120
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi23
  • Ocen na +5
120 ppt ?

Związek bez seksu (24)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Związek bez seksu

Napisał(a): ~oli -

Postaram się krótko.
Ja 24, on 26, związek od 1,5 roku. Bez seksu, nie mam libido, badałam się wzdłuż i wszerz, próbowałam nakręcać, masturbować, z poprzednimi facetami coś próbowałam, bo myslałam, że to coś da, ale nic. Od 3 lat nic typowo seksualnego. Nie chciałam wchodzić w żaden nowy związek, żeby kogoś nie męczyć, ale wyszło jak wyszło...
Z aktualnym było tylko całowanie się, z którego zrezygnowałam, nie czuję z niego żadnej przyjemności (nigdy nie czułam). Jedyne, co robimy, to całujemy się po szyi czy przytulamy.

WIEDZIAŁ od samego początku, niczego nie ukrywałam. Wręcz go zniechęcałam. Mimo to zdecydował się na związek. I powiedział, że akceptuje to, bo jemu bardzo mocno na mnie zależy i że to całowanie po szyi mu pomaga i jest to na akceptowalnym poziomie.

Ja nie jestem przekonana. Choć to bardzo spokojny chłopak (wiec jest opcja, że poziom testosteronu nie jest jakiś wysoki, co przekłada się na mniejszy popęd), to i tak widzę, jak na mnie patrzy i trudno mi uwierzyć, że zaakceptuje to na stałe. Choć co do jego zaangażowania jestem pewna. Widać, że to typ monogamisty. Ale nie chcę go męczyć. On jednak uparcie twierdzi, że dla niego o wiele większym ciosem byłoby rozstanie ze mną - nie wyobraża sobie tego.


Sytuacja jest o tyle trudniejsza, że zasugerował zamieszkanie razem. Czyli to wkracza w poważniejszy etap.


Co o tym myślicie?

Re: Związek bez seksu

Napisał(a): ~khj -

Że po prostu nie jesteś gotowa do tych spraw. Nie ma co na siłę czegoś robić. Poza tym te rzeczy powinne być w małżeństwie. A jeszcze poza tym, to musisz spotkać swój typ, kogoś, przy kimś poczujesz, że chcesz tych spraw. Inaczej będziesz się cały czas potem "poświęcać"

Re: Związek bez seksu

Napisał(a): ~kklj -

~izka jest coś takiego jak asekusulaność, ludzie czasami mają problemy z osiaganiem przyjemności tych spraw...

przemyśl sprawe, czy nie trzeba iść do psychologa
Moim zdaniem jest to po prostu nietrafienie na właściwą osobę. Nie każdy z każdym może, nie każdy na każdego działa, najczęściej nie działa, ale natura dała nam pociąg do określonych osób, z którymi nie ma już takich problemów. Po prostu ludzie źle się dobierają

Re: Związek bez seksu

Napisał(a): Gracjan -

Jakie to mamy cudowne czasy , że na każdą dolegliwość jest odpowiednia pigułka.
A ja wam powiem tak ,wszystko zaczyna się w głowie i jeśli coś nie idzie jak powinno to wina waszego złego nastawienia .
Dla tego brak satysfakcji z faktu zbliżenia seksualnego.
Mniej analizy podczas seksu ,to jest czas aby przestać myśleć ,a oddać się uciechą i wyłączyć zachowanie .

Re: Związek bez seksu

Napisał(a): ~klosz -

W moim już 21-letnim małżeństwie żona miała tak szczerze ochotę na seks może kilka razy. Kilka miesięcy po urodzeniu córki miała taki jednodniowy przypływ, i drugi niedawno po 15 latach. Tak poza tym jest albo chora, zmęczona, zdenerwowana pracą, albo boli ją głowa, ew. zajmuje się swoimi sprawami (romansidła albo nauka - musi się dokształcać). Taki typ. Jedzie do pracy, wraca i odpoczywa, przeważnie poświęca czas sobie. Uwielbia spać. Przed ślubem wydawało się, że będzie wszystko w porządku. Z perspektywy lat mogę powiedzieć, że nie warto. Mam rodzinę (z boku wyglądająca dobrze, przeciętnie), ale czuję się w niej kompletnie samotny. Sporo się ode mnie wymaga, muszę "ogarniać" wszystko i zawsze. Uczciwie byłoby przemówić temu zakochanemu do rozsądku, bo natury nie da się oszukać. Jeśli ma prawidłowy popęd, będzie mu bardzo ciężko to zaakceptować. Męczarnia i tyle. Im dłużej, tym gorzej.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Związek bez seksu