Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): prokrastynacja -
Twoja jest krew a ich jest nafta
[video]http://www.youtube.com/watch?v=w5hsZBIMIl0[/video]
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
ja tez się zastanawiam. Miał przyznaną rentę, na komisje się nie poszedł po nową, dlaczego: albo byl chory psychicznie, i rodzina nie zadbala o to zeby tam poszedł, albo nie był w stanie.... bo byl tak zastraszony , ze w końcu uciekł ..... szkoda czlowieka, o inkwizycjo polska ,czyli Wielkości Urojna....
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Wojsko to banda nierobów żyjących z naszej pracy i podatków. Do roboty!!!
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Zastanawiam się czemu Ty niby homo sapiens a jesteś głupszy od kury, dodam jeszcze że kura przy tobie to profesor.Zadam jeszcze nie za trudne pytanie-czy siły zbrojne są tylko na wypadek wojny?(prościej- czy garnitur jest tylko do kościoła)
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Najwięcej do powiedzenia o żołnierzach na misjach mają Ci, którzy nie mieli nic wspólnego z tymi co tam wyjeżdżali. Od czasu pierwszych misji w Iraku z tą opieką nad powracajacymi było różnie, a prawdę mówiąc z każdą misją czegoś się uczono tylko szkoda, że kosztem tych ludzi. Teraz misja to jak dawniej poligonowe ćwiczenia. Służąc w armii, wstępując do niej musisz się liczyć z tym, że pojedziesz na misję. Służba w armii teraz często to konieczność aby utrzymać rodzinę, mieć pewną, stabilną pracę... Panu podoficerowi życzę zdrowia, bo wiem jak trudne na wielu płaszczyznach codzienności są i były powroty do służby w Polsce. Jestem żoną oficera, który służył w Iraku.
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Ale wywód :) Wojsko to powinno tory kłaść i drogi odśnieżać. Niby co oni mogą więcej w naszym kraju? Przygłupy w mundurach na utrzymaniu społeczeństwa i to ma nas przed czymś chronić?
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Służyć dla Ojczyzny to zaszczyt. Takich co to wyśmiewają podczas wojny należy ewakuować z kobietami i dziećmi. Każdy mógł tam wyjechać, pojechał ten odnaleziony i Ojczyzna jest mu coś winna. Ma mieć rentę i miejsce w domu weterana. W Polsce mamy takich obywateli, że krytykują pracę górników, hutników, nauczycieli, policjantów, żołnierzy ale sami siedzą w domu i nic nie robią - taki kraj.
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
gość Najwięcej do powiedzenia o żołnierzach na misjach mają Ci, którzy nie mieli nic wspólnego z tymi co tam wyjeżdżali. Od czasu pierwszych misji w Iraku z tą opieką nad powracajacymi było różnie, a prawdę mówiąc z każdą misją czegoś się uczono tylko szkoda, że kosztem tych ludzi. Teraz misja to jak dawniej poligonowe ćwiczenia. Służąc w armii, wstępując do niej musisz się liczyć z tym, że pojedziesz na misję. Służba w armii teraz często to konieczność aby utrzymać rodzinę, mieć pewną, stabilną pracę... Panu podoficerowi życzę zdrowia, bo wiem jak trudne na wielu płaszczyznach codzienności są i były powroty do służby w Polsce. Jestem żoną oficera, który służył w Iraku.
Komu służył i w jaki sposób? A i jeszcze, wyjazd na misję jest dobrowolny nie ma przymusu :)
Re: Tak dbamy o żołnierzy?
Napisał(a): Gość -
Ten co napisał:
"Służąc w armii, wstępując do niej musisz się liczyć z tym, że pojedziesz na misję.."
Niby ktoś kogoś zmusza do wyjazdu? Żołdactwo samo jedzie na ochotnika za kasą baranku a my za to płacimy. Parodia!
Tak dbamy o żołnierzy?
Zgłoś do usunięcia | Link
Słucham tej historii o człowieku znalezionym w Tatrach, że to były żołnierz, że zna arabski, że zajmował się "wojną psychologiczną", przenikaniem do środowisk terrorystycznych, że został zwolniony z wojska z powodu utraty zdolności do służby, że dostał czasową rentę, wreszcie, że nie jest ubezpieczony... I mam wrażenie, że coś tu jest nie tak. Człowiek miał bardzo ciężką służbę w wojsku, coś mu się tam stało, nie mógł dalej służyć - i przestał był interesujący dla wojska. Teraz, kiedy zaszły tak wyjątkowe okoliczności, wojsko zainteresowało się nim, ale co by było, gdyby nie został znaleziony zmarznięty w Tatrach, ale na jakimś dworcu? Zostałby pozostawiony samemu sobie, bez pieniędzy, bez niczego. To chyba nie w porządku, prawda?