• w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    Antoinette

    Z roku na rok nie jestem młodsza, to i trumna bliżej, choć teraz moda na urny , podobno ekonomiczniej . Ostatnio nawet się dowiedziałam, że na takierzeczy, w Niemczech jest ubezpieczenie cmentarne, by zabwzpieczyć się na pochówek, bo podobno na kilku tysiącach się opiera i najtaniej wychodzi urna i nagrobek bezimienny , gdzieś na peryferiach, dobrze , że po śmierci to już nam wszystko jedno, gdzie i jak:)

    Na monotonię, to i ja nie narzekam, czasem nawet nie wiem gdzie mam ręce włożyć i za co się złapać, ech gdzie te czasy jak się na kanapie leżało, były tak dawno , żę już prawie zapomniałam, że takie był :)

    I muszę się pochwalić, rano miałam śnieg , oko nim nacieszyłam na dosłownie parę godzin, bo po południu już go nie było i znowu padał deszcz :(

    Bużka :)
    No moja Droga ja się przecież śmiałam gdyż z rozpędu w pierwszym poście Twoim wyszło ,że "włosów przybyło i zmarszczek i dni do trumny " więc pomyślałam,że znalazłaś sposób na długowieczność :-))

    Ja na razie to tylko obijana jestem dokłądnie moje kolano ale czuje sie jakbym cała chora była :-)
    A trochę zatactwa i załatwień mam bo przecież nowy rok podatkowy a syn zmienił Fundację to i ulotki muszę ludziom dostarczyć :-)
    Męża jeszcze w domu nie mam i cały czas muszę tego cholernego pieca pilnować ,brrr jak ja nie cierpię kotłowni !
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    gwiazdkatoja75

    A , bo ja już normalnie wenę czuć tutaj przestałam :))
    Ogólnie na tym forum zresztą , nie chce mi się nic :) A szkoda , bo fajnie by było ...jak za dawnych tu lat , pośmiać się czasem do łez:)
    Dziś też tylko na chwilkę zaglądam ....buziak ;-)
    No byłoby fajnie ale to se ne wrati :-)
    Ludzie poodchodzili w real najcześciej może to dobrze :-)

    Ciekawe dziś znowu mi usunęli dwa posty ,chyba strasznie się wulgarna zrobiłam i klnę na czym świat stoi :-)))
    Raczej mam takiego wielbiciela co się cieszy jak zacytuje jakieś miłe słówka:;-)))
    Też tylko zaglądnęłam a ,że zobaczyłam Twoje posty to napisałam :-)
  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    Guest

    Ok, to czemu inną miarkę przykładasz jak chodzi o własne szkraby ? :P
    Nie powinny być u Ciebie, nie wolno Ci ich ubierać, karmić, bo "dom mają" :P
    Taka filozofia Kalego ...
    O moje tzn. ?
    Ja wnukami się zajmuje po swojemu jak córka je przywiezie i zostawia jak bywam u nich ,ona rządzi :-)

    Tam ogólnie jest jakiś problem w relacjach a te szczegóły to tylko przykład .
    Tak jak pisałam , dziadkowie powinni pomagać gdy się ich o to prosi !

  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    ~TeeBee

    Fakt, miłości jakoś tu nie widzę:( Może odrobinę tej synowskiej.
    Trudno coś poradzić. Dzieci szkoda bo pewnie szczerze kochają mamę, tatę i babcię.
    TB
    Problemy chyba ją przesłoniły :-)
    A dziadków nawet na odległość można kochać ,wiem coś o tym :-)
  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    Guest

    Keluś, ależ czytam :)
    Że tak zacytuję ...
    "Problem polega na tym, że moja żona chce mieć władzę absolutną nad życiem swoim, naszym i naszych dzieci. Wszelkie rady rodziców a także ich pomoc jest atakiem na jej życie, decydowaniem za nią, ustawianiem jej itd. Przykładów, zwłaszcza od kiedy są dzieci jest mnóstwo.
    Dzieci (dziewczynki 2 i 5 lat) chcą się przywitać z dziadkami (jak to one mówią na spędzenie jakiegoś czasu z dziadkami), to problem, typu „dlaczego one tam są?”, „dlaczego tyle czasu tam spędzają? One domu nie mają?”, „dlaczego zupę tam zjadły? W domu jest jedzenie”, „Twoja mama fatalnie gotuje, niech tego nie jedzą!”, (np. jajko na miękko grozi salmonellą czy czymś innym – swoją drogą żona po studiach na kierunku technologia żywności)."


    Jak wiesz zwykle czytam dokładnie, a nie wylewam frustracji po nocach jak niektórzy tu zaprezentowali :P
    Sądzę, że idziecie po najmniejszej linii oporu szufladkując gościa jako maminsynka, bo tak oklepany przez frustratki stereotyp każe, a prawda jest taka że to częściej kobieta utrzymuje nieodciętą pępowinę ze swoją rodziną usiłując włączyć do niej kolejnego członka zamiast zakładać własną.
    A to o frustracjach to Twoje motto ? :-))
    I wiesz ,zgadzam się z Jego żoną ,ja też bym chciała mieć władzę absolutną nad życiem swojej rodziny tzn.nie dzielić się nią z teściową (matka ) :-)
    Nie ma tu nic dorzeczy szufladkowanie faceta , jak on chce nosić w rodzinie spodnie to niech podejmie męską decyzję .
  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    ~TeeBee

    Wcześniejsze niedostateczne poznanie to żadna wymówka według mnie. Można znać kogoś wiele lat i nie poznać go do końca. Beczkę soli, jak to mówią, zjesz z człowiekiem zanim go poznasz.
    Był tu taki wątek o pani doktor i kucharzu, dwojgu ludzi z dwóch różnych światów. Prawie nikt im dobrze nie wróżył...
    Tutaj mamy dwoje z tych samych światów, powinno być wspaniale..ale.. jakoś chyba tak nie jest.
    Dlaczego? Może dlatego, że decydując się być razem powinni dorosnąć i być ze sobą przede wszystkim a nie z całą swoja rodziną?? Może powinni być samodzielni i niezależni a nie związani wciąż z mamą i tatą??
    TBTeBe ale ja prawie lekceważę wątek czy oni dostatecznie się poznali przed ślubem i nie dlatego ,ze to ważne czy nie ale dlatego ,ze na dzień dzisiejszy to już bez znaczenia .Liczy sie to co teraz jest .
    A teraz jest facet rozdarty między( no niestety nie miłość ) ale obowiązek małżeński i synowski .Co do "samodzielności " młodych się zgadzam :-))
  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    ~gość
    Mężczyźni nie rozumieją, że 2 dorosłe kobiety nie powinny mieszkać razem, przynajmniej nie zbyt długo, a już żona i teściowa razem to mieszanka wybuchowa. Mam wrażenie, że żona autora reaguje w taki sposób tylko dlatego, że jest w desperacji. Prawdopodobnie wcześniej żadne prośby o poskromienie nadgorliwosci teściowej nie pomagały.
    Też uważam, że mieszkają z rodzicami, bo to wygodniejsze. Niech autor weźmie sprawy w swoje ręce i zrobi wszystko, by zamieszkali osobno, wówczas dopiero się okaże, jaką rzeczywiście ma żonę. I niech zacznie być mężem. Szczęśliwi rodzice, to szczęśliwe dzieci, dlatego ci pierwsi o siebie nawzajem powinni dbać przede wszystkim, wówczas dobre wychowanie dzieci przychodzi i łatwiej, i bardziej naturalnie. Takie z nich "przytulaski " i do mamusi i do żony blisko jedna da dobrze zjeść druga utuli :-))
  • w temacie Czy moje małżeństwo ma przyszłość?

    W: Uczucia
    ~TeeBee

    Kelo, przecież chyba przez te 6 lat już się poznali;) W końcu mają dwoje dzieci to chyba nie jest aż tak źle:) Chyba , że te dzieci to też tak bo "czas już był"..
    TBcześć :-)
    Ale ja nie piszę tego "do obecnej " sytuacji ,tylko do częstego nawiązywania iż wcześniej się dobrze nie poznali i w tym Autor szuka "wymówki " a do tego nie m co wracać :-)

    No właśnie tego się obawiam iż trochę nasz Autor daje się ponieść fali życia :-)
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    gwiazdkatoja75

    :-)) No jo Misza ...chyba wszyscy się na nas wypięli w tym klubie ;)))
    Witam i o zdrowie pytam :)))No i proszę ,pisze to Ta co raz na miesiąc wpada !! :-)))
  • w temacie klub szalonych

    W: Hydepark
    Antoinette Cześć Klubowicze:)
    Dawno mnie tu nie było, mam nadzieję , że batów nie będzie;)

    U mnie życie płynie , czasem monotonne czasem nie ale jedno jest stałe pęd. Pogodę mam nijaką, śniegu nadal brak ale mam trochę mrozu, także nawet się cieszę, bo nie lubię tej pluchy, która u mnie prawie non stop była. A tak po staremu, nie urosłam , nie zmalałam, może więcej siwych włosów mi przybyło i zmarszczek a i dni do trumny;)

    Pozdrawiam serdecznie każdego z osobna i życzę udanego tygodnia, wszak dziś poniedziałek :)Dni do trumny Ci przybyło ? Ciekawe zjawisko mi tam z każdą minutą czasu do trumny ubywa :-)

    Też się po chwilce nieobecności melduję :-)
    Na razie monotonii nie mam ,wiele radości też nie no ale nie obiecywał nikt ,że będzie łatwo .A nikt tak ja sama nie potrafi mi spieprzyć życia :-)
    jak nic pasuje mi ta piosenka tutaj :