• w temacie Czy warto? Co robić?

    W: Uczucia
    A czy nie jest tak,ze Jej rodzicom przeszkadza Twoja niepelnosprawnosc i dlatego kaza Jej wybierac.
  • w temacie Czy warto? Co robić?

    W: Uczucia
    Najgorsza droga jaka mozesz wybrac to samobojstwo.A nie da rady jakos dogadac sie z rodzicami,to Ich ostateczna decyzja,zeby wybierala?I jakie maja argumenty,ze kaza jej wybierac?
  • w temacie Prawa do dziecka

    W: Porady
    [cytat kogo=~rapahael]A nie możecie dojść do porozumienia. Morze on myśli że chcesz mu zabrać dziecko i go nigdy nie zobaczy, Postaw się też na jego miejscu. Masz faceta kochaj go.
    Jeżeli się bijecie to rozejdźcie się. Lepiej dla ciebie, niego i dziecka.
    Jak ostygnie sytuacja pogadajcie.
    Jeżeli męża choć trochę kochasz. porozmawiaj z nim spokojnie. Najgorzej że jak dziecko się na słucha i na patrzy na takie sytuacje to trochę się będzie bać związku i wogóle.

    Probuje z nim rozmawiac,ale jemu sie nie da przemowic,zaraz sie unosi,straszy.Gdybym chciala sie rozstac to straszy samobojstwem.Martwia mnie te jego nerwy.To uzywanie przemocy.Ja juz mu nie ufam.
  • w temacie Prawa do dziecka

    W: Porady
    Straszy mnie dlatego,ze podczas klotni tez podnosze glos,ale niestety tez mam prawo sie zdenerwowac.Ale nie uzywam przemocy tak jak On.A pozniej jeszcze mnie straszy,ze sobie cos zrobi jak bym chciala odejsc.To co to jest za zachowanie.
  • w temacie Związek z rozwodnikiem?

    W: Uczucia
    Sylwiax moja historia... niewesoła ale to życie, zyje w toksycznym zwiazku od ponad 3 lat. Jest naprawde ciezko, wpadlam w depresje i anoreksje. Wiem ile bledow popelnilam bo myslalam ze go kocham. Teraz juz nie wiem co czuje i otarlam sie o smierc. Wyciaga mnie z tego przyjaciolka, zapisala mnie na terapie http://psycholog-ms.pl/poradnia. bardzo bym chciała mieć to już za sobą. Widze u siebie nerwice, nie potrafie juz normalnie funkcjonować.
    Mozesz cos wiecej opisac o tym zwiazku o zachowaniu partnera?
  • w temacie Lamanie obietnic przez męza.

    W: Uczucia
    A44
    Paulina31

    To tyran...kocha ale jest toksyczny...Będzie gorzej...coraz krótsze okresy "miodowego miesiąca" po każdych przeprosinach...
    A jak zacznie używać pieści???
    Co z dzieckiem, potrzebuje spokoju...
    Ty też pewnie czasami nie możesz odetchnąć...
    Moja rada: Idźcie na mediacje...to będzie trudne, wymaga zmian u obu stron...Czasami...kończy się rozwodem...Skorzystaj z porady psychologa, maż powinien pójść na terapię opanowywania gniewu...
    Powodzenia!!!Nie wahaj się w razie czego wezwać policji...czy pójść na obdukcję...Zastanów się nad wyprowadzką lub wyeksmituj agresora...Do kogo należy mieszkanie?
    Mieszkamy u mnie z moimi rodzicami.Nawet gdybym chciala go wyrzucic to zaraz slysze straszenie,ze on to zakonczy inaczej,ze wsiadzie w auto i sie wszystko skonczy,gra mi na psychice.Szkoda mi tylko malej ale juz mu powiedzialam,ze nie pozwole zeby dziecko mialo stres.
    A rodzice co na tę sytuację? Ojciec powinien z nim porozmawiać bardzo stanowczo...
    Nie możesz dać sobą manipulować...Znam takie sytuacje...Moja córka tak miała...a nawet gorzej...mieszkali sami z maleństwem, dziecko dopiero na innym gruncie otwierało się ponownie na rozwój, u nas.
    Jeśli mąż jest silny, da radę się zmienić, musi iść do psychologa...zrobi to dla Was i dla siebie...bo na pewno źle mu też z samym sobą...
    Pomyśl na razie nad separacją...to nie jest ostateczne wyjście, tylko danie mu szansy...Poczytaj o asertywności...o stresie dziecięcym...o toksycznych związkach...
    Pozdrawiam:)))[/cytat]

    Rodzice widza jaki ma charakter ale wszystkiego nie wiedza ja sie boje powiedziec,ze na mnie bluznil.Mamie mowie troche wiecej i ona tez jest przeciwna takim scenom z jego strony,widze,ze sie martwi i nie pochwala tego,ze on mnie tak straszy.Pozdrawiam.
  • w temacie Lamanie obietnic przez męza.

    W: Uczucia
    A dzisiaj jeszcze uslyszalam,ze nie mam swojej prywatnosci,ze po slubie to tak nie ma.Nawet jak pisze smsa to potrafi wyrwac mi telefon z reki.Teraz pisze jak go nie ma bo tak to juz by musial spojrzec co ja robie przy laptopie.A jak mu mowie,ze chce wyjsc z kuzynka czy kolezanka na piwo to oczywiscie jest problem bo co ja tam bede robic.Twierdzi,ze moge kogos poznac lub zrobic cos glupiego.
  • w temacie Lamanie obietnic przez męza.

    W: Uczucia
    Tris Tak szczerze jak Cię czytam Autorko, to tak jakbym czytała jakieś dziecko, strasznie naiwna jesteś......., bo obietnica, to obietnica i ich się nie łamie......, jakby dziecko pisało, naprawdę.......

    A powracając do problemu, sprawdź jaka jest jego rodzina, być może że Twój mąż cierpi na nerwicę, to taka choroba psychiczna, która objawia się agresją lub stanami lękowymi, często jest dziedziczna, więc poobserwuj i jak coś pogadaj z mężem, namów go, by poszedł do psychologa, a jak nie to Ty szykuj manatki i wyprowadzaj się, bo tak będzie najlepiej, przede wszystkim dla dziecka, gdyż taka atmosfera w domu, może źle wpłynąć na dziecko i samo może w przyszłości mieć problemy zdrowotne/psychiczne, nie mówiąc już o dzieciństwie......Moze i jestem za bardzo naiwna w tej kwestii.Ale mnie to bardzo boli,teraz juz chyba przestalam mu ufac bo wiem do czego jest zdolny.Jeszcze rodzicow miesza,straszy mnie swoja matka,zalosne.Wiem,ze mial ciezkie dziecinstwo,awantury w domu ale to nie znaczy,ze ma tak zone i dziecko traktowac.Ja tez swieta nie jestem tez podczas klotni potrafie za duzo powiedziec ale nie robie takich scen zeby kogos straszyc ze ze soba skoncze.
  • w temacie Lamanie obietnic przez męza.

    W: Uczucia


    To tyran...kocha ale jest toksyczny...Będzie gorzej...coraz krótsze okresy "miodowego miesiąca" po każdych przeprosinach...
    A jak zacznie używać pieści???
    Co z dzieckiem, potrzebuje spokoju...
    Ty też pewnie czasami nie możesz odetchnąć...
    Moja rada: Idźcie na mediacje...to będzie trudne, wymaga zmian u obu stron...Czasami...kończy się rozwodem...Skorzystaj z porady psychologa, maż powinien pójść na terapię opanowywania gniewu...
    Powodzenia!!!Nie wahaj się w razie czego wezwać policji...czy pójść na obdukcję...Zastanów się nad wyprowadzką lub wyeksmituj agresora...Do kogo należy mieszkanie?[/cytat]

    Mieszkamy u mnie z moimi rodzicami.Nawet gdybym chciala go wyrzucic to zaraz slysze straszenie,ze on to zakonczy inaczej,ze wsiadzie w auto i sie wszystko skonczy,gra mi na psychice.Szkoda mi tylko malej ale juz mu powiedzialam,ze nie pozwole zeby dziecko mialo stres.
  • w temacie Lamanie obietnic przez męza.

    W: Uczucia
    xenia11 Paulina31 ~marcinm36 witaj
    ja robilem podobnie i od tygodnia jestem sam, nie maja do kad sie podziac, bardzo tego zaluje, daj mu czas wyprowadz sie lub go na jakis czas mi to pomagalo do zrozumienia. w Twoim przypadku on moze ma jeszcze szanse w moim juz jest bez szansy.. pozdrawiamDzieki,ze napisales.ale u mnie jest jeszcze tak,ze on mnie straszy,ze jak bym go zostawila to sobie cos zrobi albo,ze go nie zobacze,a mamy dziecko, to mowi tak jak by mu na dziecku nie zalezalo i na nas.A jesli moge spytac to jaki miales powod zeby tak robic?Po samym temacie chciałam Ci napisać,że mąż jest nerwowy i w trakcie kłótni, nie panuje nad sobą, bo w takich chwilach często mówi się rzeczy których nie chce się powiedzieć i naprawdę nie myśli, i jedyne co chciałam Ci zasugerować to mniej brania tego do siebie i kłótnie nie przy dziecku.
    Natomiast po tej odpowiedzi mam zupełnie inne odczucia... moim zdaniem on stosuje wobec Ciebie grę na psychice, pewnie albo ze strachu że go zostawić, albo braku szacunku do Ciebie i liczenia się z Waszym związkiem, albo z chęci zatrzymania Cię przy sobie... trudno min powiedzieć, zwłaszcza,że nie chcę się nadto bawić w psychologa, ale moim zdaniem : sobie nic nie zrobi, a skoro zależy mu na tym byś została to nie odetnie się od Ciebie i dziecka, ale może coś więcej zrozumie, dlatego odejdź od Niego ale zostaw sobie otwartą furtkę, na powrót do męża- nawet jeśli by przestał utrzymywać z Wami kontakt, to pewnie i tak by się to kiedyś stało a jak nie to wykończyła byś się i zepsuła życie dziecku, ale uważam,że tak się nie stanie...

    Napiszesz jak wyglądają relacje Twoje i męża gdy się nie kłócicie? A jak jego z Waszym dzieckiem?Jak sie nie klocimy to jest bardzo dobry dla mnie,uczuciowy,uzywa milych slow ale jak wpadnie w szal podczas klotni to nie panuje nad emocjami i na dodatek jeszcze miesza w to moich rodzicow.Dziecko nie ma jeszcze roczku wiec nie rozumie tej sytuacji ale mysle,ze wyczuwa stres.Dla malej tez jest dobry,kochajacy tatus mozna powiedziec ale dlaczego przy niej krzyczy jak tak kocha.