MarekAureliusz
Poziom 10
  • w temacie Dlaczego seks przed ślubem to grzech według Kościoła?

    W: Religia
    ~bob][b][/b][cytat kogo=MarekAureliusz Bo o sakrament małżeństwa chodzi, ale skupmy się na mieszkaniu
    przed ślubem, które sprzyja grzechowi nieczystości. Jeżeli przed ślubem
    ze sobą w ogóle nie mieszkają i prowadzą się w 100% po katolicku, to tak
    naprawdę, bywa, że po ślubie, wychodzi szydło z worka. Wtedy jest pewien
    zonk i albo się jakoś ze sobą dotrą, albo są mega problemy i rozwód. Przedkładanie... powiedzmy sobie szczerze, religijnych dyrdymałów (sakramenty),
    ponad psychologię życia, kończy się strzałem w kolano, co tak naprawdę uderza
    w tą rzekomą moc sakramentu małżeństwa - rzecz jasna moc fikcyjną, a która
    przez wierzących, jest postrzegana jako fundament i opoka, na której planują
    założyć rodzinę. Wiara i poddanie się temu rzekomo bożemu prawu, sprawiły,
    że rodziny często doświadczały patologi: mąż bił, ale nie mogę się rozwieść,
    bo to grzech przed Panem
    . Tak, takie jest / było podejście jakiegoś %
    starszych kobiet. To bardzo przykre do czego może prowadzić taka ślepa wiara.

    CDN
    Co do przemocy w rodzinie słuchając wiadomości czytają wiadomości gdziekolwiek na pewno słyszałeś o pobitych dzieciach lub nawet zabitych, za każdym razem mowa o konkubentach, partnerach nigdy zaś o mężach czy żonach. Coś w tym jest.
    Chyba żartujesz, ale laur mi z głowy nie spadnie,
    jeśli raz na tak infantylną sugestię odpowiem o_O

    Równie dobrze, Marek Aureliusz może napisać, że Jego sąsiad (kolega)
    był bity przez Ojca (sakramentalnego xD męża). Nie ma reguły, czy masz
    sakrament, czy nie. Podobno na Hiroszimie w jednym domku ostały się szyby,
    bo modlili się do Matki Bożej. Aha czyli reszta kilkadziesiąt tysięcy osób zginęła
    w kilka sekund, bo nie mieli obrazu i nie modlili się na różańcu. Jeżeli ktoś tak
    wierzy, to nie mamy o czym rozmawiać. Przepraszam...
  • w temacie Dlaczego seks przed ślubem to grzech według Kościoła?

    W: Religia
    krzys67 a ks to mąż on wsjak kase robić zystko wie wie
    MarekAureliusz Link do wypowiedzi ks. Roberta Szwabowicza.http://krolow(...)t3.html
    Czasem wiedzą o życiu sporo, ale seks jest czymś bardzo ważnym,
    natomiast religia spycha seks, praktycznie tylko do samej prokreacji.
    Najbardziej żenujące jest temu zaprzeczanie, ale co tam , za niedługo
    będą głosić, że masturbacja = marnowanie plemników, jest łagodną
    formą aborcji. W kościele mówi się, że onanizm jest łamaniem prawa
    naturalnego ! Niesłychane rzeczy wygadują. Białe jest czarne, a czarne
    jest białe. Wiara czyni cuda !
  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    taie
    MarekAureliusz

    Być może Stiw, tylko w pamięci mi utkwiła ostatnia wieczerza.
    Jak byłem wierzącym, to zupełnie komunia nie miała na mnie wpływu,
    a starałem się bardzo. Byłem gorliwym katolikiem. Działała natomiast
    spowiedź, ale to dlatego, że działały tu psychologiczne mechanizmy.
    Idziesz, wyznajesz grzechy komuś do ucha, które gdzieś tam Ci ciążyły
    na sumieniu i po spowiedzi masz ulgę i odchodząc od konfesjonału
    pilnujesz się, bo spowiedź to zawsze jakiś tam stresik tzn. tak to
    było w moim przypadku. Z wiary zrezygnowałem na pewnym etapie
    życia, bo nie potrafiłem postrzegać świata inaczej, niż mi to mówiła
    moja rozwijająca się percepcja. Dziś mam też inne sumienie, nadal
    wrażliwe, ale to, jak ono działa, nie jest już podyktowane całą masą
    zakazów i nakazów kościelnych, dlatego czuję się prawdziwie wolny
    i mam ogromne poczucie swojego... nazwijmy to, człowieczeństwa ;-)
    Gdyby chodziło o wyrzucenie swych grzechów to wystarczyło by te grzechy wyrzucić z siebie (jak w Judaizmie) przed jakąś symboliczną ścianą płaczu albo na ogólnej sali bo spowiadasz się przed Bogiem a nie przed jakimś sługą - spowiedź wymyślono bo to jest forma wywiadu - spowiednicy wszystko wiedzą albo nawet więcej niż osoby zainteresowane.
    Mają obowiązek dochować tajemnicy spowiedzi, różnie z tym bywało,
    ale podczas wojny, niektórzy byli torturowani przez gestapowców i mimo to,
    dochowali tajemnicy. Kapłani czasem mieli ważne informację, stąd te historie.
    Spowiedź jako taka, opiera się na tych mechanizmach psychologicznych,
    o których wcześniej wspomniałem i to wynika też z ongisiejszej autopsji :D

  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    taie MarekAureliusz
    Kawałek ciasta, bo podobno Chrystus podczas ostatniej wieczerzy mówił,
    aby to czynili na Jego pamiątkę. Kapłani podczas mszy, mówią, to czyńcie
    na moją pamiątkę
    . Hm... tem chleb i wino, symbole, malowidła, śpiewy,
    drżące ławki od organów, to wszystko składa się na pewnego rodzaju opium ;-)
    Nie pomijaj jeszcze zapachu kadzidła a to wszystko nakłada się i wierni wpadają w coś w rodzaju transu (jak w Voodoo)
    Nie wiem czy zwróciłeś kiedyś uwagę na wiernych wychodzących z kościoła - są jakby w amoku.
    Kiedyś takiej nieomal przejechałem po nogach (kościół był przy samej drodze - to było gdzieś na Roztoczu) odpoczywała na chodniku z nogami na jezdni na łuku drogi.Na szczęście nic nie jechało z naprzeciwka a ona uważała że nic jej się nie może stać a była oburzona że śmiałem zatrąbić.
    Tzn. niektórzy bywają troszeczkę zamuleni, a większość raczej zwyczajna,
    ciężko określić. Dobrze, że tam nie miałeś do czynienia z ludźmi uczestniczącymi
    w gonitwach byków, haha :))

    Wyobraź sobie, że gandzia jest w kadzidle. Kontakt z absolutem gwarantowany !
  • w temacie jestem za tym, by swiętować łącznie - dzień mamy i taty

    W: Hydepark
    ~GOść MarekAureliusz ~GOść ireneo ~GOść O co się spieracie? Dzisiaj mamy Dzień Matki, a za miesiąc jest Dzień Ojca. Wiadomym jest, że zarówno matka jak i ojciec odgrywają kluczową rolę w wychowaniu dziecka. Ireneusz napisał, któryś tam wpis z życzeniami dla matek i za to Go chwalę. Niestety jak to u Irka....musi jednak coś namieszać:) Cel był zbożny, szkoda tylko, że poszedł o krok dalej:) Mieszanie w głowach, to Jego specjalność:)Sam zaznaczyłeś, że rola obojgu jest kluczowa. Więc dlaczego ten "klucz" nie może łączyć świat oddzielnych w jedno? czyż należałoby rozpocząć spór o wyższości matki nad ojcem albo odwrotnie? Jeśli dobrze kojarzę, to w religii chrzescijańskiej jest coś takiego jak Święto Rodziny (a to tyczy się matki, ojca i dzieci), ale Tobie chyba jest to obce. A może jednak nie, bo według Twojego myślenia domagasz się takiego ujednolicenia. Po co zmieniać coś co od dawna już jest? Nikt nikomu nie umniejsza, no chyba, że jednak Twoje ego pozwala Ci sadzić, że jesteś jako ojciec dyskryminowany.Dyskryminowany ? :D przesadzasz. Wydaje mi się, że autor tematu chciał
    tylko poddać coś pod dyskusję, by zobaczyć co myślą i jak zareagują inni.
    Osobiście, nie uważam by ujednolicanie było konieczne, bo każdy zdrowo
    i racjonalnie myślący człowiek, zdaje obie sprawę z tego, jak ważna jest
    rodzina, a obchodzenie tego święta, raczej nie ma tu większego wpływu,
    raczej ma charakter symboliczny. Działanie porównywalne w swej mocy
    sprawczej, może do homeopatii. Mamy już wspomniany dzień ustanowiony
    przez zgromadzenie ogólne ONZ i to chyba wystarczy, plus to chrześcijańskie
    o którym piszesz ? Wybacz, nie jestem najlepiej zorientowany, co do ilości i
    rodzajów świąt, ale relacje w mojej rodzinie jak najbardziej zdrowe :)Chcesz do sprawy podejść dyplomatycznie. No nie wiem czy tak się da? Ja na pewno już nigdy nie będę przychylna Irkowi. A swoją drogą jak na byłego katolika (vide: wpisu gdzieś tam "u góry") szybko zapomniałeś jakie to są ważne święta katolickie.I jak nie podchodzić dyplomatycznie ? Chyba do życia trzeba podchodzić
    dyplomatycznie, a już na pewno, kiedy się jest wyznawczynią Chrystusa ? ;-)
    Nieważne ;-)... niezależnie od przekonań, wszyscy musimy być otwarci na dialog,
    a zasada ta, nie dotyczy terroryzmu. Cywilizowane społeczeństwa cechuje
    dyplomacja i zdolność do kompromisu z ludźmi o wszelkich nieradykalnych
    poglądach i ideologiach.
  • w temacie jestem za tym, by swiętować łącznie - dzień mamy i taty

    W: Hydepark
    ~GOść MarekAureliusz ~GOść ireneo ~GOść O co się spieracie? Dzisiaj mamy Dzień Matki, a za miesiąc jest Dzień Ojca. Wiadomym jest, że zarówno matka jak i ojciec odgrywają kluczową rolę w wychowaniu dziecka. Ireneusz napisał, któryś tam wpis z życzeniami dla matek i za to Go chwalę. Niestety jak to u Irka....musi jednak coś namieszać:) Cel był zbożny, szkoda tylko, że poszedł o krok dalej:) Mieszanie w głowach, to Jego specjalność:)Sam zaznaczyłeś, że rola obojgu jest kluczowa. Więc dlaczego ten "klucz" nie może łączyć świat oddzielnych w jedno? czyż należałoby rozpocząć spór o wyższości matki nad ojcem albo odwrotnie? Jeśli dobrze kojarzę, to w religii chrzescijańskiej jest coś takiego jak Święto Rodziny (a to tyczy się matki, ojca i dzieci), ale Tobie chyba jest to obce. A może jednak nie, bo według Twojego myślenia domagasz się takiego ujednolicenia. Po co zmieniać coś co od dawna już jest? Nikt nikomu nie umniejsza, no chyba, że jednak Twoje ego pozwala Ci sadzić, że jesteś jako ojciec dyskryminowany.Dyskryminowany ? :D przesadzasz. Wydaje mi się, że autor tematu chciał
    tylko poddać coś pod dyskusję, by zobaczyć co myślą i jak zareagują inni.
    Osobiście, nie uważam by ujednolicanie było konieczne, bo każdy zdrowo
    i racjonalnie myślący człowiek, zdaje obie sprawę z tego, jak ważna jest
    rodzina, a obchodzenie tego święta, raczej nie ma tu większego wpływu,
    raczej ma charakter symboliczny. Działanie porównywalne w swej mocy
    sprawczej, może do homeopatii. Mamy już wspomniany dzień ustanowiony
    przez zgromadzenie ogólne ONZ i to chyba wystarczy, plus to chrześcijańskie
    o którym piszesz ? Wybacz, nie jestem najlepiej zorientowany, co do ilości i
    rodzajów świąt, ale relacje w mojej rodzinie jak najbardziej zdrowe :)Chcesz do sprawy podejść dyplomatycznie. No nie wiem czy tak się da? Ja na pewno już nigdy nie będę przychylna Irkowi. A swoją drogą jak na byłego katolika (vide: wpisu gdzieś tam "u góry") szybko zapomniałeś jakie to są ważne święta katolickie.To nie jest kwestia tego, czy mam być dla kogokolwiek przychylny. Kiedy się nie
    zgadzałem z Irkiem, to mieliśmy długie utarczki, ale kiedy to co On pisze.........
    przemawia do mnie, to przyznaję Mu rację. Nie kieruję się tak animozjami,
    a już na pewno nie tak, jak ktoś piszący z szaraka, do zalogowanego. Twoja
    wzmianka odnośnie tego, że jak na byłego katolika, że szybko zapomniałem...
    jest denna i brzmi jak zarzut. Wzmianka ta jest denna, ponieważ istotą wiary,
    nie jest znajomość wszystkich świąt. Nie wymieniłem też tych które pamiętam,
    a które nie - nie masz więc kompetencji, by oceniać moją pamięć odnośnie świąt
    i jak na ironię ''ważne święta katolickie'' A jakie to są ważne ? chyba Boże
    narodzenie i Wielkanoc. Czy ja muszę wiedzieć kiedy są Matki Bożej Zielnej,
    czy innej 100-tysięcznej Matki Boga, właściwej dla danego regionu ?
    Czemu prawosławne nie są ważne ? Albo czemu nie obchodzisz świąt innych
    odłamów chrześcijaństwa ? Nie wolno ? bo powiedział Papież, że to błądzący
    bracia i siostry ? a przecież jesteście wszyscy chrześcijanami. To są wszystko
    absurdy zinstytucjonalizowanych systemów religijnych, a tu się wszystko rozbija
    o (poczucie prymatu nad innymi odłamami i innymi wyznaniami - przez to wierzący
    dopuszczają się PYCHY, nie mając nawet świadomości o tym. Wydaje się Wam,
    że jesteście głosicielami najwyższej i niezbywalnej prawdy. To jest pycha.)
    Chodzi też o władzę i pieniądze. Brzmi może brutalnie, ale taka jest prawda,
    aczkolwiek nie uważam też, że każde działanie kościoła jest złe.
    Są plusy i minusy, proste.
  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    stevn MarekAureliusz Lilith1 stevn A nie zastanowiło Was, dlaczego w tej tzw. " komunii św. " wierni nie przyjmują emblematów pod postacią wina ilustrującego przelaną krew Pana Jezusa Chrystusa?

    Czyżby, na wzór Św. J. nie czuli się godni utożsamiać poprzez tę Pamiątkę ze swoim Zbawcą Życia w Jego śmierci ???

    Pan Jezus przecież wyraźnie powiedział, iż......

    Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.A dlatego nie ma spijania na mszy wińska przez wiernych, że jest Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwości.

    Azaż nie wiecie, iż niesprawiedliwi królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie mylcie się: ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani pieszczotliwi, ani samcołożnicy, ani złodzieje, ani łakomcy, ani , pijacy, ani złorzeczący, ani ździercy królestwa Bożego nie odziedziczą.
    Źródło: 1 Kor 6, 9–10Wierni nie piją wina symbolizującego krew, ponieważ biskupi
    doszli do wniosku, że lepiej jest, jak... jeden pije, wszyscy śpiewają,
    dlatego mszalne uchodzi za najmocniejsze !
    Tutaj raczej przemawiają inne przesłanki, niż sama degustacja trunku, a mianowicie, podkreślenia wyższości duchowieństwa nad wiernymi (laikami) oraz z tego powodu, że powszechnie się uważa duchownych za kapłanów (coś na wzór kapłaństwa lewickiego / starotestamentowego), które wg. mnie, się zakończyło z chwilą rozdarcia zasłony w Świątyni Pańskiej oddzielającej Miejsce Najświętsze od przybytku pogan, kiedy Pan Jezus skonał na krzyżu na Golgocie i kiedy przed oddaniem Ducha Ojcu w Niebie wypowiedział, że.... " wykonało się.... " .Być może Stiw, tylko w pamięci mi utkwiła ostatnia wieczerza.
    Jak byłem wierzącym, to zupełnie komunia nie miała na mnie wpływu,
    a starałem się bardzo. Byłem gorliwym katolikiem. Działała natomiast
    spowiedź, ale to dlatego, że działały tu psychologiczne mechanizmy.
    Idziesz, wyznajesz grzechy komuś do ucha, które gdzieś tam Ci ciążyły
    na sumieniu i po spowiedzi masz ulgę i odchodząc od konfesjonału
    pilnujesz się, bo spowiedź to zawsze jakiś tam stresik tzn. tak to
    było w moim przypadku. Z wiary zrezygnowałem na pewnym etapie
    życia, bo nie potrafiłem postrzegać świata inaczej, niż mi to mówiła
    moja rozwijająca się percepcja. Dziś mam też inne sumienie, nadal
    wrażliwe, ale to, jak ono działa, nie jest już podyktowane całą masą
    zakazów i nakazów kościelnych, dlatego czuję się prawdziwie wolny
    i mam ogromne poczucie swojego... nazwijmy to, człowieczeństwa ;-)
  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    taie MarekAureliusz Temat jakaś chyba fikcja. Hm... to kompletnie bezsensu, bo jak można
    przyjmować Chrystusa bez wiary ? Kiedyś byłem wierzący, ale gdybym był
    na Twoim miejscu, to nie przystąpiłbym do tego sakramentu z uczciwości
    przed samym sobą. Druga sprawa to to, że w taki sposób dokonuje się
    chyba tzw. świętokradztwa ? Spytaj księdza, czy czasem nie nakłania Cię
    do świętokradztwa, ale przed tym, ochraniacz na zęby załóż i kask,
    by nie został w zbyt zbożny sposób, odbity papieski znak na Twoim czole xD
    A jak np ateista albo agnostyk może wierzyć że w kawałku ciasta jest Bóg a obok w kromce chleba go nie ma ?
    Przecież to tylko umowny symbol poddaństwa dla wiernego w stosunku do kapłana.
    Przecież gdyby wierzący znał swoją wiarę to wiedział by że Bóg jest wszędzie i nic nie dzieje się bez woli Boga (nawet najgorsza zbrodnia i najgorsze łajdactwo)Kawałek ciasta, bo podobno Chrystus podczas ostatniej wieczerzy mówił,
    aby to czynili na Jego pamiątkę. Kapłani podczas mszy, mówią, to czyńcie
    na moją pamiątkę
    . Hm... tem chleb i wino, symbole, malowidła, śpiewy,
    drżące ławki od organów, to wszystko składa się na pewnego rodzaju opium ;-)
  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    Lilith1 MarekAureliusz Temat jakaś chyba fikcja. Hm... to kompletnie bezsensu, bo jak można
    przyjmować Chrystusa bez wiary ? Kiedyś byłem wierzący, ale gdybym był
    na Twoim miejscu, to nie przystąpiłbym do tego sakramentu z uczciwości
    przed samym sobą. Druga sprawa to to, że w taki sposób dokonuje się
    chyba tzw. świętokradztwa ? Spytaj księdza, czy czasem nie nakłania Cię
    do świętokradztwa, ale przed tym, ochraniacz na zęby załóż i kask,
    by nie został w zbyt zbożny sposób, odbity papieski znak na Twoim czole xD
    Marku, temat ściema.
    Wino mszalne to cienkusz, taka cienka lurka.
    Swoją drogą, ciekawi mnie czy świętokradztwo dotyczy wyłącznie wyznawców danej wiary, czy nieochrzczony ateista też jest świętokradcą w takim jak w temacie przypadku?Mszalne słabe, a jako nastoletni ministrant nawet próbowałem, haha :D :D
    Z tego co pamiętam, to chrzest otwiera drogę do innych sakramentów,
    to chyba bezwzględny warunek. Cesarz rzymski, bodajże Konstantyn,
    o ile dobrze pamiętam, to zadbał o to, by przyjąć chrzest tuż przed śmiercią,
    by być z automatu zbawionym. Ateista zapewne nie może przyjąć Komunii,
    ale jeżeli był ochrzczony, to może się wyspowiadać i przyjąć komunię święta,
    tzn. tak mi się wydaje, ale nie wyobrażam sobie tego, że mimo bycia ochrzczoną
    osobą, która stała się potem niewierząca, że mamy iść do Komunii, bo taki
    warunek stawia jakiś durny klecha o_O

  • w temacie Czy trzeba przyjmować komunie na chrzcie dziecka?

    W: Hydepark
    Lilith1 stevn A nie zastanowiło Was, dlaczego w tej tzw. " komunii św. " wierni nie przyjmują emblematów pod postacią wina ilustrującego przelaną krew Pana Jezusa Chrystusa?

    Czyżby, na wzór Św. J. nie czuli się godni utożsamiać poprzez tę Pamiątkę ze swoim Zbawcą Życia w Jego śmierci ???

    Pan Jezus przecież wyraźnie powiedział, iż......

    Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem.A dlatego nie ma spijania na mszy wińska przez wiernych, że jest Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwości.

    Azaż nie wiecie, iż niesprawiedliwi królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie mylcie się: ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani pieszczotliwi, ani samcołożnicy, ani złodzieje, ani łakomcy, ani , pijacy, ani złorzeczący, ani ździercy królestwa Bożego nie odziedziczą.
    Źródło: 1 Kor 6, 9–10Wierni nie piją wina symbolizującego krew, ponieważ biskupi
    doszli do wniosku, że lepiej jest, jak... jeden pije, wszyscy śpiewają,
    dlatego mszalne uchodzi za najmocniejsze !