889
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń67 tys.
  • Odpowiedzi154
  • Ocen na +250
889 ppt ?

rozwód i co dalej? (155)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~Olosie -

~rycho Ciekaw jestem czy jak przyjdzie poważny problem np.chorba Twoja czy choroba Twoich dzieci czy ten Twój królewicz będzie z Tobą do końca Twoich dni wątpie.

Pozdrawiam
A kto powiedział, że ma przy niej być? Dobrze się bawi, poza tym życie uczy, że nie ważne czy mąż czy partner może zawieść tak samo jak obcy człowiek może lub kochanek okazać się najlepszym przyjacielem. Nigdy nie masz gwarancji, że osoba, na której teoretycznie powinieneś polegać będzie przy tobie. I wcale pierścionek czy papierek tego nie gwarantuje. Sa tez osoby, które wcale na to nie liczą.

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): gość -

Brawo.
Po co męczyć się w małzeństwie.
Po ślubie do sądu z podaniem o rozwód.
Zaoszczędzi to paniom tylu cierpień w przyszłości.
Czytając te komentarze zbiera mi się na wymioty.
Redakcja kształtuje "odpowiedzialne" podejście do małżeństwa.
DNO!!!!!!

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~Mafiozo -

To po co braliście ślub, jak teraz się rozwodzicie? Co ON jest nie "wydajny" w łóżku? "bzyknął kogoś"? jak widać nie dorosłyście jeszcze do małżeństwa i nie wiecie co to za instytucja, czy nie przysięgaliście sobie być z sobą na dobre i złe? i wybaczać? heh,

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): gość -

Mam 40 lat i po 16 latach rozwiodlem się fakt teraz zyję spotykam się z kobietami oczywiàcie młodszymi 20-30 a sex z nimi coś wspaniałego ciągle im się chce nie to co mojej starej bieganie rower wyjazdy w góry itp żyć nie umierać.

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~MILKANA -

hEJKA , a ja właśnie wyszłam za mąż. Wiele lat po rozwodzie byłam sama , co prawda były różne znajomości i krótkie związki ale zawsze się kończyło tak samo - chwila ekstazy i znowu sama. Najlepszy był czas pierwszych kilku miesięcy po rozwodzie kiedy naprawdę poczułam się wolna ale każdy następny miesiąc to uświadomienie sobie ze samej dalej żyć jest ciężko. Po 40-ce już faceci wymagają albo wykorzystują. Dzisiaj żałuje ze zdecydowałam się na rozwód - w zasadzie nic się nie zmieniło na lepsze , więcej problemów , mniej stabilna sytuacja ( mimo ze ja utrzymywałam rodzinę ). Sex najlepszy był z mężem . Teraz jestem szczęśliwa bo znowu jestem w związku i jestem mężatką. Niestety już tylko cywilnie ale zawsze. Już jestem mądra i wiem ze rozwód to najgorsze rozwiązanie - warto pielęgnować związek.

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~51tek -

wasz język, złote myśli, przemyślenia i porady powalają, Ludzie każdy ma swoje zdanie ale po co zaraz kogoś obrażać , kiedyś słyszałem taką myśl i zgadzam sią z nią - to źle ???? : ............... Chodzenie, używanie sexu "na boku" to odciążanie żony w wykonywaniu czynności na które nie ma ochoty tak często Bo jest umęczona po całym dniu pracą zawodową, pracą w domu itd itd ..... A i wtedy ona zadowolona bo nie ma "migreny" a on zadowolony bo zaspokojony
« Wróć do tematów
Do góry strony: rozwód i co dalej?