30
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń127
  • Odpowiedzi17
  • Ocen na +45
30 ppt ?

żarty nie polityczne (18)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

żarty nie polityczne

Napisał(a): Laila44 -

Napisz swoje żartobliwe literki--żarty ale nic na tematy polityki.


Baca wynajął pokój młodej parze turystów.
Przez trzy dni młodzi nie wychodzili z pokoju.
Zaniepokojony baca puka do drzwi i pyta:
-Żyjeta, bo nic nie jeta?
Na to młody odpowiada;
-Baco, my miłością żyjemy.
A baca na to do nich:
To nie wyrzucajta skórek od tej miłości,
bo mi się kaczki dławią.
INTERIA.PL

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): ~Juchas -

Urodziło się u Wojtka Roją dziecko, ale przysło na świat jakiesi słabowite, tozto namyśleli wartko robić krzciny Grajom na tyk krzcinak, zaś drogom seł Sabała, dosłyso muzykę, wloz do izby, wyobzieroł się i pyto się Wojtka Roją
- Wojtek, cemuześ na te krzciny doktora Chałubińskie­go nie napytoł?
Rój powiado:
— Jasiu, tyś ta z doktorem lepiej znajomy, to idźze i w mojim imieniu tu go popytoj.
Sabała zalecioł do doktora Chałubińskiego, stanon we dźwierzak i woło:
- Panie doktorze, zbierojcie się wartko, bo u Wojtka Roją krzciny, musicie hań być!
Na to doktor Chałubiński pado:
- Jakże, Jasiu, tam pójdę, kie dziś się źle cujem, jakisik nieswój, ani nie umyty, ani nie ubrany i nie ogolony.
Sabała zaś na to:
- E, to, żeście nieswój, to jak muzyka zagro, to syćko z wos wyńdzie, ubrać i ogolić, to jo wos tu roz dwa ogolę.
Doktor Chałubiński przyniós mydło, mydlorke i pęzel, położył na stole, sam siod na stołku. Sabała łapił mydło i pęzel, napluł roz na mydło roz na pęzel i mazie. Doktor Chałubiński zgorsony patrzy z tego stołka, co on to przecie będzie robił, a Sabała popluł jesce lepiej po mydle, ozmazioł pęzlem i zabroł się, ze przytknie doktorowi pęzel do brody, ale wte doktor straśnie się oburzył i woło:
- Jasiu, jakże mię to kcecie golić?
- Panie doktorze, jo wos straśnie piyknie kce ogolić, dyć komu innemu to byk napluł prosto na gębusie, a wom to ino na pęzel!

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): ~Ul Decynius -

Żywy i używany do dzisiaj okrzyk „Górą nasil", przy którym Słownik Warszawski, podaje znaczenie: „być górą - zwyciężać, wywodzi się niewątpliwie ze średniowiecza i w połowic w. XVI musiał być nie tylko doskonale znany, ale jako wyraz samochwalstwa, budził zastrzeżenia: Dowodzi tego Rejowa „Rozmowa Lwa z Kotem", napisana około r. 1540, gdzie zaraz na wstępie czytamy: „Naszy górą, chwała Bogu!". Krzyk ten wydaje kot na' widok Lwa, zwierza imponującego wprawdzie, ale osadzonego za kratami w klatce. Ponieważ Kot stale dworuje sobie ze swego możnego krewniaka, wątpliwości nie ulega, iż owo „Górą naszy" ma tutaj zabarwienie wyraźnie satyryczne.
Nie jest to wprawdzie wypadek odosobniony, w „Figli-kach" bowiem (1562) czytamy facecje „Polakowi kucharza obiesili". „Polak przez Włoską ziemię jadąc", wysłał przodem kucharza, by dla orszaku swego pana wynajął gospodę. Wysłaniec „zbroił coś dobrego", tak że w krótkiej drodze skazano go na szubienice. Podjeżdżając ku miastu jego chlebodawca poznaje w wisielcu „pana Matusza" i na ten widok wola: „Wej, przedsię naszy górą, chociaż w cudzej ziemi". Sens wiec przysłowia nie pozostawia tu żadnej wątpliwości, w jakiej intencji przez Reja użyte.

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): ~Roman Dmoch -

Adam Ewę, proszę panów,
kochał z siłą stu ułanów.

W raju zaś nie było żadnej
Żadnej takiej tej poradni.

Ale Ewa zdrowa w sądach
pomyślała o przyrządach.

Dobrze raz uśpiła męża,
dostarczyła sobie węża.

Gad miał jad, a jad był mocen
gwarantować na 100 %.

Kiedy Adam się obudził,
znów o dzieci Ewę nudził.

Ale Pan to świństwo zoczył,
aresztował ją i psioczył.

I powiada "w tym sezonie
Ewę z raju to wygonię".

Wtedy Adam się nachylił:
"No, a z kim będziemy żyli?"

Pan powiada: "Dzieci moje,
idźcie lepiej won we dwoje".

Odtąd moc pokoleń nie wie,
po co wąż potrzebny Ewie.

Zaraz przyszło mi do głowy,
że wąż był... toaletowy...

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): ~Celnik -

Laila44 Pyta znajomy znajomego:
-Z kim jedziesz nad morze w tym roku?
-Z żona, dziećmi i teściową.
-Z teściową?-pyta zdziwiony.
-A niech się franca do piachu przyzwyczaja.
Daj mi o muzo lotność pióra , natchnienia udziel mi twojego .....
W następującej sprawie , która , wymaga cięcia cesarskiego .....
O barach mlecznych pisał będę , Już kreślił mądre swe uwagi .....
Lecz w nich nie dostrzegał ( daję parol ) ,potwornej i powszechnej plagi ....
Marzysz o mleka pierwszym łyku , już miłe ciepło z kubka bucha ,,,,
Gdy nagle ,,,czujesz na języku , obmierzły , lepki smak kożucha ....
Ogarnia taki wstręt cię , ohyda w gębie tak się wścieka ....
Że w mig obracasz się na pięcie , wybiegasz i nie kończysz mleka ....
Niejeden krzyknie też , - Nie mogę ! - i więcej mleka już nie liźnie ...
Przez kożuch , przez zawalidrogę , na drodze mlecznej ku tężyźnie .....
Kożuch - to wynik zaniedbania , kożuch zagraża naszym brzuchom ....
Czas zlikwidować tego drania , i krzyknąć śmiało - Precz z kożuchem ....
Gdy zniknie kożuch , niechaj nie liczy na obronę .....
Gdy pić będziemy na dobitek , przez armię całą gęstych sitek ....
Mleko starannie przecedzone , wówczas pogładzę czule struny ...
Mej dźwięcznej lutni czy też liry , i skonam błogo dumny ,,,,,
Z twórczej , bojowej mej satyry ..,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,?

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): Laila44 -

~Celnik
Laila44 Pyta znajomy znajomego:
-Z kim jedziesz nad morze w tym roku?
-Z żona, dziećmi i teściową.
-Z teściową?-pyta zdziwiony.
-A niech się franca do piachu przyzwyczaja.
Daj mi o muzo lotność pióra , natchnienia udziel mi twojego .....
W następującej sprawie , która , wymaga cięcia cesarskiego .....
O barach mlecznych pisał będę , Już kreślił mądre swe uwagi .....
Lecz w nich nie dostrzegał ( daję parol ) ,potwornej i powszechnej plagi ....
Marzysz o mleka pierwszym łyku , już miłe ciepło z kubka bucha ,,,,
Gdy nagle ,,,czujesz na języku , obmierzły , lepki smak kożucha ....
Ogarnia taki wstręt cię , ohyda w gębie tak się wścieka ....
Że w mig obracasz się na pięcie , wybiegasz i nie kończysz mleka ....
Niejeden krzyknie też , - Nie mogę ! - i więcej mleka już nie liźnie ...
Przez kożuch , przez zawalidrogę , na drodze mlecznej ku tężyźnie .....
Kożuch - to wynik zaniedbania , kożuch zagraża naszym brzuchom ....
Czas zlikwidować tego drania , i krzyknąć śmiało - Precz z kożuchem ....
Gdy zniknie kożuch , niechaj nie liczy na obronę .....
Gdy pić będziemy na dobitek , przez armię całą gęstych sitek ....
Mleko starannie przecedzone , wówczas pogładzę czule struny ...
Mej dźwięcznej lutni czy też liry , i skonam błogo dumny ,,,,,
Z twórczej , bojowej mej satyry ..,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,?
Będąc dzieckiem mama dawała mi do picia ciepłe mleko a na nim panoszył się kożuch z mleka.Do czasu aż zaczęłam wymiotować i przy okazji na mamę, od tego czasu nie musiałam pić krowiego mleka a rozsmakowałam się w mleku prosto od owcy jeszcze ciepłe-było pyszne.

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): ~Polska -

Laila44
Do sikającego na ulicy pijaka podchodzi policjant:
--To będzie pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę a policjant :
--Nie mam wydać.
--Lej pan, ja stawiam.
hahahahaha
No leila44 - tym kawałem rozwaliłaś mnie na łopatki :))
Miałem dziś zły dzień ale już jest ok :)

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): Laila44 -

~Polska
Laila44
Do sikającego na ulicy pijaka podchodzi policjant:
--To będzie pana kosztowało mandacik 50 zł.
Facet wyciąga stówę a policjant :
--Nie mam wydać.
--Lej pan, ja stawiam.
hahahahaha
No leila44 - tym kawałem rozwaliłaś mnie na łopatki :))
Miałem dziś zły dzień ale już jest ok :)
A gdzie Twoje żartobliwe literki? Za darmo czytasz? Pisz.

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): Blandare51 -

- Wiesz? - koledze zwierza się gość - tak marzy mi się zamieszkać daleko wraz z ukochaną osobą, na odludziu, wśród drzew i nad wodą..... - A cóż Ci przeszkadza? Forse masz, zdrowiem tryskasz.... - mówi kolega...... , Żona. - odpowiada gość.

Re: żarty nie polityczne

Napisał(a): Laila44 -

Huta Katowice.Pewien człowiek przychodzi
prosząc o pracę.Pracodawca ma pytanie:
- Umie pan coś?
- Nie.
- A czytać i pisać pan umie?
- Też nie.
- Więc nie dam panu pracy.
Za kilka lat ten sam człowiek w Ameryce wchodzi
z dziewczyną do jubilera:
-Wybierz co chcesz kochanie.
Dziewczyna nabrała dużo biżuterii.
Przy kasie:--razem 180 tys.
Facet wyjmuje z kieszeni pęczek pieniędzy:
- Tu będzie jakieś 80 tys.
Ze skarpety : tu jakieś 50 tys. i z rękawiczki: a tu też 50 tys.
Jubiler:
- Nie mógł pan po prostu czeku wypisać?
Na to mężczyzna:
- Panie gdybym ja umiał czytać i pisać, to bym
w Hucie Katowice pracował.
« Wróć do tematów
Do góry strony: żarty nie polityczne