• w temacie Jestem z miasta: Białe szaleństwo

    W: Lokalne
    ~gość W górach największe szaleństwo zaczyna się z początkiem sezonu. Ludzie dostają jakiejś głupawki, co przekłada się na ilość połamanych nóg i rąk :))
    Potem się już nieco uspokaja. :))
    Może i tak. Na wiosnę zaczynają się inne "niespodzianki". Lawiny. Karkonosze mają niepobity dotąd "rekord Polski". Bardzo ponury rekord i też z głupoty.
  • w temacie Przy dźwiękach patriotycznych pieśni...

    W: Polityka
    BezNicka Czyli jednak wypychanie Polski z UE .....
    ,POLEXIT. "POLSKA POD RZĄDAMI PIS ODRZUCA UE"
    ŚWIAT 1 godz. 16 minut temu
    Po brexicie Unia Europejska może niebawem doświadczyć kolejnej tragedii. Czy tak będzie, pokażą wybory w 2019 roku - uważa Sueddeutsche Zeitung ,,



    Czytaj więcej nahttp://fakty.(...)=chrome
    Taaa..Polska to "teren, gdzie są niskie płace" q..wa m.ć.
  • w temacie protokół przyjęcia auta

    W: Męskie sprawy
    egle
    Lee1
    egle
    Lee1 .
    no tak, ale wiesz.. dochodzi do takiej sytuacji, że mechanik przy wyjeździe z warsztatu przerysował Ci i to dość porządnie drzwi. mówisz mu, ze ma to naprawić, a on, że nie, bo przecież nie ma dowodu na to, że stało się to u niego... jeśli nie masz protokołu, rzeczywiście nie masz dowodu. Koło jednak jest zamknięte, ponieważ większość ludzi nie sporządza takiego protokołu. Po nitce do kłębka, chciałam zweryfikować, czy rzeczywiście ludzie nacinają się na tak rażącą nieuczciwość u mechaników.....
    Mnie się nie zdarzyło, może mam szczęście. :)) No ale właśnie korzystam ze sprawdzonych albo poleconych warsztatów.
    Faktycznie kiedyś parę razy w życiu otrzymałem fakturę, facet sam ją wystawił. Można zrobić zdjęcie przed oddaniem samochodu do warsztatu albo oddać do takiego autoryzowanego, tyle, że może być drożej.
  • w temacie Jestem z miasta: Białe szaleństwo

    W: Lokalne
    Dzisiaj zmokłem . Na Dolnym Śląsku od rana pada i jest +5 stopni, a na święta zapowiadają około +10. Żadnego "białego szaleństwa" znowu w tym roku mnie będzie :))
  • w temacie protokół przyjęcia auta

    W: Męskie sprawy
    egle Lee1 O ile wiem, tylko większe albo autoryzowane warsztaty bawią się w takie rzeczy :) Te małe raczej nie, rzeczywiście wszystko "na gębę". dziękuję Ci Lee. ja właśnie rozprawiam się z takim zdarzeniem, że ktoś jedzie do takiego małego warsztatu, jakiegoś pana Ryśka, co to uwaloną w smarze łapę na wysokości łokcia podaje. I teraz po ustaleniach, klient wyciąga taki cyrograf, a tam wszystko jest, tlyko podpisu pana Ryśka brak, bo on mówi, że takich nie podpisuje...

    a zgodnie z KC ma obowiązek...

    ciekawi mnie, czy warsztaty wciąż tak robią. Prawdę mówiąc, nie wiem, korzystam ze znanych już sobie sprawdzonych warsztatów i obywa się bez rachunku. Może, gdyby ktoś zażądał i się uparł, rachunek by wystawili. Nie wiem, czy protokół.
  • w temacie protokół przyjęcia auta

    W: Męskie sprawy
    O ile wiem, tylko większe albo autoryzowane warsztaty bawią się w takie rzeczy :) Te małe raczej nie, rzeczywiście wszystko "na gębę".
  • w temacie Jest taki dzień w roku...

    W: Uczucia
    O, jakie ładne życzenia, dzięki :))
    Wszystkiego dobrego, dużo zdrowia przede wszystkim... :)))
  • w temacie i to wcale nie 13 - ty musi być pechowy...

    W: Hydepark
    egle omegaman

    .o właśnie, a mądrzy, co sprzedają gorące powietrze, zrobili z tego techniki NLP... ogólnie fajna rzecz, jeśli się rzeczywiście to zgłębi, ale w Polsce jest wieliu ekspertów, co lizną z tego coś i uczą innych. Potem słyszysz takie ciekawostki, że jak na przykład będziesz dotykał lewą ręką czyjegoś ramienia i w tym samym czasie dawał jakąś komendę, prośbę czy sugestię, to potem za każdym razem ten człowiek będzie podatny na te sugestie, ilekroć lewą łapę położysz na jego ramieniu :D

    z drugiej strony, zawsze pamiętamy, to co negatywne. Lee ostatnio poruszał kwestię psich odchodów i tak mi się teraz skojarzyło... ulica, którą dziennie przechodzę z dwa razy, od jakiegoś czasu źle mi się kojarzy. mimo, że pokonałam ją 1000 razy albo i więcej, a tylko dwa razy weszłam tam w psie gó..o, to teraz mimowolnie mam oczy w płytach chodnikowych, by w to gow..o drugi raz nie wejść. Paradoks, bo przecież tym razem ktoś może nie posprzątać na innej ulicy, ale tam już nie zaliczyłam psiego szczęścia na podeszwie, więc też już nie zwracam na to uwagi:)
    Chcesz powiedzieć , że udzieliło Ci się to patrzenie pod nogi? :))) Ja już to robię odruchowo, bo mieszkam tam gdzie mieszkam i tu można wejść praktycznie wszędzie. A z 'gie' jest inaczej niż z przysłowiową rzeką, można wejść ileś tam razy w to samo :))
    Takie ćwiczenia z zapamiętywaniem, już dawno przed "wynalezieniem" NLP przeprowadzał niejaki Pawłow :)) Tylko, że on uczył kojarzenia rzeczy pozytywnych, reagowania na pełną michę.
  • w temacie Przy dźwiękach patriotycznych pieśni...

    W: Polityka
    banjaluka ~FlementBrax wielokropek Nie bez powodu Matka Boska jest sola w oku roznej masci masonom i (bezsukutecznie) kult Jej w naszym kraju zwalczaja... bo sie Jej sily w naszym narodzie boja.
    Ekhm, wybacz, ale zaleciało to trochę frazesami dla ubogich (duchem) serwowanymi w pewnej toruńskiej rozgłośni.

    Jakie "siły matki Boskiej w naszym narodzie" masz na myśli?
    W tym narodzie, w którym co drugi "katolik" korzysta z usług wróżek, przykładnie nienawidzi bliźniego swego, odmawia wsparcia wygnanym i potrzebującym, wierzy w księdza a nie w Boga, nie zna Pisma Świętego, cudzołoży, kradnie i bluźni na potęgę, uwielbia powoływać się na Papieża - Polaka którego słów nie zna i nie rozumie, i którego wiara jest tak płytka i wykoślawiona, że aż trudno uwierzyć!

    Katolicyzm w naszym kraju od lat jest w odwrocie.
    I nie są temu winni żydzi, masoni czy inni cykliści.
    Ludzie po prostu zwrócili się w kierunku konsumpcjonizmu i czczą Mamona, autentyczną wiarę spychając w swych sercach do roli tradycji, o której trzeba pamiętać na pokaz.Niestety ma rację , przynajmniej w ostatnim akapicie .Witajcie.
    Też tak myślę. W ostatnim akapicie na pewno, ale i w poprzednim, powiedzmy, że może nie co drugi katolik, Nie zgodziłbym się do końca z pierwszym zdaniem.
  • w temacie i to wcale nie 13 - ty musi być pechowy...

    W: Hydepark
    egle Lee1
    rzeczywiście przeanalizowałam i w miesiącu takich dni mogę naliczyć kilka... nie mogłoby sięto bardziej proporcjonalnie rozkładać? :)

    z moim życiowym pechem, to ja nawet w bukmacherskich zakładach nie biorę. Jak jeszcze pracowałam w Polsce, to koledzy wpadli na pomysł, by robić zakłady w związku z mistrzostwami w kopanej. Ja piłkę lubię i oglądam, ale typować się nie odważyłam, choć stawki były śmieszne, ale przy czarnej serii, to mogłabym i zbankrutować :)

    a Ty byłeś w kasynie? :)
    Nie, nie byłem :)) W zakładach bukmacherskich też nie obstawiam, czasem udało mi się coś wygrać w Totolotka, ale to było na maxa 20 zł . :))
    Za to dawno temu znachodziłem często czterolistne koniczynki, jeszcze jak szukaliśmy, jako dzieci :)) Tak ogólnie biorąc nie zwracam na takie rzeczy uwagi, 13-te, czarne koty, czy właśnie te koniczynki.