• w artykule Od elektryczności w autach nie ma odwrotu

    W: Motoryzacja

    To jest jakiś pomysł, ale raczej nie przejdzie, przynajmniej tak długo, jak długo będzie można zarabiać potworne pieniądze na tych źródłach energii, które można kontrolować, czyli ropa, gaz i lit do baterii. Tymczasem węgiel jest niemal wszędzie, więcej lub mniej, ale jednak. I jak się wszyscy wezmą za produkcję benzyny syntetycznej, to kura znosząca złote jajka będzie musiała pójść na rosół. Dlatego, między innymi, wszelkie pomysły zgazowywania węgla w Polsce, i to jeszcze pod ziemią, w złożach, są "ignorowane", chociaż technologia już jest. No i jeszcze geotermia- przecież Polska leży na ogromnych pokładach złóż geotermalnych, wystarczy odpowiednia infrastruktura, i można czerpać do upojenia, starczy dla całej Europy.

  • w artykule Od elektryczności w autach nie ma odwrotu

    W: Motoryzacja

    To wszystko mi wygląda na jeden wielki pic na wodę, fotomontaż. Witaj. O ile ktoś w ciągu kilkunastu najbliższych lat nie wymyśli (albo nie odtajni) jakiejś rewolucyjnej metody produkcji energii elektrycznej, to za dwadzieścia lat samochodami będą jeździć tylko politycy i bogacze, a reszta będzie zasuwać per pedes, albo jeździć konno. Podobno wielbłądy też są wygodne, i tankować je trzeba rzadziej niż samochody. Ale tak na poważnie- do tych nowych samochodów potrzebne są baterie, a do produkcji baterii potrzebne są pierwiastki, których jest o wiele mniej, niż ropy, więc jak oni sobie wyobrażają produkcję milionów samochodów elektrycznych? Na glinianych bateriach wypełnionych sokiem z kiszonej kapusty to te cuda raczej nie pojadą.

  • w artykule Ominął polski zakaz i "pozdrawia" Waszczykowskiego

    W: Fakty

    Jak to szło? "Wspólna polityka europejska"? No, ale dobrze- chcą Niemcy mieć taki "egzemplarz" u siebie, to niech mają, co im będziemy żałować. Przecież im tylko ukraińców do kompletu brakuje, poza tym mają już wszystkich.

  • w artykule Od elektryczności w autach nie ma odwrotu

    W: Motoryzacja

    Aha, a prąd do ich zasilania będą produkować singielki pocierając swoje koty kocykami ze sztucznych włókien. Ludzie, o czym wy mówicie? Już teraz zaczyna brakować energii, a promowane są przecież pomysły, żeby rezygnować z węgla i energii atomowej. Więc skąd chcecie wziąć potrzebny dla milionów samochodów prąd- z wiatraków i paneli słonecznych? To może zadziałać od warunkiem, że każdy samochód będzie obłożony panelami, a na dachu będzie miał swój własny wiatrak. I o ile pogoda dopisze- a będzie to musiała być bardzo specyficzna pogoda, bo jednocześnie będą potrzebne wiatr i słońce. A zimą wszyscy się będą przesiadać na sanie zaprzężone w ekologów.

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    Tylko ta wredna policja nie stanęła na wysokości zadania, bo ich nie chciała spałować, i nie było czego w CNN pokazać. Można to podciągnąć pod faszyzm i nacjonalizm, takie uporczywe niepałowanie opozycji- oj, trafi za to Błaszczak pod trybunał stanu, jak nic :-).

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    No tak, sołtys Sikorski. To, że był ministrem w rządzie Tuska było ostatnim ostrzeżeniem od Boga dla PO, że zbliża się kara- ale oni tego nie zauważyli. No i kara przyszła :-)))

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    Skoro wariat, i skoro zbrodnia "domniemana", to czym się tak przejmujecie? I dlaczego tak to przeżywacie? Przecież jeżeli zbrodnia est "domniemana", to ten "wariat" będzie tych dowodów szukał do końca życia, i ich nie znajdzie, więc nie ma się czym martwić, prawda? A tymczasem od prawie ośmiu lat nic, tylko "dość grzebania przy sprawie Smoleńska", " wszystko już wiadomo", "nie ma już czego wyjaśniać"... No to jak to jest- albo "wszystko już wiadomo", albo trzeba powstrzymać Macierewicza przed "dalszym grzebaniem w sprawie Smoleńska"... Zdecydujcie się może nareszcie?

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    Co wy z tymi śmigłowcami? Zacięliście się w swej ignorancji? Ruscy w Afganistanie mieli pełne niebo śmigłowców, i to śmigłowców bojowych uznawanych za jedne z najlepszych na świecie, a nie takich popierdułek jak Caracale, a załatwili ich byle górale z wyrzutniami po kilkanaście tysięcy dolarów za sztukę. A Anakondy nie nadają się do ratowania rozbitków? A niby dlaczego- bo nie mają takich ładnych, europejskich, nazw? I co, rozbitkowie nie zechcą z tego powodu do nich wsiąść? Czy "Krab" to sukces? Oczywiście, że tak. A wiesz, dlaczego? Bo wreszcie jest, co wcale nie było takie pewne. No i jeszcze jedna zaleta, która dla ciebie chyba jednak zaletą nie jest- są produkowane w Polsce, przez polski przemysł. Czeskie karabinki są na rynku, powiadasz- czyli co? Mamy zaorać Łucznik i kupować u Czechów? Taki masz pomysł na polską armię? A co do Leopardów, Rosomaków i F 16, to takich cudów na kiju, jakie miały miejsce przy wprowadzaniu ich na uzbrojenie, to nie było nawet u Monthy Python'a. Co, zapomniałeś, jak wyglądał offset przy F16? Jakie podpisano wtedy "umowy"? A jak wyglądały prace nad Rosomakiem? Przecież gdyby nie upór ludzi, którym armia leżała naprawdę na sercu, to Rosomaki do tej pory nie wyszłyby poza etap prób poligonowych, co o mały włos nie spotkało również Krabów. I tylko dzięki temu, że ludzie narobili wrzasku na całą Polskę, a do Iraku i Afganistanu coś trzeba było jednak wysłać, mamy dziś Rosomaki. Leopardy zaś, nad którymi tak się roztkliwiasz, zostały nam wciśnięte tylko po to, żeby zablokować nie tylko zakupy z innych źródeł, ale też po to, żeby można było pogrzebać nie tylko program modernizacji T-72, ale też wszelkie próby opracowania własnego czołgu- no bo po co, skoro mamy od Niemców, prawda? I udało się, jak najbardziej, Niemcy dawali nam Leopardy za jakieś symboliczne euro- tyle tylko, że bez amunicji przeciwpancernej i z możliwością serwisowania tylko w niemieckich warsztatach. A w tym samym czasie Bumar Łabędy robił bokami, chociaż powinien robić czołgi dla polskiej armii. Ale po co? Jeszcze by nabrali doświadczenia i uniezależnili się od Niemieckich "sojuszników".

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    "Popiera i zachwala na stojąco"... Czekaj, czekaj, już widziałem coś takiego... No tak, na protestach KOD-u. Oni tam nawet podskakiwali, a jak się ich pytało, jak to jest, że PO wybrało sędziów do TK "na zapas", to robili się czerwoni na twarzy i odchodzili obrażeni. I wcale nie udawali- oni naprawdę byli obrażeni. Czemu? Bo im się wydawało, że mogą robić wszystko, co im się tylko podoba- i nagle dostali "z liścia". Tacy typowi wyborcy PO.

  • w artykule Nowa propozycja Macierewicza dla BBN

    W: Fakty

    "Swoje" specsłużby? Takie one były "swoje", jak Putin był "naszym" człowiekiem w Moskwie, o czym przekonywał swego czasu Tusk.