• Na bezrybiu i rak ryba?

    W: Uczucia
    Każdy z nas ma pewne wymogi co do różnych kwestii życiowych, czy to do partnera, no bo musi być piękny/a, inteligentny/a, mądra, zaradny/a i taka dla nas och i ach , tak żeby można było i oko zawiesić i pogadać nie tylko o okładce książki. Podobnie ma się to do innych rzeczy, mamy ulubione jedzenie, picie, programy w TV, książki, filmy, ba nawet na forum, lubimy to i tamto poczytać , tu i tam się udzielić.
    No ale jak nie ma tego naszego połechtywacza, to większość z nas jest w stanie zadowolić się tym co akurat jest pod ręką. I to o dziwo dzieje się tak w każdej dziedzinie naszego życia, począwszy od partnera kończąc na jedzeniu.

    Co powoduje, że jesteśmy w stanie na bezrybiu zadowolić się rakiem, czyżby te nasze wymagania były tylko pozorne i nic nie znaczące? No to po co wymagać i stawiać sobie i innym poprzeczkę jak w gruncie rzeczy jesteśmy w stanie zadowolić się byle czym, byle jak i byle gdzie, byleby coś było i nam lukę wypełniło? A może warto jednak stawiać te wymagania, co Wy na to ?
  • Ludzie wirtualnej epoki

    W: Uczucia
    Wirtualny świat to świat który daje człowiekowi wiele możliwości od zakupów, informację po komunikację. Niemal każdy człowiek w dzisiejszych czasach ma styczność z internetem, tu wiek nie gra roli, im jesteśmy młodsi, tym częściej i chętniej a przede wszystkim sprawniej poruszamy się w przestrzeni wirtualnej. Niemal wszystko odbywa się medialnie, tradycyjne listy przeszły do lamusa, teraz są maile , kartek na święta już prawie nikt nie wysyła teraz jest WhatsApp. „Ludzie coraz częściej czerpią z doświadczeń medialnych informacje pozwalające na kształtowanie im własnego  „JA“ J. B. Thompson  .

    Wyznacznikiem wartości człowieka jest ilość lajków zdobytych w necie, ba w ogóle istnienie w necie. Nie jesteś w necie jesteś mniej wartościowy, nie ma o czym z tobą gadać, nie jesteś interesujący i jesteś staroświecki. Z jednej strony net to dobrodzejstwo szybkości informacji, możliwość wygodnych zakupów, bez opuszczania domu a z drugiej zaszufladkowanie się w wirtualu.

    Ciekawostką jest to, że nie jest to dziwne a wręcz uznawane za normalność i koniecznośc, by być w modzie. Stajemy się po prostu ludźmi wirtualnej epoki, ale czy to jest dobre ? Czy multimedia, tysiące bitów informacji , szybkość i wielojakośc możliwości jakie daje net nie jest kosztem nas samych, nie jest kosztem wartości człowieka ? Gdzie jest granica i czy czasem nie gubimy gruntu pod nogami wpadając w wirtualny wir stając się mimowolnie ludźmi wirtualnej epoki?
  • Reinkarnacja forumowa – umarł/a znowu żyje!

    W: Uczucia
    Jak Forumlandia długa i szeroka, przewinęło tu się masę dusz. Cienkich, grubych , białych i czarnych, pomieszały namieszały i albo zgięły na zawsze w otchłani nie wiadomo gdzie i dokładnie nie wiadomo dlaczego, rozpłynęły się jak kamfora i najmniejszy ślad po nich zaginął. Ale są dusze co trwają, giną i znowu się odradzają , czasem w innym ciele , czasem tylko wieszają cielesne ubranie na wieszaku, by po jakimś czasie się w nie ubrać i znowu być i trwać, ciężko im zrobić definitywne cięcie, przebywają tymczasowo w czyśćcu .

    Co jest takiego w tej kołomyi forumowej, że jak raz wejdziesz , to przepadasz na amen i trwasz? Dlaczego jedni się odradzają a drudzy giną bezpowrotnie, gdzie leży tajemnica egzystencji na forum? Czy może to ślepa miłość albo jakaś inna zaraza?
  • Toksyczna miłość i co dalej?

    W: Uczucia
    Toksyczna miłość jest dowodem na to, że miłość jest ślepa. Weźmy takiego pająka , nie wiem czy taki pająk wie , czy nie ale idąc na amory z Panią pająk idzie na pewną śmierć, najpierw amory a potem kanibalizm seksualny. Podobnie ma się rzecz u modliszki i innych owadów czy gatunków zwierząt, „Okrutna śmierć spotyka podczas seksu samce kuczmanów, owadów przypominających niewielkie komary. Samica wstrzykuje do ciała upojonego miłosną rozkoszą partnera substancje rozpuszczające jego wnętrzności. Następnie zaspokojona wysysa smakowity koktajl. Ma więc zapewnioną nie tylko prokreację, lecz także pożywienie.“

    A co z ludźmi , czy czasem nie zachowujemy się jak te owady, brniemy w toksyczną miłość jak zaślepione owady , czasem w pełni zdajemy sobie z tego sprawę ale brniemy dalej , tak jakby pajęcza sieć nas pętała. Dlaczego tak właśnie się dzieje , że ciężko jest zrezygnować z toksycznej miłości , co jest w niej takiego , że idzie się na pewną śmierć i nie potrafi się wyrwać z jej ramion ?

  • Przewróciło się niech leży ?

    W: Uczucia
    „Przewróciło się niech leży , cały sukces polega na tym , że nie muszę go podnosić, będę się potykał czasem, będę się czasem potykał ale nie muszę sprzątać „

    No właśnie , jak się przewróci to ma leżeć? Ja jak tak patrzę , to z wieloma rzeczami tak się dzieje, jak się rozłożą , to nikomu się nie chce podnosić, czy to śmieci na ulicy, czy to związki, jak się chwieją i zaczynają lecieć na łeb na szyję , to się macha ręką i idzie do przodu po nowe , te prężne i obiecujące a te zachwiane zostawia się z tyłu niech leżą . Podobnie jest z ludźmi, rzadko kiedy przechodząc koło leżącego , ktoś się zainteresuje , z reguły to bezdomni ludzie , omija się ich z dezaprobatą , krocząc koło nich martwym niewidocznym wzrokiem, albo pijanego , upił się niech leży a my idziemy dalej . Właśnie tak zmarł kilka lat temu mój daleki znajomy, miał cukrzycę , przewrócił się i leżał na chodniku, wielu przeszło , nikt nie pomógł , a był zaledwie 20 parolatkiem.

    No właśnie , to jak to jest z tym przewróciło się niech leży ? Nie chce nam się podnosić, czy jak , no i gdzie leży przyczyna tego przewróciło się niech leży ?

  • Dlaczego ludzie się chwalą?

    W: Uczucia
    Są ludzie , co chwalą się czym popadnie, bo kupili sobie nowy samochód, zbudowali dom, bo mają lepszą pościel , nawet ser w lodówce smaczniejszy i woda z kranu bardziej wodnista i słodsza leci niż u sąsiada ;)
    Sprzyjają do tego możliwości jakie dają nam media, choćby face book, gdzie ludzie w dobrej lub w złej wierze , chwalą się wszystkim.

    Są ludzie co bez chwalenia , nie potrafią egzystować i czują się źle , gdy nie mają się czym pochwalić, abo co gorzej , gdy ktoś jest lepszy od nich . Są też tacy , co może by się chcieli pochwalić , ale nie potrafią.

    Dlaczego ludzie się chwalą? Dlaczego jedni potrafią się chwalić a drudzy nie , kiedy można się chwalić i jak się chwalić , żeby nie wyjść na snoba, czy może w ogóle się nie chwalić?
  • Podróż w czasie : tak czy nie?

    W: Hydepark
    Wyobraźcie sobie, że jest możliwe przemieszczanie się w czasie w obrębie własnego życia, można zobaczyć własną przyszłość i można cofnąć się do przeszłości . Będąc tu i teraz we własnej teraźniejszości tej pięknej i tej nieco mniej pięknej ale jednak obecnej i Twojej , masz ochotę cofnąć się w przeszłość i naprawić coś, co uczyniłeś/łaś nie tak, postąpić inaczej niż kiedyś, dokonać innych wyborów, stanąć na innym rozdrożu życia ? A może masz ochotę wyprzedzić czas i spojrzeć w przyszłość jaką maluje Ci perspektywę życia ? A może po prostu wolisz być tu i teraz a podróż w czasie zostawiasz innym lub na ekranach TV?
    Podróż jest możliwa tylko raz w przyszłość i raz w przeszłość, można skorzystać z obu lub tylko z jednej albo wcale.

    To tylko zabawa ale od wielu wieków ludzie marzą o takiej możliwości , jak myślisz czy taka możliwość uszczęśliwiłaby ludzi i dała im szansę być lepszymi , rozważniejszymi?

  • Czy pieniądze śmierdzą ?

    W: Hydepark
    Żyjemy w świecie pogrążonym we wzajemnej zawiści i zazdrości , walce o więcej . Częściej patrzy się , co i ile można dostać, niżeli dać. Mówi się „pieniądze szczęścia nie dają „ ale nikt z nas życie bez pieniędzy sobie na dłuższą metę nie wyobraża. Mówi się też „pieniądze , to nie wszystko”, ale wszystko kręci się wkoło pieniądza. A jaki zatem zapach mają pieniądze ?
  • Czy można być sobą tak naprawdę?

    W: Hydepark
    Każdy z nas ma kilka osobowości i nie ma co się tu wypierać , że jest inaczej . Inną osobowość mamy w domu, inną w pracy ,społeczeństwie , wśród znajomych i jeszcze inną, gdy jesteśmy sam na sam z sobą.

    Są sytuacje , są ludzie , są momenty , gdy mniej lub więcej cenzurujemy swoje myśli , swoje emocje, uczucia, żarty , obawy , refleksje , by nie być ocenionym przez innych , robimy to automatycznie, to nasza podświadomość filtruje nasze myśli .

    Czy w relacji z ludźmi można być sobą tak naprawdę , poczuć ze środka uczucie swobody, pełnego totalnego luzu, czy jednak się nie da?
    Kiedy tak naprawdę czujesz się sobą?
  • Ach co to był za ślub...

    W: Hydepark
    Przychodzi taki moment w życiu człowieka kobiety i mężczyzny, że zaczyna myśleć o żeniaczce. Dziewczyny widzą siebie w białej suki jak księżniczki jednej z tysiąca nocy i oczami wyobraźni widzą ukochanego mężczyznę u swojego boku jako męża i ojca czeladki swoich pociech. Mężczyźni nie są gorsi ich oczy też na pewnym etapie idą w kierunku oczu swojej wybranki i też snują plany o żonie , domu , synie , psie i ferrari w garażu. Wprawdzie nie zawsze , to idzie wespół z oczekiwaniami i nie w tym samym czasie co wybranka ale prawie zawsze i mężczyźni tęsknią za żoną i dziećmi. Udowodnione jest , że mężczyźni bardziej niż kobiety boja się ślubu, boją się utraty wolności tej swojej pierwotnej . Nie będziemy jednak zastanawiać się dlaczego tak jest .

    Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje, że większość z nas tęskni za ślubem tudzież za partnerką/partnerem a gdy go ma narzeka i odradza tym , którzy są na drodze poszukiwań.
    Jest takie powiedzenie jak się ożeni, tak się odmieni. Dlaczego z jednej strony tęsknimy za ożenkiem (partnerstwem ) a z drugiej strony, gdy go mamy narzekamy i odradzamy innym i co ciekawego , gdy już „ożenieni „ nie jesteśmy znowu tęsknimy za ożenkiem i tak prawie w kółko proces cyklicznie się powtarza tęsknota potem narzekanie i odradzanie i znowu to samo tęsknota, narzekanie i odradzanie, dlaczego tak jest ???