92
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi74
  • Ocen na +-6
92 ppt ?

radzić sobie w życiu (75)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

radzić sobie w życiu

Napisał(a): soczi -

Wątek przyszedł mi do głowy po rozmowie z Kulą .

Bo co to tak naprawdę oznacza pojęcie radzić sobie w życiu ?

Dla jednego radzić sobie w życiu to posiadłość , przed willą lamborghini
i dwa Royce - rolls , kierowca , służba , odrzutowiec .
Masz to ?
Nie masz ? - to sobie nie radzisz w życiu .
Jesteś niedołęga , ofermą .

Ale nie każdej osobie zależy na stanie posiadania , więc co takiego
oznacza da niego słowo radzić sobie w życiu ?
Może spotkanie kogoś wyjątkowego , Nie pierwsza z brzegu oferma , tylko
spotkanie kogoś wyjątkowego i miłość , rodzina i fajne dzieciaki .

Czy zwykła bylejaka praca za 1000 zł . to jest radzenie sobie w życiu ?
Dla kogoś może tak być ,
Dla osoby niepełnosprawnej może to być szczyt marzeń .
Być potrzebnym społeczeństwu , zarabiać na siebie .

A Ty radzisz sobie w życiu ?
Co dla Ciebie to pojęcie oznacza ?

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): NNka -

Dla mnie określenie "radzić sobie w życiu" oznacza
bycie przebojowym, radzącym sobie z codziennymi
sprawami, osobę umiejącą planować i przewidywać,
osobę, która potrafi na siebie i swoją rodzinę zarobić,
która w tym nie potrzebuje niczyjej pomocy.
Wydaje mi się, że radzę sobie w życiu, choć jeszcze
nie wszystko co bym chciała posiadam.

Te lamborghini i dwa rollse- to już luksus, podziwiam
tak zaradnych ludzi, którzy potrafią radzić sobie w
życiu, aby do tego dojść, niemniej podziwiam tych co
za tysiaka w dzisiejszych czasach potrafią przeżyć,
toż to prawdziwa sztuka radzenia sobie w życiu.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): soczi -

Ja zacznę od osób które sobie nie radzą w życiu .
Miałeś żonę męża , rozstaliście się ?
To oznacza że sobie nie radzisz w życiu .
Nie potrafisz wybrać , nie znasz siebie , nie znasz ludzi .

Porzuciłeś człowieka jak worek ziemniaków .
Jesteś do niczego , sam jesteś jak worek ziemniaków .
Każdy facet który porzucił kobietę dla innej jest dokładnie zerem .

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): prowincjusz2 -

Według mnie radzenie sobie w życiu to umiejętność dostosowania się do rzeczywistości i czerpanie z niej maksimum pozytywów. Samodzielność, samowystarczalność i zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa, w tym i materialnego rodzinie, wszystko to co potrzebne jest aby czuć się spełnionym.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): dioscamente -

prowincjusz2 Według mnie radzenie sobie w życiu to umiejętność dostosowania się do rzeczywistości i czerpanie z niej maksimum pozytywów. Samodzielność, samowystarczalność i zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa, w tym i materialnego rodzinie, wszystko to co potrzebne jest aby czuć się spełnionym.
Właśnie .
I tutaj bym bardziej upatrywał definicji .

To umiejętność dostosowania się do każdej sytuacji życiowej .

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): dioscamente -

soczi
dioscamente

To umiejętność dostosowania się do każdej sytuacji życiowej .
A jak trzeba będzie , to nadstawisz tyłek dla kasy ?
Bo trzeba się dostosować ?
Nie zrozumiałeś Soczku .

W życiu zdarzają się różne chwile i różne sytuacje . W wielkim skrócie - raz na wozie i raz pod wozem . Czasem nic się nie klei i trzeba się dźwigać . Po stanie lamborgini i tych rollsów to wielka rzecz dźwignąć się z zapaści . I taka umiejętność to rzecz bardzo cenna i klasa sama w sobie .

Nie jest wielką umiejętnością radzenie sobie w hossie życiowej .
No chyba że ta hossa jest taka duża że trzeba nam specjalnego doradcy finansowego ;)

Człowiek radzący sobie w życiu to taki , który dostosuje się równie dobrze do pobytu w więzieniu co i do pobytu na salonach Monte Carlo ;)
Z różnym stopniem przeżywania , oczywiście ;)
Ale to też tak w skrócie .

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): prowincjusz2 -

lilith70 hmmm radzić sobie w życiu to również popełniać błędy, czyli tak jak wspomniałeś rozstać się z kims, bardziej niezaradny jest ten kto uwierających sytuacji nie zmienia, a popełniać błędy to żaden wstyd, znaczy że się życje i działa, coś robi, nie popełniają ich tylko Ci co nic nie robią, boją się ryzykować i prawdopodobnie nigdy nic nie osiągną....
dla mnie radzić sobie w życiu oznacza być szczęśliwym... czyli umieć dokonywać prawidłowych wyborów, a w razie konieczności uwalniać się od złych dla nas sytuacji i ludzi, umiejętność poddawania się zmianom, to przyziemnie ujęta umiejętność twardego stąpania po ziemi, ale z głową zawsze uniesioną w chmurach, tak aby zaspokoic swoje potrzeby materialne, estetyczne i duchowe
Każdy popełnia jakieś błędy, efektem niektórych jest załamanie, upadek... Umiejętność podniesienia się na nogi to też element radzenia sobie w życiu. Kiedy miałem 35 lat szlag trafił dorobek całego mojego życia. Wystarczył jeden błąd i zostałem bankrutem z długami, mając na utrzymaniu rodzinę. Sporo zdrowia kosztowało mnie podniesienie się, ale mi się udało. Zaprocentował mój stosunek do ludzi i wtedy znaleźli się tacy co podali mi rękę, pomogli w potrzebie.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): NNka -

dioscamente
Nie zrozumiałeś Soczku .

W życiu zdarzają się różne chwile i różne sytuacje . W wielkim skrócie - raz na wozie i raz pod wozem . Czasem nic się nie klei i trzeba się dźwigać . Po stanie lamborgini i tych rollsów to wielka rzecz dźwignąć się z zapaści . I taka umiejętność to rzecz bardzo cenna i klasa sama w sobie .

Nie jest wielką umiejętnością radzenie sobie w hossie życiowej .
No chyba że ta hossa jest taka duża że trzeba nam specjalnego doradcy finansowego ;)

Człowiek radzący sobie w życiu to taki , który dostosuje się równie dobrze do pobytu w więzieniu co i do pobytu na salonach Monte Carlo ;)
Z różnym stopniem przeżywania , oczywiście ;)
Ale to też tak w skrócie .
Świetnie to Królu napisałeś, faktycznie to prawdziwa
umiejętność radzenia sobie w życiu.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): prowincjusz2 -

lilith70
prowincjusz2
lilith70 hmmm radzić sobie w życiu to również popełniać błędy, czyli tak jak wspomniałeś rozstać się z kims, bardziej niezaradny jest ten kto uwierających sytuacji nie zmienia, a popełniać błędy to żaden wstyd, znaczy że się życje i działa, coś robi, nie popełniają ich tylko Ci co nic nie robią, boją się ryzykować i prawdopodobnie nigdy nic nie osiągną....
dla mnie radzić sobie w życiu oznacza być szczęśliwym... czyli umieć dokonywać prawidłowych wyborów, a w razie konieczności uwalniać się od złych dla nas sytuacji i ludzi, umiejętność poddawania się zmianom, to przyziemnie ujęta umiejętność twardego stąpania po ziemi, ale z głową zawsze uniesioną w chmurach, tak aby zaspokoic swoje potrzeby materialne, estetyczne i duchowe
Każdy popełnia jakieś błędy, efektem niektórych jest załamanie, upadek... Umiejętność podniesienia się na nogi to też element radzenia sobie w życiu. Kiedy miałem 35 lat szlag trafił dorobek całego mojego życia. Wystarczył jeden błąd i zostałem bankrutem z długami, mając na utrzymaniu rodzinę. Sporo zdrowia kosztowało mnie podniesienie się, ale mi się udało. Zaprocentował mój stosunek do ludzi i wtedy znaleźli się tacy co podali mi rękę, pomogli w potrzebie.
dokładnie... moje życie też składało się z amplitud, ale gdybym nie przeszła co przeszła nigdy nie byłabym w miejscu w którym jestem, a jestem z niego zadowolona, więc nie ma czego żałować :))
Każdy czasem ulega pokusie analizowania co byłoby gdyby.. Ja staram się odrzucać takie myśli, bo to przecież bez sensu. Wyobrażamy sobie zawsze optymistyczny scenariusz a przecież życie niesie zawsze więcej przykrych niż przyjemnych niespodzianek i nie wiadomo czy nie byłoby gorzej niż jest.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): mrruuu -

soczi Ja zacznę od osób które sobie nie radzą w życiu .
Miałeś żonę męża , rozstaliście się ?
To oznacza że sobie nie radzisz w życiu .
Nie potrafisz wybrać , nie znasz siebie , nie znasz ludzi .
No ale to właśnie znaczy, że potrafisz wybrać a nie tkwisz w chorym układzie.

soczi
Porzuciłeś człowieka jak worek ziemniaków .
Jesteś do niczego , sam jesteś jak worek ziemniaków .
Każdy facet który porzucił kobietę dla innej jest dokładnie zerem .
A jak porzucił pijaczkę, dziwkę i hazardzistkę dla skromnej, cnotliwej i uczuciowej dziewczyny to też ?
M.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): mrruuu -

soczi

Bo co to tak naprawdę oznacza pojęcie radzić sobie w życiu ?

Dla mnie radzenie sobie w życiu to realizacja postawionych sobie celów.
Ponieważ dziecko szczęścia jestem to mam fajnie cały czas, a co sobie stawiam to realizuję - wcześniej czy później.

Lamborghini nie potrzebuję do niczego - po pierwsze nie lubię kanciastych, po drugie jest nieekologiczne, po trzecie Włoskie są dziadowskie ;-). Zresztą już mam ciasno na podjeździe przed rezydencją tak że ogrodnik narzeka na kierowcę jak mu wjeżdża na trawnik, a kierowca też narzeka bo się w garażu nie mieszczą wszystkie i musi potem jeździć do myjni jak bryki stoją i się kurzą. ;-)))

M.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): ezapata -

Życie to sztuka Soku. Wymaga świadomości i wyobraźni. Bez niej wylądujesz na bocznych torach, a jak wiesz(choćby po prostackich wpisach dotyczących żebraków) ludzi z empatią jest niewielu a garstka z nich pomaga. Pomoc musi być zasadna. Nawet 10 czy 20 groszy jest w stanie odbudować wiarę w ludzi i życie między nimi.
To co piszesz o porzuconych (bo to działa w dwóch płciach) to nie jest prawda. Jak wspomniał Mrruu, brak działań w sytuacji patowej, prowadzi niestety do niekontrolowanych zachowań i cierpią oprócz dorosłych, ich dzieci.
Nie ma co siedzieć w jednej pracy, czy też przy jednej osobie, która nie rozwija a bardziej rani nasze ego.
Czy są wybory? Tak, jednak wymagają jasnego, czarno białego myślenia. Bez emocji będziesz miał lepsze spectrum. Niemożność oddzielenia stanu faktycznego od uczuć, to nie byle jaka cecha. Nazywam ją opanowaniem. Trudna to sztuka, jednak warto spróbować.
Co do Nas, to mam nadzieję, że wiesz, iż tylko sobie żartuję z Ciebie. Miło mi, że trwasz przy swoich zakładanych tematach, bo niektóre są strzałem w 10-tkę.

Re: radzić sobie w życiu

Napisał(a): dioscamente -

mrruuu
soczi

Bo co to tak naprawdę oznacza pojęcie radzić sobie w życiu ?

Dla mnie radzenie sobie w życiu to realizacja postawionych sobie celów.
Ponieważ dziecko szczęścia jestem to mam fajnie cały czas, a co sobie stawiam to realizuję - wcześniej czy później.

Lamborghini nie potrzebuję do niczego - po pierwsze nie lubię kanciastych, po drugie jest nieekologiczne, po trzecie Włoskie są dziadowskie ;-). Zresztą już mam ciasno na podjeździe przed rezydencją tak że ogrodnik narzeka na kierowcę jak mu wjeżdża na trawnik, a kierowca też narzeka bo się w garażu nie mieszczą wszystkie i musi potem jeździć do myjni jak bryki stoją i się kurzą. ;-)))

M.
Czyli wychodzi na to , że w życiu sobie jakoś radzisz , ale z kierowcą i ogrodnikiem to już nie bardzo .

Wypluj że włoskie są dziadowskie , bo za chwilę do tego kierowcy i ogrodnika jeszcze Diosek Ci dojdzie .
Ty Karampuku ;)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • czlowiek radzcy sobie w zyciu
  • twardy jak skala czlowiek radzacy sobie w kazdej sytuacji
Do góry strony: radzić sobie w życiu