22
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń123
  • Odpowiedzi21
  • Ocen na +0
22 ppt ?

Urynoterapia na ranę (22)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Urynoterapia na ranę

Napisał(a): ~wnuczka -

Moja babcia ma problem z otarciem na udzie. Jest ono dość spore i nie chce się goić. Znajoma która jest miłośniczką medycyny naturalnej poradziła jej, żeby spróbowała na to okładów ze swojego moczu bo urynoterapia działa cuda. Zachęciła ją też do picia moczu w ramach leczenia różnych dolegliwości i wzmocnienia organizmu. Przyznam, że mam mieszane uczucia bo wydaje mi się to niehigieniczne, ale babcia stwierdziła, że jeśli tak trzeba to trzeba. Urynoterapia zawsze kojarzyła mi się z szaleńcami więc tym bardziej mam mieszane uczucia. Czy urynoterapia jest w ogóle bezpieczna i czy działa?
INTERIA.PL

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): Lilith1 -

yeti48 Jesli otarcie nie chce sie goić, problem może być głebszy.
Żle gojące się rany często towarzyszą na przykład cukrzycy.
Jak przedmówca powiedział, do lekarza.
Od razu przyszła mi na myśl cukrzyca, ale powodów może być wiele. Pierwszy to obniżona odporność z racji wieku, następne to chore nerki, niedokrwistość, miażdżyca, niedożywienie w połączeniu z wycieńczeniem albo zakażenie bakteryjne.
Absolutnie nie obsikiwać rany tylko do lekarza!

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): Laila44 -

Nerki filtrują krew z wszelkich "zanieczyszczeń".Wszystkie te "brudy"są w moczu,okładając ranę moczem własnym czy też kogoś innego tylko pogarsza się na tyle że może dojść do zakażenia rany - otarcia. Iść z babcią do lekarza, jest tyle maści z antybiotykami że lekarz dobierze babci właściwe leczenie.Babcia przypadkiem nie choruje na cukrzycę, może ją ma a nie wie o tym.

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): yeti48 -

Lilith1
yeti48 Jesli otarcie nie chce sie goić, problem może być głebszy.
Żle gojące się rany często towarzyszą na przykład cukrzycy.
Jak przedmówca powiedział, do lekarza.
Od razu przyszła mi na myśl cukrzyca, ale powodów może być wiele. Pierwszy to obniżona odporność z racji wieku, następne to chore nerki, niedokrwistość, miażdżyca, niedożywienie w połączeniu z wycieńczeniem albo zakażenie bakteryjne.
Absolutnie nie obsikiwać rany tylko do lekarza!
To fakt. Idąc niejako na łatwiznę, podałem pierwszy powód, który przyszedł mi do głowy.. :)

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): ~gość -

Laila44 Nerki filtrują krew z wszelkich "zanieczyszczeń".Wszystkie te "brudy"są w moczu,okładając ranę moczem własnym czy też kogoś innego tylko pogarsza się na tyle że może dojść do zakażenia rany - otarcia. Iść z babcią do lekarza, jest tyle maści z antybiotykami że lekarz dobierze babci właściwe leczenie.Babcia przypadkiem nie choruje na cukrzycę, może ją ma a nie wie o tym.
Pierdoły opowiadasz babciu!

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): abce -

Podoba mi się , że nie podjęłaś od razu decyzji o zastosowaniu uryny na ranę . Znam tę metodę i jej efekty / mnie pomogło a innym też / ale nie pisałam na ten temat bo komentarze osób nie mających pojęcia o tej terapii " znają się najlepiej " i piszą komentarze poniżające dot. tej metody oraz osób piszących . Do lekarza koniecznie trzeba pójść bo przyczyny są różne -już wymieniano -dodam tylko , że jedną z przyczyn mogą być żylaki wewnętrzne itp .
Podam Ci lekturę na ten temat .Na pewno Ją przeczytasz bo jesteś osobą dociekliwą .

Autorka : ELŻBIETA CYBULSKA
TYTUŁ : CUDA URYNOTERAPII
/ LECZENIE MOCZEM /
Wydawnictwo : NATURA MED
Rok wydania : 1994

Może znajdziesz jakieś póżniejsze wydanie ale treść będzie ta sama .
Miłej lektury . Pozdrawiam .

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): abce -

Laila44 Nerki filtrują krew z wszelkich "zanieczyszczeń".Wszystkie te "brudy"są w moczu,okładając ranę moczem własnym czy też kogoś innego tylko pogarsza się na tyle że może dojść do zakażenia rany - otarcia. Iść z babcią do lekarza, jest tyle maści z antybiotykami że lekarz dobierze babci właściwe leczenie.Babcia przypadkiem nie choruje na cukrzycę, może ją ma a nie wie o tym.
Dobrze ,że zwróciłaś uwagę na stosowanie moczu . Przede wszystkim mocz powinien być przebadany . W przypadku gdy mocz zawiera " toksyczne " składniki na skutek choroby wtedy takiego moczu nie wolno używać . Natomiast można w tym przypadku zastosować mocz małego dziecka .

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): stiffnecked -

abce
Laila44 Nerki filtrują krew z wszelkich "zanieczyszczeń".Wszystkie te "brudy"są w moczu,okładając ranę moczem własnym czy też kogoś innego tylko pogarsza się na tyle że może dojść do zakażenia rany - otarcia. Iść z babcią do lekarza, jest tyle maści z antybiotykami że lekarz dobierze babci właściwe leczenie.Babcia przypadkiem nie choruje na cukrzycę, może ją ma a nie wie o tym.
Dobrze ,że zwróciłaś uwagę na stosowanie moczu . Przede wszystkim mocz powinien być przebadany . W przypadku gdy mocz zawiera " toksyczne " składniki na skutek choroby wtedy takiego moczu nie wolno używać . Natomiast można w tym przypadku zastosować mocz małego dziecka .
Najlepszy jest mocz albinosa dziewicy.

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): abce -

stiffnecked
abce
Laila44 Nerki filtrują krew z wszelkich "zanieczyszczeń".Wszystkie te "brudy"są w moczu,okładając ranę moczem własnym czy też kogoś innego tylko pogarsza się na tyle że może dojść do zakażenia rany - otarcia. Iść z babcią do lekarza, jest tyle maści z antybiotykami że lekarz dobierze babci właściwe leczenie.Babcia przypadkiem nie choruje na cukrzycę, może ją ma a nie wie o tym.
Dobrze ,że zwróciłaś uwagę na stosowanie moczu . Przede wszystkim mocz powinien być przebadany . W przypadku gdy mocz zawiera " toksyczne " składniki na skutek choroby wtedy takiego moczu nie wolno używać . Natomiast można w tym przypadku zastosować mocz małego dziecka .
Najlepszy jest mocz albinosa dziewicy.
Podaj skąd zdobyłeś taki mocz i w jakim celu go stosowałeś . Jak przebiegała kuracja , Czy udało się choć trochę zagoić ranę ?

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): ketapang -

abce Przede wszystkim mocz powinien być przebadany . W przypadku gdy mocz zawiera " toksyczne " składniki na skutek choroby wtedy takiego moczu nie wolno używać . Natomiast można w tym przypadku zastosować mocz małego dziecka .
O rany, to teraz jako "osoba nie znająca tej metody i wypowiadająca się w sposób poniżający o osobach stosujących tę terapię" skomentuję; o jakie to głupie i pokazujące brak wiedzy zdrowotnej. Dowody anegdotyczne czyli subiektywne przekazy o wyleczeniach urynoterapią nie mają żadnej wartości merytorycznej bo nie są udokumentowane, ani zweryfikowane naukowo. Bazowanie na subiektywnych spostrzeżeniach nie ma żadnej wartości i przełożenia na rzeczywistość. Na dodatek urynoterapia nie jest żadną terapią, bo nic nie leczy. Gdyby działała to by była włączona w repertuar metod i technik medycznych. Jednak nie będzie nigdy włączona, bo nikt nie udowodnił naukowo by działała. Mocz po prostu nie ma właściwości leczniczych. Co miałoby w nim leczyć? Nabłonki z moczowodu?

Sugerowanie moczu małego dziecka, wspominanie o "toksycznych" składnikach, pokazuje jaką wiedzę naukową mają osoby wierzące w skuteczność urynoterapii - żadną. Więc faktycznie równie trafne jest zalecenie moczu albinosa dziewicy.

A autorka podanej książki jest dziennikarką. Faktycznie znawczyni zdrowia, wielki autorytet w leczeniu moczem.

Re: Urynoterapia na ranę

Napisał(a): abce -

ketapang][cytat kogo=abce Przede wszystkim mocz powinien być przebadany . W przypadku gdy mocz zawiera " toksyczne " składniki na skutek choroby wtedy takiego moczu nie wolno używać . Natomiast można w tym przypadku zastosować mocz małego dziecka .
O rany, to teraz jako "osoba nie znająca tej metody i wypowiadająca się w sposób poniżający o osobach stosujących tę terapię" skomentuję; o jakie to głupie i pokazujące brak wiedzy zdrowotnej. Dowody anegdotyczne czyli subiektywne przekazy o wyleczeniach urynoterapią nie mają żadnej wartości merytorycznej bo nie są udokumentowane, ani zweryfikowane naukowo. Bazowanie na subiektywnych spostrzeżeniach nie ma żadnej wartości i przełożenia na rzeczywistość. Na dodatek urynoterapia nie jest żadną terapią, bo nic nie leczy. Gdyby działała to by była włączona w repertuar metod i technik medycznych. Jednak nie będzie nigdy włączona, bo nikt nie udowodnił naukowo by działała. Mocz po prostu nie ma właściwości leczniczych. Co miałoby w nim leczyć? Nabłonki z moczowodu?

Sugerowanie moczu małego dziecka, wspominanie o "toksycznych" składnikach, pokazuje jaką wiedzę naukową mają osoby wierzące w skuteczność urynoterapii - żadną. Więc faktycznie równie trafne jest zalecenie moczu albinosa dziewicy.

A autorka podanej książki jest dziennikarką. Faktycznie znawczyni zdrowia, wielki autorytet w leczeniu moczem.[/cyta

Każdy ma prawo wypowiedzieć się jeśli ma jakieś wiadomości lub doświadczenie.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Urynoterapia na ranę