87
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi37
  • Ocen na +0
87 ppt ?

Starszy partner (38)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

Alicjaja
meduza26 Ostatnio w serwisach plotkarskich głośno zrobiło się na temat Edwarda Linde Lubaszenko i jego 25-latniej partnerki. Co o tym sądzicie? Czy jest jakaś granica różnicy wieku ? 5,10, 30 lat a może nie ma żadnej ? To facet powinien być starszy czy nie ma to dla Was różnicy ? A może same jesteście w podobnych związkach i spotykacie się z negatywnymi opiniami na Wasz temat? Ciekawa jestem jak wygląda taki związek, ja spędzacie wspólnie czas.

Ja sama myślę, że mężczyzna starszy o 20 lat to już przesada.
Dla mnie to żenująca i chora sytuacja Ona spokojnie mogłaby być jego wnuczką! Poza tym nie wierzę w miłość między nimi On zauroczony młodym jędrnym ciałkiem a Ona z pewnością widzi tylko jego banknoty oraz że być może dzięki niemu wyskoczy na głębokie wody wylansuje się i następna nikomu nie znana będzie sławna! i uważam że maksymalna różnica wieku jak powinna być to 10 lat jak już jest więcej to potem niestety korbi się we łbie jednemu albo drugiemu :)
sorry to malo wiesz o zyciu. Nie ma granicy . Wszystko zależy od ludzi . Problem dla mnie wydumany

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

flores18261 Zapomniałam to coś to nie mam na myśli kasy , nie jestem taka która leci na kasę chodzi mi bardziej o to , ze jest bardziej dojrzały , odpowiedzialny i mądry ...
madry? a wiesz co to? madrosc z inteligencja zwlaszcza ta nabyta nie idzie w parze...widzialam takich starszych..."madrych" zal na nich patrzec...jak male dzieci...facet kolo 60tki a zachowuje sie jak 17latek ...szukaj ze swieca,moze znajdziesz

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

flores18261 Jak się kogoś naprawdę kocha to wiek nie robi różnicy... To jest moje zdanie i czytałam Wasze wypowiedzi . Mnie pociągają starsi meżczyzni mają coś w sobie ....
Taaa. z reguły portfel nabity, trochę więcej czasu i może to, że będą przeszczęśliwi , że się im trafiła młoda dupa ,nie będą się na ulicy demostracyjnie oglądać za innymi tylko patrzeć czy inni faceci spoglądają na was z zazdrością w oku... O to wam kobiety chodzi prawda? O pełną adorację włąsnego faceta ( niezainteresowanego innymi kobietami ) oraz o adorację całej reszty świata facetów... Najgorsze, że ostanio jest więcej kobiet niż facetów i strach pomyśleć co te baby jeszcze wymyślą bo silikonowe cyce i dupy to mam wrażenie dopiero wstęp do bajek

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

A jakież to kryterium miałoby stanowić granice normy i jej zaprzeczenie.Czy relacje pomiędzy ludźmi (o ile naturalnie nie gwałcą prawa i tego obyczajowego także) mogą podlegać normom plotek i nieżyczliwości? Bo jeśli tak, to ten powód właśnie powołuje je do społecznej obecności.Nie tak dawno jeszcze miłość równolatków wydawała się czymś do niezaakceptowania z uwagi na mariaże ekonomiczne,dynastyczne...to również było normą. A przecież chyba tego nie chcemy.I nawet jeśli konstatacja takich związków budzi w nas niepokój to jest on wyłącznie sygnałem że świat może toczyć się bez naszej akceptacji a nic to świata tego nie musi obchodzić ...z wzajemnością....miłego dnia

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

A między mną i moim partnerem jest różnica 20 lat i to ja jestem starsza.Żyjemy w luźnym związku bo chociaż mój partner chciał zalegalizowania,ja nie chcę go wiązać jakimiś przyrzeczeniami.Układa nam się nieźle i przy nim czuję się dobrze i bezpiecznie.Zaznaczam,że długo miałam opory natury psychicznej i ,,co ludzie powiedzą"Moje dorosłe już dzieci i przyjaciele w pełni akceptują nasz związek i wspierają nas duchowo.Zaznaczam,że nie jestem zamożna i to mój partner utrzymuje nas ze swojej pracy.Moje niewielkie dochody przeznaczam dla siebie.

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

gość Co tym sądzę -między mną a moim mężem jest 18 lat różnicy.
Od 12 lat jesteśmy razem-bardzo się kochamy.Często razem jeździmy na motorze lub oglądamy dobre filmy.
Natomiast moja siostra właśnie się rozwodzi ze swoim równolatkiem po 12 latach wspólnego życia./Wszyscy,którzy nie dawali nam szans-sami dziś są po rozwodzie/.
A ja nie zamieniłabym mojego ukochanego na żadnego zapatrzonego w siebie mojego równolatka.Wolę być kiedyś wdową ale być przez część życia szczęśliwą,niż przegapić wielką miłość z powodu wieku.Ci którzy nas lubią i akceptują-są zwykle na poziomie.
Ci którzy osądzają pochopnie z kąśliwymi komentarzami-mają zwykle problem ze sobą.I żeby było jasne,mój mąż nie jest bogaczem....
a mój mąż jest starszy o 11lat i nigdy bym go nie zamieniła na żadnego innego

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

WITAM.WŁAŚNIE BYŁAM Z PARTNEREM STARSZYM O 20 LAT.NASZ ZWIĄZEK TRWAŁ OSIEM LAT. MYŚLĘ, ŻE NA POCZĄTKU TO NIE MA ZNACZENIA,ALE POTEM .....RÓŻNICA POGLĄDÓW,DORASTANIE ZUPEŁNIE W INNYCH ŚWIATACH,JEDEN CHODZIŁ W PIELUCHACH Z TETRY,A DRUGI W PAMPERSACH. TO NIE MOŻE SIĘ UDAĆ NAWET JEŚLI SIĘ KOCHAJĄ. OWSZEM KOCHAŁAM GO,ALE W TOWARZYSTWIE MOICH RÓWIEŚNIKÓW NIE CZUŁAM SIĘ Z NIM DOBRZE,NIGDY GO NIE AKCEPTOWALI. NIE WIEM DLACZEGO. A JEGO TOWARZYSTWO NIE AKCEPTOWAŁO MNIE. PARODIA.

Re: Starszy partner

Napisał(a): gość -

Mam nadzieję, ze przeczyta to siksa, przez którą straciłam ojca., moja matka męża po 30 latach. I jeśli mysli, ze wrabiając go w dzieciora w wieku 56 lat zyskała pewnośc, ze na wieki... to jest w błedzie. U mojego ojca normalne jest to, ze kocha wciąż nowe kobiety. Z tą lalą będzie tylko dla małego. Lala liczy na kasę, więc sie jej nie dziwię. Tylko, czy to nie jest miłość? Córcia
« Wróć do tematów
Do góry strony: Starszy partner