• w temacie Domagam się referendum w sprawie stacjonowania żołnierzy u.s army w Polsce .

    W: Polityka
    GorolspozaTatyr
    hektor888

    I niech się jeszcze zajmie stacjonowaniem wojsk USA w Niemczech bo jak Putin przez nich Niemcy zaatakuje to jego rakiety nad "naszym" niebem latać mogą i od czasu do czasu słońce zasłaniać będą... :):):):):)
    Dzięki tym wojskom,
    które stacjonują miedzy innymi w Niemczech,
    Świat Zachodu od 1945 roku żyje w pokoju,
    cieszy się dobrodziejstwami demokracji i wolnego rynku.
    My dopiero od 1989.
    Nie wiem, czy masz choć trochę wiedzy na ten temat,
    ale pomyśl tylko.
    Od kiedy krasnej swołoczy sovieckiej w Polsce nie ma,
    nie ma też zimnej wojny na świecie.
    To był ŻARTOBLIWY tekst.
    Pozdrawiam.
  • w temacie Domagam się referendum w sprawie stacjonowania żołnierzy u.s army w Polsce .

    W: Polityka
    GorolspozaTatyr Zajmij się sprawą stacjonowania żołnierzy post soviet army na Białorusi.

    Z szacunkiem.
    I niech się jeszcze zajmie stacjonowaniem wojsk USA w Niemczech bo jak Putin przez nich Niemcy zaatakuje to jego rakiety nad "naszym" niebem latać mogą i od czasu do czasu słońce zasłaniać będą... :):):):):)
  • w temacie Przed kim chronią nas Amerykanie ?

    W: Polityka
    zbigniew1933
    hektor888
    aliada Nie musimy kochać ani lubić USA; polityka to nie romans.
    Jacy by Amerykanie nie byli, to zbieżność ich interesów z naszymi - w kwestii istnienia Polski jako niepodległego państwa - gwarantuje nam tę niepodległość. Oczywiście nie musi tak być zawsze; cele USA mogą się niestety zmienić.
    Na razie nasi potencjalni agresorzy wiedzą, że atak na Polskę to ryzyko konfliktu ze Stanami - i tyle.
    Nieważne, w którym miejscu Polski będą stacjonowali amerykańscy żołnierze.
    Miejsce stacjonowania amerykańskich wojsk jest militarnie uzasadnione z bardzo prostego powodu w razie ataku wojsk rosyjskich pierwsze co się robi to czyści przedpole czyli niszczy wszystko w polu rażenia broni krótkiego zasięgu tzn. ok. stu kilometrów i "Abramse" wyparowują zanim by się jeszcze na dobre wojna zaczęła.
    (autor tematu jest jeszcze w czasach drugiej Wojny Światowej i wychodzi z założenia że sposób prowadzenia walki to czołgi i za nimi tyraliera piechoty z okrzykiem "Urra!")
    Jedna brygada wojsk USA Polski nie obroni ale fakt ich stacjonowania u nas znaczy dokładnie tyle że atak na Polskę jest równoznaczny z atakiem na USA bo chyba nikt sobie tego nie wyobraża że w przypadku takiego ataku oni nagle się wycofują za granicę Niemiecką i pokazują całemu Światu "Boimy się Rosji i Putina"
    Strata tej brygady przy potencjale wojsk USA to "pryszczyk" na który nawet uwagi nie zwrócą ale musieli by na to odpowiedzieć i to daleko od granic własnego kraju za to na terenie kraju wroga czyli "wujka" Putina bo ta wojna bardzo szybko na olbrzymi teren by się rozlał a na to Putin z dużą dozą prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością się nie zdecyduje.
    Taka jest rola tych wojsk oni nie mają bronić "państwa PIS" jak to niektórzy sugerują tylko swojej strefy wpływów a do tej strefy sami chcieliśmy się dostać a teraz w niej będąc robimy wszystko by z niej nie wylecieć bo z niej wylatując będziemy tyle mogli co Ukraina którą wszyscy mają gdzieś bez wyjątku...
    Kompletny brak logiki w Twym wywodzie, raz piszesz..."pierwsze co się robi to czyści przedpole czyli niszczy wszystko w polu rażenia broni krótkiego zasięgu tzn. ok. stu kilometrów i "Abramse" wyparowują zanim by się jeszcze na dobre wojna zaczęła." co ma uazsadnić przezorne rozmieszczenie z dala od "strefy ognia"
    postrzegając to jako dobre taktycznie usunięcie się przed pierwszym uderzeniem.

    Zaraz potem piszesz..."Strata tej brygady przy potencjale wojsk USA to "pryszczyk"

    W ten to sposób przeczysz własnej logice, bo albo ktoś mężnie pierś nadstawia lub tyłek okopując się w strefie ochronnej.

    Jeśli mają być tym straszakiem jak to sugerujesz, a skoro strata tej brygady to pryszcz powinni mieć bazę prawie na wschodniej granicy nieszczęśniku.

    Chyba mentalnie nadal znajdujesz się w okresie II wojny światowej uważając że ze wschodu nadjadą czołgi a za nimi piechota bardziej lub mniej zmotoryzowana.

    Rosjanie w celu "oczyszczenia przedpola" mają bogaty i bardzo liczny arsenał rakiet bliskiego i dalekiego zasięgu, tak więc chowanie się przy zachodniej granicy Polski nie ma żadnego sensu we współczesnej strategii wojennej.... rakiety skierują przede wszystkim na bazy wojskowe.

    W przypadku konfliktu Amerykanie mają rzut kamieniem do Niemiec i tam niewątpliwe się schronią na rozkaz dowództwa nie uznającego Polski za najwyższą wartość godną poświęceń amerykańskich żołnierzy w razie konfliktu, który sami nieudolnie non stop prowokujemy.
    Gdzie tu brak logiki? Czy ja napisałem że chcą tę brygadę stracić? Ja napisałem że jej strata w żaden sposób nie wpłynęła by na zdolności bojowe przy tym potencjale militarnym (kłania się zrozumienie czytanego tekstu-ale na to już nic nie poradzę) piszesz o rakietach więc którą będzie łatwiej zneutralizować tę która ma do przelecenia 50km czy 500km?
    Jeszcze jedno po oczyszczeniu przedpola oczywiście że przyjechały by czołgi i przybyli by żołnierze bo gdyby tymi "twoimi" rakietami zniszczyliby wszystko to po co im zdobywanie terenu bez ludzi Rosja ma w azjatyckiej części swojego kraju dość niezamieszkanych terenów po kiego grzyba im więcej?
    Chciałeś błysnąć a piszesz same nielogiczne bzdury...:):):)
  • w temacie Przed kim chronią nas Amerykanie ?

    W: Polityka
    aliada Nie musimy kochać ani lubić USA; polityka to nie romans.
    Jacy by Amerykanie nie byli, to zbieżność ich interesów z naszymi - w kwestii istnienia Polski jako niepodległego państwa - gwarantuje nam tę niepodległość. Oczywiście nie musi tak być zawsze; cele USA mogą się niestety zmienić.
    Na razie nasi potencjalni agresorzy wiedzą, że atak na Polskę to ryzyko konfliktu ze Stanami - i tyle.
    Nieważne, w którym miejscu Polski będą stacjonowali amerykańscy żołnierze.Miejsce stacjonowania amerykańskich wojsk jest militarnie uzasadnione z bardzo prostego powodu w razie ataku wojsk rosyjskich pierwsze co się robi to czyści przedpole czyli niszczy wszystko w polu rażenia broni krótkiego zasięgu tzn. ok. stu kilometrów i "Abramse" wyparowują zanim by się jeszcze na dobre wojna zaczęła.
    (autor tematu jest jeszcze w czasach drugiej Wojny Światowej i wychodzi z założenia że sposób prowadzenia walki to czołgi i za nimi tyraliera piechoty z okrzykiem "Urra!")
    Jedna brygada wojsk USA Polski nie obroni ale fakt ich stacjonowania u nas znaczy dokładnie tyle że atak na Polskę jest równoznaczny z atakiem na USA bo chyba nikt sobie tego nie wyobraża że w przypadku takiego ataku oni nagle się wycofują za granicę Niemiecką i pokazują całemu Światu "Boimy się Rosji i Putina"
    Strata tej brygady przy potencjale wojsk USA to "pryszczyk" na który nawet uwagi nie zwrócą ale musieli by na to odpowiedzieć i to daleko od granic własnego kraju za to na terenie kraju wroga czyli "wujka" Putina bo ta wojna bardzo szybko na olbrzymi teren by się rozlał a na to Putin z dużą dozą prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością się nie zdecyduje.
    Taka jest rola tych wojsk oni nie mają bronić "państwa PIS" jak to niektórzy sugerują tylko swojej strefy wpływów a do tej strefy sami chcieliśmy się dostać a teraz w niej będąc robimy wszystko by z niej nie wylecieć bo z niej wylatując będziemy tyle mogli co Ukraina którą wszyscy mają gdzieś bez wyjątku...
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle hektor888 egle hektor888

    w jednym się zgodzę tylko w rozszerzonej wersji cała polityka to groteska...
    Ps. Zgodnie z życzeniem Schetyną katował Cię nie będę ;)bede wdzieczna :)

    no pewnie cos w tym jest, ale tak logicznie, to srednio lacze Schetyne z problemami mniejszosci niemieckiej, a fakt, ze wczesniej nigdzie sie ta informacja nie pojawila, wskazuje, z to jakis albo temat zastepczy byl, albo wymyslony na predce...

    ja ogolnie do tej wizyty nie przykladam zbyt duzej wagi, po pierwsze dlatego, ze dzis to jest duzy znak zapytania, kto bedzie kanclerzem, po drugie Merkel ma dobra szkole i zauwaz, ze nawet, jak sie dowiedziala, iz jest na podsluchach amerykanskich sluzb, to dalej spotykala sie z Obama i deklarowala przyjazn... moim zdaniem Polska nie jest dzis az tak wazna na mapie, oczywiscie wybory we Francji moga duzo zmienic, ale szczerze watpie, by to wlasnie Polska zaczela sie liczyc jakos szerzej na arenie, choc z drugiej strony, lubie byc pozytywnie zaskakiwana :)tam się Schetyna pojawił jak było spotkanie u Karczewskiego w sprawie tego "pseudo" kryzysy parlamentarnego na pewno kojarzysz te relacje z nim wśród głodujących radnych spod Opola to byli właśnie radni z mniejszości Niemieckiej.... itd.
    Masz rację od tego kto zostanie Kanclerzem Niemiec bardzo dużo zależy i jest to w tej chwili niewiadoma ale Polska zyskuje na znaczeniu w dużej mierze dzięki wyśmiewanej (przez totalną opozycję) idei Trójmorza mniejsze państwa doskonale wiedzą że same sobie się w Unii nie liczą ale razem już tak i Polska jest tutaj kluczowym krajem...ach faktycznie, masz racje, to byla mniejszosc niemiecka.. ucieklo mi to, a to akurat ogladalam na zywo :)
    do tego Trojmorza chetni wroce, jak bedziesz mial ochote, ale juz nie dzisiaj, ide spac, bo juz troche zmeczona jestem

    dzieki za rozmowe :)

    dobranoc.Miłych i Kolorowych Snów.
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle hektor888

    w jednym się zgodzę tylko w rozszerzonej wersji cała polityka to groteska...
    Ps. Zgodnie z życzeniem Schetyną katował Cię nie będę ;)bede wdzieczna :)

    no pewnie cos w tym jest, ale tak logicznie, to srednio lacze Schetyne z problemami mniejszosci niemieckiej, a fakt, ze wczesniej nigdzie sie ta informacja nie pojawila, wskazuje, z to jakis albo temat zastepczy byl, albo wymyslony na predce...

    ja ogolnie do tej wizyty nie przykladam zbyt duzej wagi, po pierwsze dlatego, ze dzis to jest duzy znak zapytania, kto bedzie kanclerzem, po drugie Merkel ma dobra szkole i zauwaz, ze nawet, jak sie dowiedziala, iz jest na podsluchach amerykanskich sluzb, to dalej spotykala sie z Obama i deklarowala przyjazn... moim zdaniem Polska nie jest dzis az tak wazna na mapie, oczywiscie wybory we Francji moga duzo zmienic, ale szczerze watpie, by to wlasnie Polska zaczela sie liczyc jakos szerzej na arenie, choc z drugiej strony, lubie byc pozytywnie zaskakiwana :)tam się Schetyna pojawił jak było spotkanie u Karczewskiego w sprawie tego "pseudo" kryzysy parlamentarnego na pewno kojarzysz te relacje z nim wśród głodujących radnych spod Opola to byli właśnie radni z mniejszości Niemieckiej.... itd.
    Masz rację od tego kto zostanie Kanclerzem Niemiec bardzo dużo zależy i jest to w tej chwili niewiadoma ale Polska zyskuje na znaczeniu w dużej mierze dzięki wyśmiewanej (przez totalną opozycję) idei Trójmorza mniejsze państwa doskonale wiedzą że same sobie się w Unii nie liczą ale razem już tak i Polska jest tutaj kluczowym krajem...
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle hektor888 egle hektor888

    np. rozmowa Kaczyński Merkel źródło TVN24
    Schetyny również nie trawię ale o temacie mówił na konferencji prasowej (chcę wiedzieć to słucham) Tusk to temat poboczny tak naprawdę tylko media się tym podniecają bo jak zechcą go na drugą kadencję zostawić to bez zgody Polski to zrobią.ni mam dostepu do wszystkich mediow, wiec konferencje przeoczylam, co nie znaczy ze nie chce wiedziec :)

    ja nie twierdze, ze rozmowa merkel - kaczynski czy kaczynski - merkel dotyczyla czegos innego, odnioslam sie do waznosci tej rozmowy.

    Tusk to temat poboczny, a mniejszosc niemiecka glowny? czyli ktos sciemnia na bank..

    chociaz tez nie chodzi mi o to, ze Schetyna mial Merkel przekonywac, by Tusk na stanowisku zostal bardziej mi chodzilo o to, ze tam tych tematow bylo wiecej...Wagi tych rozmów poznamy po efektach ale nie uważasz że sprawa mniejszości niemieckiej to nie sprawa Schetyny a skoro ją porusza to sam siebie stawia w pozycji obrońcy Niemców w Polsce?hmmm, no nie uwazam, a dla Ciebie to nie brzmi groteskowo? tez cos gdzies o tej mniejszosci czytalam, ze Merkel sie tym tematem interesuje, ale co Schetyna ma do tego, ze z Opola? on dzis wielki boss jest, wielkiej partii, to chyba inne zmartwienia ma na glowie....w jednym się zgodzę tylko w rozszerzonej wersji cała polityka to groteska...
    Ps. Zgodnie z życzeniem Schetyną katował Cię nie będę ;)
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle]egle [cytat kogo=hektor888

    np. rozmowa Kaczyński Merkel źródło TVN24
    Schetyny również nie trawię ale o temacie mówił na konferencji prasowej (chcę wiedzieć to słucham) Tusk to temat poboczny tak naprawdę tylko media się tym podniecają bo jak zechcą go na drugą kadencję zostawić to bez zgody Polski to zrobią.ale zobacz tu jest nieco wiecej i o mniejszosci niemieckiej nie ma np. nic, czyli na szybko wymyslony temat zastepczy?

    http://www.ga(...)ii.html

    albo tu

    http://wiadom(...)70mnzp3

    a tu tez, co sam Schetyna mowil

    http://fakty.(...)2349144

    jak sam widzisz, mozna mec zupelnie inne stanowisko :)z ust Schetyny to słyszałem jak to znajdę wyślę link
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle hektor888

    np. rozmowa Kaczyński Merkel źródło TVN24
    Schetyny również nie trawię ale o temacie mówił na konferencji prasowej (chcę wiedzieć to słucham) Tusk to temat poboczny tak naprawdę tylko media się tym podniecają bo jak zechcą go na drugą kadencję zostawić to bez zgody Polski to zrobią.ni mam dostepu do wszystkich mediow, wiec konferencje przeoczylam, co nie znaczy ze nie chce wiedziec :)

    ja nie twierdze, ze rozmowa merkel - kaczynski czy kaczynski - merkel dotyczyla czegos innego, odnioslam sie do waznosci tej rozmowy.

    Tusk to temat poboczny, a mniejszosc niemiecka glowny? czyli ktos sciemnia na bank..

    chociaz tez nie chodzi mi o to, ze Schetyna mial Merkel przekonywac, by Tusk na stanowisku zostal bardziej mi chodzilo o to, ze tam tych tematow bylo wiecej...Wagi tych rozmów poznamy po efektach ale nie uważasz że sprawa mniejszości niemieckiej to nie sprawa Schetyny a skoro ją porusza to sam siebie stawia w pozycji obrońcy Niemców w Polsce?
  • w temacie CZY TARGOWICA KLĘCZY JESZCZE NA DYWANIKU W AMBASADZIE NIEMIECKIEJ ?

    W: Polityka
    egle hektor888 egle hektor888 Kto ma jakie znaczenie najtrafniej określiły tematy rozmów:

    1) rozmowa z prezydentem A. Dudą temat bezpieczeństwo regionu i świata
    2) rozmowa z premier B. Szydło relacje gospodarcze Polski i Niemiec
    3) rozmowa z prezesem J. Kaczyńskim przyszłość Unii Europejskiej

    4) rozmowa z G. Schetyną i Kosiniakiem-Kamyszem krzywdzona mniejszość Niemiecka poprzez rozszerzenie granic Opola (o miejscu spotkania nie wspomnę)

    Można mieć jeszcze jakiekolwiek wątpliwości kto w Polsce reprezentuje interesy Niemiec........informacje o rozmowach opozycji z merkel byly roznie podawane w mediach, nie ograniczalabym sie do tego jednego tematu. poza tym uwazam, ze temat rozmowy kaczynskiego z merkel jest tez mocno przesadzony i rzeklabym tutaj, ze niedoceniamy kunsztu dyplomatycznego merkel i przeceniamy znaczenie kaczynskiego na scenie europejskiej..

    To były główne tematy podawane we wszystkich mediach a o temacie rozmowy G. Schetyny powiedział on sam bo Kosiniak-Kamysz już się zachował jak polityk i tak wylewny o temacie rozmowy nie był...... to widocznie inne media czytamy, ja doczytalam tez kwestie kadencji Tuska, chc tu raczej duzego pola rozmowy nie bylo i o sytuacji w Polsce rowniez... Schetyny w ogole nie czytalam, kiepsko znosze tego pana....np. rozmowa Kaczyński Merkel źródło TVN24
    Schetyny również nie trawię ale o temacie mówił na konferencji prasowej (chcę wiedzieć to słucham) Tusk to temat poboczny tak naprawdę tylko media się tym podniecają bo jak zechcą go na drugą kadencję zostawić to bez zgody Polski to zrobią.