Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
Jedym słowem matka zasluguje na szubienice i nie ma tlumaczenia..zbyt wiele klamstw w tym kierunku...lamie sie w klamstwach i ciag dalszy nastepuje...nie ma dziecka bo go sie pozbyla a jej maz nawet nie okazuje skruchy...nie chce mi sie sluchac tak banalnych stwierdzen rodziny i samych rodzicow..kara najwieksza tzn.SZCZYKAWKA SMIERCI I FINAL.
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
To straszne co Ona zrobiła Na pewno zaniosła w te ruiny dziecko i tam je zostawila żeby zamarzło STRASZNE!!!!!!!!!!
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
Parasolka, wyrażam pełny szacunek wobec Twojej mądrości. Najwięcej jest na forach skrajnych wpisów. Twój jest wyważony i ostrożny. Niczego tak naprawdę nie wiemy.
parasolka Być może dziś dowiemy się, jak naprawdę umarła Madzia, czy to rzeczywiście był wypadek, a matka była w szoku, czy jednak ktoś zadziałał celowo... Ja jestem daleka od wypowiadania sądów, zwłaszcza że prawie nic wciąż nie wiadomo i myślę po prostu, że jest to okropna rodzinna tragedia. Matka Magdy to osoba bardzo młoda, może po prostu przerosło ją rodzicielstwo? Podobno już wcześniej porzuciła córkę na ok 2 tygodnie. Może ktoś wtedy powinien był zareagować, otoczyć matkę jakąś psychologiczną opieką, ew. dziecko przekazać na wychowanie komuś innemu? To, jak zachowuje się teraz, to że tak wiele kłamie świadczy moim zdaniem, że nie jest osobą w pełni odpowiedzialną. Nie wierzę, że nikt nie zauważył tego wcześniej... Poza tym dziecko ma też ojca, czemu on nie reagował? Przecież jest odpowiedzialny za dziecko tak samo jak i matka. To straszne, że nikt nie widział, co się w tej rodzinie dzieje, że nasze społeczeństwo nie było w stanie zareagować wcześniej. A teraz tylko rzucamy kamieniami...
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
PARASOLKA jesli odnosisz sie do mojej opini dziekuje:)gosc z oststnim zdaniem :CZYKAWKA ŚMIERCI I FINAŁ
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
To są dzisiejsze mamusie.Nie mają cierpliwości do swoich dzieci. A do tego Internet i gierki typu "Sims" m.in.wirtualne wychowywanie dzieci. Niestety rzeczywistość jest inna.
Katarzyna doskonale wiedziała co robi, była świadoma swoich czynów. Knuła, kłamała, manipulowała,oszukiwała wszystkich z premedytacją. Najgorsza jest świadomość, że dziecko mogło być żywe a tylko straciło przytomność, a matka pochowała Magdę żywcem - brrr aż ciarki przechodzą. Dobry z niej "gagatek" jak potrafiła patrzeć w kamery, prosić o pomoc i apelować do porywaczy - minimum 25 lat za tą zbrodnię.
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
Ta "matka" to osoba w pełni dorosła i bez względu na wszystko instynkt macierzyński nigdy nie powinien takiej osobie czyli matce podyktować takie barbarzyństwo, o czym to świadczy ,to świadczy o strasznym wyrafinowaniu, bestialstwie,własnym egoiżmie, bezlitosnym poczuciu bezkarności nie liczeniu się z sytuacją drugiego człowieka ,myślenia tylko o sobie aż do obłędu-przykład nie miała żadnych skrupułów aby mimo wszystko nie starać się udzielić pomocy maleńkiej Magdzie która kochała ją bezwarunkowo licząc instynktownie na bezgraniczne bezpieczeństwo tak jak każde maleństwo ma to zakodowane i wynieść ciałko na skazanie i brak jakiejkolwiek pomocy-czy to nie premedytacja, a na domiar tego perfidnie wodziła całą polską społeczność i policję za nos i po przez takie wrodzone cechy traci się też poczucie macierzyństwa a zostaje zimne barbarzyńskie bestialstwo, wyrachowanie,patologia,koniec człowieczeństwa,unicestwienie.
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
Co do matki.. Brak słów ale moim zdaniem winę ponosi wspolmalzonek jak i cała reszta rodziny która utrzymywała kontakt z oskarżona. Skoro ta pozostawiła już wcześniej na 2 tyg dziecko, tj to sygnał bu reagować...dlaczego nikt tego nie zrobił..!!!!!????!!!!
Co do Rutkowskiego.. Może i jest niekonwencjonalny w postępowaniu, może działa ciut poza prawem , ale jest skuteczny.. Czy to nie wystarcza!? Nie mozna tego niestety powiedzieć o policji i to nie dlatego ze jest leniwa i bywa skorumpowana , lecz dlatego ze ustanowione prawo bywa ,,chore,, . Rutkowski sie temu nie poddaje , dzięki czemu bywa skuteczny.. A czepiaja sie Ci co pewnie najwiecej maja sobie do zarzucenia..
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Reginaa -
To wielka tragedia, dramat, brak słow. Tak się zastanawiam, takie trudne czasy, wiele wypadków,tragedii, morderstw, wyrzucania dzieci..wlaściwie nie ma dnia żeby nie wydarzył się taki dramat. W naszym kraju mówi sie duzo o poczęciu, a nie o narodzonym już dziecku, nie ma pomocy. Nasuwa mi sie mysl, aby zanim urodzi sie dziecko,rodzice przechodzili testy...byli badani......bo nie każdy może być rodzicem, nie powinien nim być, nie każda matka powinna rodzic, zajmować się dzieckiem...podobnie jak nie każdy może być odpowiedzialnym kierowcą....wiem, narażam się wielu....trudno.
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
parasolka Być może dziś dowiemy się, jak naprawdę umarła Madzia, czy to rzeczywiście był wypadek, a matka była w szoku, czy jednak ktoś zadziałał celowo... Ja jestem daleka od wypowiadania sądów, zwłaszcza że prawie nic wciąż nie wiadomo i myślę po prostu, że jest to okropna rodzinna tragedia. Matka Magdy to osoba bardzo młoda, może po prostu przerosło ją rodzicielstwo? Podobno już wcześniej porzuciła córkę na ok 2 tygodnie. Może ktoś wtedy powinien był zareagować, otoczyć matkę jakąś psychologiczną opieką, ew. dziecko przekazać na wychowanie komuś innemu? To, jak zachowuje się teraz, to że tak wiele kłamie świadczy moim zdaniem, że nie jest osobą w pełni odpowiedzialną. Nie wierzę, że nikt nie zauważył tego wcześniej... Poza tym dziecko ma też ojca, czemu on nie reagował? Przecież jest odpowiedzialny za dziecko tak samo jak i matka. To straszne, że nikt nie widział, co się w tej rodzinie dzieje, że nasze społeczeństwo nie było w stanie zareagować wcześniej. A teraz tylko rzucamy kamieniami...
Za młoda? przerosło ją rodzicielstwo?
Ja zaszłam w nieplanowaną ciążę w wieku 20 lat mając plany na przyszłość związane ze studiami itd. płakałam jak cholera ale musiałam się pozbierać i wziąść za siebie
Dziś mam 29lat 4 dzieci
planowane magisterium i własną firmę
nikt mi (w zasadzie nam) nie pomagał ani finansowo ani choćby pilnując dzieci
Za każdym razem jak byłam w ciąży płakałam jak bóbr że znów moje plany walą się na łeb na szyję że znów płacze pieluchy itd.
I choć moja 4 dzieciaczków doprowadza mnie czasem do białej gorączki to kocham ich jak cholera i nie wyobrażam sobie że dziś mogłoby któregoś z nich niebyć!!!
Dziewczyny zachodzą w ciąże mając lat 16-17, rodzą, wychowują i są szczęśliwe- bo zdrowe na umysle
Ona (bo nie powiem że matka) nie była godna by dostać tego aniołka.
Też mam takie dczucia jak wy tutaj że mała biedulka poprostu zamarzła
Re: Sprawa Madzi - straszna tragedia
Napisał(a): Gość -
Zgłoś do usunięcia | Link