24
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi8
  • Ocen na +6
24 ppt ?

Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN) (9)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~wnuczek -

Dzień dobry, zdarzyło się dziadkowi małe przewinienie drogowe, zupełnie nie z jego winy – osoba zmieniająca pas ruchu jakoś zapomniała o istnieniu kierunkowskazu,
a dziadek nie zachował bezpiecznej odległości i dzwon gotowy. Tyle tylko, że w przypadku tej dziewuchy która jechała Oplem przed dziadkiem sunącym Uniaczem nie doszło do żadnych uszkodzeń poza stłuczeniem lampy i nieszczęsnego kierunkowskazu i może zerwania tipsa, za to dziadek przez to, że go dosyć mocno odbiło miał bardzo bliskie spotkanie z latarnią i krawężnikiem. Była na miejscu policja, którą zawezwał – dość rozsądnie, chłopak kierującej, którego tam nie było, ale to szczegół. W każdym razie dziadek został nieźle przetargany i przemaglowany na komisariacie, a na koniec jeszcze firma ubezpieczeniowa zaproponowała mu jakieś żałośnie niskie odszkodowanie na ugodzie, za złamaną rękę, poobijany bark i porządnego siniaka na czole który schodził 3 tygodnie po przygrzmoceniu w kierownicę zaoferowali 3 tyś złotych. Dziadek ugody nie podpisał, rzucił papierami w faceta, który je przyniósł i sprawa się rozmyła, ale teraz te powikłania dotyczące ręki są coraz poważniejsze, a dziadek samotny facet, z jednej emerytury żyje. Sprawa miała miejsce ponad pół roku temu, przy Rondzie Lubelskiego Lipca 80, jadąc od strony Bronowic - nie wiem czy to jest jakiś istotny szczegół? Kluczowym dla mnie jest czy jeszcze jest jakaś szansa na to, żeby wrócić do sprawy?
INTERIA.PL

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ireneo -

możesz śmiało wynająć adwokata. Ubezpieczyciel przegra i jego koszty pokryje.

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~agulec88 -

najlepiej w takim przypadku zasięgnąć porady specjalisty, są prawnicy, którzy specjalizują się w tego typu sprawach - wiedzą jak postępować i jakie asy z rękawa wyciągnąć, by wymusić na ubezpieczycielu wypłacenie należnego odszkodowania

wiem, bo przechodziłam przez to samo

nie wiem o jakie miasto chodzi w tym przypadku, ale jak jestem z Poznania i korzystałam z usług pani Agaty Koschel [url=http://koschel-kancelaria.pl/odszkodowania/]http://koschel-kancelaria.pl/odszkodowania/[/url], dopiero z jej pomocą udało się uzyskać odszkodowanie w takiej wysokości, jakie mi się naprawdę należało

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~aneczka123 -

siemson, pani kochana @wnuczek jest z LBN czyli z Lublina ;-) ale dobra rada, nie jest zła, rzeczywiście najbardziej warto skierować sprawę do adwokata/radcy prawnego który specjalizuje się w ubezpieczeniach, tylko, ze proszę bardzo uważać na kancelarie odszkodowawcze, gdzie odpowiedzialność jest zbiorowa a radca jest jeden na 200 klientów i nie ma później możliwości dochodzenia swoich praw..

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~szyba6 -

ja bym na twoim miejscu się pośpieszyła, bo prawdopodobnie jest określony czas od zdarzenia na ubieganie się odszkodowania, nie wiem czy to jest 3 lata jak tu ktoś napisał, ale każda sprawa tak samo w sądzie ma termin "przydatności". No i moim zdaniem przede wszystkim, powinieneś dać sprawę do poprowadzenia jednak adwokatowi

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~wojtas3 -

W Lbn jest kilku dobrych kancelarii które zajmują się odszkodowaniami, nie wiem jak inni zebrani, ja miałem przyjemność wspołpracować po wypadku na s17 z panem Robertem Murdzą, ja miałem trochę większe uszkodzenia ciała i przez 4m leżałem w szpitalu, ale... dziadkowi to mega współczuję! Zostawiam kontakt i mam nadzieję, ba jestem pewny ,
że z ich pomocą się uda http://cru.pl/

Re: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)

Napisał(a): ~wnuczek -

Jeny super dzięki za pomoc, generalnie to największym bólem było przekonanie dziadka do tego, że mu się należy, on nie kuma neta, wiec jak mu pokazałem,że mi kilka osób odpowiedziało i się zainteresowało sprawą to nawet dał sie namówić, jesteśmy umówieni w tym CRU zobaczymy co nam powiedzą, i jak to się potoczy. Jeszcze raz dzięki za podpowiedzi!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wypadkowy dziadek, a odszkodowanie (LBN)