133
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń786
  • Odpowiedzi92
  • Ocen na +134
133 ppt ?

QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY. (93)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): sznoldyn -

...no faktycznie... przydałoby się dla "pieprzu" - rzucić jakąś ku... ą? :)...
RF1 Właśnie wysłałem "łaskawe zapytanie" i "gorącą prośbę" do naszych miłościwie nam moderujących- zobaczymy, jaka będzie reakcja. A swoją drogą, Sznoldynie, może problemem jest to, że za mało tu, u nas, "kup kamieni" i podobnych określeń? Może, jakbyśmy od czasu do czasu podgrzali atmosferę jakąś solidną "...urwą", jakimś soczystym "wujem", albo "w de ...nym takim owakim", to by nas nie ruszali? Bo, szczerze mówiąc, z tymi naszymi "cholerami" od czasu do czasu to jesteśmy jacyś tacy...ja wiem? Nie za bardzo "tryndy"? :-)))

sznoldyn koniecznie Panie Gospodarzu :)... bo posty w oczach nikną :)... swoją drogą - to ciekawostka... antysemickie są... albo może faszystkowskie, pełne obelg i nienawiści?... hmm...
RF1
SaturdayTwelve
sznoldyn ...a tak zupełnie na marginesie - co najmniej "parę" postów stąd wyparowało... i czego jak czego - ale pewny jestem na 100% że za zniknięciami nie stał autor wątku...
Zniknęły moje dwa posty.Drugi z fragmentem międzynarodówki dlatego dobrze go pamiętam.Gdzie są i z jakiego powodu zostały usunięte?
No więc właśnie, mamy tu, jak widzę, jakiegoś kłusownika. No cóż, trzeba będzie uderzyć do nadleśnictwa o interwencję.
INTERIA.PL

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): banjaluka -

Witam szanownych zebranych .

Padło tu pytanie QUO VADIS EUROPO ? , odpowiedź jest taka , Europa donikąd nie zmierza , Europa dziecinnieje.
Interia to portal niemiecki , spojrzyjcie całościowo , co według Interii zajmuje czytelnika , jakieś błahostki , plotki , poczytajcie komentarze czytelników , celowo są tak dobierane , żeby wykazać ignorancję i prostactwo ?
A jak wygląda prasa , dziennikarze już nie przedstawiają faktów , dziennikarze fakty komentują zgodnie z polityką właścicieli gazet i pism .
Europa przestała traktować życie poważnie , jak rzekłem dziecinnieje i obawiam się , że przyjdą dorośli o innej karnacji skóry i spuszczą tęgi wp...dol ,po którym Europa już się nie podniesie.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): taie -

RF1

To prawda, imperia kolonialne wyszły z II wojny Światowej osłabione nie tylko finansowo i gospodarczo, ale również z wielką traumą spowodowaną potworną ilością ofiar, co zaowocowało tym, że ci, którzy przeżyli, byli bardziej ustępliwi wobec swoich dzieci, i mniej od nich wymagający, dzięki czemu wyrosło pokolenie '68, rozpieszczone, roszczeniowe, i podatne na manipulację, a był to szczyt zimnej wojny, więc manipulatorów, zwłaszcza z pod znaku sierpa i młota, nie brakowało. Sadzę, że już wtedy próbowano wdrożyć plan całkowitej destabilizacji Zachodniej Europy, ale na szczęście dla Europy, żyli jeszcze ludzie pokroju generała De Gaulle'a, i inni "twardziele" ze starej, przedwojennej jeszcze, szkoły, którzy potrafili wziąć rozwydrzoną, komunizującą gówniarzerię, za twarz, i zaprowadzić porządek. Ale ta "gówniarzeria" nie zniknęła, ona tylko dostała nowe rozkazy, w rodzaju "nie walczcie z policją- zostańcie policjantami". No i mamy dziś tego efekty- duża część Europejskich "liderów" ma swoje czerwone "korzonki" właśnie w wydarzeniach 1968 roku z czego większość ich "poddanych" nawet nie zdaje sobie sprawy.
Kiedyś był taki dowcip, że ZSRR jest jak amor- goły, uzbrojony po zęby, i wszystkim narzuca swą miłość. Wygląda na to, że teraz jankesi są takim "amorkiem" :-) A Chińczycy są cierpliwi i metodyczni, planują na kilkadziesiąt lat wprzód, bo dzięki systemowi politycznemu, nie czują presji najbliższych wyborów, ale ta presja sprawia, że jankesi właśnie są tacy "rozbiegani".
Prawie sie z tobą zgodzę z jednym wyjątkiem.
Sowieci nie musieli w tym maczać swych łap - wystarczyło znudzenie dobrami materialnymi, narkotyki , moda na "dzieci kwiaty" , Rock and roll , upadek autorytetów.
"Zachód" rozkładał się od wewnątrz.
A jeszcze odrobinę sie przyczynili Lem, Asimov.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): SaturdayTwelve -

Jak to wyjaśniał Jurij Bezmienow na działalność stricte szpiegowską szło max 20% budżetu kgb.Cała reszta szła na rozwalanie zachodu od wewnątrz na ogólnie mówiąc degeneracje i rozkład tych społeczeństw,narodów i państw.Np. finansowanie ruchów pacyfistycznych,lewackich,anarchistycznych,na ruchy na rzecz rozbrojenia,na ruchy zielonych,na ruchy lgbt,przeciwko atomowe,na związki zawodowe itd. itp.Wszystko to teraz właśnie przynosi największy plon.Komunizm przegrał wyścig gospodarczy a nawet zbrojeń.Ale doszczętnie zdąrzył zatruć swojego kapitalistycznego przeciwnika.W latach 70 w USA zrealizowano ostatnie postulaty amerykańskiej partii komunistycznej z lat 20tych.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

No dobra, niech będzie, dla dobra dyskusji:

sznoldyn ...no faktycznie... przydałoby się dla "pieprzu" - rzucić jakąś ku... ą? :)...
RF1 Właśnie wysłałem "łaskawe zapytanie" i "gorącą prośbę" do naszych miłościwie nam moderujących- zobaczymy, jaka będzie reakcja. A swoją drogą, Sznoldynie, może problemem jest to, że za mało tu, u nas, "kup kamieni" i podobnych określeń? Może, jakbyśmy od czasu do czasu podgrzali atmosferę jakąś solidną "...urwą", jakimś soczystym "wujem", albo "w de ...nym takim owakim", to by nas nie ruszali? Bo, szczerze mówiąc, z tymi naszymi "cholerami" od czasu do czasu to jesteśmy jacyś tacy...ja wiem? Nie za bardzo "tryndy"? :-)))

sznoldyn koniecznie Panie Gospodarzu :)... bo posty w oczach nikną :)... swoją drogą - to ciekawostka... antysemickie są... albo może faszystkowskie, pełne obelg i nienawiści?... hmm...
RF1
SaturdayTwelve
sznoldyn ...a tak zupełnie na marginesie - co najmniej "parę" postów stąd wyparowało... i czego jak czego - ale pewny jestem na 100% że za zniknięciami nie stał autor wątku...
Zniknęły moje dwa posty.Drugi z fragmentem międzynarodówki dlatego dobrze go pamiętam.Gdzie są i z jakiego powodu zostały usunięte?
No więc właśnie, mamy tu, jak widzę, jakiegoś kłusownika. No cóż, trzeba będzie uderzyć do nadleśnictwa o interwencję.
Załączniki:

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): kiker -

No co ... komisarz Polka zarządza prostą decyzją, "dla dobrych, uczciwych Polakom zakaz posiadanie broni"-, jakoby To ONI są przyczyną napadów terrorystycznych, nie mogą użyć legalnej broni do obrony - to jest w państwach EU-Polska jest najbardziej rozbrojona- nawet już jedną świnkę nie można w rytualnym staropolskim uboju zabić wcześniej ogłuszając, ale koszernie lub halal można... Fakt, nie zła Schizofrenia w tą stronę, ale przy takim "stawisku", gdzie się "zarabia" takie wielkie pieniądze miesięcznie- to zrobi... Przecież nikt się nie dowie...

Ciekawi mnie kiedy rdzeni mieszkańcy zachodniej Europy będą prosić o wizę w Polsce...Amerykańscy siedzą w rezerwatach...

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

banjaluka Witam szanownych zebranych .

Padło tu pytanie QUO VADIS EUROPO ? , odpowiedź jest taka , Europa donikąd nie zmierza , Europa dziecinnieje.
Interia to portal niemiecki , spojrzyjcie całościowo , co według Interii zajmuje czytelnika , jakieś błahostki , plotki , poczytajcie komentarze czytelników , celowo są tak dobierane , żeby wykazać ignorancję i prostactwo ?
A jak wygląda prasa , dziennikarze już nie przedstawiają faktów , dziennikarze fakty komentują zgodnie z polityką właścicieli gazet i pism .
Europa przestała traktować życie poważnie , jak rzekłem dziecinnieje i obawiam się , że przyjdą dorośli o innej karnacji skóry i spuszczą tęgi wp...dol ,po którym Europa już się nie podniesie.
Czytałem kiedyś opowiadanie SF, w którym naukowcy odkryli miasteczko całkowicie pozbawione przemocy, i postanowili sprawdzić, co za tym stoi. Witaj, Banjaluko. Po wielu badaniach doszli do wniosku, że to jakiś czynnik w lokalnym źródle wody, więc postanowili go wydestylować i rozprowadzić na całej planecie za pomocą, bodajże, wybuchu wulkanu, oczywiście w imię powszechnego dobra- jak postanowili, tak zrobili. A że nie do końca przebadali to swoje "lekarstwo na przemoc", to efekty były raczej marne- wkrótce cała populacja zapadła na chorobę Alzheimera. Lek, w za dużym stężeniu, okazał się trucizną, i co prawda usunął przemoc wśród ludzi, ale przy okazji usunął też całą resztę, która czyniła z nich istoty inteligentne. Europa dziś wygląda tak, jakby w jej centrum wybuchł swego czasu podobny wulkan.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

taie
RF1

To prawda, imperia kolonialne wyszły z II wojny Światowej osłabione nie tylko finansowo i gospodarczo, ale również z wielką traumą spowodowaną potworną ilością ofiar, co zaowocowało tym, że ci, którzy przeżyli, byli bardziej ustępliwi wobec swoich dzieci, i mniej od nich wymagający, dzięki czemu wyrosło pokolenie '68, rozpieszczone, roszczeniowe, i podatne na manipulację, a był to szczyt zimnej wojny, więc manipulatorów, zwłaszcza z pod znaku sierpa i młota, nie brakowało. Sadzę, że już wtedy próbowano wdrożyć plan całkowitej destabilizacji Zachodniej Europy, ale na szczęście dla Europy, żyli jeszcze ludzie pokroju generała De Gaulle'a, i inni "twardziele" ze starej, przedwojennej jeszcze, szkoły, którzy potrafili wziąć rozwydrzoną, komunizującą gówniarzerię, za twarz, i zaprowadzić porządek. Ale ta "gówniarzeria" nie zniknęła, ona tylko dostała nowe rozkazy, w rodzaju "nie walczcie z policją- zostańcie policjantami". No i mamy dziś tego efekty- duża część Europejskich "liderów" ma swoje czerwone "korzonki" właśnie w wydarzeniach 1968 roku z czego większość ich "poddanych" nawet nie zdaje sobie sprawy.
Kiedyś był taki dowcip, że ZSRR jest jak amor- goły, uzbrojony po zęby, i wszystkim narzuca swą miłość. Wygląda na to, że teraz jankesi są takim "amorkiem" :-) A Chińczycy są cierpliwi i metodyczni, planują na kilkadziesiąt lat wprzód, bo dzięki systemowi politycznemu, nie czują presji najbliższych wyborów, ale ta presja sprawia, że jankesi właśnie są tacy "rozbiegani".
Prawie sie z tobą zgodzę z jednym wyjątkiem.
Sowieci nie musieli w tym maczać swych łap - wystarczyło znudzenie dobrami materialnymi, narkotyki , moda na "dzieci kwiaty" , Rock and roll , upadek autorytetów.
"Zachód" rozkładał się od wewnątrz.
A jeszcze odrobinę sie przyczynili Lem, Asimov.
Och, a ja myślę, że to głównie sowieci za tym stali, jako główni zainteresowani zniszczeniem politycznego i gospodarczego przeciwnika, na terytorium którego stacjonowały dodatkowo wojska amerykańskie, i gdzie była rozlokowana amerykańska broń atomowa gotowa wysmażyć im siedzenia na pierwszy sygnał o jakichś agresywnych pomysłach- i to zanim byliby gotowi odpowiednio zareagować. To był dla bloku komunistycznego szach i mat, którego nie mogli rozwiązać militarnie od zewnątrz, więc postanowili go rozwiązać agenturalnie od wewnątrz. Owszem, do "rewolucji '68 roku" przyłączyli się wszyscy znudzeni dobrobytem, który uważali za oczywisty, i na który nie musieli zapracować, bo odziedziczyli go po swoich "zacofanych" rodzicach, którzy nie umieli niczego odmówić swoim rozbrykanym, wymachującym czerwoną książeczką Mao, pociechom- mogę się założyć, że rok życia w komunistycznym "raju" wyleczyłby ich dożywotnio z tej choroby.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

SaturdayTwelve Jak to wyjaśniał Jurij Bezmienow na działalność stricte szpiegowską szło max 20% budżetu kgb.Cała reszta szła na rozwalanie zachodu od wewnątrz na ogólnie mówiąc degeneracje i rozkład tych społeczeństw,narodów i państw.Np. finansowanie ruchów pacyfistycznych,lewackich,anarchistycznych,na ruchy na rzecz rozbrojenia,na ruchy zielonych,na ruchy lgbt,przeciwko atomowe,na związki zawodowe itd. itp.Wszystko to teraz właśnie przynosi największy plon.Komunizm przegrał wyścig gospodarczy a nawet zbrojeń.Ale doszczętnie zdąrzył zatruć swojego kapitalistycznego przeciwnika.W latach 70 w USA zrealizowano ostatnie postulaty amerykańskiej partii komunistycznej z lat 20tych.
Jak widać, nie były to pieniądze wyrzucone w błoto. Choroba nadal się panoszy, a nawet mutuje. Oni się tak łatwo nie poddadzą.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): taie -

RF1
taie
RF1

To prawda, imperia kolonialne wyszły z II wojny Światowej osłabione nie tylko finansowo i gospodarczo, ale również z wielką traumą spowodowaną potworną ilością ofiar, co zaowocowało tym, że ci, którzy przeżyli, byli bardziej ustępliwi wobec swoich dzieci, i mniej od nich wymagający, dzięki czemu wyrosło pokolenie '68, rozpieszczone, roszczeniowe, i podatne na manipulację, a był to szczyt zimnej wojny, więc manipulatorów, zwłaszcza z pod znaku sierpa i młota, nie brakowało. Sadzę, że już wtedy próbowano wdrożyć plan całkowitej destabilizacji Zachodniej Europy, ale na szczęście dla Europy, żyli jeszcze ludzie pokroju generała De Gaulle'a, i inni "twardziele" ze starej, przedwojennej jeszcze, szkoły, którzy potrafili wziąć rozwydrzoną, komunizującą gówniarzerię, za twarz, i zaprowadzić porządek. Ale ta "gówniarzeria" nie zniknęła, ona tylko dostała nowe rozkazy, w rodzaju "nie walczcie z policją- zostańcie policjantami". No i mamy dziś tego efekty- duża część Europejskich "liderów" ma swoje czerwone "korzonki" właśnie w wydarzeniach 1968 roku z czego większość ich "poddanych" nawet nie zdaje sobie sprawy.
Kiedyś był taki dowcip, że ZSRR jest jak amor- goły, uzbrojony po zęby, i wszystkim narzuca swą miłość. Wygląda na to, że teraz jankesi są takim "amorkiem" :-) A Chińczycy są cierpliwi i metodyczni, planują na kilkadziesiąt lat wprzód, bo dzięki systemowi politycznemu, nie czują presji najbliższych wyborów, ale ta presja sprawia, że jankesi właśnie są tacy "rozbiegani".
Prawie sie z tobą zgodzę z jednym wyjątkiem.
Sowieci nie musieli w tym maczać swych łap - wystarczyło znudzenie dobrami materialnymi, narkotyki , moda na "dzieci kwiaty" , Rock and roll , upadek autorytetów.
"Zachód" rozkładał się od wewnątrz.
A jeszcze odrobinę sie przyczynili Lem, Asimov.
Och, a ja myślę, że to głównie sowieci za tym stali, jako główni zainteresowani zniszczeniem politycznego i gospodarczego przeciwnika, na terytorium którego stacjonowały dodatkowo wojska amerykańskie, i gdzie była rozlokowana amerykańska broń atomowa gotowa wysmażyć im siedzenia na pierwszy sygnał o jakichś agresywnych pomysłach- i to zanim byliby gotowi odpowiednio zareagować. To był dla bloku komunistycznego szach i mat, którego nie mogli rozwiązać militarnie od zewnątrz, więc postanowili go rozwiązać agenturalnie od wewnątrz. Owszem, do "rewolucji '68 roku" przyłączyli się wszyscy znudzeni dobrobytem, który uważali za oczywisty, i na który nie musieli zapracować, bo odziedziczyli go po swoich "zacofanych" rodzicach, którzy nie umieli niczego odmówić swoim rozbrykanym, wymachującym czerwoną książeczką Mao, pociechom- mogę się założyć, że rok życia w komunistycznym "raju" wyleczyłby ich dożywotnio z tej choroby.
Sowieci raczej tylko skorzystali z okazji - robili dokładnie to samo co Mosad i CIA na ich terenie
(choćby u nas w latach 80-tych)

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

taie
RF1
taie
RF1

To prawda, imperia kolonialne wyszły z II wojny Światowej osłabione nie tylko finansowo i gospodarczo, ale również z wielką traumą spowodowaną potworną ilością ofiar, co zaowocowało tym, że ci, którzy przeżyli, byli bardziej ustępliwi wobec swoich dzieci, i mniej od nich wymagający, dzięki czemu wyrosło pokolenie '68, rozpieszczone, roszczeniowe, i podatne na manipulację, a był to szczyt zimnej wojny, więc manipulatorów, zwłaszcza z pod znaku sierpa i młota, nie brakowało. Sadzę, że już wtedy próbowano wdrożyć plan całkowitej destabilizacji Zachodniej Europy, ale na szczęście dla Europy, żyli jeszcze ludzie pokroju generała De Gaulle'a, i inni "twardziele" ze starej, przedwojennej jeszcze, szkoły, którzy potrafili wziąć rozwydrzoną, komunizującą gówniarzerię, za twarz, i zaprowadzić porządek. Ale ta "gówniarzeria" nie zniknęła, ona tylko dostała nowe rozkazy, w rodzaju "nie walczcie z policją- zostańcie policjantami". No i mamy dziś tego efekty- duża część Europejskich "liderów" ma swoje czerwone "korzonki" właśnie w wydarzeniach 1968 roku z czego większość ich "poddanych" nawet nie zdaje sobie sprawy.
Kiedyś był taki dowcip, że ZSRR jest jak amor- goły, uzbrojony po zęby, i wszystkim narzuca swą miłość. Wygląda na to, że teraz jankesi są takim "amorkiem" :-) A Chińczycy są cierpliwi i metodyczni, planują na kilkadziesiąt lat wprzód, bo dzięki systemowi politycznemu, nie czują presji najbliższych wyborów, ale ta presja sprawia, że jankesi właśnie są tacy "rozbiegani".
Prawie sie z tobą zgodzę z jednym wyjątkiem.
Sowieci nie musieli w tym maczać swych łap - wystarczyło znudzenie dobrami materialnymi, narkotyki , moda na "dzieci kwiaty" , Rock and roll , upadek autorytetów.
"Zachód" rozkładał się od wewnątrz.
A jeszcze odrobinę sie przyczynili Lem, Asimov.
Och, a ja myślę, że to głównie sowieci za tym stali, jako główni zainteresowani zniszczeniem politycznego i gospodarczego przeciwnika, na terytorium którego stacjonowały dodatkowo wojska amerykańskie, i gdzie była rozlokowana amerykańska broń atomowa gotowa wysmażyć im siedzenia na pierwszy sygnał o jakichś agresywnych pomysłach- i to zanim byliby gotowi odpowiednio zareagować. To był dla bloku komunistycznego szach i mat, którego nie mogli rozwiązać militarnie od zewnątrz, więc postanowili go rozwiązać agenturalnie od wewnątrz. Owszem, do "rewolucji '68 roku" przyłączyli się wszyscy znudzeni dobrobytem, który uważali za oczywisty, i na który nie musieli zapracować, bo odziedziczyli go po swoich "zacofanych" rodzicach, którzy nie umieli niczego odmówić swoim rozbrykanym, wymachującym czerwoną książeczką Mao, pociechom- mogę się założyć, że rok życia w komunistycznym "raju" wyleczyłby ich dożywotnio z tej choroby.
Sowieci raczej tylko skorzystali z okazji - robili dokładnie to samo co Mosad i CIA na ich terenie
(choćby u nas w latach 80-tych)
Nie sądzę. Przychylam się raczej do zdania, że to oni pociągali za sznurki- poziom rozgrywki był zbyt wysoki, by pozostawić takie akcje przypadkowi i liczyć na "okazje". Gdyby działali w ten sposób, to mogliby tak czekać do usmarkanej śmierci.

Re: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.

Napisał(a): RF1 -

wielokropek a tu takie cos :http://wpolit(...)od-reka
Wiesz, Wielokropko, co jest w tym najsmutniejsze? Że terroryści z ISIS przykładają większą wagę do Świąt Wielkanocnych, niż ich potencjalne, europejskie, ofiary.
« Wróć do tematów
Do góry strony: QUO VADIS, EUROPO? CZYLI O TYM, JAK BAŚNIE BRACI GRIMM ZMIENIAJĄ SIĘ W OPOWIEŚCI TYSIĄCA I JEDNEJ NOCY- ISLAMSKICH NOCY.