pam idzienowe - tak, rynek kieruje się prawem popytu i podaży. Ceny w sklepach są bardziej stabilne a więc potrzebują wiecej czasu na zmiany. Oczywiscie jest jeszcze cos takiego jak konkurencja.
Proponujesz rozwiązanie banków swiatowych i zastapienie ich bankami gminnymi - spóldzielczymi. Zakładasz jednak koniecznosć istnienia pieniądza. Ktos go musi drukować.
Jestes w wielkim błędzie jeżeli myslisz, że reforma systemu bankowego rozwiąże wszystkie problemy współczesnego swiata. Dzisiejszy kryzys to nie kryzys systemu bankowego, tylko kryzys władzy (rządy i parlamenty) i demokracji: rządy mają nieograniczone możliwosci podatkowania ludzi i marnotrawienia pieniędzy - wiekszosć budżetów jest na minus; demokracja jest limitowana do dnia wyborów - później wybrani robią co chcą. Owocem tego jest korupcja, lobbing, itp.
Reforma systemu władzy - która dzisiaj doprowadza swiat i poszczególne kraje do bankrupstwa - jest pierwszą koniecznoscią.
Są bardzo bogaci na tym swiecie, którzy nie zajmują się nawet polityką, bo ich to nie interesuje. Twoje twierdzenie, że pieniądze dają władzę nie spełnia się w każdym przypadku. Zwróć jednak uwagę, że władzę dają wybory (głosy ludzi). Te same głosy mogą zmienić władzę i cały system. Aby to się stało: 1 - potrzebny jest nowy system; 2 - potrzebne jest poparcie ludzi dla tego systemu; 3 - można to zrobić bez wielkich pieniędzy z banku swiatowego.
Pamiętaj - przekupić można każdego, nawet Ciebie, jest to tylko kwestia kwoty. Nie można przekupić całego społeczeństwa - można ich oczarować, zachwycić itp. Przekupienie całosci nie ma po prostu sensu. Tak długo, jak długo władza sprowadza się do jednej ręki, kilku, kilkunastu, albo kilkuset rąk - można władzę przekupić, skorumpować itp. To jest własnie źródło dzisiejszego kryzysu.
1 Nasz rynek kieruje się popytem i podażą?
Rolnicy mają limity produkcyjne
Rybacy mają limity połowowe
Górnicy limity wydobycia
Cementownie limity produkcyjne
I ty twierdzisz że mamy w kraju wolny rynek?
2 W Którym miejscu ja proponuję zamykanie banków?
Ja tego nie proponuję.
3 Ty chcesz zmian ale z kim te zmiany chcesz , kto ciebie ma poprzeć , czy te wojw zmiany.
Lekarze mają się dobrze oni nie potrzebują żadnych zmian
Urzędnicy mają nie najgorsza prace oni tez raczej nie sa za zmianami.
Nauczyciele ci się tez mają dobrze mają stabilną pracę tez nie sa za zmianami
Górnicy dobrze zarabiają mają stabilna prace i oni też nie są za zmianami.
Sędziowie Prokuratorzy adwokaci radcy prawni czy oni sa za zmianami , oni mają się teraz dobrze .
Policja strasz pożarna czy oni sa za zmianami ? oni mają stabilną pracę nie najgorzej płatną
raczej tez nie.
Ludzie strajkowali w tamtym wieku za zmianami w 1989r. te zmiany nastąpiły .
Co te zmiany przyniosły.Ludzie ci co strajkowali za zmianami zostali z reką w nocniku.
Teraz ludzi trudno namówić na jakieś wielkie zmiany.
Ja filozoficznie mówiłem ze wielki kamień mozna tez rozbić małym młotkiem ty dodałeś ze wodą , ja dodam że kropelką wody ale to w dłuższym czsie
Polityka jest teraz jak wszystko globalna politycy na wzajem się teraz wspierają.Masz przykład Julii Tymoszenki na Ukrainie ma wyrok prawomocny za korupcję .Jak nie którzy politycy morde drą. A dlaczego? bo większości z nich tez powinno być w kiciu.
Zmiany jakikolwiek to małymi kroczkami to może się to udać.