• w temacie Szczepionki z utajnionym składem podają waszym dzieciom .

    W: Hydepark
    Judas

    Jako dwulatek zachorowałem na tzw. gruźlicę poszczepienną, do dzisiaj mam zwapnienie płuc dzięki szczepionce.

    Organizm udzielił mi stanowczej odpowiedzi.
    Podejrzewam ,że "mieścisz " się w statystycznym błędzie lub też inaczej jesteś tym wyjątkiem potwierdzającym regułę :-)
    Nie wierzę ,że cała polska i światowa służba zdrowia ma za cel "pogorszenie stanu zdrowia społeczeństwa " bo tylko takie mogłoby być wytłumaczenie podawania dzieciom szkodliwych szczepień !
    Środowisko jakie mamy i styl życia jaki prowadzimy wymaga pewnych działań ochronnych .
    A nie każdy z nas jest alfą i omegą aby znać się na wszystkim i musimy zaufać fachowcom.Skoro do tej pory szczepienia nie wywołały pandemii to znaczy ,że nie są szkodliwe .Zawsze się może zdarzyć ,że ktoś zachoruje ,często nawet z winy lekarza ,który przeoczy jakies tam przeziębienie czy osłabienie organizmu w momencie podania szczepionki ale aby odrzucić szczepienia dla milionów bo 10 osób zachorowało ??
    A co do "utajnionego " składu ,no faktycznie duzo mi powie jakieś benzeosnesnemanian czegoś tam !
    Może w internecie masz wiedzy szukać ? Jak czytam medyczne poradniki to pierwsze co mi się nasuwa to "posiadanie " prawie wszystkich chorób !!!
    Jak dla mnie to przesada z tą nagonką na szczepienia .
  • w temacie PIS nie ma z kim przegrać wyborów...

    W: Polityka
    Cent48 Ludzie potrzebują igrzysk, bo o chleb zatroszczył się PiS:)
    Jakież to ..... propagandowe :-)
    Ale tak na serio to takich igrzysk jak PIS to żadna partia nie dostarcza .
    Partia walki na wszystkich frontach :-))
  • w temacie PIS nie ma z kim przegrać wyborów...

    W: Polityka
    Cent48 Masz rację, ale na chwilę obecną PiS jest partią, która najwięcej robi dla przeciętnego Polaka. Przez dwa lata rządów, zrobili o wiele więcej niż PO przez 8 lat. I to są fakty. Można je dowolnie interpretować, ale nie da się im zaprzeczyć.
    Nie do końca się zgadzam z tym działaniem dla "ludzi " bo jak na moje spojrzenie za dużo już pychy i zwykłej chytrości ( chyba przyznasz ,że nawet w PIS są zwykli ludzie a ci rózni bywają ) ale zgadzam się ,że nie ma z kim przegrać ta partia .Tyle ,że nie swoją siła co słabością przeciwników politycznych .
    Taki wyborca jak ja nie ma na kogo głosować ,zawiedli już wszyscy !
  • w temacie Takie dwa cytaty...

    W: Uczucia
    mrruuu

    Na mój mały rozumek to zrób dobre ciasto, zaproś koleżankę i powiedz, że niczego nie chcesz zapominać, w każdym razie w tej chwili, bo na przyszłość to nikt nie daje gwarancji.
    (....)
    Hmm ,na mój mały rozumek to akurat "zapomnienie " chyba nie tyczy relacji z koleżanką :-)
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    misza55

    Jak pójdzie się na badania profilaktyczne, to nie chcą leczyć, a nawet porządnie przebadać... Kiedy się jest już chorym to wtedy pytają się czemu się wcześniej nie przyszło ...
    Z tego wniosek, że jakby się nie odwrócił, to zawsze doopa z tyłu :-)))
    Coś w tym jest jak kiedyś chciałam w ramach wykorzystania wolnego czasu gdy syn się rehabilitował w przychodni szpitalnej zrobić badania w ramach jakiegoś tam programu profilaktyki ,pani w rejestracji tak mnie skutecznie zniechęciła ,że nie śmiałam jej problemu robić swoją osobą :-)

    Jakbyś miał pod reką choćby maleńką iskierkę słońca podrzuć bo jak nic zwiędnę bez niego :(
  • w temacie Takie dwa cytaty...

    W: Uczucia
    ~gość Te dwa cytaty otrzymałam od bliskiej koleżanki po tym jak uznałam, że nie jestem jej potrzebna i lepiej będzie, jeśli się pożegnamy.
    Już wiem, co jest moim problemem i wiem, że to wcześniej wypierałam i tłumaczyłam na wszelkie inne sposoby. Jest to bardzo silny, bardzo mocno zakorzeniony, bo potwierdzany przez wiele doświadczeń, lęk przed odrzuceniem. Stąd też uznawanie, że stanowię problem dla innych. Stąd zdziwienie, kiedy ktoś do mnie lgnie i wypowiada się pozytywnie. Nie wierzę w to, że myśli tak rzeczywiście, a nawet jeśli, to jestem przekonana, że za chwilę mu się odmieni. I często tak bywa, bo sama do tego doprowadzam. To takie proste, a nie chciałam dopuścić tego do świadomości.
    Niczego nie oczekuję. Musiałam to tylko napisać. Czytam wątek dwa dni i nie chcąc naruszać prywatności nie odzywałam się bo jakoś mam wrażenie ,że znam Autorkę :-))
    Faktycznie dość enigmatycznie i niewyraźnie opisany problem bez konkretnej znajomości sytuacji i osób daje wiele możliwości interpretacji ale mi jakoś od razu narzuciło się ,że idzie o strach .
    Rady nie mam bo cóż to ,że stwierdzę iż nie jesteś problemem tylko go sobie wmawiasz albo raczej masz to już wmówione i zakorzenione ?
    Że może poczytaj swoje słowa kiedy wyraźnie piszesz iż "masz doświadczenia " i sama sobie podpisujesz ,że "sama do tego doprowadzasz " ?
    Wątek chyba napisałaś aby właśnie zwerbalizować swój problem bo wszelkie odpowiedzi znasz i bez tego :-))

    Co do" zapominania " to może oprócz podanych przez Mruu jakoś Alzhaimer by pomógł ale chyba nie o takie cuś chodzi .
    To trzeba w sobie "przepracować " i umieścić w odpowiedniej szufladce mózgu z napisem "cudne wspomnienia " :-)
    Ewentualnie jakiś nowy cud byłby dobrym lekarstwem ale do tego potrzeba chęci z Twojej strony aby uwierzyć !
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    misza55

    Ze też o tym nie pomyślałem wcześniej :-)))
    Pewnie nie wiedziałaby co ma odpowiedzieć :-)))Bywa :-))
    Ja też ostatnio poodwiedzałam lekarzy i to kilku specjalności ale jakoś leczyć mnie nie chca ,mówią ,żeby zachorowała bardziej :-)
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    misza55 keloimi

    Świeżego a nie zdechłego !!
    No odczuwam i to kopnięcie i parę innych ale w innym miejscu :-))
    Taka mundra jestem to Cię uświadomiłam :-))To to zdechłe trzeba rzucić na filtry :-)))
    Kiedy poszedłem do lekarza i narzekałem na bóle, lekarz wysłuchał i spytał potem o wiek...
    Następnie powiedział, że wszystko jest w normie, ponieważ jak by nic nie bolało, to oznaczałoby jedno... Już nie żyjesz pan :-)))
    Jak to wiek ?
    Przecież XXI mamy ,wszyscy :-))
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    misza55

    Witaj Kelo :)))
    Od czasu do czasu trzeba świeżego powietrza wpuścić, bez względu na pogodę na zewnątrz:-))
    To nadal odczuwasz to kopnięcie, na pewno jakiś czas jeszcze będziesz to odczuwała :-))
    Chociaż dobrze że nie badała długopisem jak mnie kiedyś badał ortopeda... Dobrze, że miałem zdjęcie rentgenowskie :-))
    Jak zdążyłaś zauważyć dzisiaj mamy święto "pół tygodnia w plecy", dopiero Ty mnie to uśiadomiłaś :-))Świeżego a nie zdechłego !!
    No odczuwam i to kopnięcie i parę innych ale w innym miejscu :-))
    Taka mundra jestem to Cię uświadomiłam :-))