• w temacie PRZEZ TRUDY DO GWIAZD, CZYLI O TYM, ŻE CZAS WRESZCIE SIĘGNĄĆ PO TO, CO SIĘ NAM NALEŻY.

    W: Polityka
    sznoldyn ale co to znaczy Piotrze - co znaczy być Wolnym? Bo może byc tak że "wolnosć" co innego oznacza dla mnie... co innego dla Ciebie... a co innego dla leminga i pleminga... Powiedz - co to znaczy wg. Ciebie.
    Dlaczego pytam? - kiedyś u Ciebie w kafejce - Porarelaksu ( a gdzie on w ogóle zniknął)... napisał czym dla niego jest wolność... nie wiem czy nie skłamię, bo posługuję się pamięcią - napisał że wolność to "hamak gdzieś w afryce"... w wielkim uproszczeniu (Porarelaksu jeśli gdzieś jesteś i czytasz - wybacz i popraw)...
    Porarelaksu nie ukrywał, że jest "wolnościowcem"... spoks... w podobnym tonie - udrzając w Pismo - pisał Odys... że kraść nie wolno, i zalecał oszukiwanie Państwa - szukaniem "podatkowych rajów"... i troszkę w tym tonie pisze - Aliada...
    Przy nich - istotnie, jestem - socjalistą... z czym też - godzę się tylko z przymrużeniem oka - bo faktyczne różnice - wynikają tylko z pojmowania - czym jest "wolność" właśnie...
    Może bardziej obrazowo (i o co mi idzie) - są mężowie żon - którzy uważają, że małżeństwo jest kajdanami... i są też tacy - którym dopiero małżeństwo daje swobodę... a teraz wrócę do pytania - co powinniśmy mieć na myśli, gdy używamy słowa - "wolność"? I jak sprawić, by to samo słowo - znaczyło to samo dla wszystkich?
    piotruchg Trudne,kosztowne, niebezpieczne, ale i najpiękniejsze to być Wolnym!
    Z tego wynika, że wolność, tak jak piękno oraz wiele innych rzeczy, jest rzeczą względną :))
  • w temacie PRZEZ TRUDY DO GWIAZD, CZYLI O TYM, ŻE CZAS WRESZCIE SIĘGNĄĆ PO TO, CO SIĘ NAM NALEŻY.

    W: Polityka
    RF1
    Lee1 Jeszcze jest "śpiesz się powoli". Ja też popieram, a śpieszyć się trzeba.
    Przyznam szczerze, że nigdy nie rozumiałem sensu tego powiedzenia. Witaj, Lee. "Śpiesz się powoli"- czyli co? Śpieszyć się w końcu, czy nie? Chyba jeszcze nie jestem dość stary, by nad niektórymi rzeczami przechodzić do porządku dziennego... A może nie jestem już wystarczająco młody? :-)
    Chyba chodzi o to, żeby śpiesząc się nie robić nic nieprzemyślanego? Bo "jak się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy", jak przypomniała tu Wielokropka. Śpiesz się, ale rób coś tak, jakbyś się nie śpieszył. W sumie to powiedzenie chyba nie za bardzo pasuje do tematu , bo nie jest aż takie głupie. Ale bardziej pasuje: "co się odwlecze, to nie uciecze". Z własnego doświadczenia wiem, że nie zawsze :))
    Czyżbyś już był "too old to rock'n'roll too young to die"? :)) Ja chyba też :))
  • w temacie MOSTY MULTI- KULTI I INNE, WYBUCHOWE, PRZEJAWY TOLERANCJI, CZYLI OCZY SZEROKO ZAMKNIĘTE.

    W: Polityka

    „Nic się nie stało! Anglicy, nic się nie stało!” Chociaż właściwie nie Anglicy, bo podobno tam rdzenna ludność już stanowi mniejszość we własnym kraju.
    Też widziałem ten „gest poddańczy”, nie wiem - bardziej żałosne czy śmieszne.
    Z początku naiwnie pomyślałem, że to może być sygnał dla policji – coś w rodzaju „to nie ja, nie strzelaj do mnie, nie jestem zamachowcem”, ale po obejrzeniu zdjęć z katedry Notre Dame, w pobliżu której był kolejny „incydent” - he he – wątpliwości się rozwiały. Cały kościół ludzi z podniesionymi rękami. Czy oni naprawdę myślą, że jak podniosą ręce, wtedy islamista nie wygarnie do nich np. z kałacha?
    Anglicy, którzy zawsze byli niepokorni, Szwedzi, którzy kiedyś zrobili nam „potop”, Francuzi, których zwyciężyła dopiero rosyjska zima, Niemcy, którzy podbili prawie całą Europę. Co się z wami stało? Wszystkich pokonała lewacka ideologia. Leżą i kwiczą. Całkowicie zgadzam się z Niepokornym. Jeżeli nie da się „siłom” należy użyć
    podstępu. To, co nie udało się systemom totalitarnym, udało się za pomocą lewackiej indoktrynacji.
    Rzeczywiście wygląda na to, że jedyna zdatna do obrony siła zostaną piłkarscy kibole.
    A tu jest coś o Polsce, nie wiem, ile w tym prawdy.


  • w temacie Pies sąsiada szczeka całą noc

    W: Porady
    ~stefan]Lee1]~stefan][cytat kogo=abce][cytat kogo=Amerykanka2O17 [cytat kogo=~stefan [cytat kogo=Amerykanka2O17
    Dziękuję za porady.
    Sąsiad był u weta z tymi zmianami na skórze psa, dostał maść ale wziął najmniejszą tubkę a pies wilczur niemiecki...
    Powinien smarować psa systematycznie i na kontrolę jechać ale... no głupol jest i jemu pies i szczekanie, ujadanie nie przeszkadza.
    Ludzie mieszkający wokół też mają dość ale chłop na uwagi reaguje chamskimi odzywkami, starszą panią wyzwał od q..
    Może pies psychiczny albo się boi w nocy, bo jest ze schroniska.



    Zgłaszaj zakłócanie ciszy do skutku, nawet codziennie. Zakłócanie ciszy to działka policji, po prostu dzielnicowy zbył cię. Jeżeli tych, którym to przeszkadza jest więcej, skrzyknijcie się jakoś, zgłaszajcie wszyscy po kolei, piszcie pisma ze skargami do gminy, policji czy TOZ albo wszystkich razem. Moja znajoma, która miała hodowlę psów na wsi mówiła mi, że sąsiedzi wzywali nieraz na nią właśnie policję.
    Okna też można wymienić, ale ciekawe jest to, że w Polsce to nie ten, który przeszkadza ma się uspokoić, tylko inni mają się dostosować do niego. Mieszkam w dużym mieście w bloku, mamy ciągle problemy z zakłócaniem ciszy nocnej.
    Duże psy żyją krócej niż małe, owczarek niemiecki niewiele ponad 10 lat, pohałasuje jeszcze ok. 3 lat :)). Tylko nie wiadomo, co sobie sąsiad weźmie potem :)Dziękuję za konkretne pomysły i podpowiedzi ale mam taki głupi nawyk jeszcze z PRL-u, że się nie donosi na nikogo, nawet na głupiego chama.
    Niedawno sąsiad postawił ule ale nie pod swoim domem tylko koło mojego płotu. Pszczoły pokąsały malarza, który mi klatkę schodową malował, bo zapach farby je chyba rozdrażnił.
    Na uwagę sąsiad zareagował tak, że osy też mogą użądlić a pszczoła może żądlić daleko od ula. I weź gadaj jak do mądrego...Donoszenie to hm...brzydka rzecz, ale nie wiem, czy to można traktować jako donos. To reakcja na chamstwo. Co zrobić, jak się z kimś nie można normalnie dogadać, a żyć trzeba jakoś? Każdy chce żyć spokojnie. Można ustępować, ale czasem ustępuje się tak bez końca, a cham dalej swoje. Może najpierw faceta uprzedzić - i to też załatwiać grupowo razem z innymi - że zamierzacie to i to, bo już macie dość. Jeżeli się nie uspokoi, będą takie a takie konsekwencje. Wtedy nie będzie to już donos. Został zawiadomiony.
    Jak chodzi np. o te pszczoły - chyba są jakieś przepisy co do tego, gdzie i w jakiej odległości można hodować. Pogryzły malarza, potem mogą pogryźć ciebie, kogoś z twoich gości albo jakieś dziecko; jak ktoś jest uczulony , może to być bardzo niebezpieczne. Fakt, że takie utarczki są nieprzyjemne, lepiej jest mieć święty spokój, ale nie można sobie pozwalać na to, żeby ktoś wchodził nam nieustannie na głowę, zwłaszcza, jak robi rzeczy niebezpieczne dla innych. Dobrze, że jest was więcej, jakbyś był sam, miałbyś - jak to się mówi - przerąbane.
  • w temacie Pies sąsiada szczeka całą noc

    W: Porady
    ~stefan][cytat kogo=abce][cytat kogo=Amerykanka2O17][cytat kogo=~stefan][cytat kogo=Amerykanka2O17
    Dziękuję za porady.
    Sąsiad był u weta z tymi zmianami na skórze psa, dostał maść ale wziął najmniejszą tubkę a pies wilczur niemiecki...
    Powinien smarować psa systematycznie i na kontrolę jechać ale... no głupol jest i jemu pies i szczekanie, ujadanie nie przeszkadza.
    Ludzie mieszkający wokół też mają dość ale chłop na uwagi reaguje chamskimi odzywkami, starszą panią wyzwał od q..
    Może pies psychiczny albo się boi w nocy, bo jest ze schroniska.



    Zgłaszaj zakłócanie ciszy do skutku, nawet codziennie. Zakłócanie ciszy to działka policji, po prostu dzielnicowy zbył cię. Jeżeli tych, którym to przeszkadza jest więcej, skrzyknijcie się jakoś, zgłaszajcie wszyscy po kolei, piszcie pisma ze skargami do gminy, policji czy TOZ albo wszystkich razem. Moja znajoma, która miała hodowlę psów na wsi mówiła mi, że sąsiedzi wzywali nieraz na nią właśnie policję.
    Okna też można wymienić, ale ciekawe jest to, że w Polsce to nie ten, który przeszkadza ma się uspokoić, tylko inni mają się dostosować do niego. Mieszkam w dużym mieście w bloku, mamy ciągle problemy z zakłócaniem ciszy nocnej.
    Duże psy żyją krócej niż małe, owczarek niemiecki niewiele ponad 10 lat, pohałasuje jeszcze ok. 3 lat :)). Tylko nie wiadomo, co sobie sąsiad weźmie potem :)
  • w temacie NIE DA SIĘ ZALUTOWAĆ PRAWDY, CZYLI, CO MA WISIEĆ...

    W: Polityka
    Przekopała na metr, a potem przywalili to wszystko ziemią, też na metr. Smoleńska szpadlicha. Specjalistka od kopania, nomen omen. Nie znoszę tej baby, do tej pory, jak widzę tę wredną gębę w TV, mam odruch wymiotny. Podobnie jak na widok facjaty Radzia S.
    Witaj, RF-ie, masz rację. Szczątki ofiar powinny być przywiezione do Polski i dopiero tutaj badane i identyfikowane, ale nic nie zrobiono tak, jak należy. Nie oddano nam rejestratorów, nie znamy oryginalnych zapisów. Powoływanie się na zapisy z kopii jest nieco śmieszne, wiadomo, co można zrobić z taśmą w pierwszym lepszym studio, zwłaszcza, jak ma się wystarczająco dużo czasu. Przytaczają fragmenty zapisów z rejestratora rozmów, a gdzie rejestrator parametrów lotu? Gdyby ujawniono zapisy, wiadomo byłoby, jakie manewry wykonywał samolot i czy w ogóle doszło do tego mitycznego zderzenia z brzozą. Nie przypominam sobie, żeby ktoś to publikował. Jeżeli wszystko jest jasne i nie ma nic do ukrycia, jaki jest powód, żeby przetrzymywać czarne skrzynki czy wrak?.Nie było podstaw prawnych, żeby oddawać śledztwo Rosjanom /konwencja chicagowska ma kilka wariantów/, nie ma przepisu, o czym wspomniałeś, o nie otwieraniu trumien. Części wraku przemieszczano, wrak umyto, nie zrobiono rekonstrukcji samolotu, miejsce zdarzenia posprzątano i przysypano piaskiem. Nie przeprowadzono rzetelnie kontroli pirotechnicznej przed odlotem /ktoś się pewnie pod tym podpisał/.
    Obejrzałem sobie cały ten serial o katastrofach na NG /włącznie z tym o Smoleńsku /który odbiega od reszty odcinków, to czysta propaganda/ oraz parę innych programów o tematyce lotniczej i trochę poczytałem. I nie, żebym coś insynuował, ale jednak coś tu nie gra. Obrazki z miejsca zdarzenia jakoś nie zgadzają się z wersją wydarzeń tą oficjalnie podaną. Z wypadkami samochodowymi może być bardzo różnie i nieraz zdarzają się bardzo dziwne rzeczy, ale samoloty zachowują się przewidywalnie w określonych sytuacjach i nie można wnioskować, że akurat ten zachował się inaczej, tylko dlatego, że leciał nim Kaczyński.
    /PS. Tą "smoleńską szpadlichę" wymyślił jakiś internauta, ale spodobała mi się. :)
  • w temacie Ryan Gosling bez koszulki? Oniemiałam z zachwytu.

    W: Uczucia
    Często mi się pojawia w Dingu ten Ryan Gosling. Dzięki Markowi A. zresztą :))
    Domyślam się, że to jakiś aktor, ale co w nim, takiego wyjątkowego? Nawet nie wiem, czy go w czymś widziałem.