Reklama

Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ? (178)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 5175

Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): mmmm -

Spotkałam się z opinią - na pewno nie jestem wyjątkiem-że ludzie religijni, wierzący w Boga mają grzech słuchając rocka{black,death,heavy metal }Uzasadnienie?
No ciężkie riffy ,mocna perkusja wywołują podobno otępienie,poza tym też treści jakie niesie często rock: sex drugs & rock'n'roll są zagrożeniem-to zło, zgorszenie etc etc.
Zgadzacie się z tą opinią?
Co ciekawe ,taki Slayer,który jest moim ulubionym wykonawcą -wokalista i perkusista są katolikami;).
Jestem ciekawa czy słuchając np .Nergala( zwłaszcza jego "Lucifera") jestem już na etapie czczenia rogatego, czy też na razie mogę się nie martwić;))

Żeby było jasne - ot po prostu chciałam się dowiedzieć co sądzicie o stosunku Kościoła do muzyki metalowej (może jakiś ksiądz się znajdzie :))
Może ten stosunek jest całkowicie obojętny?
Moim zdaniem na człowieka świadomego swoich przekonań religijnych czy też innych muzyka taka czy inna nie powinna znacząco wpłynąć.

Na koniec posłuchajmy sobie piosenki zespołu ..Rammstein.
Spokojnie , nie jest satanistyczny ,tylko "faszystowski"":)

Ciało me już leży na krzyżu
a oni w nie wbijają gwoździe
Ogień mi oczyszcza duszę
i zostaje ledwie garstka...
...prochu..

http://www.youtube.com/watch?v=wQZzq4FgGbI

INTERIA.PL

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): stefl -

Powiedz jaką przyjemność daje Ci słuchanie czegoś co nie niesie żadnych pozytywnych optymistycznych treści? Tylko często treścią tego jest cierpienie, zło, śmierć itp.?

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

stefl Powiedz jaką przyjemność daje Ci słuchanie czegoś co nie niesie żadnych pozytywnych optymistycznych treści? Tylko często treścią tego jest cierpienie, zło, śmierć itp.?

Jakie to sa optymistyczne tresci ?ze jest Bog ,sadysta??
Czytałas ST??
Ty sie prsonalnie nie czepiaj ludzi ,tylko wypowiadaj w temcie watku
Marek

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

A niby czemu miieli by być zniewoleni?? Zawsze mi się wydawało, że muzyka to kwestia gustu a nie grzechu. Nie przypominam sobie, aby w Pismie Św. albo w Katechizmie było
coś na ten temat.
Ja slucham też Slayera a le najczęściej Cannibal Corpse ,Celtic Frost
Tool, Kyuss ->jeśli polubisz to fajnie się słucha
-Marek

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

stefl Czy słuchając muzyki metalowej czujesz się zrelaksowana, pobudzona do czynienia dobra czy wręcz przeciwnie?

Czy czytając ST czujesz się pobudzona do czynienia dobra czy byś zatlukal kogoś kto ma inne poglady bo tak BOG -SADYSTA tam nakazuje?
Marek

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

zależy od osoby. Z jednym księdzem słuchaliśmy sobie thrashu, z kolei z księdzem-katechetą miałem kłótnie nt. AC/DC - Anti Christ/Devil's Children

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): stefl -

gość

stefl Powiedz jaką przyjemność daje Ci słuchanie czegoś co nie niesie żadnych pozytywnych optymistycznych treści? Tylko często treścią tego jest cierpienie, zło, śmierć itp.?

Jakie to sa optymistyczne tresci ?ze jest Bog ,sadysta??
Czytałas ST??
Ty sie prsonalnie nie czepiaj ludzi ,tylko wypowiadaj w temcie watku
Marek

Owszem czytałem ST.
Pamiętaj , ze to Bóg stworzył ludzi i wymagania wobec nich , żeby nie czynili zła?
Czy uważasz , że nietolerowanie zła to sadyzm?
Poza tym treścią ST nie jest tylko karanie tych , którzy łamali boskie prawa ale pokazanie losu tych , którzy trzymają się tych praw.
Ja się nikogo nie czepiam tylko wyrażam swoje opinie, na ten temat do czego mam w pełni prawo

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

Metalu słucham praktycznie od urodzenia. Tata włączał mi tą muzykę odkąd tylko pamiętam i jakoś nic mi nie jest, jestem nietypowo normalny. Nie palę, nie piję, nie ćpam, w oczach kolegów, sąsiadów, nauczycieli itd. jestem za spokojny. Ta muzyka po prostu mnie uspokaja. To, że u niektórych wywołuje gniew to kwestia gustu. Ja np. cholernie się wnerwiam jak słyszę hiphop, techno, discopolo czy ten tandetny pop w wykonaniu np. bibera, ale nie mówię, że powinno się tego zakazać.

Są normalni metale, normalni dresiarze itd. I dziwi mnie, że to metal jest kojarzony z takimi sprawami jak satanizm, agresja, mordy, gwałty itp. Przecież jest od cholery raperów, którzy rymują tylko o gwałceniu, stosunku z trupem, mordowaniu i innych pierdołach. I zdarza się, że to muzycy metalowi są normalniejsi od takich raperów, np. Slayer
Wylałem na monitor co mi wpadło do głowy. Nie jestem pewien, czy nie odszedłem od tematu. Jednak jeśli coś się nie zgadza to sorki, nikt nie jest idealny.

Re: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?

Napisał(a): Gość -

Mylisz się, muzyka ma wpływ na psyche. Pomijając już same teksty.
Już w biblijnej Księdze Syracha jest ostrzeżenie, o ile dobrze pamiętam.
Amerykanie, dawno, chcieli sprawdzić wpływ hałasu na ludzi, i połozyli
na pasie ochotników, nad którymi nisko przeleciał odrzutowiec,
wszyscy zmarli, cześc natychmiast, reszta później.
Ja sam, słucham teraz mp3, które umożliwiają mocniejsze "nocne doładowanie"
energią kosmiczną.
Szczególnie muzyka syntetyczna może mieć wpływ, w powiązaniu
z migotaniem świateł, na np. sprawność kierowcy.
Ekstaza, jak w "tańcu derwiszów", taniec i muzyka itd.
Indyjskie mantry będące modlitwą do określonych demonów (?)
Są wierzenia religijne starsze o dziesiątki tysięcy lat od chrześcijaństwa.
Pomijając w/w długotrwałe słuchanie muzyki nie jest obojętne dla zdrowia,
i to głosnej, moze nakręcać w różną stronę.

Myśle, że raczej traktujesz temat w kategorii żartów, ale niejeden, który
pociągnął za koniec ogona, zapomina, ze na drugim końcu ktoś jest
do niego przymocowany, i oby to był York, a nie Tygrys, czy nawet Diabeł.
Muzyka lekka, łatwa i przyjemna, a nie łomot syntezatorów i kilowaty
w głośniki. Po półgodzinnym przesłuchaniu w kasku z dwoma głośnikami,
z człowieka pozostaje śliniące się warzywo, i to może już na zawsze.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Słuchacze black,death,heavy metal są zniewoleni przez grzech i "siły zła" ?