270
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń21 tys.
  • Odpowiedzi47
  • Ocen na +24
270 ppt ?

Życie z seksoholiczką (48)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Życie z seksoholiczką

Napisał(a): Zrabowany -

Cześć wszystkim!

Szukam miejsca, gdzie mogę się wygadać, lub może usłyszeć kilka gorzkich słów. Do żadnego znajomego się nie zwrócę z tym problemem, bo nie chciałbym, aby ktokolwiek o tym wiedział.

A sprawa dotyczy tego, że zakochałem się w seksoholiczce. Najpierw poznałem ją jako koleżankę, potem stała sie moją przyjaciółką. Spędzaliśmy razem dużo czasu, zawsze mogłem na nią liczyć, a ona na mnie. Po czasie zauważyłem, że z tej niezobowiązującej znajomości tworzy sie coś więcej między nami. Ona też to poczuła. I gdy było już bardzo blisko między nami, to wyznała, że jest seksoholiczką. Byłem w szoku, ale nie zmieniło to moich uczuć do niej. Ona chciała zerwać ze mną kontakt, aby mnie tym nie obciążać, ale chce się też leczyć, idzie na terapię, a ja chcę jej pomóc z tego wyjść, chcę ją wspierać. Wiem, że będzie ciężko, ale nigdy nie jest łatwo. Chcę być jej motywacją, powiedziałem jej, że nieważne co się stanie, to będę ją wspierał, a jeśli mnie zawiedzie, to i tak będę ją wspierał, ale już jako przyjaciel.
Nie wiem, tylko jak w takiej sytuacji mam sie zachować, mam ją pytać o te sprawy, jak to było? Jak rozmawiać, aby jej nie urazić? W przypadku bliższych kontaktów pytać ją czy to z miłości, czy tylko chce zaspokoić swoje potrzeby i to z powodu uzależnienia?

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): Zrabowany -

~dynek Leczyć? A po co to leczyc? Wiesz ilu facetów chciałoby być na Twoim miejscu?
Seks z nią jest cudowny! Ale podczas niego czasem zachowuje się , jakby wstąpiło w nią coś, jakby stawała się inną osobą. W ogóle się wyłącza i tylko mocniej i szybciej. Ale nie to jest najgorsze. Przyznała się, że podczas dnia często myśli o seksie, i inne rzeczy przestają sie dla niej liczyć. Nawet jedną pracę przez to zawaliła.

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): ~Agnes -

Ja też związałam z seksoholikiem. Nawet został moim mężem. A teraz już byłym. Na początk też chciała się leczyć, a przynajmniej tak twierdził. Potem już tylko oszukiwał, kłamał i zdradzał. Często z każdą z którą się dało. Ciągłe wymówki pracą, że musi dłużej zostać, że delegacja, ze nadgodziny. A my z synkiem czekaliśmy.. A tata zapominał o tym, że znowu coś obiecał synowi, i znowu go nie było w naszym życiu. Ostatecznie wpadł, kiedy znalazłam wyciąg z konta i zobaczyłam płatność w hotelach.
Uwierz, tę chorobę bardzo trudno wyleczyć. I skazujesz się na cierpienie przy boku takiej osoby!

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): Zrabowany -

~sda W czym problem, jeżeli ją kochasz to daj jej swobody. Nie ubędzie ci jak ona pobzyka sobie z innymi, a ty będziesz miał żonę, która zawsze chce! Moja wcale nie chce i chętnie bym się z tobą zamienił!
Ale dla mnie związek to monogamia. Nie wyobrażam sobie, żeby się nią dzielić z innymi. Chciałbym, aby była tylko przy moim boku i tylko dla mnie.

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): ~sda -

Zrabowany
~sda W czym problem, jeżeli ją kochasz to daj jej swobody. Nie ubędzie ci jak ona pobzyka sobie z innymi, a ty będziesz miał żonę, która zawsze chce! Moja wcale nie chce i chętnie bym się z tobą zamienił!
Ale dla mnie związek to monogamia. Nie wyobrażam sobie, żeby się nią dzielić z innymi. Chciałbym, aby była tylko przy moim boku i tylko dla mnie.
Też tak miałem za młodu, a teraz wiem, że bym nie miał problemu pozwolić potrzebującej żonie na swobody. Moja wcale nie chce, nawet z obcym a co dopiero ze mną. Prawdziwa tragedia. Monogamia to przeżytek wyniszczający związki.

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): Zrabowany -

~sda
Zrabowany
~sda W czym problem, jeżeli ją kochasz to daj jej swobody. Nie ubędzie ci jak ona pobzyka sobie z innymi, a ty będziesz miał żonę, która zawsze chce! Moja wcale nie chce i chętnie bym się z tobą zamienił!
Ale dla mnie związek to monogamia. Nie wyobrażam sobie, żeby się nią dzielić z innymi. Chciałbym, aby była tylko przy moim boku i tylko dla mnie.
Też tak miałem za młodu, a teraz wiem, że bym nie miał problemu pozwolić potrzebującej żonie na swobody. Moja wcale nie chce, nawet z obcym a co dopiero ze mną. Prawdziwa tragedia. Monogamia to przeżytek wyniszczający związki.
A ja sobie nie wyobrażam, aby moja kobieta ode mnie szła do innego a potem wracała znowu do mnie. Przeciiez to nei jest związek!

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): KwestiaPodejscia -

Seksoholizm to forma nałogu, jak hazard czy zakupoholizm. Każdy ma jakieś nałogi. Pomoc jest potrzebna, gdy ich się nie kontroluje i przeszkadzają w normalnym życiu. Jeśli faktycznie ona sobie z tym nie radzi, to potrzebuje wsparcia, ale nie tylko od ciebie, ale i od innych osób. Sam zbyt wiele nie zdziałasz, a staniesz się współuzależnionym i szybko się wypalisz. Człowiek uzależniony od seksu to osoba chora. Chory nie ma panowania nad sobą, dąży do osiągnięcia przyjemności. Jest to zaburzenie o charakterze obsesyjnym i kompulsywnym. Bez jej pracy nad sobą lepiej nie będzie, wasze kłótnie będą się tylko zaostrzać. Z czasem może Cię szantażować, że pójdzie do innego skoro z Tobą nie może. Będzie Cię o wszystko obwiniała. To jest taki stan, że jest chęć do tego, aby to cały czas było, mimo problemów jakie to przynosi. U takiego człowieka uwaga i myśli skoncentrowane są tylko właśnie na tym. a w tym przyjemność, odczuwa ulgę. Ta ulga jest przyjemnością. U seksoholika nie ma miłości. U niego motorem działania jest SEKS. Mój poprzedni partner zmagał się z tą formą uzależnienia.. Nie podjął się leczenie, wybaczyłam mu zdradę, drugiej już nie byłam w stanie. Bóg jeden wie, czy nie było ich więcej, często blokował przede mną wszelkie komunikatory łącznie z telefonem. Decyzja należy do Ciebie. Nie zniechęcam Cię, ostrzegam.. Aczkolwiek bądź przygotowany na wszelki wypadek na rozczarowaine.

Re: Życie z seksoholiczką

Napisał(a): Judas -

KwestiaPodejscia Seksoholizm to forma nałogu, jak hazard czy zakupoholizm. Każdy ma jakieś nałogi. Pomoc jest potrzebna, gdy ich się nie kontroluje i przeszkadzają w normalnym życiu. Jeśli faktycznie ona sobie z tym nie radzi, to potrzebuje wsparcia, ale nie tylko od ciebie, ale i od innych osób. Sam zbyt wiele nie zdziałasz, a staniesz się współuzależnionym i szybko się wypalisz. Człowiek uzależniony od seksu to osoba chora. Chory nie ma panowania nad sobą, dąży do osiągnięcia przyjemności. Jest to zaburzenie o charakterze obsesyjnym i kompulsywnym. Bez jej pracy nad sobą lepiej nie będzie, wasze kłótnie będą się tylko zaostrzać. Z czasem może Cię szantażować, że pójdzie do innego skoro z Tobą nie może. Będzie Cię o wszystko obwiniała. To jest taki stan, że jest chęć do tego, aby to cały czas było, mimo problemów jakie to przynosi. U takiego człowieka uwaga i myśli skoncentrowane są tylko właśnie na tym. a w tym przyjemność, odczuwa ulgę. Ta ulga jest przyjemnością. U seksoholika nie ma miłości. U niego motorem działania jest SEKS. Mój poprzedni partner zmagał się z tą formą uzależnienia.. Nie podjął się leczenie, wybaczyłam mu zdradę, drugiej już nie byłam w stanie. Bóg jeden wie, czy nie było ich więcej, często blokował przede mną wszelkie komunikatory łącznie z telefonem. Decyzja należy do Ciebie. Nie zniechęcam Cię, ostrzegam.. Aczkolwiek bądź przygotowany na wszelki wypadek na rozczarowaine.
Wzruszyła mnie Twoja wesoła historia Przyjaciółko.

Odniosłem wrażenie że to Ty byłaś uzależniona od seksu z partnerem, nie dociekam w jakim wykonaniu.

Interesuje mnie też w jaki sposób zdradził Cię , cieleśnie czy duchowo?

Jeśli tylko umoczył konar w innym od wskazanego źródełku nie powinnaś karać się w tak masochistyczny sposób -odsuwając spełnienie od siebie.

Wiem, marzeniem kobiety jest posiadanie na własny użytek seksualnego niewolnika.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • seksoholiczka
Do góry strony: Życie z seksoholiczką