46
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi17
  • Ocen na +5
46 ppt ?

Życie z kobieciarzem. (18)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): ~natkapietruchy -

Hej wszystkim. Od czterech lat jestem w związku partnerskim z mężczyzną poznanym na studiach. To moja pierwsza wielka miłość. To On był moim pierwszym "prawdziwym" facetem. Mamy półtoraroczne dziecko. Jest cudowne. Tyle tylko, że on jest typem kobieciarza, babiarza, flirtuje ze wszystkim co się rusza. Już kilka razy zawiódł moje zaufanie. Nie, nigdy mnie zdradził, ale było bardzo blisko. Inicjatyw wychodziła z jego strony, dziewczyna wiedziała ze on jest w związku. Nie doszło do niczego bo w porę lub nie dowiedziałam się o tym, była wielka rozłąka na tydzień. Prosił, płakał, klękał, blagal no i wróciłam. byla to kolezanka z pracy. Zmienil pracę i zmieniły sie koleznki, z którymi ma równie "dobry" kontakt. Szczególnie upodobał sobie jedną, która jest singielką i również widać "ma na niego ochote" mimo, iż ze ma kobiete i dziecko. On flirtuje, zartuje. Nie ma czasu do mnie napisac, twierdzi ze pracuje, a do niejj wypisuje co chwile wiadomosci, czesto dwuznaczne. Co robić? Mam juz dosyc zamartwiania się, czy aby na pewno kiedys w przyszlosci nie dojdzie do zdrady. Nie ufam mu. Nie wiem czy zwiazek bez zaufania ma jakis sens. Męczy mnie to wszystko, z jednej strony potrafi byc naprawde kochany, a z drugiej nie ma wgl cierpliwosci do dziecka i czesto nie otrzymuje od niego pomocy w tych sprawach. Chyba boje sie odejsc. Bo nie jestem sama. Mam dziecko.
INTERIA.PL

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): Kajetana -

Skad wiesz czy juz nie doszlo do zdrady?
Jeśli lubisz pelnić rolę policjantki w związku to z nim bądź. Ale Cię zdradzi, i to masz zagwarantowane na 100%, a nawet myślę, że dawno już to zrobił ;-)

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): ~Cesio -

Justyna260
~Olek
~Cesio A ile ty masz latek dziewczynko ..........!
A Anię z Wichrowego Wzgórz , - czytałaś ...... !
Ania to była z Zielonego Wzgorza, o ile pamiętam. Wichrowe Wzgorza napisała Emily Bronte. To była powieść o Kathy i Hathcliffie.
No wiedziałem że to jakaś kobieca literatura . Bardzo Terapełtyczna . Bo Babcia to czytała mojej siostrze .

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): Justyna260 -

~Cesio
Justyna260
~Olek
~Cesio A ile ty masz latek dziewczynko ..........!
A Anię z Wichrowego Wzgórz , - czytałaś ...... !
Ania to była z Zielonego Wzgorza, o ile pamiętam. Wichrowe Wzgorza napisała Emily Bronte. To była powieść o Kathy i Hathcliffie.
No wiedziałem że to jakaś kobieca literatura . Bardzo Terapełtyczna . Bo Babcia to czytała mojej siostrze .
Nie zaszkodzi przeczytać. To bardzo humanistyczna lektura o miłości, przyjażni i odpowiedzialności. Ponadczasowa.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): Wildscorpio -

Co cię tak dziwi. Jesteście ateistami i nie znacie obowiązujących was zasad wynikających z teorii ewolucji. Nie ma czegoś takiego jak monogamia u ateistów. Samiec ma za zadanie zapłodnić jak najwięcej kobiet aby przekazać swój materiał genetyczny, no i oczywiście wszystko co robi musi przynieść mu jakąś korzyść.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): jasmina74 -

Czysta histeria. Faceta charakteryzuje ciekawość kobiet i tyle. Seks nie jest zdradą, jest czynnością . taką jak inne z dziedziny ludzkiej fizjologii. Średniowiecze za nami, filozofia na poziomie parafialnym mnie nie interesuje.

zajmij się dobą, dzieckiem, edukacją. Nie pakuj nosa w nieswoje sprawy. Każdy jest wolny, ty też

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): NowyPanX -

Witaj.

A nie jest to tak, że przesadnie przejęłaś się rolą matki polki, i... nie masz czasu na męża, na wspaniały seks z nim. Na kuszenie i uwodzenie - bo matce nie przystoi. A jedynym tematem jest dziecko... i sporo pracy przy nim ?
Zamiast zwabiać łóżkiem faceta, który zawsze to uwielbiał, próbujesz narzucać obowiązki, z których on i tak się wywiązuje, nie koniecznie na twój sposób ?
Jedynym twoim tematem na codzień jest dziecko i rodzina ... a facet już tym rzyga i potrzebuje czegoś innego ?

Nie bierz tego do siebie, bo może to nie twój przypadek, ale wiele kobiet popełnia ten błąd, a potem jest wiele rozwodów.


« Wróć do tematów
Do góry strony: Życie z kobieciarzem.