Reklama

Sprawa Madzi - straszna tragedia (366)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 23653

Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): parasolka -

Być może dziś dowiemy się, jak naprawdę umarła Madzia, czy to rzeczywiście był wypadek, a matka była w szoku, czy jednak ktoś zadziałał celowo... Ja jestem daleka od wypowiadania sądów, zwłaszcza że prawie nic wciąż nie wiadomo i myślę po prostu, że jest to okropna rodzinna tragedia. Matka Magdy to osoba bardzo młoda, może po prostu przerosło ją rodzicielstwo? Podobno już wcześniej porzuciła córkę na ok 2 tygodnie. Może ktoś wtedy powinien był zareagować, otoczyć matkę jakąś psychologiczną opieką, ew. dziecko przekazać na wychowanie komuś innemu? To, jak zachowuje się teraz, to że tak wiele kłamie świadczy moim zdaniem, że nie jest osobą w pełni odpowiedzialną. Nie wierzę, że nikt nie zauważył tego wcześniej... Poza tym dziecko ma też ojca, czemu on nie reagował? Przecież jest odpowiedzialny za dziecko tak samo jak i matka. To straszne, że nikt nie widział, co się w tej rodzinie dzieje, że nasze społeczeństwo nie było w stanie zareagować wcześniej. A teraz tylko rzucamy kamieniami...

INTERIA.PL

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

mi sie wydaje ze albo to faktycznie byl wypadek, rodzice w szoku nie zareagowali odpowiednio, dziecko zmarlo, a oni teraz boja sie do wszystkiego przyznac i wymyslaja kolejne klamstwa albo maja (lub matka ma) jakies zaburzenia psychiczne i sa niepoczytalni. nie wierze ze mozna zabic a potem klamac przed kamerami i iles dni zwodzic caly kraj, ze dziecko zostalo porwane - to bylo tak glupie i bezsensowne, ze trzeba nie myslec racjonalnie, aby cos takiego wymyslic

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

Matka jest chora psychicznie. I to nie nabawiła się tej choroby przez ten niby wypadek, tylko od dawna na to cierpi.
Nie było żadnego wypadku. Normalna kobieta w takiej okoliczności bez wahania zadzwoniłaby po pomoc, poza tym dziecko po upadku z rąk na podłogę nie powinno umrzeć, niektórzy wypowiadali się, że nie powinno nawet stracić przytomności.

To wszystko co ona opowiada i co aktualnie jest w mediach to jest jedna wielka prowokacja.
Chciała pozbyć się dziecka, wypadek, a co bardziej całe to porwanie to jest wymysł jej chorej głowy.
Pobieżne oględziny wykazały brak jakichkolwiek obrażeń zewnętrznych, a sekcja na pewno wykaże, że dziecko zmarło z wyziębienia.

Jak można żywcem pozostawić na tak okropnym mrozie dziecko w jakiś ruinach i skazać na śmierć! Bezbronne stworzenie i to na dodatek matka tak postąpiła, nie mieści mi się to kompletnie w głowie.

Właśnie w takich przypadkach jestem za karą śmierci. Co z tego, że pójdzie siedzieć, jak i tak wyjdzie pewnie za dobre sprawowanie lada moment.
Niektórzy będą tłumaczyć, że i tak życie już ją wystarczająco pokarało. Jakie życie? Ona sama sobie na to zapracowała, a skazując swoje własne dziecko na śmierć, sama jest niegodna życia. Rzadko się zdarza, żeby nawet najgorsi zwyrodnialcy zrobili krzywdę dziecku.

To przechodzi ludzkie pojęcie. Do tej pory nie mogę tego zrozumieć i poukładać sobie w jedną ścisłą całość.
Dlaczego ona zabiła swoje dziecko. Małe dziecko. Dlaczego?

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

gość Matka jest chora psychicznie. I to nie nabawiła się tej choroby przez ten niby wypadek, tylko od dawna na to cierpi.
Nie było żadnego wypadku. Normalna kobieta w takiej okoliczności bez wahania zadzwoniłaby po pomoc, poza tym dziecko po upadku z rąk na podłogę nie powinno umrzeć, niektórzy wypowiadali się, że nie powinno nawet stracić przytomności.

To wszystko co ona opowiada i co aktualnie jest w mediach to jest jedna wielka prowokacja.
Chciała pozbyć się dziecka, wypadek, a co bardziej całe to porwanie to jest wymysł jej chorej głowy.
Pobieżne oględziny wykazały brak jakichkolwiek obrażeń zewnętrznych, a sekcja na pewno wykaże, że dziecko zmarło z wyziębienia.

Jak można żywcem pozostawić na tak okropnym mrozie dziecko w jakiś ruinach i skazać na śmierć! Bezbronne stworzenie i to na dodatek matka tak postąpiła, nie mieści mi się to kompletnie w głowie.

Właśnie w takich przypadkach jestem za karą śmierci. Co z tego, że pójdzie siedzieć, jak i tak wyjdzie pewnie za dobre sprawowanie lada moment.
Niektórzy będą tłumaczyć, że i tak życie już ją wystarczająco pokarało. Jakie życie? Ona sama sobie na to zapracowała, a skazując swoje własne dziecko na śmierć, sama jest niegodna życia. Rzadko się zdarza, żeby nawet najgorsi zwyrodnialcy zrobili krzywdę dziecku.

To przechodzi ludzkie pojęcie. Do tej pory nie mogę tego zrozumieć i poukładać sobie w jedną ścisłą całość.
Dlaczego ona zabiła swoje dziecko. Małe dziecko. Dlaczego?

Zapomniałem jeszcze dodać, że skoro przerastało ją rodzicielstwo, to są różne ośrodki gdzie można dziecko oddać, a nie je od razu zabijać.
Poza tym, jej mąż, też młody człowiek, ale widać, że na pewno bardziej ogarnięty od niej, więc po prostu mogła odejść, a on sam zająłby się na pewno tym dzieckiem odpowiednio.

Tutaj nie ma co mówić o żadnej tragedii rodzinnej, tragedia to jest dla dziadków i męża, że trafiła się u nich w rodzinie tak okropna istota.

Najbardziej mnie denerwuje to, że robią z tej kobiety ofiarę. Ofiarą jest dziecko, ona jest katem.


~seneka

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

gość mi sie wydaje ze albo to faktycznie byl wypadek, rodzice w szoku nie zareagowali odpowiednio, dziecko zmarlo, a oni teraz boja sie do wszystkiego przyznac i wymyslaja kolejne klamstwa albo maja (lub matka ma) jakies zaburzenia psychiczne i sa niepoczytalni. nie wierze ze mozna zabic a potem klamac przed kamerami i iles dni zwodzic caly kraj, ze dziecko zostalo porwane - to bylo tak glupie i bezsensowne, ze trzeba nie myslec racjonalnie, aby cos takiego wymyslic

jak stwierdzono matka była w pełni poczytalna.

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

Co ty tam pieprzysz to jest zwykła zwyrodniała matka MORDERCZYNI Dzięki Rutkowi nie będzie w konia robić publiczność,bo o naszej policji i prokuraturze to nie wspomnę,bo im to trzeba podać na talerzu a oni paragrafy dopasują i laury zbiorą.

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

Witam,
śledzę tę całą tragedię od początku.Przeczytałam i obejrzałam wszystko na ten temat.Zgadzam się z przedmówcą na temat bestialskiego mordu dziecka.Ona zrobiła to z premedytacją i tu też tak opisał całą spr. Pan Krzysztof Jackowski.Sama się można powiedzieć że przyznała mówiąc że musi teraz odpowiedzieć za to co zrobiła!!! Być może ten upadek dziecka to kolejne jej kłamstwo sądząc po tym jak potrafi łżeć,żenada i brak słów!Tam mi szkoda tego niewinnego Aniołka:-(((
Aż boje się usłuszeć co wykarze sekcja zwłok:-((( a przychodzi mi na myśl jedno.....

Powinna być sprawiedliwie osądzona i odcierpieć za to co zrobiła!!!!!!
Za taki bestjalski czyn!
W głowie się nie mieści jacy są porąbani ludzie i na co ich stać!!!!!!!!!

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

to wszystko co się wydarzyło to straszne przezycie dla ludzi którzy sie bardzo zaangarzowali b w te sprawe ktorzy wierzyli w ta wersje którą przedstawiła matka choc od poczatku wiedziała co zrobiła lecz ukrywała prawde może to był szok albo brak uczuc macierzyńskich co ona miała w głowie czy ona wogóle chciała te dziecko czy to byl przypadek nie wiadomo co w jej główie jest dziecko jeszcze mogłozyć lecz matka nie dała mu szansy wiele rodzin czeka na adopcie dzieci musza przechodzic wiele procedur i czekac latami na adopcie a tu poprostu było dzieciątko zdrowe kochane bezbronne a własna matka nosiła je przez 9 miesiecy pod swoim sercem i co nic nie czuła do dziecka mogła sie zastanowic i po porodzie zostawic a nie pozbawic zycia gdzie w tym momencie był ojciec co on nic nie czuł do swojej córki bo jakos tej miłości rodzicielskiej nie okazywał nawet się nie wzruszył było mu wszystko jedno moze tez wiedział o wszyskim czas pokaze a matka za to co zrobiła powinna poniesc surową kare najwieksza jaka jest możliwa czas pokaze co bedzie dalej szkoda dzieciatka bezbronnego i ...

Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia

Napisał(a): Gość -

parasolka Być może dziś dowiemy się, jak naprawdę umarła Madzia, czy to rzeczywiście był wypadek, a matka była w szoku, czy jednak ktoś zadziałał celowo... Ja jestem daleka od wypowiadania sądów, zwłaszcza że prawie nic wciąż nie wiadomo i myślę po prostu, że jest to okropna rodzinna tragedia. Matka Magdy to osoba bardzo młoda, może po prostu przerosło ją rodzicielstwo? Podobno już wcześniej porzuciła córkę na ok 2 tygodnie. Może ktoś wtedy powinien był zareagować, otoczyć matkę jakąś psychologiczną opieką, ew. dziecko przekazać na wychowanie komuś innemu? To, jak zachowuje się teraz, to że tak wiele kłamie świadczy moim zdaniem, że nie jest osobą w pełni odpowiedzialną. Nie wierzę, że nikt nie zauważył tego wcześniej... Poza tym dziecko ma też ojca, czemu on nie reagował? Przecież jest odpowiedzialny za dziecko tak samo jak i matka. To straszne, że nikt nie widział, co się w tej rodzinie dzieje, że nasze społeczeństwo nie było w stanie zareagować wcześniej. A teraz tylko rzucamy kamieniami...

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Sprawa Madzi - straszna tragedia