Cóż, w chrześcijańskiego boga nie wierzę - właściwie jak dotąd nie udało mi się znaleźć żadnego boga, w którego możliwe byłoby dla mnie uwierzyć, żadna religia nie trzyma się kupy, cóż... :) ale o czym to ja? no więc - w chrześcijańskiego boga nie wierzę, ale jako że 95% Polaków twierdzi, że wierzy, to razem z nimi mam wolne od pracy. I tu mam pytanie do osób takich jak ja - jak spędzacie te świąteczne dni? Czujecie jakąkolwiek świąteczną atmosferę?
Jeśli o mnie chodzi, to jak na razie nie udało mi się wykręcić od spędzenia świąt u rodziców lub teściów. Wolę te u rodziców, bo miło przypominają mi dzieciństwo. A poza tym oni już pogodzili się z tym, że nie warto mnie namawiać na spacer do kościoła.
Świąteczne jedzenie też jest całkiem fajne. :)
Ale u siebie w domu nie ubieram nawet choinki, ze świątecznych piosenek słucham jedynie Reindeer The Knife, ale tak czy owak lubię te święta - bo po przesileniu zimowym dzień zaczyna się wydłużać...
A wy? Jak "obchodzicie" święta, jeżeli nie wierzycie w całą tę biblijna historię?