297
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi187
  • Ocen na +61
297 ppt ?

sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!! (188)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): Junani -

natashafiodorow "Sztukę kochania" wyszperałyśmy z przyjaciółką w chacie ( dawno to było )
Nie było jeszcze netu, nie było żadnej otwartości na temat seksu, w ogóle niczego nie było :)
Byłam sporą odrobinę za młoda ( z 13, może 14 lat) i wtedy odrobinę mnie szokowało, to co wyczytałyśmy :) Czytałam z wypiekami na twarzy i ogromnym zainteresowaniem ( zakazany owoc) :)
Dopiero później doceniałam odwagę Wisłockiej ( odnosząc się do czasów, kiedy pisała) , jej otwartość w sferze, która była mega tabu ( smutno czytać, że dla niektórych czas się zatrzymał i nadal seks jest tematem tabu ) :)
to kiedy idziesz do kina?? ;)))
INTERIA.PL

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): Junani -

mortis "Szuki kochania" nie widziałem ale "Seks partnerski" już tak ;)
i jak to u dzieciaka bardziej rysunki niż tekst heh

czy miało to jakiś wpływ?
wątpię
wszystkiego i tak trzeba "nauczyć" się samemu ;)heh

były jeszcze dwie pozycje
"O dziewczynach dla dziewczyn" i "O chłopcach dla chłopców"
czytane pewnie odwrotnie niż zaadresowanie by wskazywało ;)

a co do lat 70-80
te sprawy były ogromnym tabu heh
a ludzie jakoś się "bzykali"
i tak teraz patrząc heh tabu wraca u niektórych ;)
ta druga pozycja, to wspominana wcześniej książka "dla chłopców" Lwa-Starowicza :))
wiesz Mo, mi się wydaje, że nie tyle tabu wraca, co mimo wszystko nie udało się go do końca pozbyć.

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Juni, przekonałaś mnie do filmu, obejrzałam sobie jeszcze wywiad z Magdą Boczarską
w OnetRano i jestem pod ogromnym wrażeniem, także innego wywiadu ze Zbigniewem
Izdebskim, który świetnie opowiadał o Wisłockiej, że na film na pewno pójdę, tylko muszę
poczekać, aż w moim ulubionym najstarszym w Europie kinie, ten film będą grali :)))

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): Junani -

NNka Juni, przekonałaś mnie do filmu, obejrzałam sobie jeszcze wywiad z Magdą Boczarską
w OnetRano i jestem pod ogromnym wrażeniem, także innego wywiadu ze Zbigniewem
Izdebskim, który świetnie opowiadał o Wisłockiej, że na film na pewno pójdę, tylko muszę
poczekać, aż w moim ulubionym najstarszym w Europie kinie, ten film będą grali :)))
O!! a co to za kino?? :)) zaintrygowałaś mnie :)) bo jak pewnie zauważyłaś wywiązała się tu poboczna rozmowa na temat kin właśnie. że nie ma już takich, które nie śmierdzą popcornem.
tak między nami, ja aż taką przeciwniczka popcornu nie jestem, np gdy idę z młodym to sama od niego trochę karmelowego skubnę ;)) ale chcąc obejrzeć film, wolę się na tym koncentrować. właściwie każdy film można obejrzeć w domu, jednak w kinie można go inaczej przeżyć, popcorn nie jest sprzymierzeńcem takiego przeżywania :D
w moim mieście na miejscu starego, mającego przedwojenną historię kina, wybudowano wspaniale centrum filmowe. atmosfera jest tam prawie jak w teatrze, może trochę mniej nobliwa ;)) kino, do którego aż chce się pójść :))

sam film jest zbyt dobry, żebyś go nie obejrzała :)) nie masz więc wyjścia ;)) sprawdź repertuar :))

w tym wszystkim zaskoczyła mnie Boczarska. ja naprawdę nie spodziewałam się, że jest taka dobrą aktorka. nie oglądam zbyt wielu polskich filmów, do tej pory znałam ją właściwie jedynie z plotek dotyczących jej związku z Karolakiem, nic więcej. a tu taka niespodzianka...

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Junani
O!! a co to za kino?? :)) zaintrygowałaś mnie :)) bo jak pewnie zauważyłaś wywiązała się tu poboczna rozmowa na temat kin właśnie. że nie ma już takich, które nie śmierdzą popcornem.
tak między nami, ja aż taką przeciwniczka popcornu nie jestem, np gdy idę z młodym to sama od niego trochę karmelowego skubnę ;)) ale chcąc obejrzeć film, wolę się na tym koncentrować. właściwie każdy film można obejrzeć w domu, jednak w kinie można go inaczej przeżyć, popcorn nie jest sprzymierzeńcem takiego przeżywania :D
w moim mieście na miejscu starego, mającego przedwojenną historię kina, wybudowano wspaniale centrum filmowe. atmosfera jest tam prawie jak w teatrze, może trochę mniej nobliwa ;)) kino, do którego aż chce się pójść :))

sam film jest zbyt dobry, żebyś go nie obejrzała :)) nie masz więc wyjścia ;)) sprawdź repertuar :))

w tym wszystkim zaskoczyła mnie Boczarska. ja naprawdę nie spodziewałam się, że jest taka dobrą aktorka. nie oglądam zbyt wielu polskich filmów, do tej pory znałam ją właściwie jedynie z plotek dotyczących jej związku z Karolakiem, nic więcej. a tu taka niespodzianka...
No i się pomyliłam to kino o którym napisałam to najstarsze na świecie kino, które
nieprzerwanie działa od 1909 roku, są dokumenty, że nawet wcześniej od 1907 :)
tam nie śmierdzi popkornem,( do smaku nic nie mam, ale w innych kinach jest już
"fabryka" do wyrobu dużej ilości tego specyfiku i wszystko jest tym przesiąknięte)
sala jest malutka, tak zwana czerwona, jest też sala kawiarniana, ale nie lubię jej.
Patrzyłam i dość szybko zaczną grać "Sztukę..." bo od 27 stycznia, czyli tak jak w
innych kinach, może w niedzielę się wybiorę :))
Tu jest link opisujący to moje cudowne kino :)
http://www.ki(...)ze-kino

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Junani "Pierwsze kino powstało w tym miejscu za czasów niemieckich - nazywało się wówczas Palast-Theater. Otwarto je 3 września 1910 roku."

faktycznie moje jest młodsze ;))
choć tak naprawdę to które jest wybudowano w 2011 roku :))

Teraz będziemy się przekomarzać, które kino fajniejsze:)))
ale moje ma klimat taki jakiego żadne kino w Polsce nie ma, jest malutkie,
przytulne, tu przychodzą naprawdę koneserzy kina, ja do nich należę tylko
w części bo nie mam na to czasu, ale tu wyświetlane są oprócz tych kasowych,
filmy niszowe, artystyczne i takie, na które inne kina sobie nie pozwalają.
Ta wspomniana przeze mnie sala kawiarniana, ma stary projektor i z niego
są puszczane filmy z tym charakterystycznym terkotem szpuli, z przekładaniem
i zakładaniem nowej. To jest ta magia, tylko te stoły mi przeszkadzają,
nie lubię ich :)

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Junani
nie :)) po prostu zachęcamy kinomanów do poszukiwań prawdziwych klimatycznych kin ;)))
Wiem żartowałam, myślę, że gdyby wszyscy mieli taki wybór jak my,
to by pewnie się do takich wybrali, ale coraz trudniej znaleźć takie
perełki <jak u mnie> chociaż czasami też chodzę do tych Multi, ale to
już nie to :)

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Junani
NNka
multi ma tą zaletę, że ci żadna dama kapeluszem niczego nie zasłoni ;))
ciekawa jestem ile jeszcze takich starych kin zostało... ?
W moim też mi nie zasłoni, no chyba, że wstaje i wychodzi, ale to rzadko
się zdarza:)
Nie wiem, ale bardzo mało, moje też by chyba nie przetrwało, gdyby nie było
w starej kamienicy, gdyby było wolnostojące, to przerobiliby tak jak Twoje.
Obok na tej samej ulicy też jest stare kino Kosmos się nazywało, już chyba
z 15 lat nic się tam nie dzieje, zburzyć nie mogą bo zabytek, ale pomysłu na
nie, nie mają. Stoi sobie w centrum miasta krok od tego mojego, miało duży
plac przed kinem i w chwili obecnej na tym placu powstał biurowiec z kawiarnią
na dole i zasłania cały ten kinowy budynek, jedyne co na starym budynku
była taka ładna mozaika i taka mozaika z tym samym motywem zdobi
ową kawiarnie. Ponoć mają ruszyć prace nad przebudową kina na centrum
konferencyjne, w podziemiach ma być muzeum. Stara sala była na 550 miejsc,
kto teraz pójdzie na taką sale na film :)

kino przed remontem


kino w czasach świetności


ukryte kino dziś :(
Załączniki:

Re: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!

Napisał(a): NNka -

Może tylko dodam, że na drugim zdjęciu, w tym budynku, z neonem,
tuż za nim jest wejście do mojego kina :)
Odległość niewielka, a jednak przetrwało, ze względu na repertuar
i za tą swoją inność.
« Wróć do tematów
Do góry strony: sztuka kochania – rzecz o Wisłockiej!!