Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
a ostatni przypadek z zaginięciem chłopaka (studenta UMCS) którego odnaleziono po kilku tyg..???nie wiem dokładnie ale to chyba byl ewidentny przypadek takiej własnie działalności..;/
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
no wlasnie chodzilo mi m.i. o tego chłopaka - ale jakos ostatnio przycichlo o tych porwaniach
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
ja slyszalem,podobno policja ma duzo takich przypadkow ale nie naglasnia bo boji sie ze bedzie panika w miescie.
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
Będąc jeden jedyny raz w Lublinie,po przyjeżdzie na dworzec PKSu w Lublinie,to po paru minutach oczekiwania na przyjazd znajomych można się najeść strachu w pieronyile tam podejrzanych typów się kręci ,trzeba mieć oczy z tyłu z boku i jeszcze nie wiadomo co może tam człowieka spotkać,po prostu strach.ALE Lublin jako miasto bardzo mi się spodobało i nawet chciałbym tam mieszkać,choć do lublina mam 550km,podobał mi się również Chełm też ciekawe miasto,wogóle po pierwszeej wizycie na wschodzie kraju bardzo mi się tam podobało a ludzie którzy mnie gościli byli bardzo serdeczni i przyjażni.POZa strachem z dworca pobyt tam bardzo miło wspominam.
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
Znajoma z Warszawy opowiadała o dziecku jej przyjacół które zostało porwane z marketu i uśpione podrzucone pod drzwi ich domu ale bez nerki. kilka dni wcześniej dziecko było na badaniach. Nikt nie robi takich rzeczy w ciemno i bez doświadczenia. Niedawno słyszałem o innym dziecku porwanym w innym miejscu ale w podobny sposób. Nie wyobrażam sobie takich działań bez udziału doświadczonego lekarza.
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
mój Boże co się dzieje na tym świecie... nie bede komentować dalej bomi się w głowie nie mieści -szok :(
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
Ja pamietam jak 6-7 lat temu bardzo glosno bylo podobnych przypadkach w mojej rodzinnej wiosce w bylym zamojskim.
Pamietam jak u nas na wsi wrzalo od podobnych opowiesci-podobno naoczni swiadkowie widzieli kilka porwan kobiet wprost np.z przystanku autobusowego.Pojawily sie tego typu artykuly w gazetach.Ponadto wszedzie krazyly opowiesci typu"znaleziono ZNOWU zwloki w lesie kilka kilometrow stad;-calkowicie ograbione z narzadow wewnetrznych...".Podobno na ten temat byly audycje telewizyjne(programy typu "997").Na wsiach zamojszczyzny byla prawdziwa panika.Kobiety unikaly wychodzenia po zmroku,a nawet za dnia chodzily"w obstawie".Wykluczone byly samotne postoje na przystankach autobusowych.
Nie wiem ile w tym prawdy,bo juz w Chelmie nikt o niczym takim nie slyszal.
W wioskach na zamojszczyznie nikt o niczym innym nie mowil jak o porywaniu ludzi na narzady.W miastach ludzie o niczym nie slyszeli.
Nie wiem ile w tym prawdy.Podobno -jak ktos juz wspomnial-robiono wszystko by w/w sprawy zatuszowac i nie siac paniki w kraju:-).
Do tej pory mnie ta sprawa fascynuje.Moze ktos wie cos ciekawego ?Ktos z Zamojszczyzny???
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): ganjamafia -
SZOK!! Ostatnio znaleziono głowę sajczycach 2 młode osoby bez narządów w chełmie 1 koło cycowa 1 w dubecznie i w sobiborze . chodzą pogłoski ze to ukraincy ale nie wiem czy to prawda.
Re: Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): HiroSim -
Ja sądzę że z tym jest coś nie tak i że to zwykła bajka. Ja na przykład mógłbym rzucić hasło że moją matkę porwali dla organów a ona ma np. angine i leży w domu.
Porwania na narządy? w lubelskim
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link
ostatnio chodzą po mieście plotki, że jest niby jakaś grupa, która porywa młodych ludzi, zabija ich i zabiera narządy na przeszczep - słysliście coś o tym, co o tym myślicie?