50
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi31
  • Ocen na +10
50 ppt ?

Samotność w małżeństwie (32)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Samotność w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Jestem w małżeństwie od 14 lat, mamy córkę 12 lat. Zawsze marzyłam o dwójce dzieci ale mój mąż boi się że jest już za stary na ojca. Nie śpi że mną w ogóle. Seks tylko na wakacjach. i tak jest od 7 lat. Jestem nieszczęśliwa bo nie spełniam się jako matka,kochanka. seks aż kipi ze mnie. Ciągle mi tego brakuje. W najskrytszych marzeniach myślę o zdradzie. No ale ciągle to kocham i mam opory żeby to zrobić. Mąż też mnie kocha, wiem to ale nie chce ze mną spać. Mam wrażenie że w ten sposób karze mnie za chęć bycia mama. Mam dopiero 37 lat a żyje jak w celibacie. Często z tego powodu płaczę do poduszki, a następnego dnia jak gdyby nic. Dzień jak co dzień. Pomóżcie bo oszaleje.
INTERIA.PL

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

Jeśli żyjesz jak w celibacie to wybacz szczerość ale kochana to ty z pewnością nie jesteś. Jesteś ofiarą psychicznego znęcania się twojego współmałżonka nad tobą i jeśli tylko byłabyś w stanie udowodnić taki stan rzeczy w sądzie to rozwód odbyłby się z jego winy a ty zyskałabyś pełnię praw do alimentów na siebie a nie tylko na dziecko. Ponieważ jednak udowodnienie czegoś takiego jest w praktyce niemożliwe mam dla ciebie inną radę. Ułóż sobie życie pozamałżeńskie z kimś kto ujrzy w tobie człowieka ze wszystkimi jego potrzebami i olej tego oprawcę z którym żyjesz. Jeśli/kiedy z tym drugim sprawy na tyle sie wyklarują że będziesz już w stanie określić na ile trafnym jest on dla ciebie strzałem zdecyduj o tym czy chcesz rozwodu czy wolisz pozostać w tym w czym jesteś..
Póki co wiedziesz życie ofiary/masochistki. Oszukujesz się sama myśląc że kocha cię twój oprawca ale wcale tak nie jest. Zresztą jest prosty sposób żebyście się oboje przekonali na czym stoicie i czym tak naprawdę jest ten wasz układ. Wystarczy że od dziś ty jemu też zaczniesz odmawiać seksu. Myślę że szybko sie przekonasz z kim próbujesz sobie układać to swoje życie. Nie marnuj go sobie bo naprawdę nie warto.

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

~gość
Realistka Mam podobnie. Nie marnuj sobie zycia. Znajdz kogos z kim bedziesz szczesliwa. Jest ci wygodnie, ale jak dlugo mozna? Nie chcesz zdradzac, ale jestes nieszczesliwa. Powodzenia
może nie każda chce być zwykłą ku... ?
Tą twoją KU... jest w związku ta strona która znęca się nad partnerem a nie ta która ma dość znęcania i chce żeby wreszcie partner zaspokajał jej potrzeby. Seks to taka sama potrzeba jak jedzenie picie czy oddychanie.

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): ~Guest -

[cytat][/cytat]
XXXXXXXXXXXXXXX
~gość
Realistka Mam podobnie. Nie marnuj sobie zycia. Znajdz kogos z kim bedziesz szczesliwa. Jest ci wygodnie, ale jak dlugo mozna? Nie chcesz zdradzac, ale jestes nieszczesliwa. Powodzenia
może nie każda chce być zwykłą ku... ?
Tą twoją KU... jest w związku ta strona która znęca się nad partnerem a nie ta która ma dość znęcania i chce żeby wreszcie partner zaspokajał jej potrzeby. Seks to taka sama potrzeba jak jedzenie picie czy oddychanie.
Zaspokajanie swoich egoistycznych zachcianek to też partnerstwo ?
Przeczytaj uważnie startówkę, bo wiem że potrafisz jak chcesz :)

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): XXXXXXXXXXXXXXX -

~Guest Zaspokajanie swoich egoistycznych zachcianek to też partnerstwo ?
Przeczytaj uważnie startówkę, bo wiem że potrafisz jak chcesz :)
Miło mi cię spotkać kolego :)
Zaspokajanie swoich egoistycznych potrzeb to może być ale wcale nie musi być partnerstwem. Jednak partnerem się jest dopiero wtedy kiedy się te potrzeby swojego partnera zaspokaja. Jeśli nie to partnerem niestety być się nie da.

Jestem trochę trącony i może pitolę bez sensu ;)

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): iskierka -

XXXXXXXXXXXXXXX
~Guest Zaspokajanie swoich egoistycznych zachcianek to też partnerstwo ?
Przeczytaj uważnie startówkę, bo wiem że potrafisz jak chcesz :)
Miło mi cię spotkać kolego :)
Zaspokajanie swoich egoistycznych potrzeb to może być ale wcale nie musi być partnerstwem. Jednak partnerem się jest dopiero wtedy kiedy się te potrzeby swojego partnera zaspokaja. Jeśli nie to partnerem niestety być się nie da.

Jestem trochę trącony i może pitolę bez sensu ;)
Spokojnie Dzieciaku, pitolisz z sensem😉

Re: Samotność w małżeństwie

Napisał(a): ~Guest -

XXXXXXXXXXXXXXX
~Guest Zaspokajanie swoich egoistycznych zachcianek to też partnerstwo ?
Przeczytaj uważnie startówkę, bo wiem że potrafisz jak chcesz :)
Miło mi cię spotkać kolego :)
Zaspokajanie swoich egoistycznych potrzeb to może być ale wcale nie musi być partnerstwem. Jednak partnerem się jest dopiero wtedy kiedy się te potrzeby swojego partnera zaspokaja. Jeśli nie to partnerem niestety być się nie da.

Jestem trochę trącony i może pitolę bez sensu ;)
Serwus :)
Cała treść jest w drugim zdaniu, reszta to dorabianie teorii aby ukazać wszystko w innym świetle i przerzucić winę.
Jak by Ciebie laska postawiła w takiej sytuacji to też byś nie chciał i te jej "potrzeby" miał głęboko :P
« Wróć do tematów
Do góry strony: Samotność w małżeństwie