Reklama

Komentarze (291)

Dodaj komentarz

Napisał(a): stud -

Od początku zastanawia mnie dlaczego żołnierze bez naszywek na Krymie nie są traktowani jak terroryści. Bo skoro Rosja się do nich nie przyznaje, to kim są, i jakie mają prawo okupować lotniska i bazy wojskowe? Wyobrażacie sobie taką sytuację na Okęciu na przykład? Grupa zamaskowanych kolesi z kałachami przejmuję lotnisko: "zostawmy ich, to pewnie Rosjanie" Come on...
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): fdsa21` -

Wieczna chwala i czesc gen, Swierczewskiemu i jego dzielnym zolnierzom LWP co gromili i likwidowali bandy UPA OUN w Bieszczadach i na Podkarpaciu !!!!
Odpowiedzi (3)
Odpowiedź (0)

Napisał(a): na_kogoś_innego -

jakby w Polsce ogłosili, to też nikt by nie poszedł, nie na Ruskich
Odpowiedzi (1)

Napisał(a): .kjc -

Znaczy się prawy Sektor zostanie oficjalnie uzbrojony. A ten podejmie działania partyzanckie. Jarosz ma partyzanckie doświadczenie z wojen czeczeńskich a i wcześniej były szkolone grupy dywersyjne pod znamionami Tryzuba. Myślę, że USA jest na rękę destabilizacja w regione. Turczyn jest pastorem Babtystów. Jaceniuk ma siostrę w bliżej nieokreślonej organizacji USA (być może do "walki z AIDS", która finansuje wszelkie przewroty). No cóż, Ukraina musi być w NATO (razem z Krymem), żeby zamknąć flotę czarnomorską w basenie Morza Czarnego i postawić rakiety na terenie Ukrainy przeciwko Rosji. Przepraszam! Żeby szerzyć demokrację.
Odpowiedzi (3)

Napisał(a): WL_Polak -

TAk czytam te wpisy i czytam i oczom nie wierzę. Zamiast pisać coś z sensem, krytycznie czy przychylnie - nie ważne - niektórzy dyskredytują władze metodami stalinowskimi. Taki ~zbój na przykład - pisz o człowieku nieogolony brudas. Fakt W. Putin zw gajerku za 15tys$ z zegarkiem za 200tys.$ wygląda lepiej ? Przecież chyba w dyskusji nie o to chodzi. No ale każdy rozumie demokrację na swój sposób. Dla mnie to swoboda wypowiedzi, dla innych możliwość lżenia na każdego.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): major -

Rosja dysponuje specjalistami od propagandy internetowej, którzy powiązani są z Kremlem poprzez Młodzieżowy Demokratyczny Antyfaszystowski Ruch "Nasi". Dzięki analizie wykradzionej korespondencji pomiędzy ówczesną rzeczniczką ruchu Kristiną Potupchik a jego liderem, Wasylem Jakemenko, wiadomo, że za 200 dobrych komentarzy, młodzieżówka potrafi zainkasować nawet 600 tysięcy rubli (dziś około 50 tysięcy złotych). Oczywiście żeby liczyć na takie wynagrodzenie, komentarze muszą być nie tylko przychylne Putinowi, ale także znaleźć się pod odpowiednim tekstem i mieć odpowiednią nośność. Zazwyczaj jednak Kreml za same pozytywne komentarze płaci mniej, więc zatrudniani przez grupę pracownicy idą na ilość.
Wymaga to oczywiście utrzymywania całej rzeszy internetowych "martwych dusz", istniejących jedynie w rzeczywistości Twittera, Facebooka, VKontakte i LiveJournal, ale z tym także sobie poradzono, tworząc cały zestaw fałszywych kont. Na koniec listopada 2011 roku miało być ich 16 tysięcy, a grupa miała możliwość stworzyć 300-500 nowych kont dziennie. Żeby ich konta lepiej wtapiały się w tłum otrzymywały one oczywiście własny zestaw znajomych, zainteresowania i "background", a w niektórych przypadkach boty je obsługujące automatycznie umieszczały przygotowane wcześniej odpowiedzi na dany temat. "Nasi" płacili także dziennikarzom, blogerom i vlogerom za publikowanie treści przychylnych dla Kremla i stawiających w złym świetle rosyjską opozycję. A to kosztuje. Według ówczesnego kursu ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie. W korespondencji z września i października 2011 znaleziono odniesienia do trzech takich wydatków.
Nie tylko "Nasi" zajmują się w Rosji tego typu propagandą. We wrześniu ubiegłego roku rosyjska Novaya Gazeta oraz portal MR7.ru opisały historię mieszkanki Sankt Petersburga, która opowiedziała o swojej rozmowie kwalifikacyjnej w jednej z firm, które profesjonalnie zajmują się trollowaniem. Jeden z dziennikarzy nawet sam złożył podanie o pracę, by potwierdzić jej słowa. I rzeczywiście, jego zadania polegać miały na pisaniu pozytywnych komentarzy na temat działań Kremla i dyskredytowaniu opozycji.
Szara propaganda
Podobno od kilku dni polski internet zalewa fala prorosyjskich, anty-ukraińskich i anty-polskich komentarzy. Nie można oczywiście wykluczyć tego, że ich autorami są sfrustrowani Polacy, ale biorąc pod uwagę powyższe fakty, oraz to, że komentarze te współgrają z interesami Moskwy, bardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, że stoją za nimi właśnie ludzie wynajęci przez Kreml.
Pojedynczy komentarz nie ma żadnego wpływu na polską opinię publiczną. Ale ich zalew sprawia, że jakakolwiek dyskusja zostaje pozbawiona sensu. Dodatkowo atomizują one użytkowników, tworząc iluzję tego, że większość Polaków popiera działania Putina. A skoro większość popiera, to lepiej się nie wychylać z "niepopularną" tezą. W końcu "wszyscy Ukraińcy to banderowcy".
Odpowiedzi (5)
Odpowiedź (0)

Napisał(a): kolo -

Prezydent przemawia do 300 obszczymurków z usa z okazji 15 lecia obecności w NATO. To jakieś jaja.Paciorki dostał???.Wzystkim ,którzy chcą elementów tarczy antyrakietowej w Polsce przypomne ,że będzie ona broniła usa a nie Nas.Niektórzy podnoszą też ,że sama obecność amerykańskich żołnierzy będzie nas chroniła, bo wtedy atak na Polskę będzie atakiem na usa zapominają jednak ,że wszystkie jankeskie bazy na świecie są eksterytorialne jak ambasady.Można zająć cały kraj nie atakując jankeskich baz i pod względem prawa mięzynarodowego usa nie bedzie w stanie wojny z krajem, który nas zaatakuje.Oczywiście jest jeszcze NATO ale skoro wierzymy,że nam pomoże to po co u nas bazy??Jeżeli zaś doszloby do wojny pomiedzy usa i Rosją to takie bazy będace elementem tarczy będą pierwszym celem ataku jądrowego.
Odpowiedzi (12)

Napisał(a): *** -

Pamiętajcie jak Hitler doszedł do władzy -również nielegalnie i postępem. Czy społeczeństwo niemieckie z tamtego okresu nie przypomina troche społeczeństwa na wspólczesnej ukrainie?? Czy ludzie biedni i sfrustrowaniu sytuacja w swoim kraju najczęściej nie sięgają po najbardziej radykalne rozwiązania takie jak skrajne ugrupowania nacjonalistyczne?? Czy historia nie zatacza koła?? Czy przed II WŚ Polacy nie myśleli, że "Hitler ich nie zaatakuje, a nawet jeśli to zachód nam pomoże"? Czy taki źle rozumiany optymizm nie miał już miejsca w przeszłości?? Czy czegoś wam to Polacy nie przypomina do jasnej cholery???
Odpowiedzi (1)
Dodaj komentarz