33
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi14
  • Ocen na +2
33 ppt ?

synek mamusi moj maz (15)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

synek mamusi moj maz

Napisał(a): iga -

Zupełnie nie wiem co mam robić.Jesteśmy małżeństwem od ponad roku,a zaczyna sie dziać cosr czego się obawiałam.Moj mąż ma toksyczna rodzine.Jego mama jeszcze kiedy nie bylismy małżeństwem ciągnęła od niego pieniądze a raczej od nas bo odkladalismy sobie piebiadze na slub za ktory placilismy sami.Nauczyła się że każde z dzieci daje jej pieniądze i jednym slowem utrzymują ich.Jesli ktores jej odmowi zaczyna sie horror,jest wielkie obrażanie się ublizanie i działanie na psychikę jak się tylko da.Przeszlismy przez tesciowa bardzo duzo.Maz obiecywal ze juz nie bedzie dawal im pieniedzy,a okazuje sie inaczej.Spodziewamy sie dziecka,niezarabiamy wiele a ja dowiaduje sie zupelnie przez przypadek ze dal im pieniadze i to nie mala kwote,zamiast odlozyc na rzeczy ktore sa nam na prawde potrzebne dla dziecka.Sama nie wiedzialam co czuc jest mi przykro czuje sie zawiedziona,stracilam do niego zaufanie i mam wielki zal.Nie mialabym nic przeciwko gdyby sytuacja byla inna, ale oni nic nie robia zeby miec prace,tesciowa wydaje pieniadze na prawo i lewo lotto papierosy i swiat nie istnieje.A ja od planowania slubu jestem zla synowa bo nie pozwolilam sie wtracac

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): ~Cesio -

Jak zwykle Mamusia Winna ................he he he ,,,,,,,,,,,,,,,pamiętaj że ty też będziesz Teściową ............. ? I co wtedy ..........? Jak się ma mamusię trzeba się dokładać .............Mamusia jest jedna na świecie . ! Nie bądź taka chytra na kasę ...........?

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): egle -

ludzie czasem sa sobie sami winni... wiedza przed slubem o roznych rzeczach, ale ludza sie, ze po slubie cos nagle sie zmieni. Urzedowe czy koscielne tak, to zadna czarodziejska rozdzka, ani w jedna ani w druga strone.

postawie pasjansa, zupelnie za darmo i bez zlosliwosci - wroze rozwod albo bankructwo... karty sa bardzo niezdecydowane...

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): abce -

Skoro jesteście młodymi osobami to i rodzice są też jeszcze stosunkowo młodymi ludżmi . Pewnie nie są jeszcze emerytami. W takiej sytuacji w jakiej Wy jesteście to rodzice pomagają młodym . Może są bezrobotni ? To wtedy oni powinni starać się o zasiłek i szukać pracy . Macie trudną sytuację rodzinną tym bardziej , że spodziewacie się potomka . To można wszystko uzgodnić z rodzeństwem . To rodzice powinni zadbać o swój byt a Wy możecie im pomóc znależć pracę.

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): abce -

abce Skoro jesteście młodymi osobami to i rodzice są też jeszcze stosunkowo młodymi ludżmi . Pewnie nie są jeszcze emerytami. W takiej sytuacji w jakiej Wy jesteście to rodzice pomagają młodym . Może są bezrobotni ? To wtedy oni powinni starać się o zasiłek i szukać pracy . Macie trudną sytuację rodzinną tym bardziej , że spodziewacie się potomka . To można wszystko uzgodnić z rodzeństwem . To rodzice powinni zadbać o swój byt a Wy możecie im pomóc znależć pracę.
Dobrze świadczy o Twoim mężu , że pomaga rodzicom. Ale powinien wziąć pod uwagę Waszą sytuację , porozumiewać się z Tobą przed podjęciem decyzji . Musicie razem ustalić jaki jest stan finansowy Jego rodziców , ich potrzeby materialne i podjąć właściwą decyzję razem z rodzeństwem formy pomocy.

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): Kajetana -

Powiem ci tak...za głupotę sie płaci... więc płacisz...chyba że postawisz sprawę na ostrzu noża , ale zakładając, że możesz przegrać... a tak naprawdę wygrasz cokolwiek sie stanie, bo albo facet się otrzasnie...albo się pozbedziesz go za wczasu

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): Kajetana -

abce
abce Skoro jesteście młodymi osobami to i rodzice są też jeszcze stosunkowo młodymi ludżmi . Pewnie nie są jeszcze emerytami. W takiej sytuacji w jakiej Wy jesteście to rodzice pomagają młodym . Może są bezrobotni ? To wtedy oni powinni starać się o zasiłek i szukać pracy . Macie trudną sytuację rodzinną tym bardziej , że spodziewacie się potomka . To można wszystko uzgodnić z rodzeństwem . To rodzice powinni zadbać o swój byt a Wy możecie im pomóc znależć pracę.
Dobrze świadczy o Twoim mężu , że pomaga rodzicom. Ale powinien wziąć pod uwagę Waszą sytuację , porozumiewać się z Tobą przed podjęciem decyzji . Musicie razem ustalić jaki jest stan finansowy Jego rodziców , ich potrzeby materialne i podjąć właściwą decyzję razem z rodzeństwem formy pomocy.
Jego rodzice nie sa niedołężni żeby im pomagać tylko bezrobotni...więc niech się wezmą.do roboty. Tyle w temacie. Praca jest ale dla tych ktorzy chcą pracować...choćby na czarno.

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): kimikimi -

Kajetana
abce
abce Skoro jesteście młodymi osobami to i rodzice są też jeszcze stosunkowo młodymi ludżmi . Pewnie nie są jeszcze emerytami. W takiej sytuacji w jakiej Wy jesteście to rodzice pomagają młodym . Może są bezrobotni ? To wtedy oni powinni starać się o zasiłek i szukać pracy . Macie trudną sytuację rodzinną tym bardziej , że spodziewacie się potomka . To można wszystko uzgodnić z rodzeństwem . To rodzice powinni zadbać o swój byt a Wy możecie im pomóc znależć pracę.
Dobrze świadczy o Twoim mężu , że pomaga rodzicom. Ale powinien wziąć pod uwagę Waszą sytuację , porozumiewać się z Tobą przed podjęciem decyzji . Musicie razem ustalić jaki jest stan finansowy Jego rodziców , ich potrzeby materialne i podjąć właściwą decyzję razem z rodzeństwem formy pomocy.
Jego rodzice nie sa niedołężni żeby im pomagać tylko bezrobotni...więc niech się wezmą.do roboty. Tyle w temacie. Praca jest ale dla tych ktorzy chcą pracować...choćby na czarno.
w grobie nie bedziesz juz pracowac

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): Kajetana -

kimikimi
Kajetana
abce
abce Skoro jesteście młodymi osobami to i rodzice są też jeszcze stosunkowo młodymi ludżmi . Pewnie nie są jeszcze emerytami. W takiej sytuacji w jakiej Wy jesteście to rodzice pomagają młodym . Może są bezrobotni ? To wtedy oni powinni starać się o zasiłek i szukać pracy . Macie trudną sytuację rodzinną tym bardziej , że spodziewacie się potomka . To można wszystko uzgodnić z rodzeństwem . To rodzice powinni zadbać o swój byt a Wy możecie im pomóc znależć pracę.
Dobrze świadczy o Twoim mężu , że pomaga rodzicom. Ale powinien wziąć pod uwagę Waszą sytuację , porozumiewać się z Tobą przed podjęciem decyzji . Musicie razem ustalić jaki jest stan finansowy Jego rodziców , ich potrzeby materialne i podjąć właściwą decyzję razem z rodzeństwem formy pomocy.
Jego rodzice nie sa niedołężni żeby im pomagać tylko bezrobotni...więc niech się wezmą.do roboty. Tyle w temacie. Praca jest ale dla tych ktorzy chcą pracować...choćby na czarno.
w grobie nie bedziesz juz pracowac
no i?

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): tegas -

Pamiętajcie dzieci kochane , że ktoś Was kiedyś wychował, wstawał w nocy, przebierał i wydał trochę kasy na wszystko abyście stali się ludźmi. Jesteśmy po to aby sobie wzajemnie pomagać . Rodziców mamy jednych a partnerów życiowych "x" Oczywiście nie znamy szczegółów gdzie mieszkacie , od kiedy trwa taka sytuacja, jak często się powtarzają pożyczki itd . Twój facet jak na razie jest lepszym synem jak mężem ale popracujesz nad tym i po kilku latach będziesz zadowolona.

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): ~Ktoś -

[b][/b]Witaj
Co ci mogę powiedzieć... Masz "męża" .... nie wolno mi napisać jakiego ;)
No kiepsko ci się trafiło... Gdyby moja matka chciała ode mnie pieniądze od tak sobie na przyjemności typu fajki, lotto itp. to pokazałbym jej środkowy xp żona, dziecko, rodzina najważniejsza.
Powiedz "mężowi" aby w końcu dorósł i poszedł po rozum do głowy czy coś bo nie potrzebnie będziecie cierpieć. Ty i dziecko.
Teściowa jeżeli w taki sposób się zachowuje to znaczy że nie liczy się dla niej twoje dobro, jej wnuka i jej syna. Tyle w temacie.
Twój mąż nie ma jaj? Pokaż że masz honor i jesteś w stanie walczyć o wasze dobro.
Pozdrawiam

Re: synek mamusi moj maz

Napisał(a): ~ja 1 -

miałam bardzo podobną sytuację.Mąż przed ślubem oddawał prawie całą wypłatę rodzicom zostawiając sobie tylko małe kieszonkowe. Jego rodzice tak się przyzwyczaili do jego kasy, że tatuś przestał pracować Gdy mąż mi się oświadczył zaczęliśmy zbierać kasę na ślub i mieszkanie i odciął rodziców od swojej wypłaty. Była straszna obraza i ciągłe nachodzenie nas o kasę. I kasę nie na życie, tylko na papierosy i alkohol(oboje palą jak smoki, teściowa też lubi sobie wypić), przyjemności, lotki. Mąż również próbował im dawać kasę za moimi plecami, ale wtedy porobiłam lokaty, rachunki oszczędnościowe i zostawialiśmy tylko kasę na skromne życie. Potem, żeby kupić mieszkanie pobraliśmy kredyty i już nie było wolnej kasy żeby od męża ciągnąć.I to chyba jedyne wyjście. Mąż dopiero po latach zrozumiał gdy my żyliśmy na kredytach , skromnie, a jego rodzice szaleli z kasą i gdy dał im kasę którą przeznaczyliśmy na łóżko dla dziecka, a oni tą kasę przehulali na pierdoły i nie mieli zamiaru oddać,bo myśleli, że to znów na wieczne oddanie jak zwykle choć mąż zaznaczył, że to dla dziecka.Mieli to gdzieś.
Jak są zdrowi, zdolni do pracy to odciąć od kasy bez wyrzutów sumienia. Po prostu są takie pasożyty i nie ulegać im.
« Wróć do tematów
Do góry strony: synek mamusi moj maz