• w temacie MINISTRA RADZIWIŁŁA KADENCJA DRUGA, CZYLI JAK WYGASNĄ DYMY WSZELAKIE- ROK PAŃSKI DWA TYSIĄCE...

    W: Hydepark
    BezNicka
    Lee1
    RF1
    banjaluka Niedobrze , niedobrze , niedobrze , w puszczy białowieszczańskiej wycięli 7 tysięcy drzew , żeby je chronić ( zapomniałem przed czym ) , jak przyjdzie co do czego , nie będzie gdzie partyzantki uprawiać , zaś piwnice i ścieki , tamci pozajmowali , co robić ?
    Na początek zachować spokój. A potem przejść do kontrataku na ich terenie- czyli partyzantka miejska. Zaczniemy od odcięcia dostaw kawy- najpóźniej po miesiącu wywieszą białe flagi i przyjmą wszystkie warunki. A jakby się jednak stawiali, to idziemy na całość- odcinamy fejsa i wysadzamy wieże telefonii komórkowej. Po takich ciosach już się nie podźwigną :-))) A drzewa odrosną, wystarczy trochę czasu. Nie było nas, był las...
    Witajcie. Jak drzew braknie, zapraszam na Dolny Śląsk. Lochów, sztolni, bunkrów, korytarzy ci u nas dostatek, z kompleksem Riese na czele. Odkopane, osuszone, tylko zajmować. Jest się gdzie chować.
    ...
    Wyjeżdżlem zakochany w Kłodzku .
    Pod Kłodzkiem też są lochy. No i jeszcze jest twierdza. :)
  • w temacie MINISTRA RADZIWIŁŁA KADENCJA DRUGA, CZYLI JAK WYGASNĄ DYMY WSZELAKIE- ROK PAŃSKI DWA TYSIĄCE...

    W: Hydepark
    RF1
    banjaluka Niedobrze , niedobrze , niedobrze , w puszczy białowieszczańskiej wycięli 7 tysięcy drzew , żeby je chronić ( zapomniałem przed czym ) , jak przyjdzie co do czego , nie będzie gdzie partyzantki uprawiać , zaś piwnice i ścieki , tamci pozajmowali , co robić ?
    Na początek zachować spokój. A potem przejść do kontrataku na ich terenie- czyli partyzantka miejska. Zaczniemy od odcięcia dostaw kawy- najpóźniej po miesiącu wywieszą białe flagi i przyjmą wszystkie warunki. A jakby się jednak stawiali, to idziemy na całość- odcinamy fejsa i wysadzamy wieże telefonii komórkowej. Po takich ciosach już się nie podźwigną :-))) A drzewa odrosną, wystarczy trochę czasu. Nie było nas, był las...
    Witajcie. Jak drzew braknie, zapraszam na Dolny Śląsk. Lochów, sztolni, bunkrów, korytarzy ci u nas dostatek, z kompleksem Riese na czele. Odkopane, osuszone, tylko zajmować. Jest się gdzie chować.
  • w temacie O pracy w niedziele /takie sobie rozważania.../.

    W: Hydepark
    Laila44 Problem pracy w niedzielę powinien być przedyskutowany z rzeszą pracowników którzy muszą pracować w niedzielę, dotyczy to oczywiście pracowników handlu.Są takie miejsca pracy gdzie trzeba pracować w "świątek-piątek" tzw. ruch ciągły.Nie wydaje mi się że pracownik bedzie zadowolony z obciętej pensji albo stanie przed widmem zwolnienia z pracy.Nie robię zakupów w niedzielę i nie robiłam też dawniej chociaż sama pracowałam i w świątek i piątek bo tak trzeba było /technik rentgenolog i pog. ratunkowe./Otóż to. Po co na siłę odgórnie kogoś uszczęśliwiać /czy też przeciwnie?/ Najwięcej do powiedzenia powinni mieć sami pracownicy.
  • w temacie O pracy w niedziele /takie sobie rozważania.../.

    W: Hydepark
    aliada Też mam mieszane uczucia. Petycji o ograniczenie handlu w niedzielę nie podpisałam, bo wszystko się we mnie buntuje na myśl o kolejnych zakazach narzucanych przez i tak już opresyjne i nadmiernie wtrącające się w wolne wybory obywateli państwo.
    Z drugiej strony... Moi bliscy znajomi (małżeństwo) prowadzą niewielki sklep. Pracują w nim sami, na zmianę, z wyjątkiem krótkich wakacji, bo na zatrudnienie pracowników ich nie stać. I oni są rękami i nogami za wprowadzeniem zakazu, byle dotyczył on wszystkich.
    Jeśliby żaden sklep nie podbierał im w niedzielę klientów, to sami z ulgą zamknęliby w ten dzień swój biznesik i mieli jeden dzień w tygodniu na prawdziwy odpoczynek. Co więcej, zaoszczędziliby na kosztach ponoszonych w niedzielę (dojazd do pracy, oświetlenie sklepu itd.) Teraz muszą pracować w niedziele, bo inaczej, jak mówią, ich potencjalni klienci pójdą do otwartych w tym dniu galerii.
    Co ciekawe, nawet taki skrajny wolnościowiec, jak Korwin - Mikke, nie potępia ewentualnego zakazu, argumentując podobnie jak ci moi znajomi: państwo może ingerować tam, gdzie istnieje dylemat więźnia - tj. w sytuacji gdy mimo że wszyscy podejmują racjonalną decyzję (tu:otwierają sklep w niedzielę), ta decyzja przynosi im szkodę (bo nie mają wolnej niedzieli, i w obawie przed konkurencją ponoszą niepotrzebne koszty; a przecież ich klienci i tak zrobiliby te same zakupy w inne dni tygodnia).
    Pozostaje sprawa prawdopodobnego wzrostu bezrobocia wśród pracowników sklepów w razie zakazu - i tu mam obawy, że rzeczywiście on będzie.Myślę, że z tym bezrobociem nie będzie aż tak źle. Ale popatrz - gdyby konkurencja w postaci sieci się "zamknęła", mieliby więcej klientów i może dopiero wtedy było by im żal nie handlować. Mamy taki sklepik na osiedlu, czynny na okrągło, w niedziele i święta. Prowadzą m.in. sprzedaż alkoholu. Rzadko tam chodzę, bo dość drogo, ale klientów mają :)
  • w temacie O pracy w niedziele /takie sobie rozważania.../.

    W: Hydepark
    banjaluka Zobaczymy , jaka będzie decyzja parlamentu , cokolwiek nie postanowią , ktoś zawsze będzie przeciw , życie jak zwykle dopisze korektę .
    W niedziele siedzę w domu , więc osobiście mi jest to obojętne.No właśnie. "Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził" :)
  • w temacie O pracy w niedziele /takie sobie rozważania.../.

    W: Hydepark
    madox66 Szanowny Lee dla czego jest parcie tylko na pracowników handlu,ja jestem kierowcą i żadna Solimarność sie za mną nie ujmnie,a koledzy pracujący w CPNach,energetycy,,lekarze,policjanci....itp/itd Niestety sa ludzie co pracują do soboty wieczorem i kiedy mają zrobić zakupy? Na Węgrzech po roku zrezygnowano z tego pomysłu z powodu....niezadowolenia Społeczeństwa i samych...pracowników.Starałem się przedstawić z grubsza "za i przeciw". Być może wyszło z tego "za a nawet przeciw". Trudno mi jest zdecydowanie opowiedzieć się po którejś stronie. Tu nie chodzi o tzw. ruch ciągły /jak energetyka/, tylko konkretnie o handel i głównie o ten "wielkopowierzchniowy". Ruch ciągły pracuje w nieco innym systemie, lekarze mają dyżury itp. Nie wiem, jak kierowcy. Pewnie, że w części zawodów pracuje się w niedziele. Sieci zatrudniają tysiące ludzi, w dodatku za niezbyt wysokie wynagrodzenie. Za PRL-u też dyżurowały służby, poza tym kawiarnie, CPN-y i różne przybytki kultury były otwarte. Sklepy były czynne przeciętnie do 18-tej, a jakoś te zakupy się robiło. Nie, żebym tęsknił za PRL-em... Najlepiej, żeby wypowiedzieli się sami pracujący w sieciach, wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu... wiadomo. My patrzymy na to z punktu widzenia klientów, jak nam jest nam wygodniej. W razie czego pozostaną otwarte dyżurne drobne sklepy, bo tu nie ma ograniczeń, właściciel może handlować.
  • w temacie W poszukiwaniu dobrej zmiany.

    W: Hydepark
    BezNicka Lee1 BezNicka Nie samymi Młynarskiej i Rzeplinskimi człowiek żyje . U mnie skończyło się wtedy na utlenionej grzywce , byyyyyl szpan !
    Aktualne jakoby ... Ja wtedy jakoś nie 'załapałem' tego, nadrabiałem zaległości z poprzednich dekad słuchając głownie "Trójki". Klasyczny rock, blues, Piotr Kaczkowski, Jerzy Janiszewski ale i lista przebojów. Dopiero teraz, jak słucham tamtej muzyki - punka, new wave, o wiele bardziej mi się podoba. A w ogóle - to były czasy......
    Wybacz osobiste resentymenty .
    Uszarpalem się z socjalistami , dlatego ta ,,ucieczka,, w czasy kiedy czarne było czarne , a białe było białe Zauważyłeś, że młodzież od jakiegoś czasu nie kontestuje? Konsumują, przeżuwają, wydalają... Tak im dobrze czy im się nie chce? Albo tak mi się wydaje...
  • w temacie W poszukiwaniu dobrej zmiany.

    W: Hydepark
    BezNicka Nie samymi Młynarskiej i Rzeplinskimi człowiek żyje . U mnie skończyło się wtedy na utlenionej grzywce , byyyyyl szpan !
    Aktualne jakoby ... Ja wtedy jakoś nie 'załapałem' tego, nadrabiałem zaległości z poprzednich dekad słuchając głownie "Trójki". Klasyczny rock, blues, Piotr Kaczkowski, Jerzy Janiszewski ale i lista przebojów. Dopiero teraz, jak słucham tamtej muzyki - punka, new wave, o wiele bardziej mi się podoba. A w ogóle - to były czasy...