Komentarze (250)

Dodaj komentarz

Napisał(a): Moja gwara -

To niech wychodzą bawić się na pole a nie dwór!
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): asd -

Potwierdzam - jestem po przeszczepie flory. To bardzo dobra metoda. Pomogła mi po antybiotykoterapiach.
Odpowiedź (0)

Napisał(a): axb -

Dużo tu ezoterycznego chrzanienia, a prawda jest banalnie prosta. W okresie dziecięctwa kształtuje się system odpornościowy człowieka. Inaczej mówiąc, w tym okresie organizm uczy się rozpoznawać i zwalczać zagrożenia. Im większa będzie różnorodność takich zagrożeń (wyłączając krytyczne), tym organizm będzie zdrowszy przez całe późniejsze życie. Przeciwnie - jeśli pozbawimy dziecko kontaktu z brudem, przez całe życie będzie chorowite
Odpowiedź (0)

Napisał(a): czarek -

I bez książki nasze pokolenie pięćdziesięciolatków o tym doskonale wiedziało by my tak właśnie byliśmy wychowywani! Na podwórkach bez zestresowanej mamusi za plecami z husteczką higieniczną i apteczką gdyby dzidzia się przewróciła !!
Odpowiedź (0)

Napisał(a): b -

To prawda, ale bez przesady. Sterylnosc jest grozna, ale jedzenie brudnych ubrudzonych ziemia pokarmow jest jeszcze wiekszym zagrozeniem. Glizda, tasiemiec, masa innych pasozytow i ciezkich zkazen. Brudne dziecko to szczesliwe dziecko, ale jedzenie musi byc czyste, nie chodzi o to zeby bylo sparzone wrzatkiem ale dokladnie umyte. Moje tez zawsze wracaly z dworu umorusane, ale zasada byla zawsze jedna- jemy czystymi rekami.
Odpowiedzi (9)
Odpowiedź (0)
Odpowiedź (0)

Napisał(a): pol -

dziecko musi przejsc wszystkie choroby wieku dziecego to chroni jej przed rakiem i powiklaniami po szczepionkach
Odpowiedź (0)

Napisał(a): tak bylo -

ja pilam wode ze studni, czysta orzezwiajaca, a gdy przyszli z Sanepidu czy tam skads i pobrali probke do badania, to znalezli nawet i- pantofelka.
Odpowiedzi (2)

Napisał(a): Wlkp. -

Pamiętam za dzieciaka jak zaraz po burzy biegalismy na bosaka po ulicy, po kałuży. Tęsknię czasem za tą dziecięcą beztroska.
Odpowiedzi (2)
Dodaj komentarz