• w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    ~www Scenariusz który przedstawiłeś RF-ie już przynajmniej raz w historii został zrealizowany. A początkiem było podpalenie Reichstagu w 1933.
    Wybacz, ale nie widzę najmniejszych podobieństw. Chyba, że za podpalaczy uważasz środowisko dawnego WSI, które robi wszystko, by obalić demokratycznie, jak by nie patrzeć, wybraną większość, tak jak to zrobił Hitler- wtedy tak, pewne podobieństwa mogą się nasuwać. Ale wtedy należy sobie zadać pytanie, kto jest tym Hitlerem?
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    piotruchg A co jeśli PIS się pęka? Jedynym sposobem na separatyzmy są nowe szybkie wybory! Ha! To może być to!!!!!
    Teraz właśnie szybkie wybory mogą być jedyną szansą dla Kaczyńskiego i "jego" ludzi na odzyskanie tego, co utracili, ale to będą wybory wymuszone okolicznościami, a nie wynikające z planowania, przynajmniej tak to widzę, a takie wybory to ruletka. No i jaki pójdzie przekaz do wyborców? Że Kaczyńskiemu władza wyślizguje się z rąk, więc chce na powrót ją ugruntować, rozwalając "swój" parlament, i wystawiając na ryzyko to wszystko, co wyborcy mu z takim zaufaniem powierzyli? I jak to umotywuje? Bo przecież jakoś musi. Przecież nie powie ludziom, że mu nie wyszło, bo okaże w ten sposób niekompetencję- a wtedy leży. No i jak w końcu rozwiązać OFICJALNIE WŁASNY większościowy parlament z rządem, który oficjalnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, przy opozycji już nie tylko kabaretowej, ale zwyczajnie durnej? Chyba tylko poprzez rozpętanie jakiejś głośnej i brutalnej walki wewnętrznej, w której po jednej stronie stałby on sam, na czele swojej frakcji, a po drugiej... kto? Morawiecki, tak podobno przez Kaczyńskiego umiłowany, razem z rządem? A może dwie frakcje rządowe przeciwko sobie, Ziobro kontra Gowin? I ta walka musiałaby być tak brutalna i bezwzględna, że aż doprowadzająca do sparaliżowania prac zarówno parlamentu, jak i rządu- ale wtedy lepiej by było dla Kaczyńskiego, gdyby palnął sobie w łeb, bo po rozpętaniu takiego piekła cały jego autorytet szlag trafi- i jego partię też. Oj, chyba zakałapućkał się nam Prezes, a czort karty rozdaje.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    [cytat kogo=piotruchg]Cześć RFciu! Z wielkim zaciekawieniem przeczytałem twoje przemyślenia i może być tak jak piszesz, że Jarosław w swojej pysze został zakiwany i zdradzony przez swoich, co już wielokrotnie zdarzało się wcześniej. Być może tak po części jest, ale myślę, że tym razem strata pionów jest wkalkulowana w rozgrywkę. Według mnie celem nadrzędnym jest Konstytucja, którą żeby uchwalić trzeba mieć konstytucyjną większość. A żeby ją mieć to trzeba wysoko wygrać...... Moim zdaniem idzie Jarek na wcześniejsze wybory, bo lepiej już nie będzie, a może być gorzej. Idiotyczna opozycja zostanie zmieciona, bo już jest zgrana i do wyborów terminowych zostanie odbudowana na tyle, żeby szyki pomieszać. Najlepszym przykładem niejaki Ryszard Mam Plan Petru w miesiąc wystrugany na solidną partię. Sam zresztą wie z jakiej nicości się odbudował, a zrobił to mając tylko media Rydzyka do pomocy, a wszystkich innych przeciw. No i teraz patrzmy..... Jeżeli szybkie wybory, to wycofanie Szydło, Macierewicza i Szyszki jest ruchem strategicznym i zrozumiałym, czyż nie? Przez kilka miesięcy niewygodnych się schowa, a Szydło zagoni do wyborczej roboty...... Ha! Jak dla mnie pasuje jak ulał! Zmiękczony wizerunek przyciągnie niezdecydowanych i będzie wynik pozwalający na zmianę ustroju Państwa..... Tak to Jarek wykombinował moim zdaniem! Inną rzeczą jest co nam chce tutaj ustroić tym nowym ustrojem.... Ja lecę po butelkę! [/cytat]

    Hmmm... Witaj, Piotruchu. Wiesz, gdyby nie zamiana Szydło na Morawieckiego, to pomysł z ukryciem Macierewicza pasowałby, z trudem, bo z trudem, do obrazka, ale Szydło miała tak wysoki poziom poparcia u ludzi (i nie chodzi mi o wyniki sondażowe, bo w sondażach to wyniki układa "każdy wuj na swój strój", ale o taką zwykłą, ludzką, sympatię), że jej zdymisjonowanie, tak niespodziewane, zatrzęsło elektoratem. Poza tym uważam, że ani Szydło, ani Macierewicz nie byli pionkami, które można ot, tak sobie, poświęcić- to były figury, i to na wysokich pozycjach, pozycjach teraz utraconych, i o które trzeba będzie znowu walczyć- po co, dla samej emocji walki? Jakoś mi się to "nie schodzi", straty wśród elektoratu były, jak dla mnie, zbyt poważne- ludzie nie głosowali na Morawieckiego, głosowali na Szydło i Macierewicza, a tymczasem, po zaledwie dwóch latach, nie ma już ani jej, ani jego- wyborcy przecierają ze zdumieniem oczy i zastanawiają się, o co, do licha, chodzi. No bo co się stało takiego, co wymusiło tak radykalne zmiany? Załamanie gospodarcze? Oficjalnie wszystkie wskaźniki są coraz lepsze. Klęska dyplomatyczna? Artykuł 7 podnieca tylko tvn i wyborczą razem z opozycją, a nawet gdyby został przegłosowany, to ludzie i tak odebraliby to jako złośliwość unii, a nie porażkę rządu, i to nawet umocniłoby pozycję władzy, kumulując złość obywateli (wszystkich, nawet tych "centrowych", po których podobno teraz "wyruszył" Kaczyński), przeciw opozycji, tym "zdradzieckim mordom", które w unii głosowały przeciw Polsce. I obeszłoby się bez denerwowania własnych wyborców. Więc może jakieś spektakularne zwycięstwo opozycji na wewnętrznej scenie politycznej? Właśnie ostatnio pokazali, do jakich "zwycięstw" są zdolni- uwalili własną ustawę o złagodzeniu prawa do aborcji, i to mimo "pomocy" 58 posłów z PiS-u, w tym samego Prezesa. Podsumowując- rząd miał sukcesy (a przynajmniej tak to było odbierane przez zdecydowaną większość ludzi), Szydło skopała po cojones całą unię, i to tak, że aż się w świat poniosło, Macierewicz czyścił armię z agentury, na co agentura reagowała histerycznym wrzaskiem, ku widocznej uciesze wszystkich słuchających, czyli wszystko szło we właściwym, według PiS-u i jego wyborców, kierunku- a tu nagle, ni z tego, ni z owego- JEB !!! Rząd PiS, oceniany jako najlepszy od 1989 roku, upada w szczycie swojej potęgi, że zacytuję Ryśka z Planu. I nikt, nawet eksperci, nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego. Nieee, Piotruchu, wybacz, ale mnie to nie przekonuje. Nawet to, że można "wystrugać" nową partię opozycyjną w ciągu miesiąca niczego, według mnie, nie tłumaczy, bo o ile nową partię wystrugać można bez problemu, o tyle nie da się wystrugać nowego dla tej opozycji elektoratu, a ten, który opozycja ma teraz, ten naprawdę wierny (bo nie ma innego wyjścia), na PiS nie zagłosuje nigdy. Pozostali są zaś tak rozgoryczeni, że nie zaufają już nikomu z dawnego PO i Nowośmiesznej, że rozlazą się do SLD, Razem, czy innego planktonu, podbijając może ich wynik do 3%, albo w ogóle nie pójdą do wyborów wychodząc z założenia, że nie ma na kogo głosować- i TO byłoby najlepsze dla PiS-u, bo im mniej ich przeciwników pójdzie do urn, bez względu na to, kogo byliby skłonni wesprzeć, tym dla PiS-u lepiej, bo mając swój wierny elektorat, przy obecnej ordynacji wyborczej, mieliby większe szanse na większość konstytucyjną. No właśnie, "wierny elektorat"... Czy ten elektorat, po tych wszystkich niezrozumiałych szopkach, nadal pozostanie aż tak wierny? A wystarczyło usiąść na brzegu rzeki i spokojnie liczyć płynące ciała...
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    sznoldyn ...teoria z wymianą "zderzaków"?... Prawdopodobna. A jak parę jeszcze razy przeczytam - odniosę się do innych "smaczków" :). Na razie odniosę się nie do treści a do formy - bo świetnie się czyta i czyta się "samo"... Dzięki :)
    Znaczy się, że nadal jestem w formie :-) Witaj, Sznoldynie, i Wy witajcie, Szanowni. Dobrze wiedzieć :-) Czytaj na zdrowie.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    ~gość
    RF1
    BezNicka ~gość a ja trochę inaczej myślę Kaczyński gra o Europę zaczął od 27 -1 jak zwrócić uwagę na słaby peryferyjny zapuszczony kraik uważany za wasala ano trzeba dać w pysk komuś wielkiemu przegrać w dużej sprawie ale też marginalnej w sumie bez znaczenia jest to gdzie i co będzie robił donald w Europie ale zarazem wygrać uwagę kilkunastu państw które osobno niewiele mogą ale razem mogą już sporo jak zmusić te kraje żeby poszły za Polską ano trzeba je wystraszyć a jak no widzimy co się dzieje nasze szczęście w Eurokołchozie nie ma wizjonerów tylko operatorzy koparek ręcznych co teraz się będzie działo ja obstawiam że padnie OJRO a za nim rządy lewaków w Europie co dalej może Albion wróci a oś unii nie będzie Berlin Paryż a może będzie Londyn Warszawa ....
    Anglicy drukują niemieckie Marki , dobrze wiedzá do czego idzie UE , a do czego Niemcy . Powąpiewam w oś Londyn Warszawa .... co nie znaczy że politycy nie biorą tego pod uwagę . Potrzebna jest totalna plajta, jak w Islandii , do zera . Nikt o niej nie pisze . Dwa lata tam pracowano nie dostając pensji , mieli prąd, wodę, podstawowe usługi . Wsadzili premiera i bankowców .
    Oś Londyn- Warszawa, jako szalupa ratunkowa na ciężkie czasy, mogłaby się sprawdzić, chociaż podejrzewam, że to my siedzielibyśmy przy wiosłach, podczas gdy Anglicy podawaliby rytm- ale gdyby miało to nam uratować tyłek przed oskubaniem przez niemieckiego rekina, to pal diabli. Problem mógłby się za to pojawić, gdyby anglicy uznali, że szalupa jest przeciążona- wtedy wywalą nas za burtę bez mrugnięcia powieką, więc trzeba jak najszybciej nabierać siły, by rachunek zysków i strat, jaki zawsze przyświeca działaniom angoli, był dla nas jak najbardziej korzystny. Tymczasem z rządu usuwane są "mięśnie", a na ich miejsce wchodzą "jamochłony". A Islandczykom było łatwiej- mały, i w sumie śmieszny kraj, leżący tak daleko na uboczu, że dalej już się nie da. Im można było, z bólem, bo z bólem, pozwolić na takie "brewerie", bo koszt wizerunkowy jakiejkolwiek brutalniejszej akcji przeciwko nim byłby zbyt wysoki, mały "huczek", który po jakimś czasie sam wygasł, zamieniłby się w duży huk, dźwięczący do dziś, i będący złym przykładem dla takiej, na przykład, Grecji- a Grecja to już nie żarty, to potężne miliardy.
    no to gdybam dalej moim zdaniem to Warszawa Waszyngton demoludy za albionem nie pójdą nie ma szans bliższa koszula ciału wspólna niedola no i nadzieja a angole to tłusty kocur i dali się już poznać myślę że wejdą na drugiego z resztą Farage ostatnio się wygadał i zaraz odwołał ale i tak poszło co do rządu to myślę że to ludzie na straty w razie za mocnego chybotania łodzi wylecą za burtę do wioseł siądą starzy twardzi kto by pomyślał becia taka mamuśka a jak trzeba to sierpa ma jak gołota
    Waszyngton do tej pory zawsze szedł ręka w rękę z angolami, szczególnie w czasach kryzysu, i tak będzie tym razem- Anglia to amerykański przyczółek w Europie, niezatapialny lotniskowiec zacumowany u wybrzeży Francji. A jeśli dojdzie do tego, że, tak jak piszesz, w przypadku kryzysu angielskie lewactwo będzie robić za karmę dla rybek, to tym bardziej. Czy "demoludy" będą trzymać się razem? Kryzys może je do tego zmusić, wbrew wcześniejszym animozjom.. Ale czy wyjdzie z tego realna siła, czy zlepek przerażonych słabeuszy, to ciężko teraz odgadnąć. Lepiej więc podejmować próby wydajnej współpracy teraz, póki nie mamy noża na gardle, niż próbować sklecić coś "na chybcika" w momencie, gdy na Odrze zaroi się od pontonów z uciekinierami, bo wtedy może już być za późno.
    Wybacz, ale na tą chwilę pozwolę sobie zakończyć naszą, niezwykle interesującą, rozmowę- coraz częściej zdarza mi się nie trafić we właściwy klawisz :-). Ale zapraszam jutro, na pewno będzie jeszcze możliwość jej kontynuowania. Pozdrawiam i dziękuję.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    ~gość i znowu to tylko takie moje gdybanie ale myślę sobie tak za frankiem stoją rezerwy złota tyle że jak dodrukujesz kilka bilionów to złota nie dodrukujesz funt to samo gospodarka spora ale to mucha do Europy potrzeba czegoś co będzie oparte o gospodarkę europejską Germanom i Galom po ich wyczynach nikt nie uwierzy z resztą niemiaszki tracą byłych demoludów nie będzie darmowej kaski za nic kończy się prosperity po upadku ojro z garbem islamskim będą się długo podnosić więc co zostaje amerykanom się marzy dolar ale Europie nie koniecznie więc co Szwajcarzy niczego dodrukowywać nie będą, bo wiedzą, że w ten sposób zniechęcą do siebie poważnych graczy- a coś mi się wydaje, że tylko tacy zostaną, kiedy gie wpadnie w wentylator, a cała ta zgraja "graczy" giełdowych, pompujących pusty pieniądz, zniknie jak sen jaki złoty na pierwszy znak, że żarty się skończyły, a zaczęły się schody. Zresztą oni też będą próbowali zrealizować swoje wirtualne zyski w jakiejś konkretnej wartości, a sztuczny, niepewny pieniądz w niepewnych czasach nie interesuje nikogo, więc frank, niedodrukowywany, zyska ogromnie na wartości, z czego Szwajcarzy również doskonale zdają sobie sprawę. Jeśli chodzi o funta, to ma oparcie, jak już pisałem, w silnej gospodarce, w tej chwili wychodzącej z unijnych struktur gospodarczych- jak się ten eksperyment skończy, jeszcze nie wiadomo, ale własna waluta to, w niepewnych czasach, jakaś podstawa do optymizmu. Ciekawe, że zwróciłeś uwagę na nachodźców- to czynnik, który może jeszcze nie zauważany w wielkich planach finansowych, ale o którym nie wolno zapominać- przecież jak padnie ojro, to takie kraje jak Włochy, Francja, Hiszpania czy Grecja, staną w płomieniach. Kiedy zabraknie forsy na karmienie tych setek tysięcy "kobiet z dziećmi", to oni po prostu zaczną grabić. I jeśli Niemcom się wydaje, że dzięki zamianie ojro na marki unikną tego problemu, to są w grubym błędzie- po ograbieniu Włoch, Francji, Hiszpanii i Grecji oni ruszą do swojej ziemi przez Merkel obiecanej, i kto ich zatrzyma? Bundeswehra z rozpuszczającymi się karabinami i tysiącami muzułmanów w szeregach? Raczej nie sądzę. I tu pozwolę sobie popuścić wodze wyobraźni (niesamowite, prawda ?:-))) ). Bo jaki duży kraj, z własna walutą, i bez nadmiernej, póki co, ilości muzułmanów, jest jeszcze w Europie? Ano Ojczyzna nasza kochana. I to daje nam duże pole do popisu (popisu, tfu, na psa urok), chociaż stwarza też poważne zagrożenia, bo zaleje nas wtedy taka fala uchodźców (białych, mniej więcej, a nie beżowych), że może nam zagrozić poważny kryzys migracyjny, i trzeba to będzie jakoś ogarnąć. I w takiej sytuacji może dojść do tego, co opisałem w mojej teorii spiskowej z tematu- wkracza Kaczyński na białym koniu, razem z Szydło i Macierewiczem, i bierze wszystkich krótko za pysk, ku odczuwalnej uldze Narodu, i dla dobra Ojczyzny, jak najbardziej.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    BezNicka ~gość a ja trochę inaczej myślę Kaczyński gra o Europę zaczął od 27 -1 jak zwrócić uwagę na słaby peryferyjny zapuszczony kraik uważany za wasala ano trzeba dać w pysk komuś wielkiemu przegrać w dużej sprawie ale też marginalnej w sumie bez znaczenia jest to gdzie i co będzie robił donald w Europie ale zarazem wygrać uwagę kilkunastu państw które osobno niewiele mogą ale razem mogą już sporo jak zmusić te kraje żeby poszły za Polską ano trzeba je wystraszyć a jak no widzimy co się dzieje nasze szczęście w Eurokołchozie nie ma wizjonerów tylko operatorzy koparek ręcznych co teraz się będzie działo ja obstawiam że padnie OJRO a za nim rządy lewaków w Europie co dalej może Albion wróci a oś unii nie będzie Berlin Paryż a może będzie Londyn Warszawa ....
    Anglicy drukują niemieckie Marki , dobrze wiedzá do czego idzie UE , a do czego Niemcy . Powąpiewam w oś Londyn Warszawa .... co nie znaczy że politycy nie biorą tego pod uwagę . Potrzebna jest totalna plajta, jak w Islandii , do zera . Nikt o niej nie pisze . Dwa lata tam pracowano nie dostając pensji , mieli prąd, wodę, podstawowe usługi . Wsadzili premiera i bankowców .Oś Londyn- Warszawa, jako szalupa ratunkowa na ciężkie czasy, mogłaby się sprawdzić, chociaż podejrzewam, że to my siedzielibyśmy przy wiosłach, podczas gdy Anglicy podawaliby rytm- ale gdyby miało to nam uratować tyłek przed oskubaniem przez niemieckiego rekina, to pal diabli. Problem mógłby się za to pojawić, gdyby anglicy uznali, że szalupa jest przeciążona- wtedy wywalą nas za burtę bez mrugnięcia powieką, więc trzeba jak najszybciej nabierać siły, by rachunek zysków i strat, jaki zawsze przyświeca działaniom angoli, był dla nas jak najbardziej korzystny. Tymczasem z rządu usuwane są "mięśnie", a na ich miejsce wchodzą "jamochłony". A Islandczykom było łatwiej- mały, i w sumie śmieszny kraj, leżący tak daleko na uboczu, że dalej już się nie da. Im można było, z bólem, bo z bólem, pozwolić na takie "brewerie", bo koszt wizerunkowy jakiejkolwiek brutalniejszej akcji przeciwko nim byłby zbyt wysoki, mały "huczek", który po jakimś czasie sam wygasł, zamieniłby się w duży huk, dźwięczący do dziś, i będący złym przykładem dla takiej, na przykład, Grecji- a Grecja to już nie żarty, to potężne miliardy.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    ~gość a ja trochę inaczej myślę Kaczyński gra o Europę zaczął od 27 -1 jak zwrócić uwagę na słaby peryferyjny zapuszczony kraik uważany za wasala ano trzeba dać w pysk komuś wielkiemu przegrać w dużej sprawie ale też marginalnej w sumie bez znaczenia jest to gdzie i co będzie robił donald w Europie ale zarazem wygrać uwagę kilkunastu państw które osobno niewiele mogą ale razem mogą już sporo jak zmusić te kraje żeby poszły za Polską ano trzeba je wystraszyć a jak no widzimy co się dzieje nasze szczęście w Eurokołchozie nie ma wizjonerów tylko operatorzy koparek ręcznych co teraz się będzie działo ja obstawiam że padnie OJRO a za nim rządy lewaków w Europie co dalej może Albion wróci a oś unii nie będzie Berlin Paryż a może będzie Londyn Warszawa "Nie ważne, co piszą, ważne, żeby nazwisko prawidłowo podali"? Coś w tym jest. Faktem jest, że nasz opór nie przeszedł niezauważony, że poszło w umysły innych, iż można się postawić, mimo przeciwności, i że wielka unia musiała się posunąć do przekrętu przy liczeniu głosów, żeby się zabezpieczyć przed minimalnym nawet zagrożeniem przed śladowym chociaż "buntem" i wsparciem ze strony innych państw- to głosowanie, w którym najpierw zapytano, kto jest przeciw Tuskowi, a potem nie zapytano nawet, kto się wstrzymał, na zasadzie "kto przeciw- nie widzę, czyli wszyscy za", dobitnie świadczy o tym, że nawet w tak oczywistej, zdawałoby się, sprawie, jak "zaklepanie" króla europy na drugą kadencję, nie są pewni samych siebie, i swojej siły. I to też zauważono, i to też spowodować mogło taką wściekłość tych różnych guyów- spod eleganckiej i złoconej europejskiej szaty na chwilę wychynęły brudne giczały.
  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    BezNicka RF1 BezNicka RF1 BezNicka RF1 BezNicka

    RF1 BezNicka Nie pól litra , a 9 gram i nie alkoholu, a ołowiu .
    Demokracja jeszcze niczego nie rozwiązała w dobry sposób .No to ołowica murowana. Witaj, BezNicka. Metodę na "czałcześku" można było zastosować po '89, kiedy w kociołku wrzało, i nikt by się na świecie specjalnie nie dziwił- w końcu byliśmy "ujarzmionymi narodami z dzikiego wschodu", które "zrzucają jarzmo komunizmu", ale teraz? Bez jakiejś większej ruchawki na świecie, która odwróciłaby uwagę, na nic takiego nie ma szans. No i wtedy, cholera, łatwiej było rozpoznać, kto wróg, kto przyjaciel, ludzie jeszcze pamiętali najbardziej "zasłużonych" z twarzy i nazwiska, a i archiwa nie były tak zdekompletowane, jak dziś....
    Jeden akt prawny i sami wyrzucą nas Polskę z eurokołchozu - kara śmierci . Szybki ,,zchińszczenie,, .
    Czytałem i oglądałem ostatnio Cezara , sporo można się od niego nauczyć .... pięęęknych rzeczy . Jak wygrać oblężenie będąc samemu oblężonym .Chodzi Ci o oblężenie Alezji? Majstersztyk. Jak to kiedyś powiedział jeden z generałów (nie pomnę już, który) na wieść, że jego wojska są otoczone: "No to teraz, kiedy wiemy, gdzie są wrogowie, już nam nie uciekną" :-))) A czy wyrzucą nas z eurokołchozu? A kto by wtedy wypracowywał niemiecką nadwyżkę budżetową ? ;-)....
    Dzielny potomek nieAlezyjczyków , Macron ? Wydrukowali 2,5 biliona Euro . Mają na ,,nadwyżki,,Wercyngetoryks kazałby tego parobasa przywiązać do końskiego ogona, i wlókł by go za sobą, z łopatą w jednej ręce, i wiadrem w drugiej, jako automatyczną zbieraczkę do gnoju. Te ich "nadwyżki" nie będą warte papieru, na których je wydrukowano, jak trzeba będzie pokazać coś solidnego, coś więcej oprócz solidnego zadłużenia.....
    Jest jeden powód dlaczego jest konieczność pryskać z tego grajdołu - MaOwiecki .
    On wprowadzi Euro . Dowody ? Szydło , Macierewicz, i pozostali . Bez zdania racji wywaleni na zbity pysk . A Euro, to ,,nadwyżki,, które wspomniałeśChciałbym tylko zobaczyć jego minę, kiedy się ludzie zorientują, że 1500 pln-ów wypłaty za miesiąc pracy da, po przeliczeniu, 360 ojro, czyli niemieckie "na papierosy" dla nachodźców- coś tak czuję, że byłby bardzo, ale to bardzo zdziwiony reakcją "publiczności". Nawet elektromobilnego elektrowozu mogłoby nie wystarczyć, żeby na czas do najbliższej granicy dojechać :-) Ale że czas zacząć myśleć o jakimś wyjściu bezpieczeństwa, to fakt- coraz więcej słychać o tym, że Niemcy też drukują, ale dojczmarki- a to była "europejska" waluta tylko raz, między 1939 a 1945 rokiem. A takiego "zjednoczenia" to ja raczej nie chciałbym doświadczyć...
    A jak imploduje strefa Euro, to jaka bezpieczna waluta ,,uratuje,, kontynent ? Bo nie Dolar, ani Rubel .Stawiam na funta, który ma oparcie w silnej gospodarce, i może być skuteczną kontrą dla marki, ewentualnie frank szwajcarski, bo frank szwajcarski już tak ma, że każdy i wszędzie uznaje go za walutę pewną- złoto w szwajcarskich sejfach ma potężną moc przyciągającą. Tyle tylko, że frank może być walutą do lokowania długoterminowych oszczędności, gdy tymczasem będzie też potrzebna waluta do codziennych rozliczeń biznesowych- i tu dopiero się okaże, za kim stoi prawdziwa siła, a za kim tylko złudzenie siły, czyli Wielka Brytania kontra Niemcy. A o Niemcach, i ich banku centralnym, różnie mówią- a że wydmuszka, a że pełen śmieciowych zobowiązań bez szans na realizację, i takie tam. I tu może nawet nie pomóc masowe drukowanie wciąż nowych marek, bo jak się posypie system wewnątrzunijnego dojenia biednych, w czym przodują Niemcy, to te marki skończą tak, jak po pierwszej wojnie- za dużo, żeby podnieść, i za mało, żeby zapłacić za dorożkę.

  • w temacie BEZ PÓŁ LITRA NIE RAZBIERIOSZ, CZYLI O TYM, CO SIĘ DZIEJE, CO SIĘ NIE DZIEJE, A CO SIĘ BYĆ MOŻE...

    W: Polityka
    BezNicka RF1 BezNicka RF1 BezNicka

    RF1 BezNicka Nie pól litra , a 9 gram i nie alkoholu, a ołowiu .
    Demokracja jeszcze niczego nie rozwiązała w dobry sposób .No to ołowica murowana. Witaj, BezNicka. Metodę na "czałcześku" można było zastosować po '89, kiedy w kociołku wrzało, i nikt by się na świecie specjalnie nie dziwił- w końcu byliśmy "ujarzmionymi narodami z dzikiego wschodu", które "zrzucają jarzmo komunizmu", ale teraz? Bez jakiejś większej ruchawki na świecie, która odwróciłaby uwagę, na nic takiego nie ma szans. No i wtedy, cholera, łatwiej było rozpoznać, kto wróg, kto przyjaciel, ludzie jeszcze pamiętali najbardziej "zasłużonych" z twarzy i nazwiska, a i archiwa nie były tak zdekompletowane, jak dziś....
    Jeden akt prawny i sami wyrzucą nas Polskę z eurokołchozu - kara śmierci . Szybki ,,zchińszczenie,, .
    Czytałem i oglądałem ostatnio Cezara , sporo można się od niego nauczyć .... pięęęknych rzeczy . Jak wygrać oblężenie będąc samemu oblężonym .Chodzi Ci o oblężenie Alezji? Majstersztyk. Jak to kiedyś powiedział jeden z generałów (nie pomnę już, który) na wieść, że jego wojska są otoczone: "No to teraz, kiedy wiemy, gdzie są wrogowie, już nam nie uciekną" :-))) A czy wyrzucą nas z eurokołchozu? A kto by wtedy wypracowywał niemiecką nadwyżkę budżetową ? ;-)....
    Dzielny potomek nieAlezyjczyków , Macron ? Wydrukowali 2,5 biliona Euro . Mają na ,,nadwyżki,,Wercyngetoryks kazałby tego parobasa przywiązać do końskiego ogona, i wlókł by go za sobą, z łopatą w jednej ręce, i wiadrem w drugiej, jako automatyczną zbieraczkę do gnoju. Te ich "nadwyżki" nie będą warte papieru, na których je wydrukowano, jak trzeba będzie pokazać coś solidnego, coś więcej oprócz solidnego zadłużenia.....
    Jest jeden powód dlaczego jest konieczność pryskać z tego grajdołu - MaOwiecki .
    On wprowadzi Euro . Dowody ? Szydło , Macierewicz, i pozostali . Bez zdania racji wywaleni na zbity pysk . A Euro, to ,,nadwyżki,, które wspomniałeśChciałbym tylko zobaczyć jego minę, kiedy się ludzie zorientują, że 1500 pln-ów wypłaty za miesiąc pracy da, po przeliczeniu, 360 ojro, czyli niemieckie "na papierosy" dla nachodźców- coś tak czuję, że byłby bardzo, ale to bardzo zdziwiony reakcją "publiczności". Nawet elektromobilnego elektrowozu mogłoby nie wystarczyć, żeby na czas do najbliższej granicy dojechać :-) Ale że czas zacząć myśleć o jakimś wyjściu bezpieczeństwa, to fakt- coraz więcej słychać o tym, że Niemcy też drukują, ale dojczmarki- a to była "europejska" waluta tylko raz, między 1939 a 1945 rokiem. A takiego "zjednoczenia" to ja raczej nie chciałbym doświadczyć.