MarekAureliusz
Poziom 11
  • w temacie Naukowcy udowodnili życie po życiu

    W: Polityka
    pintapalec
    MarekAureliusz
    KingHenryHappy
    MarekAureliusz
    ~Gość
    MarekAureliusz
    ~Gość
    MarekAureliusz Także i dyletantów mózgi, zostaną zalane w czasie umierania, dawką potężnych
    psychodelików, przede wszystkim (dimetylotryptaminą) znaną pod skrótem DMT.
    Podkreślone na czerwono ? Cóż... pewnie mało znana substancja, albo boją
    się o spopularyzowanie picia napoju, który się nazywa Ayahuasca.


    Propnuję otworzyć w nowym oknie, po kliknięciu
    prawym przyciskiem myszy, bo jest to dość ciekawa
    animacja.
    Uczucie błogości i przyjemności powiadasz? A co z poczuciem oderwania się od ciała, tak samo jak poczuciem wniknięcia w nie? To najczęstsze opisy ochotników.
    Napij się napoju Ayahuasca, wtedy będziesz wiedział ;-)
    Zaprawdę, dziwne jest to, jak sobie ktoś nie zdaje sprawy z mocy
    psychodelików i w ogóle biochemii organizmu ludzkiego, potęgi transu
    i medytacji, a nawet narkotyków. Opisy ochotników, może lepiej przemilczmy.
    Programy, czy projekty też muszą odnieść sukces komercyjny. Może lepiej
    poczekajmy z wieszczeniem o życiu pozagrobowym, tym bardziej, że ludzie
    mają hopla na punkcie eksterioryzacji :)
    Mówisz o OOBE?
    Kiedyś próbowałem, ale prędzej mnie cholera weźmie niż coś wskóram. Stanowczo nie dla mnie. Swoją drogą to całkiem ciekawe, że ludzki umysł potrafi bez wspomagaczy osiągać takie efekty.
    Strach... wydobywa się też z odmętów podświadomości. Tworzymy sobie iluzję,
    zaklinamy rzeczywistość, boimy się prawdy definiowanej przez srogie kowadło
    rozumu. Słabi ludzie wybierają niebieską pigułkę, aczkolwiek ich racją, jest błoga
    nieświadomość i egzystencja, której dumną formą, jest zaspokajanie potrzeb
    fizjologicznych. Silni i żądni okrutnej prawdy, wybierają czerwoną i też umieją
    czerpać radość z życia, jednak nie patrząc na świat, przez różowe okulary ;)
    Wytłumacz mi jedno.

    Skomplikowana operacja neurochirurgiczna. Ciało pacjenta schłodzone, pacjent w pełnym krążeniu pozaustrojowym, oczy zaklejone plastrami, twarz zasłonięta chustą operacja trwa, po wybudzeniu z narkozy pacjent opowiada co słyszał i widział !!!
    Opisuje napisy na sprzęcie, procedury, BA nawet część szpitala, w której NIGDY nie BYŁ !!!
    Mówiąc o życiu i nieśmiertelności, lepiej postawmy zatem na
    science-fiction, bo jak się okazuje, potęga inżynierii genetycznej, faktycznie
    kojarzy się z mocą TEGO, w którego wierzą miliardy, a który jest większy od
    Saurona z Władcy Pierścieni :D
    A która religia opiera się na logice ?
    Mógłbym odpowiedzieć krótko : Dobre pytanie, ale dodam tyle,
    że u wierzących, jedno skrzydło to wiara, drugie rozum, a my tylko rozum,
    stąd zdwojona, a raczej, prawdziwa moc poznawcza. Wiara, jest balastem
    dla zdolności poznawczych i nie sprzyja integracji w wymiarze globalnym,
    gdyż każda religia dąży do supremacji i stąd mamy to, co mamy na tle
    chrześcijaństwa i islamu. My wybieramy czerwoną pigułkę, wierzący niebieską,
    jednak im wydaje się, że jest odwrotnie, przy czym, to, co jest na drodze
    transcendencji, jest dla wierzących bardziej istotne, niż to, co wynika z percepcji,
    ale to nie przeszkadza we wmawianiu nam, że to my jesteśmy ślepi, a nawet i
    tępi, wszak, ich rozum i empiria, sięgają tam, gdzie nie sięga rozum i zmysły
    nasze, a ich paradygmaty :D są zawarte w starożytnych tekstach. No tak,
    oni mają dodatkowy zmysł, wchodzą jakby w astral, choć zwalczają wszelkie
    przejawy nieswoich zabobonów, a my jesteśmy tylko upośledzeni i za to będziemy
    się taplać w kociołku, mieszani widłami, a za kurkumę będzie służyć siarka !
    Swoją drogą... kurkuma bardzo zdrowa, wspaniała przyprawa :D



  • w temacie CZESI TO JEST MĄDRY KRAJ RZĄDZONY PRZEZ MĄDRYCH LUDZI..

    W: Hydepark
    Coś Wam opowiem ciekawego, ale może znacie. Hm... biorąc np. dogmat o
    nieomylności Papieża... weźmy takiego Klemensa 5-go, który był marionetką
    francuskiego króla Filipa 4-go Pięknego. Filip groził papieżowi, że utworzy
    swój kościół, niezależny od papiestwa, a tego najbardziej się obawiał Klemens
    i choć Templariusze byli ojcami bankowości, a przede wszystkim walczyli przez
    ponad dwa wieki, będąc militarną elitą swych czasów, podobnie zresztą jak
    Joannici, to Klemens i tak, choć starał się bronić zakonu, zgodził się na straszliwe
    tortury i palenie rycerzy na stosach. Filip pożądał też skarbów Templariuszy,
    ale doigrał się i nie miał żadnego profitu. Kiedy wielki mistrz, Jacques de Molay,
    palił się na stosie, rzucił jakby klątwę i przypadek sprawił, że faktycznie w ciągu
    roku zmarli obaj, i król i papież. Mało tego, ciało tego rzekomo boskiego
    namiestnika na ziemi, gdy leżało w kaplicy, zostało rażone piorunem i spłonęło,
    ciekawe zrządzenie losu :D ale sednem tej historii, jest to, że dobitnie ona
    pokazuje, że w kościele nie działa żaden (duch święty)... masakra, wprost
    przeciwnie :D ale tak naprawdę... ciemnota wszędobylska tamtych czasów,
    chciwość króla, straszna uległość papieża, który był Pasterzem z bożego
    nadania, w mistycznym ciele Chrystusa, jakim jest kościół ?
  • w temacie CZESI TO JEST MĄDRY KRAJ RZĄDZONY PRZEZ MĄDRYCH LUDZI..

    W: Hydepark
    taie pintapalec WednesdayTEN taie Czyli chyba mam jednak rację mówiąc ze każdy będzie miał takie niebo/piekło jakie sobie wyobrażał?Niewykluczone - wszak opisy wizji piekielnych są inne u katolików, inne u turbanowców, inne u buddystów, itepede...Po prostu każdy oszołom religijny w zależności od tego co mu w dzieciństwie przekaże jego bezpośredni szaman religijny. I to jest całe sedno tych wizji maniakalnych wierzących..A czemu nazywasz ich oszołomami ?
    Jesteś w stanie udowodnić że oni się mylą a nie ty ?
    Nie ma dostatecznych podstaw, aby potwierdzić istnienie Boga lub mu zaprzeczyć.Zapewne, Pincie chodziło o to, jak potężny wpływ ma indoktrynacja od dziecka.
    Kto genetycznie ma zakodowaną dobrą jakość mieliny białej, tego IQ osiągnie
    taki stopień, że zazwyczaj pęka i potem sam sobie, nie tyle tworzy, co zwyczajnie
    porządkuje rzeczywistość, surowym okiem, widząc z wysoka, jakby łykając
    czerwoną pigułkę z matriksa. Wiara często ogranicza rzetelne i obiektywne
    podejście w kwestiach poznawczych, a kiedy krytykujesz wiarę, będącą
    elementem osobowości wierzącego, ten odbiera Twój przekaz i w ogóle
    Twoją osobę, jako czystą wrogość, a nawet i o taranach z ciemności,
    czy o szatanach, dane mi było tu czytać :D
  • w temacie Naukowcy udowodnili życie po życiu

    W: Polityka
    KingHenryHappy MarekAureliusz ~Gość MarekAureliusz ~Gość MarekAureliusz Także i dyletantów mózgi, zostaną zalane w czasie umierania, dawką potężnych
    psychodelików, przede wszystkim (dimetylotryptaminą) znaną pod skrótem DMT.
    Podkreślone na czerwono ? Cóż... pewnie mało znana substancja, albo boją
    się o spopularyzowanie picia napoju, który się nazywa Ayahuasca.


    Propnuję otworzyć w nowym oknie, po kliknięciu
    prawym przyciskiem myszy, bo jest to dość ciekawa
    animacja.
    Uczucie błogości i przyjemności powiadasz? A co z poczuciem oderwania się od ciała, tak samo jak poczuciem wniknięcia w nie? To najczęstsze opisy ochotników. Napij się napoju Ayahuasca, wtedy będziesz wiedział ;-)
    Zaprawdę, dziwne jest to, jak sobie ktoś nie zdaje sprawy z mocy
    psychodelików i w ogóle biochemii organizmu ludzkiego, potęgi transu
    i medytacji, a nawet narkotyków. Opisy ochotników, może lepiej przemilczmy.
    Programy, czy projekty też muszą odnieść sukces komercyjny. Może lepiej
    poczekajmy z wieszczeniem o życiu pozagrobowym, tym bardziej, że ludzie
    mają hopla na punkcie eksterioryzacji :) Mówisz o OOBE?
    Kiedyś próbowałem, ale prędzej mnie cholera weźmie niż coś wskóram. Stanowczo nie dla mnie. Swoją drogą to całkiem ciekawe, że ludzki umysł potrafi bez wspomagaczy osiągać takie efekty. Strach... wydobywa się też z odmętów podświadomości. Tworzymy sobie iluzję,
    zaklinamy rzeczywistość, boimy się prawdy definiowanej przez srogie kowadło
    rozumu. Słabi ludzie wybierają niebieską pigułkę, aczkolwiek ich racją, jest błoga
    nieświadomość i egzystencja, której dumną formą, jest zaspokajanie potrzeb
    fizjologicznych. Silni i żądni okrutnej prawdy, wybierają czerwoną i też umieją
    czerpać radość z życia, jednak nie patrząc na świat, przez różowe okulary ;)Wytłumacz mi jedno.

    Skomplikowana operacja neurochirurgiczna. Ciało pacjenta schłodzone, pacjent w pełnym krążeniu pozaustrojowym, oczy zaklejone plastrami, twarz zasłonięta chustą operacja trwa, po wybudzeniu z narkozy pacjent opowiada co słyszał i widział !!!
    Opisuje napisy na sprzęcie, procedury, BA nawet część szpitala, w której NIGDY nie BYŁ !!!Gadanie, że sobie duszyczka
    fruwała nad stołem operacyjnym i widziała przedmioty materialne, nie posiadając
    sama w sobie jakichkolwiek receptorów, to kompletna bzdura i pogwałcenie
    logiki. W ogóle, nie ma czegoś takiego, co by było niematerialne, a mogło mieć
    powiązanie z materią. Zdolność do materializacji znana z bajek o czarodziejach
    i elfach, to także bzdura. Coś co nie ma właściwości fizycznych, nie może mieć
    wpływu na materię, a nawet pusta przestrzeń w kosmosie, nie jest tożsama
    z próżnią absolutną, gdyż jest wypełniona falami grawitacyjnymi i nawet
    cząsteczki światła, których masa wstanie spoczynku jest równa zeru
    i tak grawitują, bo przemieszczają się z ogromną, zapewne znaną prędkością.
    Nie może coś być obce materii, a jednocześnie mieć wpływ na nią. Nie może
    duch widzieć, gdyż nie istnieje, a posługując się fantastyką, załóżmy, że istnieją
    szatany, to one by Cię opętać, czy wywalić lampkę obok Twojego biurka,
    musiałyby materializować i zmieniać własną strukturę w oparciu o znane
    nam prawa fizyki. Dedukcja jak najbardziej logiczna, totalnie roznosi w pył
    fantastykę. Mówiąc o życiu i nieśmiertelności, lepiej postawmy zatem na
    science-fiction, bo jak się okazuje, potęga inżynierii genetycznej, faktycznie
    kojarzy się z mocą TEGO, w którego wierzą miliardy, a który jest większy od
    Saurona z Władcy Pierścieni :D
  • w temacie Naukowcy udowodnili życie po życiu

    W: Polityka
    KingHenryHappy MarekAureliusz ~Gość MarekAureliusz ~Gość MarekAureliusz Także i dyletantów mózgi, zostaną zalane w czasie umierania, dawką potężnych
    psychodelików, przede wszystkim (dimetylotryptaminą) znaną pod skrótem DMT.
    Podkreślone na czerwono ? Cóż... pewnie mało znana substancja, albo boją
    się o spopularyzowanie picia napoju, który się nazywa Ayahuasca.


    Propnuję otworzyć w nowym oknie, po kliknięciu
    prawym przyciskiem myszy, bo jest to dość ciekawa
    animacja.
    Uczucie błogości i przyjemności powiadasz? A co z poczuciem oderwania się od ciała, tak samo jak poczuciem wniknięcia w nie? To najczęstsze opisy ochotników. Napij się napoju Ayahuasca, wtedy będziesz wiedział ;-)
    Zaprawdę, dziwne jest to, jak sobie ktoś nie zdaje sprawy z mocy
    psychodelików i w ogóle biochemii organizmu ludzkiego, potęgi transu
    i medytacji, a nawet narkotyków. Opisy ochotników, może lepiej przemilczmy.
    Programy, czy projekty też muszą odnieść sukces komercyjny. Może lepiej
    poczekajmy z wieszczeniem o życiu pozagrobowym, tym bardziej, że ludzie
    mają hopla na punkcie eksterioryzacji :) Mówisz o OOBE?
    Kiedyś próbowałem, ale prędzej mnie cholera weźmie niż coś wskóram. Stanowczo nie dla mnie. Swoją drogą to całkiem ciekawe, że ludzki umysł potrafi bez wspomagaczy osiągać takie efekty. Łatwe łykanie pseudo-odkryć i tanich sensacji, jest aktem podrygiwania
    bezsilnego człowieka, który ma nadzieję, że życie się nie kończy. Ktoś też
    powiedział, mniej więcej tak : że ludzka nadzieja, jest nieufnością, wobec
    przewidywań rozumu i dlatego wszyscy jesteśmy wyczuleni na wzmianki
    nt. OOBE, czy o opętaniach. Strach... wydobywa się też z odmętów
    podświadomości. Tworzymy sobie iluzję, zaklinamy rzeczywistość, boimy się
    prawdy definiowanej przez srogie kowadło rozumu. Słabi ludzie wybierają
    niebieską pigułkę, aczkolwiek ich racją, jest błoga nieświadomość i egzystencja,
    której dumną formą, jest zaspokajanie potrzeb fizjologicznych. Silni i żądni
    okrutnej prawdy, wybierają czerwoną i też umieją czerpać radość z życia,
    jednak nie patrząc na świat, przez różowe okulary ;)Wytłumacz mi jedno.

    Skomplikowana operacja neurochirurgiczna. Ciało pacjenta schłodzone, pacjent w pełnym krążeniu pozaustrojowym, oczy zaklejone plastrami, twarz zasłonięta chustą operacja trwa, po wybudzeniu z narkozy pacjent opowiada co słyszał i widział !!!
    Opisuje napisy na sprzęcie, procedury, BA nawet część szpitala, w której NIGDY nie BYŁ !!!A co u tłumaczyć ? Sugerujesz, że Jego umysł był na chwilę poza ciałem ?
    Tacy ludzie jak i lekarze w to zaangażowani, nie wydają mi się wiarygodni.
    Oczywiście, nie jestem wstanie udowodnić, że tak nie było jak piszesz,
    ale wybieram twarde stąpanie po ziemi, przy czym, jako agnostyk,
    nie wykluczam całkowicie istnienia Boga, ale też go nie potwierdzam
    i podobne mam podejście do życia pozagrobowego, z tym, że w moim
    odczuciu, tak powiedzmy na 99 % - nie ma życia po śmierci. Życie dotyczy
    tylko i wyłącznie materii, a świadomość sama w sobie jest skutkiem / efektem
    20 bilionowego komórkowego lewiatana, jakim jest mózg, gdzie występują
    sygnały elektryczne, zachodzą procesy biochemiczne, gdzie neurony łączą
    się za pomocą synaps. To, co decyduje o Twoim człowieczeństwie, jak i o
    postępie cywilizacji, to nade wszystko inteligencja i choć można delikatnie
    ją poprawiać, to jest zależna od tego, jaką Ci genetycznie przypisano jej
    wartość, znaczenie genetyczne blisko 90% CDN
  • w temacie CZESI TO JEST MĄDRY KRAJ RZĄDZONY PRZEZ MĄDRYCH LUDZI..

    W: Hydepark
    @KarolP12





    Hm... z niezwykłą lekkością, idzie Ci sugerowanie komuś
    zidiocenia. Czy sednem chrystusowego przekazu, nie była miłość,
    a zarazem szacunek z niej wynikający do drugiego człowieka, zwłaszcza
    ubogiego w duchu ? Piszesz tak, żeby oddać za te wszystkie ironie
    i sarkazmy ateistów ? nawet tego Ci niewolno, bo wiara nakłada
    jarzmo na tego, który idzie za Jezusem, a pomijając to, przecież
    otwartość na krytykę, ironię, sarkazm, świadczy w pewnym stopniu o
    inteligencji i poczuciu humoru, przy czym, nikt, ani zapewne Bóg,
    nie zabrania Ci zastosować jakiejś formy mądrego żartu. Sednem
    patriotyzmu, jest raczej dążenie za wszelką cenę do jedności
    społeczeństwa i narodu. Zwalczanie, czy reagowanie na innowierców
    agresją, nie przystaje na te czasy, można inaczej i mimo tego co tu
    widziałem, a co może przerażać, to jednak jestem przekonany, że
    dobrze o tym wiesz i stać Cię na postawę świadczącą o pewnej klasie.
    Najważniejsza konkluzja, bo nie zamierzam Cię zmuszać do zgłębiania
    wiedzy o zaratusztrianizmie, czy do czegokolwiek, tylko takie moje
    spostrzeżenie.... warto sobie uświadomić, że (z takim podejściem,
    to odpychasz ludzi od wiary w swego Zbawiciela). Nie wmówisz mi też,
    że piszesz sobie tak tylko dla jaj, nie uwierzę. Wiedz też, że ludzie o nieco
    odmiennych poglądach, też mogą mieć solidny kręgosłup moralny i tego
    sobie wcale nie musimy odmawiać, tak jak ja Tobie nie zamierzam
    zarzucać braku empatii, bo każdy miewa czasem gorszy, lub lepszy dzień.


    Pzdr
  • w temacie CZESI TO JEST MĄDRY KRAJ RZĄDZONY PRZEZ MĄDRYCH LUDZI..

    W: Hydepark
    KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 taie KarolP12 Czesi to mentalni kastraci, którzy dali sobie wyrżnąć elitę 400 lat temu z powodu swojego protestanckiego zdziczenia. Teraz nawet nie grzebią swoich zmarłych tylko zostawiają ich zwłoki w zakładach pogrzebowych. Ot, świecki postęp :))
    A w czym są lepsi nasi NEKROFILE ?
    A jaką to Elitę 400 lat temu wyrżnięto w Czechach ? - Funkcjonariuszy obcego państwa czyli Watykanu ?
    I dlatego tak mówisz bo w przeciwieństwie do nas nie dali się zniewolić ?Nie wiem w czym sa lepsi wasi nekrofile i szczerze mówiąc mam waszych nekrofili gdzieś.
    400 lat temu wyrżnięto protestancką czeską dzicz. Tak jak sobie na to zasłużyła. W twojej nomenklaturze funkcjonariuszy obcej cywilizacji.
    Mówię tak bo tak było. Na szczęście ktoś, czyli austriacy wzięli ich za pysk. Czyli tzw,(przez ciebie) rozbiory to było tylko wzięcie za pysk polskiej dziczy przez Rosję,Prusy i Austrię ?Czyli wyrżnięcie 400 lat temu pod Białą Górą protestanckiej dziczy było wzięciem za pysk Czechów.

    Po co nagle wyjeżdżasz z rozbiorami? Ma to coś wspólnego z chorobą objawiającą się obarczaniem odpowiedzialnością za rozbiory Polski katolików, tudzież Watykanu przed którym moczą się w nocy ateiści? Zanim tak sie jednoznacznie będziesz wypowiadał to trochę poczytaj (może będzie nie po myśli)
    http://forum.(...)t=17525http://swiers(...);id=206
    http://natema(...)czyznie
    A za parę dni porozmawiamy - może jednak pojmiesz podobieństwo z dolą Czech.Gdybym miał czas na czytanie enty raz tych samych antykatolickich pierdół anonimowych oszołomów to nie miałbym czasu na pożyteczne rzeczy.

    Jeśli nie zrozumiesz że katolicyzm jest sednem polskości to nawet się do niej nie zbliżysz. Jednak wiedza boli - zażyj Apap i próbuj czytać. ( mam nadzieję że umiesz ?)Apap ta twoją przypadłość nie pomoże. Możliwe że pomoże kij ale potrzebujesz pomocy drugiej osoby aby zaaplikować ci ten rodzaj terapii. To tylko twój Bóg wymaga "BICZOWNIKÓW" - moi Bogowie nie są tak okrutnymi sadystami.Twoi "bogowie" jako gospodarze piekła są niedoścignieni w sadyzmieNie uznaję religii gdzie ktoś grozi jakimś urojonym "piekłem" -
    Więc najwyżej po śmierci zaczniesz uznawać. Twoja strata - wieczny żal. To opisz mi to swoje piekło i powiedz w czym ono jest straszniejsze od stosu inkwizycji,hiszpańskich butów czy żelaznej dziewicy.
    Co w nim straszniejszego od 50 stopniowego mrozu czy też palenia się żywcem po oblaniu napalmem -
    A może to jest tak jak z Rajem - że każdy bedzie w takim w jakie wierzył ?
    W innym Indianin, Egipcjanin , Mahometanin a jeszcze w innym Katolik - może to ty właśnie stwarzasz sobie sam to piekło ?Chcesz opisu piekła, to masz z pierwszej ręki.


    http://adonai(...)/?id=20


    Porównywanie Inkwizycji do piekła jest oznaką kompletnego zidiocenia i braku elementarnej wiedzy.

    Napalm i mróz się kiedyś kończą i nie oddzielają od Boga. W porównaniu z piekłem są łaskotkami.
    Nie głuptasku, nikt sobie sam piekła nie stwarza, bo nie da się go zdublować. Nie wiem, jak można komuś zarzucić brak wiedzy, podczas
    gdy On napisało inkwizycji, czyli o czymś udokumentowanym
    historycznie, zaś piekło wymaga wiary. Powiem Ci, że niemałej.
    Judaizm, chrześcijaństwo i islam, mają swoje korzenie w
    zaratusztrianizmie. Aryman był różnie przedstawiany, ale z rogami
    jako taki klasyczny diabeł też, choć tam miał rangę wyższą od
    upadłego anioła, gdyż był złym bóstwem. To bardzo stara religia.
    Tortury piekielne, straszne opisy, mity, legendy, wywodzą się z czegoś,
    co już było przed Twoją religią i przed judaizmem, z tym, że to islam
    powielił wiele bajek o herosach i demonach. Niebo, piekło, czyściec,
    dziewica, wysłannik boży na końcu czasów i sąd ostateczny, a także
    demonologia, czy pojęcie czystości w kontekście seksualności, myśli,
    słowa, uczynki. Te fundamenty już były ;)
  • w temacie Naukowcy udowodnili życie po życiu

    W: Polityka
    ~Gość MarekAureliusz ~Gość MarekAureliusz Także i dyletantów mózgi, zostaną zalane w czasie umierania, dawką potężnych
    psychodelików, przede wszystkim (dimetylotryptaminą) znaną pod skrótem DMT.
    Podkreślone na czerwono ? Cóż... pewnie mało znana substancja, albo boją
    się o spopularyzowanie picia napoju, który się nazywa Ayahuasca.


    Propnuję otworzyć w nowym oknie, po kliknięciu
    prawym przyciskiem myszy, bo jest to dość ciekawa
    animacja.
    Uczucie błogości i przyjemności powiadasz? A co z poczuciem oderwania się od ciała, tak samo jak poczuciem wniknięcia w nie? To najczęstsze opisy ochotników. Napij się napoju Ayahuasca, wtedy będziesz wiedział ;-)
    Zaprawdę, dziwne jest to, jak sobie ktoś nie zdaje sprawy z mocy
    psychodelików i w ogóle biochemii organizmu ludzkiego, potęgi transu
    i medytacji, a nawet narkotyków. Opisy ochotników, może lepiej przemilczmy.
    Programy, czy projekty też muszą odnieść sukces komercyjny. Może lepiej
    poczekajmy z wieszczeniem o życiu pozagrobowym, tym bardziej, że ludzie
    mają hopla na punkcie eksterioryzacji :) Mówisz o OOBE?
    Kiedyś próbowałem, ale prędzej mnie cholera weźmie niż coś wskóram. Stanowczo nie dla mnie. Swoją drogą to całkiem ciekawe, że ludzki umysł potrafi bez wspomagaczy osiągać takie efekty. Tak, OOBE. Ja miałem okropne halucynacje, kiedy były upały mojego życia :D
    bodajże ze 2 lata temu, a w OOBE, wolę się nie bawić, bo kilka razy miałem
    wrażenie wpadania do ciała, ale nawet, to moje jakże namacalne doznanie...
    to jednak za mało, abym twierdził, że byłem poza ciałem. To bzdura. Wszystko
    się dzieje w mózgu, to on odpowiada za świadomość i koniec kropka. Teraz jak
    medytuję, mam coś takiego, że wyczuwam, kiedy zbliżam się do momentu,
    w którym przestaję czuć ciało, ale nawet nie ruszając się, mogę to powstrzymywać świadomością, a już tym bardziej, to przeszywające uczucie wpadania :D
    ale myślę, że to banalne, ale sztywnieć, nie sztywnieję. Jestem bardzo
    rozluźniony w medytacji i mogę tak oddychać, że brzuch idzie w górę jak balon,
    gdybym zechciał - pod warunkiem, że w stanie medytacji, a tak normalnie, nie :D
    Mówiąc o OOBE, wielu ma skłonności do konfabulacji i wyolbrzymiania.
    Na gruncie psychologi, oprócz podświadomego pragnienia nieśmiertelności,
    ludzie pragną się czuć i doświadczać wyjątkowości swego jestestwa, swego
    indywiduum i wkraczać jakby w nieznane, czy w astral xD a poświęcanie czasu
    na OOBE, wpisuje się jakby w czas, który ludzie powinni wypełnić normalną formą
    rozrywki, a najlepiej edukacją, czy na zgłębianiu własnej wiedzy, szczególnie na
    temat naszego jakże niezwykłego mózgu. Pijąc napój Ayahuasca, czy bioręc DMT
    w innej formie, jest duże prawdopodobieństwo, że możesz doświadczyć tego,
    co i tak doświadczysz w chwili naturalnej spokojnej śmierci. Myślę, że nie warto
    z tego korzystać za życia, ale mogę się mylić. Łatwe łykanie pseudo-odkryć i
    tanich sensacji, jest aktem podrygiwania bezsilnego człowieka, który ma
    nadzieję, że życie się nie kończy. Ktoś też powiedział, mniej więcej tak :
    że ludzka nadzieja, jest nieufnością, wobec przewidywań rozumu i dlatego
    wszyscy jesteśmy wyczuleni na wzmianki nt. OOBE, czy o opętaniach.
    Strach... wydobywa się też z odmętów podświadomości. Tworzymy sobie iluzję,
    zaklinamy rzeczywistość, boimy się prawdy definiowanej przez srogie kowadło
    rozumu. Słabi ludzie wybierają niebieską pigułkę, aczkolwiek ich racją, jest błoga
    nieświadomość i egzystencja, której dumną formą, jest zaspokajanie potrzeb
    fizjologicznych. Silni i żądni okrutnej prawdy, wybierają czerwoną i też umieją
    czerpać radość z życia, jednak nie patrząc na świat, przez różowe okulary ;)
  • w temacie Bóg opuszcza ludzi w chwili umierania

    W: Religia
    @katol




    A i jeszcze jedno, odnośnie - każdy normalny wierzy



    Skoro sugerujesz, że niewierzący, są nienormalni,
    a jednocześnie - (no prawie, czy też na potrzebę chwili twierdzisz),
    że nauka i religia są tym samym - dogmat / paradygmat...
    to Twoje przeświadczenie o tym, że wierzący są normalni,
    jest fałszywe. Degrengolada jakaś. Tak czy inaczej...
    trzymaj się cieplutko ;-)
  • w temacie Naukowcy udowodnili życie po życiu

    W: Polityka
    ~Gość MarekAureliusz Także i dyletantów mózgi, zostaną zalane w czasie umierania, dawką potężnych
    psychodelików, przede wszystkim (dimetylotryptaminą) znaną pod skrótem DMT.
    Podkreślone na czerwono ? Cóż... pewnie mało znana substancja, albo boją
    się o spopularyzowanie picia napoju, który się nazywa Ayahuasca.


    Propnuję otworzyć w nowym oknie, po kliknięciu
    prawym przyciskiem myszy, bo jest to dość ciekawa
    animacja.
    Uczucie błogości i przyjemności powiadasz? A co z poczuciem oderwania się od ciała, tak samo jak poczuciem wniknięcia w nie? To najczęstsze opisy ochotników. Napij się napoju Ayahuasca, wtedy będziesz wiedział ;-)
    Zaprawdę, dziwne jest to, jak sobie ktoś nie zdaje sprawy z mocy
    psychodelików i w ogóle biochemii organizmu ludzkiego, potęgi transu
    i medytacji, a nawet narkotyków. Opisy ochotników, może lepiej przemilczmy.
    Programy, czy projekty też muszą odnieść sukces komercyjny. Może lepiej
    poczekajmy z wieszczeniem o życiu pozagrobowym, tym bardziej, że ludzie
    mają hopla na punkcie eksterioryzacji :)