Reklama

Komentarze (16)

Dodaj komentarz

Napisał(a): Fedyy -

jazda z rodzicami uchroni od wypadku? niby w jaki sposob? skoro dostała prawo jazdy to chyba potrafi jeździć prawda?
Odpowiedź (0)

Napisał(a): kaśka -

Bardzo słuszna postawa rodziców! Mam 24 lata, prawo jazdy od 2,5 roku, ale za to w tym czasie wyjeżdżonych ponad 50tys. km. Jak na młodą osobę, jezdżę więc dużo. Przez pierwszy rok (cały!) jeździłam samochodem tylko w towarzystwie rodziców i uważam, że to bardzo dobry pomysł! Mnóstwo cennych rad, które w tym czasie usłyszałam wpłynęło korzystnie na sposób, w jaki jeżdżę dzisiaj . Prowadzenie auta to przecież oprócz umiejętności (zaraz po kursie nie posiada się ich dużo...) również dobre nawyki, doświadczenie i zdrowy rozsądek. 17-latka to jeszcze dziecko i taki też ma sposób myślenia, dlatego również jazdę samochodem traktuje jak zabawę. Niestety, w samochodzie nie ma miejsca na niedojrzałość - tu chodzi o życie nie tylko swoje, ale też innych. Młody człowiek nie zdaje sobie sprawy, że tu o życiu decydują czasami ułamki sekund. Czy wie jak żyć z myślą, że komuś zrobiło się krzywdę? W pełni popieram Państwa decyzję i myślę, że córka sama zrozumie jej pozytywne skutki, jak dorośnie. Na pewno będzie wdzięczna! Póki co, odradzałabym w ogóle jazdę w towarzystwie koleżanek. To chyba najbardziej niebezpieczna forma nauki - dużo pokus aby zaimponować rówieśnikom, pokazać, ze się jest odważnym, szybkim i z refleksem. Może się to skończyć tragicznie. Pozdrawiam i szerokości!
Odpowiedź (0)

Napisał(a): Anna -

Masz racje, nie powinnaś dawać do razu dziecku samochodu, powinnaś z nią za to dużo jeździć choćby nawet do sklepu a do czasu do czasu na bardzo długie wycieczki. Niech twoja córka najpierw się przyzwyczai do jazdy samochodem po drodze.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): gosc -

to nie prawda ze osoba po zdaniu prawa jazdy jest niedoswiadczona ja po zdaniu prawa jazdy a 2 dni od odebrania dokumentu pojechalem do wloch na zbiory i jakos wrucilem caly kazda osoba musi zostac rzucona na gleboka wode bo inaczej sie nie dowie czy poradzi sobie w zyciu a jak wie ze sobie nie da rady i nie jest pewna swoich umiejetnosci to niech sie za jazde samochodem bo beda jezdzic jak dziadki i beda same wypadki
Odpowiedź (0)

Napisał(a): xxx -

Z dobrą jazdą za kółkiem jest jak w tym dowcipie o filharmonii - jak się tam dostać? ĆWICZYĆ!! Więc nie rób sobie wyrzutów, że nie pozwalasz córce od razu wskoczyć na głęboką wodę. Moja córka też zdała za pierwszym podejściem w wieku 18 lat, a po zdaniu wzorowo matury - dostała małe autko, ale przez pierwsze 3 miesiące nie wsiadła sama. Inna sprawa, że mąż jest bardziej surowym nauczycielem, wiem coś o tym, i dopiero egzamin zaliczony u taty upewnił nas, że możemy jej zaufać, że nawet w sytuacji stresowej sobie poradzi. I chociaż o tego czasu minęło już 10 lat, ja mimo wszystko drżę, gdy słyszę o jakimś wypadku z udziałem młodych ludzi, którym zabrakło wyobraźni. Nas, rodziców zawsze to tak będzie ruszać! CIERPLIWOŚCI - rada dla córki.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): mis -

Znam to z autopsji,najtrudniej rodzicom powiedziec latorosli wez samochod. Niestety trzeba sie przelamac,jest to trudne ale im wczesniej to nastapi tym lepiej. Jezdzac z corka zawsze bedzdiecie widzieli jej niedoskonalosc. Trzeba tylko powiedzec corce ze siadajac za kierownice bierzec za wszysko odpowiedzialnosc.
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): ewa -

Ja zdałam prawko dość późno, bo dopiero po studiach jak zaczęłam pracować. Mieliśmy wtedy dość stary samochód i na początku jeździłam z tatą, ale np. tylko w niedziele - kiedy był mniejszy ruch. Po jakimś czasie zaczęłam jeździć z mamą do hipermarketów (moja mama nie ma prawa jazdy i generalnie boi się jeździć samochodem, więc było to dla niej wielkie przeżycie :), zdarzały się też sytuacje że pojechałam po rodziców odebrać ich z teatru czy z jakiejś imprezy. Potem zmieniliśmy samochód na dużo lepszy i ja sama trochę bałam się jeździć (zwłaszcza parkować). Teraz dostałam ten samochód w spadku i nawet mama już sama chce żeby ją gdzieś zawieźć :)
Odpowiedź (0)

Napisał(a): Ania -

Niestety, ale nasz system uczenia jazdy nie jest dobry. Uczy się idiotycznych manewrów parkowania z jedną możliwością korekcji, ale w praktyce wychodzi duża nieznajomość nie tyle przepisów, ale umiejętności odnalezienia się. Dlatego uważam, że lepiej pojeździć z kimś innym, doświadczonym.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): mmm -

jak zdała egzamin to może prowadzić. ja jeździłam wszędzie sama, najpierw do szkoły, potem na zakupy i tak poszło. jeżeli dziewczyna jest nie głupia, to zdaje sobie sprawę że może zabić siebie i innych. a jak tego nie rozumie to znaczy że nie powinna mieć prawka. nie wiem jak będzie z moim dzieckiem, on zdaje za kilka lat, ale myślę że pozwolę mu prowadzić samemu, jak nie będzie szalał.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): luna -

głupie zachowanie, jeżdżąc z kimś kto już ma prawo jazdy nie zwraca się tak wielkiej uwagi na jazdę jak jadąc samemu, przekonałam się o tym sama jak musiałam wrócić sama do domu jakieś 100 km drogą S1 bo zostawiłam pasażera w Częstochowie na dworcu lub jak musiałam pojechać sama do miasta w którym nigdy wcześniej nie byłam były to Gliwice kto był to wie, jadąc samemu zwraca się o wiele większą uwagę na to co się dzieje na drodze, znaki i inne rzeczy, a jadąc z kimś wychodzi się z założenia, że jak jest to pomoże i co to za nauka....
Odpowiedź (0)
Dodaj komentarz