEGO ARTYKUŁU O EKOLOGII.
Sytuacja była bardzo napięta. Tak podpowiadała mi moja sucza intuicja.
Dane autorów opini pomijam (ale każda/y z nich wie chyba co napisał).

DO TYCH, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE TRZEBA PISAĆ LEPSZE ARTYKUŁY:
Ja nie umiem.
JUŻ TAKA GŁUPIA SUNIA JESTEM.

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

SUNIA002
1) Artykuł nie może iść do emisji. Nie masz prawa opisywać i ujawniać jakichkolwiek informacji o żadnym dziennikarzu I360. I to wystarczający argument. Szkoda zachodu pisać kolejne - będą odwalane.

Jeżeli dane podał sam zainteresowany, to argument chybiony. A tak chyba było
[cytat kogo=SUNIA002]
2) Nie będzie następnych tekstów o żadnym DO. Tekst odrzucony z powodu 1. Ujawniania danych o DO bez jego zgody. 2. Ogólnej zasady w naszej zakładce - nie publikujemy tekstów o DO i skierowanych przeciw DO. Jedynym dopuszczalnym powodem publikacji artykułu związanym z jakimś DO jest artykuł polemiczny z jego artykułem, przy czym polemika MUSI być na temat TYLKO I WYŁĄCZNIE tez danego artykułu, bez ŻADNYCH osobistych docinków i szukania "dziadka w Wermachcie". Pozdrawiam[/qupote]
Tu chyba podobnie jak powyżej

SUNIA002
3) Adam, z całym szacunkiem, ale kogo z czytelników obchodzą "wojny" między DO, którzy tu piszą lub komentują? Nie róbmy na siłę kolejnych teorii spiskowych. I nie wiem co ten artykuł miał tu wnieść...Zareklamować Kitka chciałeś?:). Te "legendy" już się wystarczająco rozreklamowały...

Faktem jest, Adam, że przesadzasz z używanie słowa "legendy", nawet jak to będzie w cudzysłowie. Napisz - moi znajomi.

SUNIA002
4) Adam, krótko i na temat: Regulamin Świadczenia usług przez INTERIA.PL S.A. IX Ochrona prywatności 1. INTERIA.PL gwarantuje Użytkownikom Portalu INTERIA.PL i/lub Serwisów prawo wyboru w zakresie udostępniania informacji, które ich dotyczą. 2. INTERIA.PL w pełni respektuje prawo do prywatności i ochrony danych osobowych Użytkowników. Nie masz prawa podawać pseudo-danych(prawdziwych czy nie) o kimkolwiek. Tyle w temacie.

Tu też jakieś te "dane" to tylko autoreklama wspomnianego ludzia.

SUNIA002
5) Panie Adamie ale ten tekst nie wnosi niczego odkrywczego, cykl legendy? Proszę zatem odnaleźć prawdziwe legendy - Suchcickiego, Zuzkę czy Pilszyk, może Żmójdzin? To o czmy Pan pisze sugeruje, że 360 źle się dzieje, a tak nie jest, przypominanie dawnych sporów to odgrzebywanie czegoś kompletnie niepotrzebnego. Zresztą przypadkowy czytelnik i tak nie będzie wiedział o co chodzi. NIe chcę nowych-starych konfliktów w serwsie. Przykro mi.

Że źle się dzieje to widać od dawna. Być może punkt widzenia coś by zmienił? W każdym bądź razie z pewnością skanalizowałby wzajemne oskarżenia w jednym miejscu, tak jak to było przez ponad miesiąc pod artem o homo podpisanym "Rollins". Gdzie indziej z tego powodu było spokojniej przez ten czas.

SUNIA002
RZECZ SIĘ DZIAŁA NA KILKA DNI PRZED OPUBLIKOWANIEM PRZEZ "Rollinsa" SŁYNNEGO ARTYKUŁU O EKOLOGII.

Tu już ci się coś całkiem pokiełabsiło. SŁYNNY ARTYKUŁ O EKOLOGII napisał Trollins a nie Rollins. Niby drobiazg a jednak ma to znaczenie, jak chcesz pisać o personach.

SUNIA002
Sytuacja była bardzo napięta. Tak podpowiadała mi moja sucza intuicja.
Dane autorów opini pomijam (ale każda/y z nich wie chyba co napisał).

DO TYCH, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE TRZEBA PISAĆ LEPSZE ARTYKUŁY:
Ja nie umiem.
JUŻ TAKA GŁUPIA SUNIA JESTEM.

Ja bym z chęcią poznał, nawet tu, twoje zdanie o innych DO, może tylko bez tych "LEGEND" itp określeń. Wiem, że to twoje zdanie, ale spłycasz i pojęcie słowa i ogólną ocenę naprawdę wartościowych DO. Napisz tu cdn. Jak widzisz, nie ma problemu.

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): drCatMrucuss -

[cytat kogo=AnonimowyKoment].

SUNIA002
RZECZ SIĘ DZIAŁA NA KILKA DNI PRZED OPUBLIKOWANIEM PRZEZ "Rollinsa" SŁYNNEGO ARTYKUŁU O EKOLOGII.

Tu już ci się coś całkiem pokiełabsiło. SŁYNNY ARTYKUŁ O EKOLOGII napisał Trollins a nie Rollins. Niby drobiazg a jednak ma to znaczenie, jak chcesz pisać o personach.
[quote ]

Wyszpiegowałem, że to było odrzucone 2010.09.11, 2010.09.12 i 2021.09.13, czyli na kilka dni przed opublikowaniem artykułu pseudo Rollinsa o homo.
Sunia ma zaaawaansowaną sklerozę:)))

A MNIE ODRZUCAJĄ O WIELE, WIELE, WIELE LESZE ARTYKUŁY od tych postów tej sklerozy.

SAMI ZOBACZCIE:

Jak bluszcz. Historia Marii i Magdaleny.

Słowa kluczowe: kobieta, mężczyzna, małżeństwo, pieniądze, miłość, kariera, życzenia noworoczne, rozwód

2011-01-01 22:22:18

(Artykuł MariiMagdaleny trzeba dokładnie przeczytać, komentarze też warto. Bez artykułu Marii jest to zwykła przypowiastka o życiu).



Jest to odpowiedź na artykuł MariiMagdaleny pt. „Eutanazja matrymonialna.”

http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/eutanazja-matrymonialna,41926

Maria poznała Johna Petera Follins’a pierwszego podczas studiów. Chłop spodobał się jej od razu. Odrażający nie był. Pracowity, zdolny, bardzo dobry student. Ten to nadawałby mi się na męża, - pomyślała Maria gdy poznała Johna Petera Follins’a.



John Peter Follins był nieśmiały do kobiet i udało mu się poderwać Marię dopiero na czwartym roku. Wkrótce zostali małżeństwem i narodził się John Peter Follins junior. Maria wiedziała od dziecka, że nie może męczyć się w życiu jak jej matka, kobieta z klasy średniej, która czasami musiała sama gotować mężowi i dzieciom obiad. A nawet chodzić do sklepiku po ogórki na mizerię.

Będąc przeciętnej urody, Maria zdawała sobie sprawę, że na poderwanie miliardera nie ma szans. Wiedziała też, że nie święte garnki lepią, a każdy żołnierz nosi w plecaku buławę marszałkowską.

John Peter Follins poddany odpowiednim zabiegom rokował duże nadzieje na zostanie bogaczem. Mając tak wspaniałą żonę jak ja, nie ma innego wyjścia – myślała sobie Maria.

Muszę tylko powtarzać cztery razy dziennie „YES WE CAN DO IT” i uda mi się na pewno.

Maria zrezygnowała ze swojej dobrze zapowiadającej się kariery naukowej i zajęła się wyłącznie prowadzeniem domu i wychowaniem Johna Petera juniora przy pomocy kucharki i guwernantki.



Z łatwością udało się Marii przekonać Johnny’ego, że musi zostać bogaczem. Zrobiła to przy pomocy swojego osobistego wdzięku. Postępowała według rady swojej babci, która zawsze mówiła – Żeby naród coś osiągnął, to musi być trochę głodny.

Jak bluszcz oplotła swojego kochanego Johnny’ego. Muskając go delikatnie pytała: - Czy już wykończyłeś tych z Brother’s & Son’s? Jesteś taki mądry. Na pewno coś wymyślisz. Kochanie.

I Johm Peter wykończył tych z Brothers & Son’s. Zrobił to dla swojej Mary. Potem John wykończył jeszcze wielu konkurentów i firma Follins Corporation zajęła dominujące miejsce na rynku zielonych skarpetek.



Tak mijał rok za rokiem i prawie że do srebrnego wesela by doszło, gdyby nie Magdalena.

Adwokat za dychę. Gdyby nie tatuś, to nawet komwojażerem by nie została. Zaczęła kręcić się koło Johna. Ładna? Jaka ona tam ładna. Młodsza i tyle. Wiedziała, że interesy tatusia słabo idą i poleciała na kasę. - Tak uważała Maria. – i coś w tym było.

John był już jedynie prezesem zarządu i żył nadzieją, że wreszcie będzie mógł przestać zajmować się sprzedażą zielonych skarpetek. Magdalena spadła mu jak dar z niebios.

Rozwód z Marią kosztował go mnóstwo zdrowia, ale był wolny !!! Mógł ożenić się z Magdaleną. I zrobił to.

Przed ślubem spisali intercyzę. John Peter Follins prezes Follins Corporation też był za tym, żeby to zrobić. Najważniejsze, żeby sprawy finansowe były jasne. Tego nauczyło go życie, a właściwie rozwodzenie się z Marią.



Nie wiem, jak to się stało, że rok później Magdalena postanowiła otruć Johna Petera pierwszego. Kupiła w markecie trutkę na szczury w niebieskim pudełku. Na opakowaniu producent zachwalał, że trutka jest bezwonna, bezsmakowa i No.1 na świecie.

W tym samym czasie Maria również postanowiła otruć Johna Petera pierwszego. Nie mogła mu darować. Gdyby nie ona Maria, do niczego by nie doszedł. Przecież to był człowiek bez ambicji. Gdyby nie ona zostałby komwojażerem. Kupiła w markecie trutkę na szczury w różowym pudełku. Na opakowaniu producent zachwalał, że trutka jest bezwonna, bezsmakowa i No.1 na świecie.



John Peter odwiedzał czasem Marię i Johna Petera juniora. W poniedziałek, gdy się do nich wybierał Magdalena podała mu herbatę zaprawioną trutką na szczury.

Maria przyjęła go chłodno, jak zazwyczaj, ale poczęstowała go ciasteczkami i herbatą zaprawioną trutką na szczury.

Kiedy John wychodził od Marii zobaczył, że jakiś anarchista wydrapuje anarchistyczne hasła na masce jego Maybacha. Ruszył pędem za uciekającym anarchistą. Serce nie wytrzymało. Lekarz pogotowia stwierdził zawał. Reanimacja pacjenta nie powiodła się. John Peter był fizycznie w ogólnie złym stanie. To na skutek przeżyć z ostatniego roku.



.****** ***** ***** ***** ***** ***** ***** ***** *****.



Składam życzenia Noworoczne wszystkim czytelnikom, komentatorom, DO i pracownikom.

Szczególne indywidualne życzenia składam tym, o których myślałem pisząc ten artykuł:

Maskulowi życzę aby w nadchodzącym roku znalazł kobietę swojego życia.

Rollinsowi życzę żeby przerwał ciąg marzeń o skakaniu z kwiatka na kwiatek i podjął męską decyzję, przyjęcia oświadczyn tej, którą sobie wybrał.

MariiMagdalenie życzę, żeby szybko zrobiła doktorat i habilitację, a po przyjęciu propozycji objęcia profesury nie zapominała w swoich publikacjach o powoływaniu się na moje publikacje.

Marianowi-Rumii i Krystianowi Zakrzewskiemu życzę, żeby zostali posłami.

(księżniczka Mariana nie jest żadnym bluszczem i Marian udowodni, że bez bluszczu też można).

Do Siego Roku.

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

To jest jakaś paranoja.
Może każdy będzie publikował swoje odrzucone teksty na forum? W końcu parę osób tu wchodzi, więc nawet jest publika. Powiedzialabym wręcz, że publika jest jakościowo dobra.

A tak swoją drogą, to po kiego grzyba ten tekst o kitku? Kitek jaki jest, każdy widzi. Chyba są tematy wnoszące więcej w życie czytelnikow I360?

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

Frenchie To jest jakaś paranoja.
Może każdy będzie publikował swoje odrzucone teksty na forum? W końcu parę osób tu wchodzi, więc nawet jest publika. Powiedzialabym wręcz, że publika jest jakościowo dobra.

A tak swoją drogą, to po kiego grzyba ten tekst o kitku? Kitek jaki jest, każdy widzi. Chyba są tematy wnoszące więcej w życie czytelnikow I360?

Zrozum Frenchie: ONO CHCE, ŻEBYM JA PISAŁA O PIESKACH.
Takiego WAŁA jak Polska cała.

Re: Odrzucone przez Interia360

Napisał(a): Gość -

Adam, w redakcji została przyjęta zasada, pewnie po jakiejś wpadce, bo do końca nie pamiętam, że nie publikujemy żadnych tekstów o DO, chyba że jest ich zgoda. Nie jesteś jedynym któremu taki tekst odrzucono. Ja sam pamiętam, że odrzuciłem ze dwa takie teksty. Po prostu takie teksty budzą tylko nikomu niepotrzebne animozje. A sam wiesz, że nie sa nam potrzebne konflikty, W wystarczającej liczbie i tak same się rodzą.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Odrzucone przez Interia360