• w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Nie mówię że zwrócili Pragę i Wiedeń ale że oddali bez walki Armii Czerwonej i się wycofali do ustalonych wcześniej pozycji - Niemcy już nie bronili tych miast ale skupili się na zamienionym w twierdzę Breslau i Berlinie .No i jankesi przy okazji oddali w ręce Sowietów Własowa.
    A reszta patrzyła jak zwiać do jankesów bo bardzo dobrze wiedzieli co ich czeka ze strony Sowietów.
    Po Jałcie Churchill stał się nie liczącym graczem.

    Tyle że reasumując żaden z dowódców Amerykańskich nie miał rozkazów zająć ani Pragi ani Wiednia, Patton Pragę chciał zająć z własnej inicjatywy. Co za tym idzie żaden z Amerykanów ze złamanym sercem nie oddawał ciężko zdobytych ziem wraz z ludnością ją zamieszkującym na rzeź Sowietom. Amerykańskim wrogiem byli Niemcy nie Sowieci, koniec kropka. Mało tego nie licząc organizacji wywiadowczych większość żołnierzy Amerykańskich miało pozytywny stosunek do Armii Czerwonej i odnosili się do nich jak do przyjaciół, zimna wojna to trochę późniejsza historia...

    Wielka Brytania nie mogła się liczyć z tej prostej przyczyny że o własnych siłach nie była by w stanie pokonać Niemców i wszyscy o tym doskonale wiedzieli.
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Potwierdziłeś bardziej szczegółowo co napisałem ogólnie - Jankesi oddali Pragę i Wiedeń Czerwonej Armii (Austriacy później się wykupili) zgodnie z porozumieniem Roosevelta ze Stalinem a podział Europy był zapłatą za włączenie się Czerwonej Armii do wojny z Japonią.
    Dla jankesów byliśmy nic nie znaczącym pionkiem na polu wojny.
    A ta linia na Łabie nie miała nic wspólnego z taktyką a porozumieniem dwu mocarstw - UK i Francja przestały się liczyć i były mocarstwami na papierze.
    Jakim cudem Amerykanie mogli oddać Pragę i Wiedeń Sowietom skoro nie odbili Niemcom żadnego z tych miast?

    W obydwu przypadkach zajęła je armia czerwona. Jak mi nie wierzysz to sam na ten temat poczytaj.

    Jankesi w odróżnieniu od Brytyjczyków i Francuzów nie mieli wobec Polski żadnych przedwojennych zobowiązań, więc to że byliśmy dla nich pionkami to nie ma żadnego znaczenia, przez co bezsensowne jest obarczanie ich winą za to że mieli nas w czterech literach... Mieli do tego zupełne prawo. To nie im tylko Stalinowi marzyło się opanowanie całej Europy, a może i świata, przez co jedyny i właściwy system społeczny zaistniał by w wszystkich burżuazyjnych krajach.

    Jeśli już można by kogoś winić za niezrobienie niczego dla Polski, to winić należało by Brytyjczyków. Churchill od czasu gdy wyszła na jaw sprawa Katynia coraz to bardziej odsuwał się od spraw polskich aż ostatecznie zupełnie umył ręce. A ciekawe jest to że kiedyś to miał nawet plany zaatakowania Niemców od południa i przez Bałkany dotarcia do Niemiec i Polski. Roosevelt nie chciał nawet o tym pomyśle słuchać i miał racje, ze strategicznego punktu widzenia pomysł był głupi i tylko wydłużył by wojnę, no i spowodował duże większe straty w wojskach anglo-amerykańskich.
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Z tego co czytałem to wycofali się spod Pragi
    Do Pragi to wojska Pattona miały faktycznie bliżej niż Sowieckie, Patton wykonał wszystkie zadania w Austrii w której resztki nienieckiej armii już się poddawały i jego wojska w trakcie walk faktycznie przekroczyły granice Czech ale nie jako cel strategiczny tylko jako działania taktyczne, a jego propozycje pomocy powstańcom praskim i wyzwolenia Pragi Koniew i Malinowski potraktowali odmową, więc Patton skupił się na swoich własnych rozkazach a wojska Amerykańskie spotkały się z sowieckimi w rejonie Pilzna, a nie pod Pragą, one pod Pragę nigdy nie dotarły, ale ich dowódca chciał tam dotrzeć, ale to zupełnie inna sprawa.
    taie podział Niemiec uzgodniono
    II. Jałta - od 4 do 11 lutego 1945r.

    a) Niemcy:
    - Podzielenie Niemiec na strefy okupacyjne: radziecką, amerykańską, brytyjską i francuską
    - Berlin miał być zarządzany wspólnie
    - Nałożenie na Niemcy wysokich reparacji wojennych
    - Rozbrojenie i uwolnienie od nazizmu
    - Ukaranie zbrodniarzy wojennych
    A granicę strefy sowieckiej ustalono na Łabie.
    Tyle że wojska Amerykańskie dotarły do Łaby na początku kwietnia, gdzieś tak tydzień później wojska Sowieckie zaczęły okrążać Berlin, trzeba zaznaczyć że nie stało się tak z przypadku, to było już w ramach zaplanowanej operacji zdobycia Berlina.

    Do którego amerykanie mieli jeszcze kilkadziesiąt kilometrów i nie mieli ani palantów ani zgromadzonych ludzi i sprzętu by taki atak w odróżnieniu od Sowietów wykonać. I owszem dojechać do Berlina to jakimś małym odziałem który nie natrafił na żadem opór to by w tym czasie mogli, ale po co, by popatrzeć na ruskie fajerwerki?

    Ta linia faktycznie była ustalona na Łabie ale ustalono ją tak tylko i wyłącznie dlatego że wszyscy zdawali sobie sprawę z tego gadzie w realnym czasie dotrą ich armię...

    Nie jest czasem tak że trochę naciągasz fakty historyczne na potrzeby swoich własnych poglądów?
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Z jednym się nie zgodzę - jankeskie wojsko zatrzymało się na z góry ustalonej linii a z Czech wycofało zostawiając wolną rękę czerwonoarmistom.
    By się nie zgadzać to mi napisz jakim to cudem i jakie amerykańskie jednostki, a co najważniejsze kiedy dotarły do Czech (jeszcze przed Sowietami) i kiedy się z nich, z rozkazu sztabowych dowódców wycofały?

    I cóż to za magiczna linia podbojów na których celowo i z premedytacją zatrzymano wojska USA skoro Rosjanie po zdobyciu Berlina musieli cały miesiąc czekać na przyjazd Amerykanów?

    To są proste pytania wymagające precyzyjnych odpowiedzi, możesz z góry założyć że znam przebieg poszczególnych operacji wojsk alianckich i niemieckich w trakcie II wojny...
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Też nie .
    Obecnie słyszę że obozy wyzwolili Ukraińcy. Winą za podział Europy obarcza się tylko Sowietów a nie podziału między USA i CCCP w Jałcie.
    Powstanie Warszawskie miało szansę na zwycięstwo a upadło tylko przez sowietów , z bandytów typu "Ogień" robi się bohaterów. itd.A no "Ogień" powiesił ciężarną kobitę tylko za to że go nazwa "bandytą", sowim życiem i życiem jej dziecka udowodniła że miała racje...

    Akurat co do win za podziały w Jałcie można winić kogo się chce (kto tam kogo sobie winić życzy), a tylko wystarczy popatrzeć kogo wojska gdzie zdążyły dojechać, i ot mamy mityczny "podział" w Jałcie- jakieś mityczne bzdury. Przebieg bitew w trakcie II wojny zdecydował o podziale Europy a nie konferencja w Jałcie...

    Powstanie warszawskie wybuchło tylko i wyłącznie z założenia że na czas do Warszawy dotrą wojska sowietów, ale Stalin wiedząc o tym że wybuchło zatrzymał czerwoną armię przed samą Warszawą.

    To kto jest tutaj winny przywódcy ponastawia którzy do wygranej zakładali pomoc Sowietów czy Stalin co ich nadzieje z premedytacją olał?

    Nie ma sensu wierzyć w wszytko co się obecnie słyszy tylko należy myśleć samodzielnie...
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    No niestety takich przywódców nie mamy.Zapomniałem napisać że Piłsudski i Witos na długo po wojnie polsko-bolszewickiej się całkiem" zdrowo" kłócili, cała ta akacja z "sanacją" i przewrotem majowym w 1926 roku, który nie był niczym innym jak zamachem stanu!!!, który zakończył polityczny proces brzeski ;))))

    Liczyłem no to że Ty mi o tym napiszesz ;)

    Z tym że niestety takich przywódców nie mamy to się nie zgadzam, mamy, i będziemy mieć ich na pęczki jak bolszewickie (putinowskie) zagony staną na naszej granicy ;)

    No ale nie stoją i raczej nie staną, a nasi patriotyczni przywódcy mogą im pomachać przestarzałym nieprzydatnym sprzętem w groźbie, a jedyną osobą co pomacha paluszkiem i zagony się spakują i wrócą do siebie to prezydent USA...

    Nie, nie Polacy się nie zmienili nic a nic, no i mało tylko "znamy" polską historię ;) no i współczesne realia są coraz to trudniejsze do analizy... Bardziej skomplikowane ;)

    Tak na marginesie post-Piłsudska sanacja jako wynik zwykłego zamachu stanu rządziła w Polsce gdy wojska Niemieckie wjeżdżały do Polski 1 września 1939 roku...

    To co było potem jest zdecydowanie bardziej znane :)
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    No ale zobacz - po latach niebytu- przez 19 lat potrafiliśmy wybudować Gdynię od "0" , COP ,potrafiono ujednolicić administrację , w międzyczasie wygrać wojnę z Sowietami a teraz ?
    Kłótnie bezproduktywne.
    No ale po latach niebytu mieliśmy takich ludzi jak chociaż by Józef Piłsudski, albo Rydz-Śmigły czy Wincenty Witos.

    A teraz kogo mamy?

    No i należy pamiętać że technologie i realia były inne, określę je jako dużo tańsze w budowie i obsłudze ;) Wtedy taki i tak już 40letni karabin z zamkiem Mausera to była dobra skuteczna broń, a dzisiaj nawet tylko 15 letni F-16 to przestarzały mało przydatny latający kawałek złomu...
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Czyli jednak Rosjanie to nasi genetyczni bracia a mentalnie pasujemy do makaroniarzy.Nasze podobieństwo do makaroniarzy wynika głównie z tej samej religii, tak samo jak różnice miedzy nami wynikają z innych rzeczy niż religia. Co do Rosjan to mamy pecha że zajęliśmy ziemie ulokowane daleko od łatwych w podboju terenów bogatych w darmowe surowce strategiczne, generalnie to mamy z nimi też troche wspólnego. Nasze słowińskie korzenie i położenie geograficzne zrobiły z Polski kraj na pograniczu prawdziwych potęg a który nigdy potęgą nie był, nie licząc tego małego przebłysku siły związanego z powstaniem naszego kraju. Nasz kraj stworzyły miecze i włócznie piastowskich drużynników zwanych pancernymi oraz krew poległych wojowników podbitych plemion a nie jakiś tam patriotyzm, puste hasełka i inne pierdoły...

    Zabawne że już po jednym czy dwóch pokoleniach porto-Polacy zupełnie o tym zapomnieli a ich potomkowie siłą rzeczy nie pamiętają o tym od dzisiaj. Ględzie i pokrzykiwanie durnych hasełek nie buduje fabryk produkujących towary eksportowe, tak samo jak nie wygrywa wojen. Ciężka i uczciwa praca buduje silne ekonomicznie państwa a uzbrojeni po zęby bitni kolesie utrzymują je w niepodległości bez konieczności proszenia innych o pomoc.
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Ale czy jest na to lek ?
    Ja nie widzę.Nie ma, system który stworzył polską mentalność był przesiąknięty korupcją już u zarania jego istnienia. Polska cierpi na przypadłość jaką anglojęzyczni historycy nazywają lack of leadership, wyjątki zdolne do rządzenia pojawiają się zbyt rzadko by wprowadzić długotrwałe zmiany...
  • w temacie Elitarny Klub Niewolników - Pseudo Demokracja , w imieniu władzy.....

    W: Hydepark
    taie
    Kochanowskiego
    "Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. "Ten Kochanowskiego też by się nadał ale miałem na myśli ten że Polacy to generalnie niepotrafiący z sobą kooperować egoiści, niepotrafiący skupić się na jakimś innym większym celu po za niepodległością oczywiście, gdy już tą niepodległość odzyskają to nie bardzo wiedzą co ze sobą dalej zrobić...
    taie A piszesz ze Polska nadal biedna a to nie dzięki takim jak Goryszewski ?
    "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka." Generalnie dzięki takim ludziom jak on, on sam to chyba znany jest tylko z powodu tych słów. Chodzi mi o ludzi pchających się do władzy ale nie myślących pragmatycznie o ekonomi kraju i ogólnie pojętej przyszłości kraju, a ich pragmatyzm przejawia się tylko w realizacji ich własnych ambicji a kraj to mają gdzieś, ma on dla nich znaczenie tylko i wyłącznie jako elektorat wyborczy. Taki Goryszewski prezentujący swoje niezbyt pragmatyczne priorytety też się tutaj nadaje...

    Nie bez powodu przytoczyłem ten przykład buntu możnowładców po śmierci Mieszka II, wcześniejsze bunty pogańskie były czymś normalnym w krajach chrystianizowanych jak Polska. Bunt możnowładców to już inna bajka, pociągnęło to za sobą praktycznie likwidacje państwa Polskiego, które gdyby nie pomoc Henryka III (mógł byś go nazwać Niemcem ale Niemców jako takich wtedy jeszcze nie było, on był Burgundem) i Rusina Jarosława zwanego mądrym, Polski faktycznie mogło by nie być, kraj był zbyt młody i nie było wtedy jeszcze tożsamości narodowej w tym sensie w jakim rozumiemy ją dzisiaj. A jego pierwszą dynastie prawie wycięto w pień i wyświęcony mnich musiał ją odbudowywać.

    Od tego czasu non stop mamy takich czy innych "możnowładców" co wiedzą lepiej ale tylko i wyłącznie jak się samemu nachapać...

    I to jest coś co właśnie wybitnie wynika z polskiej mentalności.