Reklama

mrruuu

mrruuu

Mężczyzna

Nastrój: Nastrój mrruuu
  • Tematy 140
  • Odpowiedzi 9513
  • Ostrzeżenia 0 (0)
  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    TeeBee
    Hmm.. powiedziałabym, że to nie pragnienie stabilności ale raczej brak pragnień...

    Miałem okres w życiu, w którym tak myślałem.
    Teraz nie tyle myślę, ile po prostu tak mam.
    Pozwalam życiu płynąć i przyglądam mu się z zaciekawieniem.

    Choć -
    cieszę się na jedną rzecz która mnie spotka w przyszłym tygodniu - nawet zdziwiony jestem takim właśnie pragnieniem które się pojawiło i jest realizowane.

    TeeBee
    Lubię z Tobą mruczeć... pomilczeć razem chyba byłoby nam trudno;-)

    :-)
    Zawsze możemy spróbować.

    Przyszły tydzień będzie pełen niespodzianek i nowych możliwości.
    Kto wie, co się jeszcze wydarzy ?

    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    TeeBee
    Mam pytanie; czy jeśli nie pragniemy już zmian, kiedy chcemy żeby świat wokół nas zwolnił, a rzeczy w naszym otoczeniu stały się niezmiennie trwałe to znaczy że kończy się nasze życie? czy zaczął się nasz czas na przemijanie?
    TB

    Nie wiem.
    Dziś nie pragniesz, skąd wiesz jak będzie jutro?
    Z resztą - pragnienie zmian lub pragnienie stabilności jest takim samym pragnieniem.
    To jest jak fale na morzu - raz w górę, raz w dół, nawet w stanie ciszy jest ruch.
    Życie to pasmo możliwości.
    Decydujesz i ponosisz konsekwencje.
    Czasem marzę o braku zmian - o trwaniu w bezruchu, w medytacji.
    Ale życie ciągle wymaga - uwagi, zaangażowania, decyzji.

    Wiesz - pomruczymy razem.
    Albo pomilczymy.

    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    streetART

    mrruuu

    Na tym świecie wszystko przemija.
    Nie ma rzeczy trwałych.
    Rzeczy trwałe były by nudne.
    Życie to zmiany.

    M.

    Pamiętam , pamiętamTwoje poglądy Mruczek ,
    nic się nie zmieniły .
    Jednak jest coś trwałego w Tobie .

    Wczoraj nie było, dzisiaj jest a kiedyś tam znowu nie będzie.
    Do pupy z taką trwałością.
    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    Pytanie "Kim jestem" jest bardzo podstawowym i ważnym.
    Natomiast odpowiedź na nie nie istnieje - przynajmniej odpowiedź werbalna.
    Gdyż każdą taką odpowiedź można zanegować.

    Można za to długo wymieniać "Kim nie jestem"
    :-)
    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    streetART

    Mruczek ,

    Załóżmy że umarłeś , a ktoś Ciebie bardzo kochał i chciałby
    Ciebie odtworzyć na nowo .
    Ma niezwykle zaawansowane technologie .
    Czy da radę , czy ma wszystkie fragmenty Ciebie ,
    czy będzie ich miał za mało żeby ciebie odtworzyć ?

    To bez sensu. Nie istnieję dla czyjegoś kaprysu. Poza tym nie życzę sobie wskrzeszania.
    Poza tym koty mają dziewięć żyć.

    streetART
    A Ty masz duszę ,
    coś trwałego , niezmiennego ?

    Kim jest to "ja" które ma mieć duszę?

    Na tym świecie wszystko przemija.
    Nie ma rzeczy trwałych.
    Rzeczy trwałe były by nudne.
    Życie to zmiany.

    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    TeeBee
    Czy wiesz o tym, że w każdym Kocie drzemie Smok?
    Budzi się kiedy nie można już znaleźć powodów do mruczenia i zżera swój własny ogon:(
    TB

    Swojego jeszcze nie obudziłem.
    I jestem zainteresowany tym ogonem - on zżera swój smoczy czy kotu?

    Przytulam mrucząco,
    M.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    streetART
    Mruczek ,
    to kim jesteś ?

    Tego się nie da wyrazić słowami.

  • w temacie lustra

    W: Kalejdoskop uczuć

    streetART
    GDYBYM zapytał kim jesteś , to co byś odpowiedział ?
    Pewnie imię i nazwisko , adres i numer telefonu , kraj i miejscowość .

    Nie.

    streetART
    A GDYBY DALEJ rozbierać tą cebulę z kolejnych warstw ?

    To ogry są jak cebule. Ja jestem kotem.

    streetART
    Kim jesteś ?

    jw.

    streetART
    Czym się różnisz od innych ludzi ?

    Mam futro, wąsiki i ogonek. I mruczę.
    :-)
    M.

  • w temacie Jestem mężatką i kocham innego

    W: Kalejdoskop uczuć

    keloimi
    Po co facet ma się w dwoma użerać ,jedna baba wystarczy :)))

    Ja to się nie użeram, tylko współpracuję. Ilość nie ma znaczenia.

    keloimi
    PS. Twoja zaś pewno całe mnóstwo sesji psychologiczno-flizoficznych Ci zaserwowała a wystarczyło ,żeby podała wysokość alimentów jakie zażąda :)))))))))

    Ani-ani.

    My to oboje, wiesz, dziwni jesteśmy :-)
    M.