0
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń0
  • Odpowiedzi1
  • Ocen na +0
0 ppt ?

Opowiadanie o Edzie Pawlaku i Jego Zakichanym Życiu .... (2)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Opowiadanie o Edzie Pawlaku i Jego Zakichanym Życiu ....

Napisał(a): ~Olek Pawlak -

Złodziej Ed Pawlak dał się zamknąć w kamienicy Specjalista w okradaniu strychów zamierzał działać od dziś w tej zamożniejszej dzielnicy. Przedtem pracował w bied­nej, co mu przyniosło tylko dwa fartuchy, trzy spódnice i zje­dzoną przez mole chustkę na głowę. Sąd ocenił to wszystko na sześć miesięcy, a Żyd w Lombardzie , dał mu za cały kram 10 zł . Ed Pawlak stał w piwnicy oparty o drzwi i nasłuchiwał, jak dozorczyni, zgasiwszy światło i zamknąwszy dom, odchodzi. By­ła zdaje się młoda, bo zmierzając od bramy do swego miesz­kania nuciła po cichu. Ed Pawlak uznał to za dobry znak. Spot­kał dziś także wóz z sianem , znów dobry omen. Widział też kominiarza i posłał mu całusa. To przynosi szczęście. Wyjął z kieszeni flaszkę taniej nalewki i łyknął. Licha dziel­nica licha nalewka . Tu los się winien odmienić. Przed połud­niem obejrzał sobie nowy teren i stwierdził, że na pierwsze piętro prowadzi pluszowy chodnik. Wszystko wskazuje na to, że mieszkają tu zamożni ludzie, którzy pewnie mają coś niecoś na strychu. Powiedzmy: pościel, odzież. Ten sen o szczęściu zapił porządnym łykiem nalewki i przysiadł na pierwszym schod­ku piwnicy. Był zmęczony; gonili go dziś, w dzielnicy nad rze­ką, policjanci. Chodziło o ręczny wózek nie mający firmowej tabliczki, pozostawiony bez dozoru na ulicy. Ledwie z nim uje­chał parę kroków , musiał uciekać. Nawiał, chwała Bogu, ale czuje się cały jak połamany. Nie ma sprawiedliwości na świe­cie! Na wsi cię łapią za ukradzione ziemniaki z kopca , w mieście policaj. Ed Pawlak znów upił z flaszki i westchnął. W kamienicy panowała cisza i ciemność. Tu, koło piwnicy, nie było zbyt zimno ani zbyt ciepło, ale Ed Pawlak , który posły­szał, jak w nocnej ciszy jego westchnienie ulatuje gdzieś na trzecie piętro, przeszedł dreszcz; przez chwilę pomyślał, co bę­dzie, jeżeli go złapią. Żeby go choć złapali dopiero na zimę ! Już kilka razy zimował w kryminałach. W niektórych mają nawet centralne ! Ciepło ci, najesz się do syta, tylko gorzały brak. Do kurzenia zawsze się coś znajdzie. W piwnicy miauknęła kotka. Ed Pawlak miał już na języku: ki­ci, kici, ale dał spokój. Po co się niepotrzebnie narażać ? Teraz pewnie jeszcze w kamienicy nie śpią, mogłaby go usłyszeć dozorczyni i byłby gotów. Jeszcze by go może sprali ? .Nasłuchiwał, jak kotka łazi za drzwiami i miauczy, jak wlaz­ła gdzieś na węgiel, który z hukiem zaczai się sypać w dół. Pieroński kot ! Narobi łomotu, ludzie z ulicy gotowi pomyśleć, że w piwnicy jest złodziej. Edowi Pawlakowi wydało się wstrętne, że ludzie mogliby go posądzić o chęć włamania do piwnicy. Każdy potrafi okraść piwnicę, ale strych ! Aż drgnął ze złości, tak że mu wytrychy zadzwoniły w kie­szeni. Kotka za drzwiami zlękła się. Ed Pawlak dosłyszał, jak ucie­ka, przewracając po drodze jakiś ciężki przedmiot. Hałas wy­wołany upadkiem słychać było w całym domu. Zgarbiony nasłuchiwał. Echo huczało w kamienicy i z wol­na zamierało. Nie ozwał się żaden głos. Uspokoił się i pociągnął z flaszki. Gdyby go, nie daj Boże, złapali, niechaj chociaż flacha będzie pusta. Już by mu nie dali dopić !. W kamienicy odezwał się dzwonek. Dzwonią na dozorczynię pomyślał Ed Pawlak i znów się sku­lił, jakby nie chciał nic widzieć wokół siebie. Z mieszkania dozorcy błysnęło światło, rozległo się człapa­nie pantofli i szelest sukni. Dozorczyni szła otwierać. Ed Pawlak nie śmiał nawet oddychać, żeby nie zwrócić na siebie uwagi. Smuga światła załamywała się o poręcz schodów wiodących z parteru i padała aż na dół, naprzeciw Eda Pawlaka .
— Słyszałem hałas w piwnicy — mówił ktoś w sieni. — Zda­wało mi się, jakby tam byli złodzieje.
— To koty, panie radco — powiedziała dozorczyni. — Każ­dego dnia tak harcują w piwnicy. A na strychu ! Tam dopiero rajcują, jak diabli na swoim weselu. Edowi Pawlakowi spadł kamień z serca .
INTERIA.PL
« Wróć do tematów
Do góry strony: Opowiadanie o Edzie Pawlaku i Jego Zakichanym Życiu ....