Reklama

25
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń112
  • Odpowiedzi24
  • Ocen na +0
25 ppt ?

Świadkowie Jehowy dają mi szczęście (25)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): -

The Watchtower Society is a profit only business using free labor.

If You Are A Jehovah's Witness, You Are Part Of A Cult.... Think About How Often The Watchtower Society Changes Their Interpretation Of The Bible... This Is To Scare And Control Their Members... It Is All About Money...

Any person that would allow a publishing company in the name of Religion and God to take over absolute control of their lives are weak, depressed, troubled, lonely, people with low self-esteem, that are confused, and with a worthless sense of life that require recognition in order for survival, these people do not want or cannot think for themselves. This is to show how naive, stupid, ridiculous, mindless, and gullible people in this world can be.

Any person with common sense would understand that the Watchtower Society changes their interpretation of the Bible on a regular basis to control their members into selling their publications. The Watchtower Society publishing company receives billions of dollars from around the world in donations from selling their publications and refuses to donate to any community or charitable organizations.

In Defense Of The Jehovah's Witnesses, You Will Never Meet A Group Of People As Friendly, This Is Achieved With Recognition, Control, And The Ability To Answer All Questions As The Watchtower Society Controls Them To Believe.

Again, In Defense Of The Jehovah's Witnesses, They Are Able To Live A Happy And Fulfilling Life As They Believe, Only If They Are 100% True Believers Of The Watchtower Society Interpretation Of The Bible And Rules Of Conduct.

To control the Jehovah's Witnesses the Watchtower Society will utilize their time to the maximum, and for six days a week, this will isolate the Jehovah's Witnesses from the reality of the real world and people that are not a Jehovah's Witness. As the Jehovah's Witnesses have been convinced in the Watchtower beliefs, they then will be informed of the rules and regulations interpreted by the Watchtower Society's own selfish needs. Over time, the Watchtower Society will have absolute total control over the lives and thoughts of their members.
INTERIA.PL

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): Romanmorris -

Do otanski! Z linku, jaki podałem wynika, że ŚJ mają te same „szczęśliwe” problemy, jakie ma reszta świata. Typowe, dla ŚJ wybielanie fasady nie ma uzasadnienia. Przecież Strażnica wyraźnie to sama przyznaje. Zwracających uwagę na problemy, (które ŚJ wspólnie dzielą ze światem), nazywa się prześladowcami ich religii. Wy jesteście fenomenem, w nieprzyjmowaniu słusznych spostrzeżeń i uwag - dotyczących WTS.

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): pQaQwQeQl -

Rzeczywiście to fenomen . Podam przykład :

-Opisuję i CYTUJE kilka Strażnic (podaje numery wydawnictw) z lat 60 i 70 tych wyliczajacych co do miesiecy koniec tego systemu rzeczy (armagedon) w 1975.

-Potem zamieszczam nr Straznicy i cytaty ,ktorych tresć ZWALA WINE za niespelnione proroctwa na swoich...wyznawców ( ich błedne interpretacje tresci...Straznic )!!

-Nastepnie JA zostaje nazwany bluzniercą,sługą szatana i wrogiem szkalującym SJ.

To naprawde FONEMEN !!!

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): Romanmorris -

Starsze pokolenia szeregowych ŚJ, można próbować usprawiedliwiać brakiem dostępu do całości wcześniejszych wydawnictw WTS. Dzisiaj, każdy młodszy wiekiem i stażem, ŚJ, jednym kliknięciem w Google - ma możliwość zbadania własnej religii. Do czego ŚJ zachęcają członków KK, i wszystkich chrześcijan o innej, niż oni sami, orientacji. Sami natomiast wzbraniają się korzystać z hojnie udzielanej porady! Każdy ma możliwość wyciągnięcia wniosków, nie na podstawie wydawnictw obcych, które zawsze można posądzać o stronniczość, ale w oparciu o wydawnictwa własne - opatrzone certyfikatem jego ciała kierowniczego. To jest paradoksem!!!

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): pQaQwQeQl -

Ani Ty Romanmorris ,ani ja ,ani ktokolwiek inny nie dostanie odpowiedzi na to pytanie ,ani nie skomentuje tego inaczej jak oskarżeniem o wrogość. Aktywni zazwyczaj w dyskucji SJ nabieraja wody w usta jesli dyskusja zejdzie na tematyke ich wydawnictw ( szczegolnie dotyczacych proroctw TS ) .
Fałszywe proroctwa (kłamstwa TS) nazywają w ostatecznosci wyczekiwaniem,czuwaniem, nadają temu oszustwu co najwyżej miana "nadgorliwosci religijnej" i tym podobne "natchnione" okreslenia. Jeden z forumowiczów nawet postawił na równi kakofonie dat z Brooklynu na równi z Jezusem , powołujac się na Jego "niedokładnosc" w przepowiedzeniu zburzenia Jerozolimy (zmanipulowana bzdura).

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): -

Nie znalazłem szczęścia u świadków jehowy?
Bo jak mogłem uwierzyć komuś kto tyle razy przepowiadał koniec świata i nic? jak zaufać fałszywemu prorokowi ?
Jak zaufać wierze gdzie nie dostrzega się owocu miłości w postaci pomocy trędowatym, bezdomnym, cierpiącym ato chociaż czynią katolicy. Jak zaufać komuś kto ciągle krytykuje księży i jest pełen nienawiści? jak zaufać komuś kto do jakże prostych słów " Pan mój i Bóg mój " dorabia dziwną teologię a biblia przecież taka jasna.
Jak mogłem zaufać ludiom którzy fałszują teksty biblijne w sposób odrażający i głoszą cytaty " nadszedł czas"(książka SJ) o czym jezus przestrzegał w Łk 21,8. Ja natomiast znalazlem szczęście w wierze prawdziwej katolickiej.

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): pQaQwQeQl -

Kazda religia jest "tą jedyna wiarą prawdziwą" . Co prawda jest to forum "świadkowie Jehowy" ale skoro zarzucasz (słusznie zreszta) SJ fałszywe prorokowanie , to musisz godzic sie z faktami stawiającymi katolicyzm pod znakiem zapytania ,jako religie "prawdziwą" . To że KK bierze udział w akcjach humanitarnej (róznej) pomocy - to chwała. Ale tzreba pamietać że sporo dogmatów KK nie pochodzi z Biblii ale ma soborowy rodowód.

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): -

dogmaty to nic innego jak odpowiedzi na herezje które się pojawiły. To tylko potwierdzenie w co wierzymy. Np. to że Jezus jest bogiem nie ustalano dogmatem gdyż było to pewne ale to czy miał dwie natury, dwie wole itp. było przedmiotem sporu więc pojawił się dogmat i tyle. Było to potrzebne. A jak do tej pory żaden się nie zmienił. Sam uważam że większość dogmatów potrafię uzasadnić biblią ale nie to najważniejsze. Bo wprzeciwnie jak chcą ŚJ nie pismo najważniejsze ale duch który z niego płynie. Np to że mam przestrzegać przepisów drogowych podpowiada mi sumienie i to ono jest moim sędzią i to jak je usztaltowalem też istotne. Pismo ma mi tylko pomoc (Rz 3,1) a lepszy od nikogo nie będę przez to że jestem katolikiem ,ŚJ. czy żydem itp. ale tylko więcej mi dano i za więcej odpowiem.
Ireneusz z Lyonu (Podstawowy wykład wiary")żyjący w pierwszym wieku już pisał o Trójcy Świetej i równości trzech osób boskich przyczym też pisał że jezus jest poddany ojcu itp. Taka chaotyczna może dlaświadków nauka potwierdza tylko tak samo chaotyczną biblię gdzie raz nazywa jezusa bogiem a raz synem a co nie przeszkadza katolikom gdyż potwierdza tylko ich dogmaty.

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): -

Zastanawiające jest to, że zatytułowałeś wątek:

"Świadkowie Jehowy dają mi szczęście",

ale cały post, przesiąknięty złymi emocjami, poświęciłeś KK. Nie ma w nim słowa o ŚJ, ani o szczęściu.

Zastanów się nad tym i odpowiedz sobie sam (sam w głębi duszy) na pytanie, na czym polega Twoje szczeście.

Re: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście

Napisał(a): zyworodka -

otoanski Dziękuję Bogu, że urodziłem się w czasach, w których mogę być częścią Jego planu.
Taka a nie inna forma jest jedyną prawdziwą. Nim mogłem powiedzieć "nie" kościołowi
katolickiemu (jako dziecko bylem zmuszany do uczęszczania na katechezę, do kościoła)
wiedziałem, że krk to fałsz. Te "święte obrazki", Maryja będąca kolejnym bogiem - w niektórych
kręgach nawet wywyższana ponad Jezusa jako ta, która dała życie Jemu. Ten kult pieniądza
i księdza, który jest bliżej boga, bo? Właśnie co? Wśród katolików powszechne jest przekonanie:
"Religia jedno, a życie drugie" - do kościoła chodzi się, bo:
1. co sąsiedzi powiedzą,
2. bo tradycja,
3. bo komunia kiedyś, pogrzeb a najszybciej kolęda
i parę innych.
Poznałem lepiej lub gorzej wielu księży - na te dziesiątki był jeden prawdziwie wierzący. Wśród
wiernych robił za pośmiewisko, dla kolegów księży był nikim - w końcu trafił na jakąś wiochę
budować kościół (po jego zbudowaniu został przeniesiony na inną budowę), w końcu pojechał
na misję do Afryki.

Do czego zmierzam? W kościele katolickim (doświadczenia z paru parafii) boga nie uświadczysz,
miłości bliźniego również nie. Za to pęd do pieniędzy, rozpustę, obłudę, zakłamanie. Temu dawno
powiedziałem nie.
Napiszę tak....jakie to oklepane....wszyscy źli,inni jak wierzą to tylko dla pozorów.Tylko ŚJ są tacy prawdziwi w swojej wierze.Pogratulować wyboru i siły,bo będzie Ci potrzebna. Z Twoich słów można wywnioskować,że jesteś szeregowym praktykiem i Twoja kariera nie trwa długo.Czuć tą ....."nadgorliwość"
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • Czy religia świadków jehowy jest prawdziwa?
Do góry strony: Świadkowie Jehowy dają mi szczęście