181
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń10 tys.
  • Odpowiedzi80
  • Ocen na +0
181 ppt ?

Spłacać kredyt czy płacić za wynajem? (81)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Oczywistym jest fakt, że nawet jak Was nie stać obecnie na mieszkanie, a chcecie mieszkać bez rodziców, teściów i osób trzecich to lepiej wziąć kredyt i go spłacać niż wynajmować. Jest tego bardzo prosta przyczyna, może na początku będziecie więcej oddawać bankowi niż odkładać na swoje, ale z każdym rokiem proporcja będzie się zmieniać na waszą korzyść. Gdy wynajmujecie tracicie te pieniądze bezpowrotnie. Nawet gdyby coś Wam się nie udało (zmiana miejsca zamieszkania, pracy, rozpad zwiazku) mieszkanie można sprzedać i zawsze coś odzyskacie. Osobiscie uważam że najlepiej brać kredyt w rodzimej walucie (rozumiem tu walutę w której się zarabia) i tak też zrobiłem w 2008 roku, gdy różni dziwaczni doradcy radzili mi dosyć egzotyczne dla mnie waluty typu frank szwajcarski, albo euro wziąłem kredyt w złotówkach (najlepiej o ich niefachowości świadczy choćby to że Money Expert - 5 -ty na polskim rynku co do wielkości doradca zbankrutował ). Ktoś kto brał kredyt we franku chciał być chyba bardziej chytry niż system, a to musiało się kiedyś zemścić. Szkoda tylko że obecnie w najlepszym okresie do brania kredytów we franku nikt już takiego kredytu nie chce normalnemu człowiekowi udzielić. Pozdrawiam
INTERIA.PL

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Witam według mnie bierzcie kredyt , jak was stać w tej chwili na ratę , prace zawsze można stracić będziecie wynajmować stracicie prace to was eksmitują , odkładać można ale ile czasu potrzeba , tak czy inaczej trzeba płacić czy za wynajem czy kredyt , ryzyko zawsze jest, myśleć optymistycznie życzę powodzenia
mieszkanie bez teściowej bezcenne coś o tym wiem

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Moim zdaniem wszystko zależy od tego czy na prawde chcecie sie zadluzyc? Kredyt to zobowiazanie na dlugie lata. Po drugie: pozyczajac np 300tys zl na 30lat splacasz 503tys zl... czy to sie oplaca? Po trzecie: obecnie trudno sprzedac w dobrej cenie nieruchomosc na rynku wtornym...sprzedajac zawsze tracisz...niestety...
Osobiscie, uwazam ze jesli jestescie w stanie jeszcze troche pomieszkac z tesciami, odlozyc troche gotowki, kupic jakas dzialke i malymi kroczkami wybudowac wlasny domek (przeciez nie musi to byc 400mkw willa)..."cierpliwosc poplaca" znane powiedzenie zawsze sie sprawdza...jesli bedziecie budowac mieszkanie wlasnymi silami, potrwa to dluzej ale zaoszczedzicie sporo pieniedzy...minusem jest to ze nie wprowadzicie sie do swojego "m" od razu :(, ale z czasem...plusem jest to ze bez zobowiazan...mozna wykonac analize "plusow"
Co przemawia za kredytem (tutaj jest remis):
(+) czas (kupujecie mieszkanko szybko; wyprowadzacie sie od tesciow nie musicie wynajmowac)
(+) splacajac kredyt splacacie wlasne mieszkanie a nie najemce
(-) zaciagajac kredyt (tak na prawde nieruchomosc do czasu splacenia ostatniej raty tak na prawde nie jest wasza tylko banku)
(-) banki nie pozyczaja za darmo (koszty kredytow sa wysokie jak powyzej)
Co przemawia za "nie zadluzaniem sie" (tutaj rozsadek wygrywa)?
(+) wolnosc - brak zobowiazan finansowych - cierpliwosc poplaca
(+) oszczednosc - kazda zarobiona zlotowka zostaje w kieszeni nie musicie splacac odsetek, prowizji itp
(-) czas - nie ma pieniedzy nie ma mieszkania :/

Babcia zawsze powtarzala: "Nigdy nie pozyczaj od nikogo, lepiej poczekac, kilka dni, miesiecy, lat dluzej"...

duzo by gadac...po prostu nie jestem zwolennikiem kredytow i tej cale polityki kredytowej nie przemawia do mnie zaden naganiacz finansowy...

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Najekonomiczniej oczywiście kupić mieszkanie,tyle,że na początek nie pakować się w zbyt duży kredyt.Czasem lepiej kupić mniejsze mieszkanie a później sprzedać czy zamienić na większe.Z kredytem da się żyć,byle rozsądnie.W razie kłopotów finansowych mieszkanie na kredyt też można sprzedać tylko trzeba ustalić to z bankiem.
Wynajem jest rozsądny tylko gdy często się ktoś przenosi ewentualnie nie może dostać kredytu oczywiście.
Wynajem jest też pewną niewiadomą.Różnie bywa z właścicielem,człowiek nie jest u siebie zatem jest trochę ograniczony,często jakiekolwiek zmiany w mieszkaniu stanowią problem,nie wiadomo na jakie mieszkanie się trafi gdy wynajmujący wypowie umowę,itp.
Dobrym rozwiązaniem jest własny dom,choćby najmniejszy,zawsze można rozbudować,kwestia planów.

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Oczywiście że WYNAJMOWAĆ, jeżeli "na raty" to tylko dom, i to bez kredytu. Przede wszystkim kupując na kredyt też wynajmujesz, tyle że od banku. I od razu z góry podpisujesz umowę na 30 lat. Nielogicznym jest porównywanie raty 30letniego kredytu do miesięcznego czynszu najmu. Przy takim myśleniu od razu można przeliczyć, że kredyt na 100 lat będzie nawet tańszy niż opłaty administracyjne..

Kredyt jest przyjemny gdy się go bierze bo wtedy jest zdolność kredytowa. Mało kto zastanawia się co może wydarzyć się w skali 30 lat. A gdy ktośtraci z sdolność do pracy albo zachoruje i większość dochodów będzie musiała iść na leczenie tej osoby? A gdy jedna z osób zginie w wypadku samochodowym i przyjdzie się utrzymywać z połowy wypłaty (daj boże 2 pracujące osoby)? Bank żadnej ulgi z tego tytułu nie udzieli, będzie od was egzekwował co miesiąc należność co do grosza z odsetkami, aż spłacicie. Zlicytuje mieszkanie a potem to co macie. Myślicie, że to nierealny scenariusz, który was nie dotyczy? To zacznijcie od sprawdzenia ile kredytów jest obecnie zagrożonych oraz ile nieruchomości mają wystawione do sprzedaży komornicy.

W powyższym przypadku przy najmie po prostu wyprowadzamy się do rodziny, do innego dużo tańszego mieszkania i możemy przeżyć bez żadnego bagażu na plecach. Przy kredycie dług zawsze wisi na kredytobiorcy i nikt nigdy o nim nie zapomni aż nie zostanie uregulowany, bez względu na bieżące trudności materialne.

Koszt kredytu. Przy trzydziestu latach spłaca się dwa razy więcej niż pożyczone. W pierwszym roku przy typowym kredycie zanosi się do banku ok. 15 tys złotych, z czego zaledwie ok. 2500zł stanowi kapitał mieszkania a reszta to odsetki. Po czterech latach spłacania kredytu zostanie spłacone ok. 12 tys złotych kapitału pomimo przyniesienia do banku ponad 55 tys złotych. Ponad 40tys w błoto! Ktoś kto naprawdę chce kupić mieszkanie jest w stanie w 4 lata wynająć "coś" i odłożyć zdecydowanie więcej niż 12 tys. Jeżeli jest w stanie 4 lata pomieszkać z rodziną i te 55tys odłożyć w całości a nie wydać na raty kredytu to po 4 latach idąc do banku z tą kwotą (powiększoną np. o odsetki na lokacie) kredyt z taką samą ratą może wziąć na 15 lat a nie 30! Czyli w 4 lata zyskał 15 lat krószy kredyt. Z każdym odłożonym groszem różnica jest większa.

Kolejna sprawa - czas zakupu. Obecnie nieruchomości dalej mają zawyżone ceny, mimo że miały ciągle rosnąć to od 2008 roku systematycznie pomału spadają. Biorąc pod uwagę przykład powyżej - ktoś kto kupił 4 lata temu spłacił kilkanaście tysięcy, wydał kilkadziesiąt a identyczna nieruchomość w większości lokalizacji kosztuje dziś przynajmniej te kilkanaście tysięcy złotych mniej. Tu po raz kolejny pokazała się przewaga najmu - kto wtedy nie kupił zyskał.

Ceny nieruchomości w przyszłości. Biorąc pod uwagę zmasowane naganianie na zakupy za niedługi czas liczba właścicieli nieruchomości będzie bardzo wysoka. Ludności ubywa, przwidywania demograficzne to ok. 35 milionów osób za kilkanaście lat. Zwolnią kilka milionów mieszkań, w międzyczasie rocznie dochodzi ok 150 tysięcy nowych. Już w chwili obecnej wielu wnuków-jedynaków dziedziczy dwa mieszkania, po każdym dziadku jedno, rodzice też nie są bezdomni i coś zostawią po sobie. Większość nieruchomości straci na wartości bo będzie nadwyżka. Rynek najmu również pójdzie w dół bo coś będzie trzeba robić z tymi wszystkimi pustostanami, które trzeba opłacać.

A to oznacza, że zakup żeby dzieci coś miały może okazać się dla nich kulą u nogi a nie nagrodą. Trzydziestoletni pustostan (przy założeniu, że dziś jest nowy) ulokowany daleko od obecnego miejsca zamieszkania dzieci, obłożony podatkiem katastralnym, w którym nikt nie chce mieszkać i którego nikt nie chce kupić, a opłaty administracyjne trzeba płacić? Piękna wizja..

To tak w skrócie bo brak juz miejsca..

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

szczerze tobie powiem jak człowiek człowiekowi,jezeli masz zdolność kredytowa,to się nawet nie zastanawiaj,nad tym pamiętaj,ze nawet jak w czasie kryzysu stracisz prace,to przecież możesz wprowadzić się do tesciow a to mieszkanie wynająć lokatorom,ktorzy będą tobie placic a ty będziesz splacal rate do banku i jeszcze jedno z każdym miesiącem,to mieszkanie już częściowo jest twoje ,a czas mija ,pewnie pojawia się dzieci będziesz miał komu zostawić wiec tak po ludzku weź kredyt

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

gość szczerze tobie powiem jak człowiek człowiekowi,jezeli masz zdolność kredytowa,to się nawet nie zastanawiaj,nad tym pamiętaj,ze nawet jak w czasie kryzysu stracisz prace,to przecież możesz wprowadzić się do tesciow a to mieszkanie wynająć lokatorom,ktorzy będą tobie placic a ty będziesz splacal rate do banku i jeszcze jedno z każdym miesiącem,to mieszkanie już częściowo jest twoje ,a czas mija ,pewnie pojawia się dzieci będziesz miał komu zostawić wiec tak po ludzku weź kredyt
a co jak nikt nie będzie go chciał wynająć przez 2-3-6 miesięcy? A czynsz i raty trzeba płacić? Skąd te kilka tysięcy wyczarujesz? I nie ma czegoś takiego, że z każdym miesiącem mieszkanie jest bardziej twoje. Tutaj jest system zerojedynkowy spłaciłeś-niespłaciłeś. Spłaciłeś jest twoje, niespłaciłeś nie jest twoje. Nie ma opcji pośredniej.

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): Ela79 -

Mamy z mężem kredyt hipoteczny,wszystko było wspaniale.ale cóż,mąż stracił pracę ,Ja też.Kredyt wypowiedziany,czekamy tylko na komornika i licytację z nadzieją,że nikt tego domu nie kupi.Mamy też 2 dzieciaczków,jedyna nadzieja,że na bruk Nas nie wyrzucą.Jakbym mogła czas cofnąć,to z pewnością mieszkalibyśmy u teściowej i mieli kupę kasy odłożonej.Rata kredytu wynosiła 3 tys.,ale mogliśmy sobie na to pozwolić bo łączne zarobki Nasze to mniej więcej był w granicach 15-20 tys.Teraz jestesmy tylko BANKRUTAMI

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Proponuję inwestować w rozwój kory mózgowej i przysadki oraz fałd. Im więcej tym sprawność lepsza podobno umysłu.
A kredyty zostawić na później. Best for last jak to mówią. I z głową a nie po wypiciu czy na wykończeniu mózgu przez narkotyki, alkohol, papierosy.

Dużo trenować myślenie i jak już ten mózg trochę się rozwinie to ewentualnie wtedy.
A najlepiej na skalę realnych możliwości a nie z myśleniem - jakoś to będzie.

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

gość Witam według mnie bierzcie kredyt , jak was stać w tej chwili na ratę , prace zawsze można stracić będziecie wynajmować stracicie prace to was eksmitują , odkładać można ale ile czasu potrzeba , tak czy inaczej trzeba płacić czy za wynajem czy kredyt , ryzyko zawsze jest, myśleć optymistycznie życzę powodzenia
mieszkanie bez teściowej bezcenne coś o tym wiem
zobaczycie w końcu szczęśliwą teściową,którą na wszystko będzie stać,a to za sprawą niższych rat za wodę, prąd,wyżywienie,środki czystości których obecnie ,,wy nie używacie,,

Re: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?

Napisał(a): gość -

Ja z moją obecną żoną mieszkamy na wynajętym.Wynajmujemy piękny dom,z dużym ogrodem.Mamy na wychowaniu dwie wnuczusie i nigdy nie porwał bym się na kredyt.Mieszkanie własnościowe w bloku to fikcja.Stale płacisz czynsz i inne dodatki,Tyle tylko,że masz swoje,które nawet przy pewnej sytuacji trudno sprzedać bo ludzie są co raz biedniejsi,a podaż duża.Oprócz tego pracujesz,bierzesz kredyt,spłacasz raty(właściciele banków wywożą kasę zagranicę) i w pewnym momencie tracisz pracę.Nie masz na raty,na utrzymanie,przestajesz płacić,a komornik już zaciera ręce.Ja za wynajem domku wcale nie płacę więcej niż bym miał własne mieszkanie,a w razie jakichś przejściowych problemów zawsze można się dogadać z właścicielem.Moje zdanie brzmi:nigdy kredytu.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • kredyt na mieszkanie to petla na szyje
  • spłacanie kredytu 35 lat
  • kredytow nikt nie spłaci
  • wynajem forum
Do góry strony: Spłacać kredyt czy płacić za wynajem?