w temacie Co robicie gdy ktoś zakłóca cisze nocną
gość A jak myślicie, co zrobić, gdy współlokatorka z mieszkania studenckiego zaprasza faceta, który notorycznie, tydzień w tydzień, zakłóca ciszę nocną? Tj. puszcza głośną muzykę, krzyczy, zamiast mówić itd. To trwa czasem i do 4 w nocy. Zwracanie uwagi na niewiele się zdaje. Był już nawet sąsiad się poskarżyć, pomogło na chwilkę. Ostatnio prawie płakałam z bezsilności, bo miałam dużo nauki, byłam po praktykach, a do nich nic nie docierało. Wzywać od razu policję, czy najpierw zawiadomić właścicielkę mieszkania? Jak myślicie?
Może najpierw z nią pogadaj i powiedz, że jak to się nie skończy, to porozmawiasz z właścicielką.