• w temacie Między smrodem i zgnilizną

    W: Polityka
    sznoldyn nie chcę stawać w jednym szeregu z szalonymi ekologami (tymi sponsorowanymi) czy z szaloną opozycią "nieboniów"... ale za cholerę nie mogę się przekonać do forowanej przez Szyszko - medialną szyszkę o "wycince koniecznej"; "wycince w obronie"...
    Nie znam się, na miejscu nie byłem... Może skoczyłby tam Piotr - ma najbliżej - i relację zdał... bo to co czytam w sieci... no cóż - zdania są tak ekstremalnie różne, przy czym "szyszkowe" w mniejszości... i jeszcze moja osobista miłość do lasów - sprawia, że nie jestem w stanie uwierzyć w wersję o "obronie" i walce z "kornikiem drukarzem".
    banjaluka
    banjaluka
    Ja też nie wierzę. Korniki atakują głównie drzewa chore, poza tym pnie okorowuje się na miejscu, a korę i gałęzie - w których najwięcej korników - zostawia. Gdzie tu logika? To ma być ochrona przed szkodnikiem? W Karkonoszach nie usuwano "zakornikowanych" drzew i jakoś to nie szkodziło.
    Wydaje mi się, że prawdą może być to, co słyszałem. Ta wycinka daje zatrudnienie miejscowym, a to ma w przyszłości zapewnić PiS-owi elektorat na tym terenie, opanowanym przez "wraże" siły w osobie np. Cimoszewicza. :))
    Ja ma podobnie - nie znoszę jak się coś wycina. A jak się już to robi z wyższej konieczności, trzeba chociaż posadzić nowe. Potem narzekają na efekt cieplarniany i wciskają nam globalny kit, a ile takie drzewo zużywa dwutlenku węgla.
  • w temacie Między smrodem i zgnilizną

    W: Polityka
    Witajcie :)
    Fotka z Poznania. 10 września, Kongres Kobiet.
    Hasło: "Nie pozwólcie, żeby wygrali faceci ich zabawki".

    Na załączonym obrazku trzy przedstawicielki kobiet. Od lewej: Pani Roberta /dla przyjaciół Berta/, Pani Od Dyktatury oraz Pani Borysława. :))
  • w temacie TRZECH PANÓW W ŁÓDCE, CZYLI ERASMUS POD ZNAKIEM HAKUNA MACZETY, ALBO JAK UBOGACANO DZIKI ZACHÓD.

    W: Polityka
    RF1
    Lee1 [image]0006TW9KEQJHVX2G[/image]
    "Krzonsz" :-))) Witaj, Lee. Nawet język mamy niepoprawny politycznie. I o wiele łatwiej powiedzieć "Merkel", niż "Szydło"- jeszcze tylko wybierzmy na prezydenta Grzegorza Brzęczyszczykiewicza, a żaden śniady nie zda egzaminu, choćby i dwa lata ćwiczył wymowę :-)))
    Polska język trudna język. :)))
    No.... chyba, że przydzielą nam głuchoniemych. :)
  • w temacie Pytania do Pana Boga!

    W: Polityka
    piotruchg No się dzisiaj narobiło;...... Ledwie tylko Człek Prosty o Bogu litery skreśli, zaraz Robotników, ale i Bumelantów się bez liku objawi :)Bo trudne pytania zadajesz :)
    Najdziwniejsze jest to, że Polacy, którzy dostawali często-gęsto solidne cięgi, nie "obrazili się" na Boga. Zachowali wiarę wbrew ogólnie przyjętemu obecnie 'zdrowemu rozsądkowi'. I w dodatku się jej nie wstydzą. Przyszło nam doczekać takich czasów, że być może - chociaż niektórym się to bardzo nie spodoba - Polska zostanie jedną z ostatnich enklaw chrześcijaństwa w Europie. A może i ostatnią.
    Idę spać. Dobranoc :)


  • w temacie Die welt o gwałcie na Polce w Rimini

    W: Polityka
    egle Lee1
    .każdy ma prawo do własnego zdania. No bo mnie nie chcesz zrozumieć, a ja nie do końca podzielam Twoje poglądy w tej kwestii :)

    moje wejście w tą dyskusję nie miało celu komus narzucać innego zdania, a jedynie sprostować, coś, co nie do końca dało prawdziwy przekaz artykułu w Welt.

    Słowa kolegi końca mnie wzburzyły, więc zareagowałam.

    wiesz, jeżdżę na wakacje i wieczorami jestem już ostrożna, a co dopiero w nocy... nie ma znaczenia, jak bardzo jest bezpiecznie czy niebezpiecznie, z konsekwencjami trzeba się liczyć w każdej sytuacji. Ja jednak nie twierdzę, że oni są sami sobie winni. Ja już wcześniej pisałam, że poszłam tokiem myślenia kolegi końca i tyle.


    Nie 'nie chcę', właśnie się staram, tylko już mam trochę mętlik w głowie :))
    Nie twierdziliśmy, że oni są sami sobie winni, że ich zgwałcono, tylko że ich lekkomyślność w pewnym stopniu przyczyniła się do powstania sytuacji, w jakiej się znaleźli. I nie wybielam tutaj bandziorów. A zresztą mówię za siebie, niech "koniec" sam się tłumaczy, co naprawdę miał na myśli :))

  • w temacie Die welt o gwałcie na Polce w Rimini

    W: Polityka
    egle Lee1 egle Lee1 egle Lee1 egle Lee1 egle Lee1
    . chcialo nie chcialo... na pewno mamy odmienny punkt widzenia, problem w tym; co chcemy przyjac do wiadomości.

    strategie litosciwego glaskania po glowce uprawiasz w swoich postach :)

    tez sobie ide , co tak sama bede......
    wiesz co nawet zaczynam Cię lubić...

    nie wiem tylko po co wałkujesz mi tu cały czas jedno i to samo... efekt zdartej płyty na mnie nie działa.

    Różnicy nie widzę, bo dla kobiety obydwie wypowiedzi są paskudne i obraźliwe. A na marginesie, to wyobraź sobie, że w innych kulturach również można spotkać tego typu wypowiedzi. może nie tak bulwersujące i dosadne, ale również zmierzające do bagatelizowania gwałtu i cierpienia kobiety.

    oczywiście, że ofiara może sprowokować i oczywiście, że należy mierzyć skalę zagrożenia. Tyle, że o tym gwałcie w Łodzi, to akurat wiadomo mało, ofiara nie żyje, a my wiemy tylko z mediów coś tam. Przykład dziewczyny z banku miał pokazać, jak bardzo niemiły kolega koniec mógł się mylić w swej ocenie.

    Para z Rimini dobrze oceniła ryzyko? kłóciłabym się znowu, ale wiem, wiem, czepiam się, bo chce na siłę pokazać, coś, czego Twoim zdaniem nie ma :)

    przykład z samochodem również miał pokazać, że są czasami sytuacje, w których jesteśmy zmuszeni wybrać mniejsze zło. Ja mam lewarek w bagażniku i wiem, jak się koła zmienia, a jak nie, to na szczęście dopłacam do polisy, więc sprawy nie będzie, ale sam nie znalazłeś złotego środka, a co dopiero zagubiona dziewczyna...

    rok temu czytałam o sytuacji, kiedy 17 - latkę trzech gości wciągnęło siłą do samochodu, przetrzymywali ją cztery dni i gwałcili... nie wiem, co tutaj pan koniec wymyśli, pewnie, że miała za krótką spódniczkę...

    i może w jednym przyznam rację, ten temat nie o tym, dygresje są pewnie dozwolone, ale zapewne w tym samym stopniu drażniące. Tyle, że nie ja zaczęłam.

    Pan mediator jednak nie reprezentuje kultury multi kulti, a jedynie swój pogląd, bo nawet nie wszystkich Pakistańczyków. Gdybyśmy przyjęli taki punkt widzenia, musiałbyś również przyznać, że Lepper wypowiadając się o prostytutce, wypowiedział się również w Twoim imieniu.. a pewnie (chyba) tak nie jest...

    zmieniłeś strategię rozmowy, a ja to określiłam głaskaniem po główce, nieco ironicznie, ponieważ odbieram to na zasadzie - wytłumaczę jak chłop krowie na rowie, a ona przecież i tak nie załapie :)

    chcesz się jeszcze ze mną zobaczyć? nie wierzę... :P
    Dobrze, że zaczynasz mnie lubić. To już coś :))
    Najwyraźniej nie możemy się "dorozumieć".
    To może inaczej: co wg Ciebie powinniśmy byli napisać, żeby było OK?

    PS. Para z Rimini możliwe, że nie dostrzegła ryzyka, ponieważ nikt tam za bardzo nie "reklamuje" tego, co się dzieje na tych plażach w nocy, żeby nie odstraszać turystów. Nasze biura turystyczne także o tym nie informują. Mogli nie wiedzieć, dlaczego tak naprawdę jest zakaz.
  • w temacie Die welt o gwałcie na Polce w Rimini

    W: Polityka
    egle Lee1 egle Lee1 egle Lee1 egle Lee1
    . chcialo nie chcialo... na pewno mamy odmienny punkt widzenia, problem w tym; co chcemy przyjac do wiadomości.

    strategie litosciwego glaskania po glowce uprawiasz w swoich postach :)

    tez sobie ide , co tak sama bede......
    Wróciłem :))
    Kto kogo głaszcze po tej główce? :))
    Zrobiła się z tego dyskusja akademicka. Wszyscy wiemy, co powinno być w teorii, a jak jak jest w praktyce.
    Wiemy, że nie wolno gwałcić, zabijać, kraść, ale - jak pisał już "koniec"- niektórzy to jednak ROBIĄ. Bydlaki, swołocze, chore s*syny czy jak ich nazwać. Ale od tego mamy wyobraźnię i ROZUM, żeby oszacować ryzyko. Ja i "koniec" nie bronimy i nie usprawiedliwiamy sprawców, wskazywaliśmy na lekkomyślność ofiar. I czy Ci się to podoba czy nie - faktem potwierdzonym przez speców od kryminalistyki jest to, że ofiara może sprawcę w jakiś sposób sprowokować, co nie znaczy, że czyni to świadomie. Nikt nie obciąża ofiar winą. Twój przykład z samochodem - możesz zadecydować, czy bezpieczniej jest iść do obcego domu, czy czekać w samochodzie do rana. /Nawiasem mówiąc - oba wyjścia do chrzanu, a.e nie o to chodzi./.
    Pan Mediator nie pochwalał sprawców, ale minimalizuje wagę samego zdarzenia, wg niego gwałt to nic takiego. nie widzisz różnicy?
    To już naprawdę wszystko w temacie.
    No to "se" idę znowu :))
    Do widzenia :)