• w temacie Zwierzęta - żywe zabawki dorosłych kobiet?

    W: Uczucia
    Kajetana myślę że powiedzenie ze kto kocha zwierzęta ten jest dobrym człowiekiem chyba się zdewaluowało. Obecnie ci szajbnieci na pkt. zwierząt ludzi nie zauważają. Mam znakoma na fb ktora ma ogromna milosc do psow ale w jelitach mi sie przewraca jak wstawia zdjecia swoich pieskow i czule je nazywa coreczkami. I tak codziennie. Cale szczescie nie ubiera ich i kokardek nie zkłada.

    Może to wynik braku miłości od ludzi...
    To tak jak z dziećmi, jak je masz, to jesteś w nie zapatrzona i są na pierwszym planie. To własnie, to co mówię, zwierzęta zastępują dzieci. Ja miałam kiedyś przyjemnośc spotkać kobietę, co zmarł jej kot, nie dość , że urzadziła mu pogrzeb z cała pompą, zbierała pamiątki i świeciła znicz przy zdjęciu, to jeszcze nosiła żałobę, dla mnie to było naprawę ekstremalne i od razu porównałam to do człowieka.

    Nie wiem , czy to brak miłości do ludzi, może własnie, brak miłości ludzi i wygoda, bo zwierze, to nie człowiek.
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    Zenobia45
    Antoinette
    Zenobia45

    Tak na dobrą sprawę tych endorfinów można nazbierać niekoniecznie w toksyczym związku , zresztą nie da się wyczuć, czy to coś bedzie toksyczne.Pytanie jest dlaczego ludzie w tym siedzą , nie mów tylko, że dla endorfin, chcoiaż ja już sama nie wiem.
    Jak są duże niedobory, to ludzie są jak ćmy.
    No dobra, na początku niedobory a potem co ? Ludzie w tym siedzą , poczytaj wątek poniżej o wamirach , tam pisze chłopak, który siedziałw takim związku aż do wyniszczenia, nie wierzę , że ze względu na niedobory. Mnie to naprawdę zastanawia.
    Egle tu już napisała.
    Ja już podziękuję, spadam do łożka.
    Dobranoc[/cytat]

    Bóg zapłać Ci Wilczyco.
    Dobranoc i mało toksyczych snów;)
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    egle [
    [...]
    miłej rozmowy :D
    odpiszę poźniej , też zaraz spadam miłam dziś toksyczny dzień :)

    Bidula o tej porze jeszcze w pracy, do jutra i miłego i bezpiecznego pworotu do domu :)
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    Zenobia45

    Tak na dobrą sprawę tych endorfinów można nazbierać niekoniecznie w toksyczym związku , zresztą nie da się wyczuć, czy to coś bedzie toksyczne.Pytanie jest dlaczego ludzie w tym siedzą , nie mów tylko, że dla endorfin, chcoiaż ja już sama nie wiem.
    Jak są duże niedobory, to ludzie są jak ćmy.[/cytat]

    No dobra, na początku niedobory a potem co ? Ludzie w tym siedzą , poczytaj wątek poniżej o wamirach , tam pisze chłopak, który siedziałw takim związku aż do wyniszczenia, nie wierzę , że ze względu na niedobory. Mnie to naprawdę zastanawia.
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    egle Antoinette

    Strach przed samotnością , no może ale przecież się mowi tego kwiecie to pół świecie a jednak tkwi się ciągle u boku jednego mimo, że toksycznego . Mnie zastanawia dlaczego ?

    Toksyczni partnerzy to nie tylko faceci, kobiety nie są lepsze. Nawet w tym dziale pisał chłopak, że tkwił w takim związku przez bodajże 6 lat aż do upadłego , to właśnie jego wpis mnie zainspirował do tego tematu, bo ja tego bardzo nie rozumniem , gdzie leży granica niszczenia i jej świadomości, czy w ogóle isnieje ? Weź te owady , one giną nawet w miłosnym uniesieniu , u ludzi jest podobnie ;)wiesz Antoinette, nie siedzę ludziom w głowach, a musisz pamiętać, że taka osoba, która jest częścią takiego toksycznego związku nigdy nie mówi prawdy. Ba, jej myśli są tak wyprane, że podejrzewam, iż świetnie działa mechanizm wyparcia i tym samym, powtarza jakieś slogany,, coś, co trzeba w danej chwili przekazać...

    a teraz weź pod uwagę zatracanie czyjejś wartości. czy kobieta albo facet, bo w drugą stronę wcale nie jest rzadziej, której/któremu dziennie się powtarza, że jest nikim, że bez partnera czy partnerki nie istnieje... czy wtedy wierzy w to, ze z tego kwiata coś jej czy jemu się trafi?

    a czasem jest tak, że faktycznie powstaje uzależnienie. Zobacz, inna historia. autentyczna. Dziewczyna z biednej rodziny poznaje księcia z bajki, on poważny biznesmen, wielka kasa, wielki świat, trochę gangster, ale jej rodzina przekonuje, że to przecież mogą być plotki. Dalej dość schematycznie, ślub i... opada kurtyna. On lata po dziwkach, chleje, karty, kasyno, ona z dwójką dzieci w pięknym domu, ale uwięziona. Kiedy chce odejść, okazuje się, że musi wrócić do swojego świata, a w dodatku bez dzieci. Wtedy zaczyna się dopiero toksycznie, kiedy on wie, że ona już wybrałą i dla tego luksusu zniesie wiele...

    najgorsze jest to, że taki modliszek czy komarek to nie do końca mają świadomość, co się wydarzy. My, możemy pewne rzeczy przewidzieć, ale kiedy jest ten moment weryfikacji, to wolimy zamykać oczy i wmawiać sobie, że mnie nic złego nie spotka...


    To prawda, niszczenie psychiczne jest gorsze od fizycznego. ale popatrz , jeżeli nawet dajesz sobie coś tam wmówić, to twoja psychika musi być zahwiana, bo gdy wiesz jaką masz wartość, nie dasz sobie nic wmówić i nie dasz sobą manipulować. Czy może chodzi o brak śwadomości wielu możliwości, niedoimformowanie a może miłość ponad siebie?

    Mnie przychodzi jeszcze jedno na myśl...wstyd, ludzie wstydzą się mówić o tym co jest złe w ziązku, mimo że zdają sobie z tego sprawę, poczyucie wstydu jest silniejsze od przeżycia, tu miedzy innymi odgrywają rolę stereotypy typu co powiedzą ludzie.
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    Zenobia45

    Ale ja Ci piszę jak jest przed;) A Ty już jesteś po!;))szybka jestem;)

    Tak na dobrą sprawę tych endorfinów można nazbierać niekoniecznie w toksyczym związku , zresztą nie da się wyczuć, czy to coś bedzie toksyczne.Pytanie jest dlaczego ludzie w tym siedzą , nie mów tylko, że dla endorfin, chcoiaż ja już sama nie wiem.
  • w temacie Zwierzęta - żywe zabawki dorosłych kobiet?

    W: Uczucia
    Zapomiałaś/łeś o pogrzebach;)

    A może , to substytut dziecka? Taki zwierzak jest prawie jak dziecko, tylko mniej wymaga odpowiedzialności i opieki a jak się znudzi, to można go oddać do schroniska albo w dobre ręce;)

    Pytanie dlaczego tak się dzieje?
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    ~pfffffffffff Antoinette Nie zastanawialiście się dlaczego, w miłości wyłacza się rozum nawet do tego stopnia, że nastepuje destrukcja świadoma? Czy to może instykt, tak jak u tych owadów ?Ummmm heeeeeeeeeelllloooooooołłł!! :P
    Gdy mózg tonie w hormonach, to nie ma miejsca na rozum. Podobnie w przypadku reakcji walki lub ucieczki.Nie zgadzam sie, jak walczysz czy uciekasz, to myślisz inaczej walisz na oślep albo uciekasz gdzie popadnie, a ty walczysz, by wygrać lub przetrwać a ucieksz , by uciec.

    Czyli co jak się jest zakochanym, to się nie myśli, tak całkowicie czy tylko trochę ? Pytam bo nie wiem, nie zdarzyło mi się zakochać bez myślenia :)
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    Zenobia45 Antoinette (..........................). Po co... instyktownie, czy po endorfiny a może to masochizm?;)Zależy od osobnika. Jeden ma deficyt endorfin, drugi skłonności masochistyczne.
    Albo jedno i drugie;))A ja myślę, że to ślepota miłosna, jak ci w brzuchu fruwają motyle, to tobie jest wszystko jedno czego ci brak i jakie masz skłonności liczą się tylko motyle. A może ludzie lubią ryzyko, takie mdłe motyle to do torsji prowadzą , to może u niektórych muszą być motyle z pieprzem?:)

    Serio nie wiem, nie mogę sobie wytłumaczyć, czym kierują się tacy ludzie idąc świadomnie na rzeź i to jeszcze w miłosnym uniesieniu. Weź coś powiedz na rzeźnika, to jeszcze są w stanie wydrapać ci oczy pazurami, no bo to ich rzeźnik;)
  • w temacie Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    ~pffffffffff Antoinette ~pffffffffff Potrzeba przekazania genów jest silniejsza od potrzeby przeżycia.Patrząc na naturę, to samcy górą;)Samice miało być. NaturalnieTo zależy jak na to patrzysz, sameic na dole, samica u górry a geny, no cóż jak się pcha to tak ma i po ptokach;)