MarekAureliusz
Poziom 13
  • w temacie Grzech nieczysty - wyjaśnienie cd.

    W: Hydepark
    Kinia223
    MarekAureliusz Rysiu kochany... co za susz palisz ? podziel się ze mną,
    bo nie po chrześcijańsku bycie skąpcem :-D


    ))
    To musi być naprawdę mocny towar :D
    Śmieszne, ale i przykre, kiedy pomyślimy... ile jest takich ludzi ?
    To do mnie tak nie przemawia, że czasem delikatnie mam wrażenie,
    że to jest trollowanie na ateistyczną modłę ! Czujesz ten susz ? :D

    Nie mniej jednak, życzmy dobrego
    samopoczucia takim ludziom i spełnienia,
    jakkolwiek to rozumieć :)
  • w temacie JEZUS - to nie mit ani legenda

    W: Religia
    aloha]
    MarekAureliusz
    aloha [cytat kogo=MarekAureliusz Twój Bóg rzekomo
    dał wolną wolę, ale masz wybierać... albo ze mną, albo ''w ogień wieczny.''
    To nie jest tak jak piszesz. Bóg daje człowiekowi wybór, może on wybrać życie z Nim albo bez Niego.
    Zaś ogień wieczny jest zgotowany nie dla człowieka...” Wtedy powie i tym po lewicy: Idzcie precz ode mnie, przekleci, w ogien wieczny, zgotowany diablu i jego aniolom. 
    [Mt 25;41].
    Nie istnieje u Boga i dla Niego pojęcie neutralności, inaczej obojętności. Wierzący którzy usiłują tacy być, to znaczy Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. To takimi ludźmi się brzydzi (czytaj list do Laodycei) w oryginale jest tam użyte wyrażenie „zwymiotuje”.
    Inaczej mówiąc to można mieć tylko jednego pana życia. Może nim być Stwórca i Zbawiciel, ALBO szatan lub własne ciało...

    Czyny są faktycznie istotne, LECZ TYLKO w połączeniu z wiarą. Najpierw wiara i z niej wypływające uczynki. To jest żelazna zasada chrześcijaństwa.

    To co piszesz o czyśćcu i kobiecie o imieniu Faustyna. Jest diabelskim majstersztykiem, a mnie zupełnie nie dotyczy, bo jestem dla Rzymskokatolików bratem odłączonym.
    ''Czyny są faktycznie istotne, LECZ TYLKO w połączeniu z wiarą''


    Wybacz, ale właśnie przez takie gadanie, kojarzycie mi się z Natankiem.
    Doktryny i dogmaty stoją w jawnej opozycji do intelektualizmu. Ten powyższy
    cytat, to manipulacja bazująca na tym, że masz poczucie prymatu nad innymi
    wierzeniami, filozofiami i intelektualizmem. Dodatkowo, dochodzi tu element
    strachu przed tym, co nieznane, co jest, lub nie jest, po śmierci.
    Sugerujesz, że nie wystarczy dobrze czynić, lecz jeszcze trzeba wierzyć
    tak jak Ty i Stevn. To nie przemawia do mojego rozumu, ani do serca.


    ''To co piszesz o czyśćcu i kobiecie o imieniu Faustyna.
    Jest diabelskim majstersztykiem, a mnie zupełnie nie dotyczy,
    bo jestem dla Rzymskokatolików bratem odłączonym.
    ''


    Czyli jesteś w jeszcze mniejszej sekcie, bo ogólnie każda religia jest dla mnie
    sektą. Faustyna i Jej objawienia i Łagiewniki, to cel pielgrzymek ludzi z wielu
    zakątków świata. Jej... szczerze Ci życzę, abyś się nawrócił na (czysty rozum,
    wyzuj się religii, bazuj na etyce i inteligencji emocjonalnej w odniesieniu do
    innych ludzi, a zobaczysz, że świat może być piękny i będziesz przeżywać
    duchowość, na sposób właściwy esencji Twego jestestwa. Będziesz sobą,
    choć wydaje Ci się teraz, że jesteś) ''Namaste'' :-D
  • w temacie JEZUS - to nie mit ani legenda

    W: Religia
    aloha]MarekAureliusz aloha [cytat kogo=MarekAureliusz Twój Bóg rzekomo
    dał wolną wolę, ale masz wybierać... albo ze mną, albo ''w ogień wieczny.''
    To nie jest tak jak piszesz. Bóg daje człowiekowi wybór, może on wybrać życie z Nim albo bez Niego.
    Zaś ogień wieczny jest zgotowany nie dla człowieka...” Wtedy powie i tym po lewicy: Idzcie precz ode mnie, przekleci, w ogien wieczny, zgotowany diablu i jego aniolom. 
    [Mt 25;41].Nie istnieje u Boga i dla Niego pojęcie neutralności, inaczej obojętności. Wierzący którzy usiłują tacy być, to znaczy Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. To takimi ludźmi się brzydzi (czytaj list do Laodycei) w oryginale jest tam użyte wyrażenie „zwymiotuje”.
    Inaczej mówiąc to można mieć tylko jednego pana życia. Może nim być Stwórca i Zbawiciel, ALBO szatan lub własne ciało...

    Czyny są faktycznie istotne, LECZ TYLKO w połączeniu z wiarą. Najpierw wiara i z niej wypływające uczynki. To jest żelazna zasada chrześcijaństwa.

    To co piszesz o czyśćcu i kobiecie o imieniu Faustyna. Jest diabelskim majstersztykiem, a mnie zupełnie nie dotyczy, bo jestem dla Rzymskokatolików bratem odłączonym.''Bogu świeczkę, a diabłu ogarek'' - to jest uproszczenie.
    Neutralność, to nie obojętność. Zręcznie interpretujesz na religijną modłę.
    Ja nie zamierzam czcić żadnego bożka ani diabła, i ani jeden ani drugi,
    nie ma prawa mi odbierać wolności i neutralności. Jeżeli to robi, tzn. że jest
    tyranem, o ego rozmiarów galaktyki. Dziwi mnie Wasza mentalność duchowa,
    polegająca na tym, że podoba Wam się taki Bóg. Moim zdaniem prawdziwy
    Stwórca oczekuje, że jednostka, społeczeństwa, narody i cywilizacja...
    odkrywa pewne (klu), które pcha nas na wyżyny postępu naukowego, etycznego, ekonomicznego i technologicznego. Rozumiem, że Wam ciężko żyć bez
    twardego spisanego kodeksu zasad, bo tak zostaliście wychowani przez
    religię. Ze mną też tak było, ale ja z tego wyszedłem jakieś 8 lat temu i jest
    na 99,9 % niemożliwe, abym się nawrócił. Rdzeń mojego intelektu
    mi to uniemożliwia, czy można mnie za to potępić ?
  • w temacie JEZUS - to nie mit ani legenda

    W: Religia
    aloha]MarekAureliusz aloha [cytat kogo=MarekAureliusz Twój Bóg rzekomo
    dał wolną wolę, ale masz wybierać... albo ze mną, albo ''w ogień wieczny.''
    To nie jest tak jak piszesz. Bóg daje człowiekowi wybór, może on wybrać życie z Nim albo bez Niego.
    Zaś ogień wieczny jest zgotowany nie dla człowieka...” Wtedy powie i tym po lewicy: Idzcie precz ode mnie, przekleci, w ogien wieczny, zgotowany diablu i jego aniolom. 
    [Mt 25;41].Nie istnieje u Boga i dla Niego pojęcie neutralności, inaczej obojętności. Wierzący którzy usiłują tacy być, to znaczy Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. To takimi ludźmi się brzydzi (czytaj list do Laodycei) w oryginale jest tam użyte wyrażenie „zwymiotuje”.
    Inaczej mówiąc to można mieć tylko jednego pana życia. Może nim być Stwórca i Zbawiciel, ALBO szatan lub własne ciało...

    Czyny są faktycznie istotne, LECZ TYLKO w połączeniu z wiarą. Najpierw wiara i z niej wypływające uczynki. To jest żelazna zasada chrześcijaństwa.

    To co piszesz o czyśćcu i kobiecie o imieniu Faustyna. Jest diabelskim majstersztykiem, a mnie zupełnie nie dotyczy, bo jestem dla Rzymskokatolików bratem odłączonym.Na gruncie swojej wiary, to Ty możesz mieć rację, ale mnie, to nie dotyczy,
    a Wy wierzący żyjecie w przeświadczeniu, że innych dotyczą Wasze zasady,
    wynikające z Waszego zindoktrynowanego punktu widzenia. Dotyczą one tej
    transcendentnej rzeczywistości, pełnej różnych bytów, rzekomo duchowych.
    Nie ma czegoś takiego jak duchowe. Wszystko jest materią, nawet Absolut
    nie stanowi od tego wyjątku. Przenika nas duch ? - To samo robi (neutrino.)
    Twoje myśli i odczucia, to procesy fizyczne + biochemia, sygnały elektryczne.
    Mózg to + / - 20 bilionów komórek. Za Twoje IQ odpowiada mielina biała,
    za pamięć płat skroniowy. Poziom Twojego IQ zależy od jakości mieliny białej,
    tu genetyka odgrywa rolę bliską 90%, płat skroniowy zaledwie 50%.
    (To jak wysokie masz IQ, decyduje o pułapie z którego spoglądasz na
    otaczającą Cię rzeczywistość.) Religia blokuje ukryty w Was potencjał,
    lub macie drastyczny deficyt tej wartości + zindoktrynowanie Was od dziecka
    na religijną modłę. To wszystko sprawia, że myślicie, że macie rację i choć
    możecie mi zarzucić, że ja też mogę być w błędzie, to nie zaprzeczysz
    jednej fundamentalnej różnicy, (ja myślę samodzielnie, jestem autonomiczną
    jednostką, a Wy jesteście częścią systemu wierzeń.) Judeochrześcijańskie
    wierzenia, wzięły zbyt wiele od zaratusztrianizmu. Poczytaj o tej religii.

  • w temacie bez Jezusa stracisz wszystko

    W: Religia
    stevn MarekAureliusz stevn Czuję się bardziej z obligowany aby Was pozyskać (bynajmniej nie dla siebie), lecz dla Jezusa, który nie ma względu na osobę, kiedy Wam się wydaje, że mi się uprzykrzacie.

    Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Wasze więc wysiłki są daremne....Jesteś charakterny, to prawda :)
    ale, czy nie patrzysz na otoczenie,
    jak cyklop z zaślepką na oku ? :-DNie widzę związku... Cyklop sympatyzuje ze Św. J., ja zaś niespecjalnie za nimi przepadam.
    Wymyśl coś adekwatniejszego. :-DPrzynajmniej pożartować razem możemy :-D

    Co do świadków Jehowy, (taki żart)...
    Raz koleś zobaczył piękną kobietę i powiedział...
    ''szarpałbym jak Jehowi klamkę od drzwi'' xD


    Do później.
    Pzdr :D
  • w temacie bez Jezusa stracisz wszystko

    W: Religia
    stevn Czuję się bardziej z obligowany aby Was pozyskać (bynajmniej nie dla siebie), lecz dla Jezusa, który nie ma względu na osobę, kiedy Wam się wydaje, że mi się uprzykrzacie.

    Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Wasze więc wysiłki są daremne....Jesteś charakterny, to prawda :)
    ale, czy nie patrzysz na otoczenie,
    jak cyklop z zaślepką na oku ? :-D
  • w temacie bez Jezusa stracisz wszystko

    W: Religia
    zbigniew1933 aloha Powiem więcej :

    „   Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je.  Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją? 
    [Ewangelia Mateusza 16;25-25].Umarłbyś z radością za Jezusa nieszczęśniku?Myślę, że nie ma prawa udzielić odpowiedzi twierdzącej,
    a jeśli tak, tzn. że stanął już wcześniej w obliczu śmierci,
    lub ma tak silną wiarę, ale czy wiara daje moc w każdej
    sytuacji życia ? heh tu dużą rolę odgrywają też geny, system
    nerwowy, a cytaty mają dawać wierzącym efekt podkręcenia uzwojenia ? :)
  • w temacie Grzech nieczysty - wyjaśnienie cd.

    W: Hydepark
    Rysiu kochany... co za susz palisz ? podziel się ze mną,
    bo nie po chrześcijańsku bycie skąpcem :-D


    ''a nawet cięższy przez nieposłuszeństwo nakazowi mówiącemu''

    Masz wagę, która waży winę grzechów, czy Duch Św. dał Ci charyzmaty ?
    A może tylko masz pewnego rodzaju charyzmę :))


    '' Bądzcie jednym ciałem i rozmnażajcie się przez wasze dzieci.''

    Spokojnie, prokreacja nie jest zagrożona, a pożądliwość jest czymś pięknym
    i wpisuje się w ramy bosko-ludzkiego człowieczeństwa, czyż nie ? Ludzka
    pożądliwość jest zaspokajana w bardziej wyrafinowany sposób,
    niż w przypadku zwierząt, dlatego, że jesteśmy istotami stworzonymi
    na obraz i podobieństwo Boże ? Wszystkiemu co niby przyziemne
    i naturalne, nadajemy bardziej wysublimowany charakter, czyż nie ?
    Masz swój punkt widzenia oparty o schematy narzucające katorżnicze
    standardy, wbrew ludzkiej naturze, natomiast ja uważam, że wszystko,
    co nie szkodzi zdrowiu i nie uwłacza naszemu indywidualnemu poczuciu
    godności, jest dobre, a nadrzędna zasada, to odpowiedzialność, i nie tylko
    w tej materii. Życiem trzeba się godnie cieszyć, nie umartwiać i jeśli religijnie
    prawić, to raczej o tym, że Bóg, Absolut... jak kto woli, to istota odpowiadająca
    za materię wszechświata, przed którą wszyscy jesteśmy równi, bez względu
    na rasę, kulturę, religię i pochodzenie. Religia jest wytworem ludzkim,
    nie Kreatora materii, a precyzyjniej... inteligentnego źródła życia ? :))
  • w temacie JEZUS - to nie mit ani legenda

    W: Religia
    aloha MarekAureliusz Twój Bóg rzekomo
    dał wolną wolę, ale masz wybierać... albo ze mną, albo ''w ogień wieczny.''
    To nie jest tak jak piszesz. Bóg daje człowiekowi wybór, może on wybrać życie z Nim albo bez Niego.
    Zaś ogień wieczny jest zgotowany nie dla człowieka...” Wtedy powie i tym po lewicy: Idzcie precz ode mnie, przekleci, w ogien wieczny, zgotowany diablu i jego aniolom. 
    [Mt 25;41]. ''może on wybrać życie z Nim albo bez Niego.
    Zaś ogień wieczny jest zgotowany nie dla człowieka
    ''

    To Twoje ''może On wybrać życie z Nim albo bez Niego'' - jest strasznie cynicznym eufemizmem, tak patrząc przez pryzmat nauk, które słuchałem do 20 roku życia
    i tych Stevusiowych 97,5 % idących na wieczne potępienie. Jak uzasadnisz,
    to co Stevn wielokrotnie pisał, że (nie przez czyny, lecz że przez wiarę) jest
    zbawienie. Jak nie zbawienie, to co ? piekło... czy może jest jakaś inna otchłań,
    o której jeszcze nie słyszałem ?

    Czyny są wg mnie ważniejsze, pomijając fakt, że wszelkie religie
    są wymysłem ludzkim, a chrześcijaństwo powieliło bardzo wiele
    z zaratusztrianizmu. Wasi kapłani głoszą o nawróceniu, by ratować
    się przed wiecznym potępieniem. Mało tego głoszą, że najgorzej mają Ci,
    co poznali nauki Jezusa a ich nie przyjęli, a zbawieni mogą być Ci, którym nigdy
    nie było dane poznać nauk Jezusa. Nie, nie, każda istota rozumna ma prawo do
    neutralności. Wy głosicie z zakłamaniem o wolnej woli.


    Hehehe, za-ie... Bóg dał Ci wybór a ogień wieczny czeka szatana,
    to co w takim razie czeka tego, co odrzucił wiarę i umarł wg Was w grzechach ?
    czyściec 1000 letni ? a co z wizjami św. Faustyny o katuszach dusz piekielnych ?
    Przecież ta święta jest dla Was ważną osobą i macie spore do Niej odniesienie
    w Łagiewnikach... jeżeli jest czyściec a potem niebo, tzn. że i tak los duszy jest
    podyktowany z góry, więc o jakiej my wolności w ogóle dyskutujemy ?
    Zrozumiał bym jeszcze jakoś wytłumaczenie, że Bóg chce na siłę dobrze
    dla człowieka a reszta to manipulacja w słusznym celu, ale nie przyjmę
    jakiegokolwiek tłumaczenia, że chrześcijański Bóg dał wolną wolę.
    To tak jakbym ja bym cały czas ze snajperką w ręce miał Cię na celowniku
    i mówił, masz wolną wolę, wybieraj, jestem litościwy, ale uważaj...
    Nie no sorry Bracie, to nie na moją logikę :)