25
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń131
  • Odpowiedzi24
  • Ocen na +0
25 ppt ?

Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi (25)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): stevn -

[ Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych dalej niewierzącymi ]
INTERIA.PL

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): frankeman -

Ale CZYJ stosunek do tych dzieciaków ?
Ty sam płodzisz te tematy, czy jakiś ubogi umysłowo ci pomaga ?

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): stevn -

frankeman Ale CZYJ stosunek do tych dzieciaków ?
Ty sam płodzisz te tematy, czy jakiś ubogi umysłowo ci pomaga ?
No ty inteligent z przypadku mi pomagasz pośrednio z tym swoim wyimaginowanym pytaniem jeśli pytasz o tych ubogich umysłowo to teraz wiesz ;)

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): frankeman -

stevn
frankeman Ale CZYJ stosunek do tych dzieciaków ?
Ty sam płodzisz te tematy, czy jakiś ubogi umysłowo ci pomaga ?
No ty inteligent z przypadku mi pomagasz pośrednio z tym swoim wyimaginowanym pytaniem jeśli pytasz o tych ubogich umysłowo to teraz wiesz ;)
A może wstaw parę przecinków, bo naprawdę nie wiadomo o co ci chodzi.

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): frankeman -

Prawdopodobnie długo stał przy akwarium.
Istnieje teoria, że długotrwałe obcowanie z organizmami wyżej rozwiniętymi powoduje przejęcie ich zasobów intelektualnych.
He, he, he :D

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): Lilith1 -

frankeman Prawdopodobnie długo stał przy akwarium.
Istnieje teoria, że długotrwałe obcowanie z organizmami wyżej rozwiniętymi powoduje przejęcie ich zasobów intelektualnych.
He, he, he :D
Czy to podobna zależność jak ta, że policjanci chodzą parami i z psem???
:P

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): stevn -

Lilith1 Stevuś, piłeś coś czy wąchałeś?
Ty ponoć zapracowana biznesmenko.. Jakbyś rzeczywiście prowadziła jakikolwiek biznes, to byś nie miała czasu na takie głupoty jak to forum.

Poza tym, po pracy musiałabyś zrobić wpierw zakupy, przygotować kolację dla całej rodziny, dojrzeć dzieci, obdzwonić koleżanki, ustalić plan działania i obowiązków na następny dzień; a Ty się tutaj wylegujesz s powodu pustki życiowej, którą wypełniasz takimi głupotami jak to forum. Lili popraw się wreszcie i weź się za siebie, posprzątaj w swoim mieszkaniu, wyjdź do ludzi lub na spcer i nie zbijaj tu bąków z braku najwyraźniej zajęć ;)

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): frankeman -

stevn
Lilith1 Stevuś, piłeś coś czy wąchałeś?
Ty ponoć zapracowana biznesmenko.. Jakbyś rzeczywiście prowadziła jakikolwiek biznes, to byś nie miała czasu na takie głupoty jak to forum.

Poza tym, po pracy musiałabyś zrobić wpierw zakupy, przygotować kolację dla całej rodziny, dojrzeć dzieci, obdzwonić koleżanki, ustalić plan działania i obowiązków na następny dzień; a Ty się tutaj wylegujesz s powodu pustki życiowej, którą wypełniasz takimi głupotami jak to forum. Lili popraw się wreszcie i weź się za siebie, posprzątaj w swoim mieszkaniu, wyjdź do ludzi lub na spcer i nie zbijaj tu bąków z braku najwyraźniej zajęć ;)
... Z powodu ....

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): Lilith1 -

stevn
Lilith1 Stevuś, piłeś coś czy wąchałeś?
Ty ponoć zapracowana biznesmenko.. Jakbyś rzeczywiście prowadziła jakikolwiek biznes, to byś nie miała czasu na takie głupoty jak to forum.

Poza tym, po pracy musiałabyś zrobić wpierw zakupy, przygotować kolację dla całej rodziny, dojrzeć dzieci, obdzwonić koleżanki, ustalić plan działania i obowiązków na następny dzień; a Ty się tutaj wylegujesz s powodu pustki życiowej, którą wypełniasz takimi głupotami jak to forum. Lili popraw się wreszcie i weź się za siebie, posprzątaj w swoim mieszkaniu, wyjdź do ludzi lub na spcer i nie zbijaj tu bąków z braku najwyraźniej zajęć ;)
Puchatku, ja mam ludzi od tego. Jak trzeba to jestem tam gdzie jestem potrzebna. O telefonach słyszałeś? O załatwianiu większości spraw przez internet słyszałeś? Siedzenie na kompie to nie tylko różnej jakości konwersacje z Puchatkami. Zresztą, komu i po co coś tam tłumaczę... :P

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): stevn -

frankeman
... Z powodu ....
Niekoniecznie takiej pisowni się używa. Można z powodzeniem posługiwać się... s powodu ...i też będzie dobrze ;-)

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): stevn -

frankeman Ale czemu piszesz "s" zamiast "z" ?
To w polskiej pisowni nie ma znaczenia. Te zamienniki występują zamiennie według gustu osoby, która się nimi pragnie posłużyć.

Re: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi

Napisał(a): Beata24 -

stevn
frankeman Ale czemu piszesz "s" zamiast "z" ?
To w polskiej pisowni nie ma znaczenia. Te zamienniki występują zamiennie według gustu osoby, która się nimi pragnie posłużyć.
Steven , robisz "byki" kwalifikujące Cię do poziomu matoła ... czy nie masz w domu Słownika Poprawnej Pisowni ? myślę że jest to ważne aby .....
« Wróć do tematów
Do góry strony: Z punktu widzenia osoby na wskroś wierzącej jest mi całkowicie obojętny stosunek do dzieciaków zwanych wierzącymi