616
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń24 tys.
  • Odpowiedzi364
  • Ocen na +40
616 ppt ?

Zdrada - rozwód kościelny (365)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~AnnaKRK -

Drodzy. Doradźcie w jaki sposób można uzyskać rozwód kościelny. Wiem że on jest różnie nazywany - niektórzy piszą o unieważnieniu małżeństwa, inni o stwierdzeniu nieważności. Dla mnie nie ma znaczenia nazwa. Liczy się to że gnój jeden, który zdradzał mnie już chwilę po ślubie (a być może i wcześniej) w końcu zniknął z mojego życia i żebym mogła spokojnie znaleźć sobie kogoś normalnego. Wiem jedynie że Kościół unieważnia śluby za około 2000 PLN. Czy to prawda? Wygląda na to, że byłaby to tańsza opcja niż rozwód cywilny. Wiecie może ile trwa postępowanie rozwodowe i jak je zacząć? Dzięki za wszystkie rady.

Naprawdę nie piszcie o tym że nazwa jest jakaś lub inna. Chcę po prostu załatwić sprawy rozwodowe formalnie przed księdzem i mieć z głowy , niezależnie jak się to nazywa.

Dzięki
Ania
INTERIA.PL

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~AnnaKRK -

Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): Guest -

~AnnaKRK
Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

A czy papierek od klechy coś zmieni ? Koniecznie chcesz odstawić farsę z białą sukienka i welonem po raz drugi ?

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): Kajetana -

Moja kolezanka w USA powiedziala mi wprost ze gdyby nie znajomosci w tymze USA, to trwaloby to wiele lat a po znajomosci tylko rok :D i w czerwcu mogła wziąć drugi ślub w obrzedzoe katolickim tu w Polsce ;-) jaką opcję finansową ona płaciła to nie wiem bo i nich to pewnie inne ceny ;-)

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~AnnaKRK -

Guest
~AnnaKRK
Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

A czy papierek od klechy coś zmieni ? Koniecznie chcesz odstawić farsę z białą sukienka i welonem po raz drugi ?
Jeśli kościół to unieważni (nie ważne czy za 2 czy 4 tysiące) to znaczy że będę wolna od gnoja i w spokoju sumienia będę mogła wziąć normalny ślub z normalną osobą. Jeśli nam do tego prawo to chcę z tego skorzystać i nie jest to żadną farsą. Wiesz jak to rozpocząć czy może chcesz się wymądrzać?

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): Kajetana -

~AnnaKRK
Guest
~AnnaKRK
Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

A czy papierek od klechy coś zmieni ? Koniecznie chcesz odstawić farsę z białą sukienka i welonem po raz drugi ?
Jeśli kościół to unieważni (nie ważne czy za 2 czy 4 tysiące) to znaczy że będę wolna od gnoja i w spokoju sumienia będę mogła wziąć normalny ślub z normalną osobą. Jeśli nam do tego prawo to chcę z tego skorzystać i nie jest to żadną farsą. Wiesz jak to rozpocząć czy może chcesz się wymądrzać?
najpierw wybacz mu jego grzechy..tak po katolicku

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): Guest -

~AnnaKRK
Jeśli kościół to unieważni (nie ważne czy za 2 czy 4 tysiące) to znaczy że będę wolna od gnoja i w spokoju sumienia będę mogła wziąć normalny ślub z normalną osobą. Jeśli nam do tego prawo to chcę z tego skorzystać i nie jest to żadną farsą. Wiesz jak to rozpocząć czy może chcesz się wymądrzać?
Najpierw to wolna musisz być we własnej głowie ...
Jest taka magiczna wyszukiwarka google się nazywa, a jak masz problemy z obsługą to resztę masz tu http://www.di(...)ad.html
A tak jak już o prawie to jest to prawo ludzkie ... :P

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): Soraya -

~AnnaKRK


Jeśli kościół to unieważni (nie ważne czy za 2 czy 4 tysiące) to znaczy że będę wolna od gnoja i w spokoju sumienia będę mogła wziąć normalny ślub z normalną osobą. Jeśli nam do tego prawo to chcę z tego skorzystać i nie jest to żadną farsą. Wiesz jak to rozpocząć czy może chcesz się wymądrzać?
trudno z tym zrobić porządek. Przed kościelenym sądem trzeba udowodnić ukrytą na czas zawierania związku np chorobę psychiczną, nałogi; narkomanię, pijaństwo. lub tez jakieś dewiacje seksualne utrudniające współzycie i powodujące brak potomstwa, brak w ogóle współzycia itd, itd. Trzeba świadków znaleźć np najbliższa rodzina takiego delikwenta (matka, ojciec, rodzeństwo)

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ireneo -

Żadna opcja. Bez cywilnego rozwodu dalej będzie cię zdradzał. Rozwód kościelny się kupuje. Mniej uznawanych powodów trzeba bardziej opłacić. Zdradą ich nie przekonasz. To złe, a bycia na złe kazali ci ślubować. Może jest KODowcem? To ruszyłoby ich sumienia i nie oskubaliby cię zbytnio. A po co ci ten kościelny? Ślub kościelny marny, to i rozwód będzie taki sam..

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~FairChild -

ireneo Żadna opcja. Bez cywilnego rozwodu dalej będzie cię zdradzał. Rozwód kościelny się kupuje. Mniej uznawanych powodów trzeba bardziej opłacić. Zdradą ich nie przekonasz. To złe, a bycia na złe kazali ci ślubować. Może jest KODowcem? To ruszyłoby ich sumienia i nie oskubaliby cię zbytnio. A po co ci ten kościelny? Ślub kościelny marny, to i rozwód będzie taki sam..
No ale pisała że już jest po cywilnym. Odnośnie rozwodu kościelnego to jest furtka którą szeroko otwarł Jan Paweł 2. Niezdolność emocjonalna do zawarcia małżeństwa. W tej chwili ponad 90% unieważnień dokonywanych jest z tego powodu. Niech autorka pójdzie do dobrego adwokata , który zajmuje się sprawami kościelnych unieważnień. Poradzi jej co napisać w pozwie. Jeśli zdradzał zaraz po ślubie to jest bardzo duża szansa , że będzie można unieważnić z tego powodu . Wyglada na to że obecnie dałoby radę unieważnić praktycznie każde małżeństwo powołując się na niedojrzałość psychiczną, a nie chorobę jak ktoś wyżej sugeruje . No ale jeśli autorka jest zdeterminowana zapłacić 4000, gdzie kościół bierze 1200-2000 w zależności od diecezji, to 6000 łącznych kosztow tez pewnie przełknie. Polecam dobrego adwokata. Pomoże z pozwem i doradzi jak przygotować się do rozpraw, aby zakończyły się sukcesem. W tym przypadku prawdopodobieństwo sukcesu jest bardzo wysokie. Nie pisze onpewnosci , bo zawsze dochodzi czynnik ludzki.

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~riposta -

~AnnaKRK
Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

..... gnój to ty, tyle można z twojego poziomu wywnioskować...........

Re: Zdrada - rozwód kościelny

Napisał(a): ~Tadziu -

~riposta
~AnnaKRK
Guest Najpierw załatw sobie normalny rozwód w SR, a potem myśl o kościelnym, konkordat w ta stronę nie działa :P
Rozwód cywilny już mam. Kosztowało to trochę nerwów i siwych włosów, ale jest już po sprawie. Teraz chcę się uwolnić kościelnie, bo gnój pisze że jest moim mężem i w oku boga ciągle nim będzie. Myślę że jak jakaś instancja kościelna to przyklepie to będzie mógł sobie to gadanie wsadzić tam gdzie mu światło nie dochodzi.

..... gnój to ty, tyle można z twojego poziomu wywnioskować...........
Och jaka katolicka odpowiedz . Facet rżnie się na boku, dziewczyna chce sobie ułożyć życie i okazuje się że to ona jest gnojem a koleś cacy. Epickie
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zdrada - rozwód kościelny