Rozstania i powroty (164)

Rozstania i powroty

Temat dotyczy artykułu: Rozstania i powroty

Żyją jak na huśtawce. Raz odchodzi on, raz ona. Po jakimś czasie wracają do siebie...po to, aby wkrótce znowu przekonać się, że nie mogą ze sobą wytrzymać.

Komentarze (164)

Dodaj komentarz

jestem mezatka od roku

Napisał(a): zona i matka -

5 dni temu moj maz sie wyprowadzil z domu,od kilku miesiecy jest jednak zle,nie bylo dnia abym nie plakala przez nieo,to dziwne ale od czasu gdy go nie ma ja inaczej funkcjonuje,wiem ze rano wstane i nikt mnie nie zjezdzi.ale boje sie ze znowu sie zlamie i go przyjme spowrotem jak robilam to kilka razy.mam 7 miesiezcnego synka.raz pisze mi sms ze nas kocha i teskni a na drugi dzien pisze ze jestem nie do zyci i sie ze mna rozwodzi.no i co mam robic?
Odpowiedzi (2)

nie umiem drania zapomniec

Napisał(a): bk29@wp.pl -

zyje w takim dziwnym ukladzie-mam meza i faceta, w ktorym chyba bylam lub jestem zakochana.pojawil sie w momencie gdy przezywalam klopoty malzenskie.Od razu zaiskrzylo m-dzy nami,to byla eksplozja jakiej nigdy nie czulam wczesniej.potajemne spotkania,namietne sms-y,rozmowy telef.wypelnione seksem..Az doszlo do tego dnia-dnia kiedy mielismy sie kochac.On mial zarezerwowac pokoj a wybral imprezke z kumplami.Ja glupia pojechalam i tak na spotkanie,ktore mialo byc takie romantyczne..Zapewnial mnie ze nigdy czegos takiego nie przezyl z zadna inna kobieta,1-wszy raz czuje taka wiez..ze jestem wyjatkowa,inna niz te setki kobiet ktore mial.I dlatego z zadna nie sypia,nie podrywa czeka na mnie.Uwierzylam idiotka.Smsy sie urwaly,rzadko dzwonil,czesciej puszcza sygnal i to ja mam zadzwonic.A ostatnio uslyszalam: Kotku ja nigdy nie bylem i nie bede zakochany.Lubie cie i to musi wystarczyc.A tamtej nocy kiedy mial byc ten cudowny seks zapytal czy mam kase to mozemy jednak jechac do hotelu.Albo uprawiac seks w samochodzie(moim!).Co zrobic zeby nie pragnac go tak bardzo?jest mistrzem w uwodzeniu,potrafi dotknac tak,ze uginaja mi sie nogi.Boje sie ,ze nigdy czegos takiego nie przezyje.Dlatego nie mam sily zerwac z nim ostatecznie.Moze ktos moze mi pomoc?
Odpowiedź (0)

Ania i ja znamy to.

Napisał(a): M.O -

Już od 5 lat.. :( Znowu uwierzyć, że tym razem będzie inaczej.??? Tak!
Odpowiedzi (1)

właśnie jestem po I-szym rozstaniu

Napisał(a): hurtbefore -

Kilka dni rzuciła mnie dziewczyna,byliśmy ze sobą po 1,5 roku,ostanio wyjechała na wakacje na 1 miesiąc i po powrocie domagała się rozstania, twierdziła że wszystko przmeyślała że nasz związek nie ma przyszłości,jest nie pewna co do swoich uczuć. Próbowałem ją przekonać jednak bezskutku,nie mogę uwierzyć że się tak zmieniła. Zastanawiam się czy czasami to nie dlatego że w czasie tej wakacji przez przypadek widziała się ze swoim byłym, z którym była 3 lata temu,czy to możliwe by chciała do niego wrócić?Teraz mówi że nadal mnie bardzo kocha jednak jest pewna tylko 50% że chce wrócić do mnie. Postanowiłem zerwać z nią kontakt bo ciężko jest rozstawać się i być od razu przyjaciółmi,chcę w ten sposób o niej zapomnieć. Nie wiem czy będzie chciała do mnie wrócić ale z tego co tu czytam to nie warto, choć uczucia mówią inaczej ale chyba doświadczenia nie kłamią.Pozdrawiam wszystkich porzuconych facetów!
Odpowiedź (0)

prosze o rade

Napisał(a): mysza -

bylam z chlopakiem kupe lat i byl to moj pierwszy facet. rozstawalismy sie kilka razy. teraz on mieszka na drugim koncu Polski. mamy ze soba kontakt i wiem ze on nadal mnie kocha tak samo jak ja.jednak nasze drogi sie rozeszly on ma kogos i ja rowniez. ale to nie to. problem w tym, ze kazde z nas ma juz jako tako poukladane zycie:praca, mieszkanie itd. zeby byc znowu razem jedno musialoby zucic wszystko i postawic na jedna karte. czy w tym wypadku warto posluchac glosu serca????
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): Niuńka -

Mój związek trwał prawie siedem lat...Były rozstania i powroty, były też zaręczyny,planowaliśmy dzidziusia...Obecnie nie jesteśmy ze sobą,ale uczucie moje nigdy nie wygasło,ciągle kocham go tak samo, a może i nawet jeszcze mocniej.Mamy ze soba kontakt,od czasu do czasu się spotkamy.Oboje bardzo się zraniliśmy i zatstanawiam się czy wybaczenie wszystkiego jest możliwe?Czy kolejny powrót do siebie będzie tym ostatnim?On się zmienił,widzę radość w jego oczach,gdy się widzimy i chęć podarowania mi ogromnej czułości.Jestem pewna swoich uczuć, ale nie jestem niestety pewna naszej wspólnej przyszłości.Nie wiem co robić...
Odpowiedzi (1)

powroty i odejscia

Napisał(a): perla -

jestem juz znudzona ,wiem ze moj partner mnie kocha ale mam dosc jego himerow i tlumaczen.mecza mnie jego powroty.nasz zwiazek jest na luzie,ale czasami gdy go potrzebuje nie ma go,bo interesy i inne sprawy w tedy dziela nas.to nie to co .ja potrzebuje nie chce prezentow i kasy i tego ze to robi dla nas .bo wolalabym go miec bez tego niz czekac
Odpowiedź (0)

Czasem naprawdę warto!

Napisał(a): Asiulka -

Czasem naprawdę warto wrócić do Kogoś-mówię szczerą prawdę! Sama jestem w takiej sytuacji, rozstałam się ze swoim chłopakiem po roku, nie mogłam znieść jego zachowania,sposobu bycia,byłam pewna ze nic do niego nie czuje, zresztą powodem był też inny facet.Jednak będąc z innym nigdy nie przestałam myśleć o M.Po 6 miesiącach tamto się rozsypało a ja byłam szczęśliwa ze jestem już wolna i mogę znów spróbowac z M.Dzisiaj znów jestem z moim Kochaniem i nie zmienie tego już nigdy, pokochałam go na nowo 100razy mocniej. A M. jest innym człowiekiem, zmienił się o 360 stopni! Jest cudowny i wcale tego nie udaje, jestem z nim już 7 miesięcy to razem prawie 2 lata! Kochamy się jeszcze mocniej! nie żałuje że się rozstalismy bo może musieliśmy coś zrozumieć! Dzisiaj nie myślimy o żadnym rozstaniu-jesteśmy z sobą prawie codziennie i nie możemy się nacieszyś swoja obecnoscią!!!!
Odpowiedzi (2)

rozstania tak,ale gorzej z powrotami...

Napisał(a): aneta -

bylam z moim mezczyzna juz 4 razy. teraz znowu nie jestesmy ze soba,ale sek tkwi w tym,ze on juz mnie nie chce. sprawa jest prosta,ma juz dosyc tego,co musial przechodzic przeze mnie. prosta?-ale chyba nie do konca. ja dalej go kocham i bezskutecznie staram sie o tym zapomniec. zawsze mialam go na wyciagniecie reki,a teraz go nie ma. taki sposob jest bez sensu,uwazajcie,bo mozecie zrobic to o jeden raz za duzo!!!!
Odpowiedzi (4)

co mam robic???

Napisał(a): B. -

bylam z facetem kupe lat i byl to moj pierwszy chlopak. rozstawalismy sie i wracalismy kilkanascie razy. teraz mieszka na drugim koncu Polski, jednak caly czas mamy kontakt. bardzo go kocham i on mnie rowniez. wiem ze teskni tak samo jak ja i oboje chcielibysmy wrocic do siebie. jest jeden problem: ja mam u siebie ulozone zycie on tam, chodzi mi o prace, mieszkanie itd. jedno musialoby postawic wszystko na jedna karte. co mam robic, jak z tym zyc??? czy w tym wypadku mozna pojsc za glosem serca???
Odpowiedź (0)
Dodaj komentarz