114
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi84
  • Ocen na +5
114 ppt ?

Zerwała ze mną kobieta mojego życia. (85)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): luzak2345 -

Witam. Chciałbym szanowne Panie prosić o pomoc. Wiem, że podobnych wątków na tym forum jest już sporo ale jestem w kropce i kompletnie nie wiem co dalej zrobić.

Byliśmy parą od 8 lat. Mieszkaliśmy ze sobą niemal przez cały ten okres. W ostatnim czasie w związku z moją pracą nie widywaliśmy się często mniej więcej dwa tygodnie na trzydzieści dni. Jednak zawsze się kochaliśmy i wspieraliśmy - tak mi się wydawało. Dwa i pół tygodnia temu strasznie nawaliłem. Podczas rozmowy telefonicznej doszło z mojego powodu do przykrej wymiany zdań, uniosłem głos (niestety zdarzało mi się to już wcześniej), padły przykre słowa. W odpowiedzi usłyszałem, że między nami to koniec, że miałem to usłyszeć po powrocie. Wróciłem jak mogłem najszybciej. Starałem się z nią porozmawiać lecz nie było kompletnie takiej możliwości. Cały czas mówiła, że nie ma już dla nas szans i nigdy nie będzie. W międzyczasie zmieniła numer telefonu spakowała moje rzeczy. Spotkaliśmy się, chciałem przeprosić, kupiłem kwiaty, kajałem się - usłyszałem tylko, że nic z tego nie będzie. Mówiła, że ją skrzywdziłem, nie szanowałem jej, że mnie nie kocha, że ją ograniczam. Muszę przyznać, że po części ma trochę racji - mocno zmieniła mnie praca w której jestem długo w odosobnieniu, a pracuję w tym systemie już od półtora roku. Zacząłem zaniedbywać nasze uczucie pochłonięty realizacją naszych wspólnych celi na przyszłość. Z czasem urwały się między nami prawdziwe rozmowy (dopiero teraz to widzę). Jednak wydawało mi się, że miedzy nami nic się nie zmienia. Jakże się myliłem.
Chciałbym to wszystko naprawić, zmienić, mam naprawdę wielka motywację !!!! Pogubiłem się w tym wszystkim, nieświadomie przewartościowałem w głowie priorytety.
Chce mi się wyć z rozpaczy, nie wyobrażam sobie bez niej życia, wiem to na pewno. Wiem, że ona również bardzo cierpi po naszym rostaniu. Raz nawet udało się nam porozmawiać i starałem się ją zapewnić, że zrozumiałem swoje błędy, że się zmienię. Lecz ona chyba całkowicie straciła do mnie zaufanie.

Proszę pomóżcie mi ją odzyskać. Kocham ją do szaleństwa mimo, że nie zawsze potrafiłem to okazać nie wyobrażam sobie bez niej życia.
INTERIA.PL

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): ~Agatka909 -

[b][b][/b][/b]Hmmm chyba jestem na takim samym miejscu jak Twoja była kobieta, tyle że u mnie jest tak, że ja mówię co jest źle i co mi nie pasuje. A do niego jak do gluchego też pływa na morzu więcej go nie ma niż jest. Rozstać się ?? Za bardzo kocham Ale ileż można żyć w takiej fikcji, nie życzę nikomu takiej mil0sci. Może powodem ze odeszła jest osoba 3 ?? Po tak długim związku tak szybko by cię nie pożegnała, i samej ciężko by jej było. Zresztą nie znam żeby oceniać. Daj czasu niech kobieta ochlonie, gorzej jak już wszystko przekreslila. Może pierścionek zaręczynowy pomoże jeśli go nie miała. Pozdrawiam

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): Tris -

Nie da się nikogo zmusić do miłości, więc nie rób nic na siłę, nie rób ,,podchodów", nie kombinuj, nie nalegaj, bo pogorszysz tylko sytuację, daj jej czas do namysłu, jeżeli ona nie zechce wrócić do ,,bliższego kontaktu" to Ty nic nie zdziałasz, będziesz musiał się pogodzić i tyle, nie da się zmusić nikogo do miłości, ani tym bardziej przekonać do zaufania........

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): luzak2345 -

~Agatka909 [b][b][/b][/b]Hmmm chyba jestem na takim samym miejscu jak Twoja była kobieta, tyle że u mnie jest tak, że ja mówię co jest źle i co mi nie pasuje. A do niego jak do gluchego też pływa na morzu więcej go nie ma niż jest. Rozstać się ?? Za bardzo kocham Ale ileż można żyć w takiej fikcji, nie życzę nikomu takiej mil0sci. Może powodem ze odeszła jest osoba 3 ?? Po tak długim związku tak szybko by cię nie pożegnała, i samej ciężko by jej było. Zresztą nie znam żeby oceniać. Daj czasu niech kobieta ochlonie, gorzej jak już wszystko przekreslila. Może pierścionek zaręczynowy pomoże jeśli go nie miała. Pozdrawiam
Niestety ona także wielokrotnie mówiła bądź starała mi się dać jakiś sygnał, że coś jej leży na sercu. A ja tak jak napisałaś byłem głuchy i ślepy. Akurat nie pływam na morzu tylko jeżdżę, ale widzę analogię. Nikt nie chce takiego życia dobrowolnie. Nikt nie chce doświadczać rozłąki z ukochaną osobą. Chciałem się zaręczyć po ostatnim powrocie, kupiłem pierścionek lecz już nie miałem okazji go wręczyć mojej ukochanej.

Piszecie, że powinienem czekać, dać jej czas do poukładania wszystkiego. Chciałbym w jakiś sposób pokazać mojej ukochanej, że ją kocham, szaleję za nią. Tylko się pogubiłem i stasznie żałuję. Serce mi krwawi z tęsknoty.

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): ktosia13 -

Perzykro mi....ale jak sam piszesz Ona podjela juz decyzje na dlugo przed Wasza klotnia....wiec Twoje przeprosiny i blagania nie mialy zadnego znaczenia podobnie jak sama klotnia.Szkoda,ze tak wyszlo....ale chyba nic juz z tym nie zrobisz....nie wiem nawet czy warto walczyc o cos jesli nie ma chocby cienia nadziei.Po prostu mozesz jedynie odbyc z nia powazna rozmowe....podzielic sie swoimi uczuciami w sposob jaki tu zrobiles i dac Jej czas na odpowiedz.Jesli otrzymasz ja od razu to nie trac swojego czasu tylko probuj za wszelka cene sie pozbierac.

Powodzenia

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): molon -

Masz do wyboru zachować się jak Polak lub Amerykanin.....
Polak bedzie pamiętał łemblej z 1973 roku jeszcze przez 3 pokolenia i wypominał prymasowi poparcie Targowicy.
Amerykanin stwierdzi, że jutro zaczyna się pierwszy dzień kolejnej części jego życia.

Jedno wspaniAŁE - dziewczyna nie gra......

Rada: ja się wpakowałem w koleny układ w 48 godzin. potem 4 lata zajęło mi wypłatywanie się z laski młodszej od poprzedniej o 15 lat....

poczekaj, pożyj Mundialem.... wstyd się przyznać nawet nie wiem czy Polacy grają.....

widać nie była ci pisana.

Życie

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): ~AAA -

Nie bądz zbyt nachalny, ale też nie zrywaj z nią kontaktu żeby dać jej czas na przemyślenia. Od czasu do czasu przypomnij jej o sobie wysyłając miłą wiadomość czy wysyłając kwiaty kurierem. Co do wręczenia pierścionka wydaje mi się, że na chwile obecną powinieneś się wstrzymać z jego wręczeniem, żeby nie pomyślała że robisz to tylko dlatego żeby się pogodzić.

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): luzak2345 -

ktosia13 Perzykro mi....ale jak sam piszesz Ona podjela juz decyzje na dlugo przed Wasza klotnia....wiec Twoje przeprosiny i blagania nie mialy zadnego znaczenia podobnie jak sama klotnia.Szkoda,ze tak wyszlo....ale chyba nic juz z tym nie zrobisz....nie wiem nawet czy warto walczyc o cos jesli nie ma chocby cienia nadziei.Po prostu mozesz jedynie odbyc z nia powazna rozmowe....podzielic sie swoimi uczuciami w sposob jaki tu zrobiles i dac Jej czas na odpowiedz.Jesli otrzymasz ja od razu to nie trac swojego czasu tylko probuj za wszelka cene sie pozbierac.

Powodzenia
Nie chciałbym jednak aby Moja Ukochana pomyślała, że o Nią nie walczyłem. Po tylu latach spędzonych wspólnie wiem, że jest tego jak najbardziej warta. Nie wiem tylko czy jest sens. Motywację mam wielką, a nie chciałbym narobić jeszcze większych szkód. Kocham Ją całym sercem.

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): WildD -

Jak się ma kobietę, to się o nią dba i szanuje. ;oP
Nic z tego nie będzie skoro straciła do ciebie zaufanie i zawiodłeś ją kolejny raz.
Coś musiało być "grubszego" z twojej strony skoro postanowiła jednym cięciem skończyć relację z tobą.
Co przeskrobałeś, ale tak szczerze?

PS. Pomysł z pierścionkiem idiotyczny - nie proponuje się małżeństwa gdy związek legł w gruzach. ;o>

Re: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.

Napisał(a): luzak2345 -

WildD Jak się ma kobietę, to się o nią dba i szanuje. ;oP
Nic z tego nie będzie skoro straciła do ciebie zaufanie i zawiodłeś ją kolejny raz.
Coś musiało być "grubszego" z twojej strony skoro postanowiła jednym cięciem skończyć relację z tobą.
Co przeskrobałeś, ale tak szczerze?

PS. Pomysł z pierścionkiem idiotyczny - nie proponuje się małżeństwa gdy związek legł w gruzach. ;o>
Wiem, że nie proponuje się małżeństwa w takiej sytuacji :) Niestety nie zdawałem sobie sprawy, że jest tak fatalnie. Za bardzo byłem zapatrzony w przyszłość zamiast na chwilę stanąć i popatrzyć na to co jest tu i teraz. Pytasz co przeskrobałem. Świetoszkiem nie byłem nigdy. Aby uściślić nigdy nie zdradzałem, nawet przez myśl mi to nie przeszło. Głownie chodzi o standardowe męskie grzeszki jak piwko z kolegami, z którymi wolałem czasem wyskoczyć zamiast siedzieć w domu z Ukochaną, brak mojej uwagi w momentach których powinna być. Najpoważniejszym zaś jest fakt, iż stałem się w ostatnim czasie za nerwowy. Praca, ciągły stres, ciągłe parcie w kierunku przyszłości chyba mnie zaślepiły. Nawet nie wiem kiedy się to zaczęło. Zapomniałem o wszystkim dookoła. Dopiero teraz i oczywiście po fakcie zrozumiałem co jest nie tak. Z całego serca chciałbym naprawić to co się stało, abym mógł jej wytłumaczyć, że jestem czasem głupi i ślepy, że czasem muszę coś spieprzyć aby zrozumieć. Boję się jednak, że nie będzie mi to już dane...Nie chcę wyjść na natręta, ale chciałbym walczyć ponieważ naprawdę Ją kocham i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Całe życie starałem się być pewny siebie ale nie tym razem. Naprawdę nie wiem co robić.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • zerwaa ze mna dziewczyna
  • dziewczyna ze mn zerwaa
  • dziewczyna zerwala ze mna kontakt
  • dziewczyna zerwaa bez powodu
  • dlaczego dziewczyna ze mn zerwaa
  • zerwala ze mna
  • dziewczyna zerwaa kontakty ze mn
  • Kobieta ze mna zerwaa
  • zerwaa ze mn
  • zerwa ze mn forum
  • dziewczyna zerwaa ze mn bez powodu
  • zerwaa ze mn
  • erwala ze mna dziewczyna
  • Zycie ze mna forum
  • jak kobieta chce odby powan rozmow?
Do góry strony: Zerwała ze mną kobieta mojego życia.