889
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń67 tys.
  • Odpowiedzi154
  • Ocen na +250
889 ppt ?

rozwód i co dalej? (155)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~zupełnie nikt -

Taa, a ze "starym" to nie wiedziałaś że można biegać i się seksować,.. chodzić na koncerty, rozmawiać, przytulać się, jeździć na wycieczki... biegać, no właśnie gdybyś razem odkryła seks, bieganie, a nie ciągle pieniądze, pieniądze praca praca, trzeba szukać siebie ale też widzieć innych..

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): Graża -

Byłam panną, mężatką, rozwódką,znowu mężatką i wdową.I co? Teraz jestem w luźnym związku.Powiem tak,jest coś takiego że człowiek wstydzi się że jest rozwiedziony.Na taką to ludzie z pode łba patrzą.Pannie wszystko ujdzie,nawet wdowie.Ale na to nie ma mądrych.W dniu ślubu każdy przyrzeka.Jakbys wiedziała że się przewrócisz to byś się położyła...

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~czmamba -

Skoro masz małego synka a jesteś po rozwodzie to pewnie masz go z kochankiem przez, którego był rozwód.... . Myślę, że mając małe dziecko, które wymaga opieki nie bierze się rozwodu w takim okresie lecz jak dziecko trochę podrośnie. Mimo wszystko uważam, że kobiety zbyt pochopnie i łatwo przechodzą do rozwodów nie patrząc na konsekwencje. Nie walczą o związek, o partnera, o rodzinę i później płaczą, że im jest źle będąc z dzieckiem czy dziećmi..... zazwyczaj "wywalczone" w sądzie by one były z nimi.

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~gośka 123 -

~rycho Ciekaw jestem czy jak przyjdzie poważny problem np.chorba Twoja czy choroba Twoich dzieci czy ten Twój królewicz będzie z Tobą do końca Twoich dni wątpie.

Pozdrawiam
małżeństwo nie gwarantuje, że małżonek stanie na wysokości zadania, w moim przypadku moja choroba go przerosła- więc gdzie tu w zdrowiu i chorobie?, taki był biedny, że musiał szukać pocieszenia u koleżanki, jesteśmy po rozwodzie, ułożyłam sobie życie na nowo i nowy partner jest ze mną w trudnych chwilach, nikt mi nie powie, że małżeństwo to gwarancja, to tylko nadzieja na nią, wszystko zależy od człowieka, jego podejścia do życia, kręgosłupa moralnego, z papierkiem, czy bez można być szczęśliwym nawet po przejściach, czego życzę wszystkim tym którzy mają odwagę szukać szczęścia
pozdrawiam

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~gośka 123 -

~czmamba Skoro masz małego synka a jesteś po rozwodzie to pewnie masz go z kochankiem przez, którego był rozwód.... . Myślę, że mając małe dziecko, które wymaga opieki nie bierze się rozwodu w takim okresie lecz jak dziecko trochę podrośnie. Mimo wszystko uważam, że kobiety zbyt pochopnie i łatwo przechodzą do rozwodów nie patrząc na konsekwencje. Nie walczą o związek, o partnera, o rodzinę i później płaczą, że im jest źle będąc z dzieckiem czy dziećmi..... zazwyczaj "wywalczone" w sądzie by one były z nimi.
no tak wszystkie kobiety to puszczalskie, które wrabiają w dzieci, a wy biedacy nie macie w tym swojego udziału, może kobieta potrzebuje wsparcia przy wychowaniu dziecka, a nie kolejne dziecko, które jest zazdrosne, że matka poświęca czas dla malucha, a nie dla niego, przecież powinna być szczupła, piękna, zadbana, uśmiechnięta od ucha do ucha i są na każde zawołanie....do tanga potrzeba dwojga....

Re: rozwód i co dalej?

Napisał(a): ~gość -

Zgadzam się z Tobą. Mnie żona zostawiła bo teściowa i dobrzy znajomi utwierdzili ją w przekonaniu, że ją zdradzałem. Co było bzdurą wierutną. No ale jak komuś kto ma klapki na oczach można udowodnić, że nie jest się garbatym?. Myślałem, że życie straciło sens. Gdy mnie zostawiła posypało się. Minęło kilka lat, poznałem różna kobiety. Z jednymi byłem dłużej. Jednak muszę stwierdzić, że każda zmiana wcale nie musi być czymś gorszym. Mam teraz kogoś z kim mi jest naprawdę dobrze. Seks już co prawda nie ten jak kilka lat wstecz (no cóż, 60-tka na karku ;-) ) ale są jeszcze inne uroki tego związku. Wspólne zainteresowania, dobra kuchnia. Wiecie co? Synowie powiedzieli mi, że moja była chciałaby wrócić do mnie. Serio. Ale ja już nie bardzo. Chłopców wychowałem sam, mam dobrą pracę. Do czego mam wracać i do kogo?
« Wróć do tematów
Do góry strony: rozwód i co dalej?