• w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    taie
    Landor
    taie
    Landor
    taie
    Landor
    taie
    Landor
    madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!
    :))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...
    Wporzo !
    Ale ja widzę jedną różnicę - te dzieciaki żyją samodzielnie a tamto w UK było częścią maszyn i żyło tylko dzięki maszynom.
    Powtórzę jeszcze raz Ariel Szaron przez osiem lat trzymany w śpiączce żył jako część maszyn uważasz że to dobre ?
    Przed tym bronił się Wojtyła .
    Gdy się poczyta o tych bliźniaczkach, o tym jak mają zniszczone mózgi, nie widać żadnych szans na uleczenie. Nikt im nie odbuduje uszkodzonych komórek nerwowych. ....
    Ale z tego co widzę to są szczęśliwe i żyją samodzielnie .
    To zadziwiające zjawisko. Bardzo rzadko w przyrodzie spotykane. Ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem by dzieci urodzone w 25 tygodniu były w stanie samodzielnie żyć. Myślisz naprawdę, że te bliźniaczki od samego początku nie potrzebowały niczyjej pomocy, nie potrzebowały żadnej aparatury? A potem gdy już miały kilka miesięcy żyły samodzielnie? Ale przecież choćby nie były w stanie same na siebie zarobić, to skąd miały choćby jedzenie? Kradły?
    Ja uważam, ze współczesne dzieci nie są w stanie samodzielnie żyć nawet jak ukończą 5- 7 lat i są w pełni zdrowe. No ale ty masz prawo mieć inne doświadczenia i inne spojrzenie, a ja faktycznie mogę się mylić... :))
    Masz kłopoty z rozumieniem tego co czytasz ?
    Nie rozumiesz różnicy między życiem pod opieką rodziców (jak u każdego zwierzęcia- nie tylko ssaka) a wegetacją przy pomocy maszyn .
    Ja odróżniam, ale ty nic na ten temat nie pisałeś, a nie chciałem czegokolwiek ci sugerować, co byś nie pomyślał, że ja myślę, iż sam nie umiesz składać zdań.

    Ale nie rozumiem wszystkiego. Zdaje się wszystko wiesz, to mi to składnie wyjaśnisz.

    taie
    Obecnie u tego dzieciaka 70% mózgu jest zniszczone - ja wiem że niektórzy potrafią żyć bez mózgu ale gwarantujecie że to też ?
    Już to pisałem - premiera Izraela trzymano w stanie wegetatywnym 8 lat uważacie ze to było dobre ?
    Na razie przeszczepiają serca, nerki, ręce nawet twarze ale o przeszczepach mózgów nie słyszałem - owszem u niektórych nie potrzeba bo głowa służy tylko jako mocowanie uszu.
    U jednej z bliźniaczek jest uszkodzone 50 % mózgu . To myślisz, że jak jest uszkodzone 70 % mózgu to potrzebny przeszczep a jak tylko 50% to wszystko w porządku? Gwarantujesz zatem, że "to" też potrafi żyć bez mózgu?
    Jesteś jak koń wozaka - nie potrafisz zrozumieć oczywistości .
    Zdejm klapki z oczu i przeczytaj moje wpisy jeszcze raz - nie chce mi się od nowa tego wpisywać co napisałem.
    No, nie potrafię. Ale skoro przecież uznajesz się za nowoczesnego inteligenta to potrafisz wyjaśnić owe "oczywistości", których ja, skromny, niedouczony ciemnogrodzianin nie potrafię zrozumieć?.
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    taie Landor taie Landor taie Landor madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!:))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...
    Wporzo !
    Ale ja widzę jedną różnicę - te dzieciaki żyją samodzielnie a tamto w UK było częścią maszyn i żyło tylko dzięki maszynom.
    Powtórzę jeszcze raz Ariel Szaron przez osiem lat trzymany w śpiączce żył jako część maszyn uważasz że to dobre ?
    Przed tym bronił się Wojtyła .Gdy się poczyta o tych bliźniaczkach, o tym jak mają zniszczone mózgi, nie widać żadnych szans na uleczenie. Nikt im nie odbuduje uszkodzonych komórek nerwowych. ....Ale z tego co widzę to są szczęśliwe i żyją samodzielnie .To zadziwiające zjawisko. Bardzo rzadko w przyrodzie spotykane. Ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem by dzieci urodzone w 25 tygodniu były w stanie samodzielnie żyć. Myślisz naprawdę, że te bliźniaczki od samego początku nie potrzebowały niczyjej pomocy, nie potrzebowały żadnej aparatury? A potem gdy już miały kilka miesięcy żyły samodzielnie? Ale przecież choćby nie były w stanie same na siebie zarobić, to skąd miały choćby jedzenie? Kradły?
    Ja uważam, ze współczesne dzieci nie są w stanie samodzielnie żyć nawet jak ukończą 5- 7 lat i są w pełni zdrowe. No ale ty masz prawo mieć inne doświadczenia i inne spojrzenie, a ja faktycznie mogę się mylić... :))Masz kłopoty z rozumieniem tego co czytasz ?
    Nie rozumiesz różnicy między życiem pod opieką rodziców (jak u każdego zwierzęcia- nie tylko ssaka) a wegetacją przy pomocy maszyn .Ja odróżniam, ale ty nic na ten temat nie pisałeś, a nie chciałem czegokolwiek ci sugerować, co byś nie pomyślał, że ja myślę, iż sam nie umiesz składać zdań.

    Ale nie rozumiem wszystkiego. Zdaje się wszystko wiesz, to mi to składnie wyjaśnisz.

    taie
    Obecnie u tego dzieciaka 70% mózgu jest zniszczone - ja wiem że niektórzy potrafią żyć bez mózgu ale gwarantujecie że to też ?
    Już to pisałem - premiera Izraela trzymano w stanie wegetatywnym 8 lat uważacie ze to było dobre ?
    Na razie przeszczepiają serca, nerki, ręce nawet twarze ale o przeszczepach mózgów nie słyszałem - owszem u niektórych nie potrzeba bo głowa służy tylko jako mocowanie uszu.
    U jednej z bliźniaczek jest uszkodzone 50 % mózgu . To myślisz, że jak jest uszkodzone 70 % mózgu to potrzebny przeszczep a jak tylko 50% to wszystko w porządku? Gwarantujesz zatem, że "to" też potrafi żyć bez mózgu?
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    taie Landor taie Landor madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!:))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...
    Wporzo !
    Ale ja widzę jedną różnicę - te dzieciaki żyją samodzielnie a tamto w UK było częścią maszyn i żyło tylko dzięki maszynom.
    Powtórzę jeszcze raz Ariel Szaron przez osiem lat trzymany w śpiączce żył jako część maszyn uważasz że to dobre ?
    Przed tym bronił się Wojtyła .Gdy się poczyta o tych bliźniaczkach, o tym jak mają zniszczone mózgi, nie widać żadnych szans na uleczenie. Nikt im nie odbuduje uszkodzonych komórek nerwowych. ....Ale z tego co widzę to są szczęśliwe i żyją samodzielnie .To zadziwiające zjawisko. Bardzo rzadko w przyrodzie spotykane. Ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem by dzieci urodzone w 25 tygodniu były w stanie samodzielnie żyć. Myślisz naprawdę, że te bliźniaczki od samego początku nie potrzebowały niczyjej pomocy, nie potrzebowały żadnej aparatury? A potem gdy już miały kilka miesięcy żyły samodzielnie? Ale przecież choćby nie były w stanie same na siebie zarobić, to skąd miały choćby jedzenie? Kradły?
    Ja uważam, ze współczesne dzieci nie są w stanie samodzielnie żyć nawet jak ukończą 5- 7 lat i są w pełni zdrowe. No ale ty masz prawo mieć inne doświadczenia i inne spojrzenie, a ja faktycznie mogę się mylić... :))
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    ~gość Landor madox66 Głupie pytanie kolego, oczywiście że trzeba pomóc bo nadzieja na poprawę jest zawsze.Wiem że potrzebne sa duże pieniądze bo za granicą trzeba za wszystko płacić ale Polacy potrafią być hojni...No niby wszystko się zgadza, ale wcześniej napisałeś:
    madox66 ..." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!.

    Czyli w myśl zasady "musimy się wsiąść i wy to zróbcie". To coś mocno przypomina zobowiązanie z egzekutywy PZPR.
    Wiesz, ja cie nawet rozumiem. W pracy masz najniższe z możliwych stanowisk robotniczych, na Forum określają cię, zapewne nie bezpodstawnie chłopkiem po podstawówce spod Radomska, więc nie może dziwić, że przynajmniej troszeczkę chciałbyś poczuć władzy i innym wydawać polecenia, choćby wirtualnymi jedynie były. Jednak to poczucie odrobiny władzy.... :))Slow i powodów Madoxa też nie zrozumiałeś. On sam nie potrafi ich wyjaśnić tak, by trafiły do zakutego łba, a mnie się nie chce tego robić za niego.

    Czy twoja obecna praca jest tak samo pasożytnicza jak chęć zostania zakonnikiem? Ale to chyba nie jest komplement dla niego, skoro sam go tłumaczysz pisząc "On sam nie potrafi ich wyjaśnić..." To chyba jednak ta szkoła średnia była u niego jednak wirtualna, albo jedynie w marzeniach gdy męczył się w podstawówce? Ja sam bym w ten sposób nie chciałbym stanąć się kogoś obrońca w jaki ty się stałeś.

    A po co miałbym mieć chęć zostania jeszcze raz zakonnikiem? Myślisz, że z zakonem jest podobnie jak z żoną. Jak się znudzi to, bierze się nią z rozwód i bierze się ciekawszy model?

    W moim przypadku, to miałaby wg ciebie być chęć zostania "Sn", "N" czy "P"? :)
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    taie Landor madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!:))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...
    Wporzo !
    Ale ja widzę jedną różnicę - te dzieciaki żyją samodzielnie a tamto w UK było częścią maszyn i żyło tylko dzięki maszynom.
    Powtórzę jeszcze raz Ariel Szaron przez osiem lat trzymany w śpiączce żył jako część maszyn uważasz że to dobre ?
    Przed tym bronił się Wojtyła .Gdy się poczyta o tych bliźniaczkach, o tym jak mają zniszczone mózgi, nie widać żadnych szans na uleczenie. Nikt im nie odbuduje uszkodzonych komórek nerwowych. ....
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    madox66 Nadxieja kolego umiera ostatnia.To słuszne i uzasadnione ludowe powiedzenie.
    Ale pomyśl: polscy lekarze uratują te dzieci ,one rosną ale oczywiście stają się niepełnosprawne ( po takich przejściach ) i kiedyś mają 18 lat i rentę socjalną oraz 153 zasiłku pielęgnacyjnego oraz kopa od państwa ..... no przecież uratowane !
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    madox66 Głupie pytanie kolego, oczywiście że trzeba pomóc bo nadzieja na poprawę jest zawsze.Wiem że potrzebne sa duże pieniądze bo za granicą trzeba za wszystko płacić ale Polacy potrafią być hojni...No niby wszystko się zgadza, ale wcześniej napisałeś:
    madox66 ..." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!.

    Czyli w myśl zasady "musimy się wsiąść i wy to zróbcie". To coś mocno przypomina zobowiązanie z egzekutywy PZPR.
    Wiesz, ja cie nawet rozumiem. W pracy masz najniższe z możliwych stanowisk robotniczych, na Forum określają cię, zapewne nie bezpodstawnie chłopkiem po podstawówce spod Radomska, więc nie może dziwić, że przynajmniej troszeczkę chciałbyś poczuć władzy i innym wydawać polecenia, choćby wirtualnymi jedynie były. Jednak to poczucie odrobiny władzy.... :))
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    Landor madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!:))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...
    Trochę podpowiem lekko dostosowanym cytatem jednej z osób z tego tematu:
    "Bliźniaczki mają pomoc zapewnioną na tyle by nie cierpiały więcej niż muszą bo szans na wyleczenie nie ma ."
  • w temacie Mały wojownika życia

    W: Hydepark
    madox66 Brawo Landor,w naszym kraju jest mnóstwo dzieci kture potrzebują pomocy." Obrońcy Życia", klechy, urzędasy i politycy wszelakiej maści do dzieła!!!!!!:))
    Bardzo dobrze; 3= . Ale rozwiń bo nie za bardzo rozumiem co chcesz powiedzieć. Że należy pomóc czy nie, czy należy kontynuować leczenie czy nie, uwzględniając, że jedna z bliźniaczek ma uszkodzone trwale 50% mózgu?
    Zaznaczam, ze tekst dotyczący nieuleczalnie chorych bliźniaczek nie jest mój...