492
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń29 tys.
  • Odpowiedzi99
  • Ocen na +393
492 ppt ?

Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja (100)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~123 -



Anonimowa osoba złożyła pod pomnikiem smoleńskim wieniec, w który oskarżył Lecha Kaczyńskiego o spowodowanie katastrofy lotniczej. Na wieńcu widniał napis:

Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród polski


Poniżej znalazło się również hasło: Stop kreowaniu fałszywych bohaterów


Na miejscu interweniowała policja, jeden z policjantów spisał tekst z wieńca..


*W poprzednim wpisie wkradł się błąd, chodziło oczywiście o Lecha Kaczyńskiego.
INTERIA.PL

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~zombi -

Ja mam jedno pytane - czy policja nie powinna zajmować się poważniejszymi sprawami?
Ktoś coś napisał, no ok, niektórzy uważają, że to właśnie śp. Lech Kaczyński jest winien katastrofy, niektórzy są święcie przekonani, że to był zamach, inni natomiast, że winny jest pilot. Co człowiek, to opinia - a my żyjemy tą katastrofą już tyle lat. Dajcie spokój! Niech ofiary spoczywają w pokoju, nikomu życia nie przywróci grzebanie w tej katastrofie.

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~erwin -

CHWAŁA ODWAŻNYM BOHATEROM.KTÓRZY MÓWIĄ-PISZĄ PRAWDĘ,ŻE JEDYNYM WINOWAJCĄ KATASTROFY BYŁ"prezydent," TO on WBREW WSZELKIM PRZEPISOM I PROCEDURĄ POLECIŁ LECIEĆ W JEDNYM SAMOLOCIE CO PRAWDA pissowskim LIZOKUPRĄ [ ale też porządni obywatele zginęli ] BY ROBIĆ sobie KAMPANIĘ WYBORCZĄ !!! NIECH mu ZIEMIA CIĘŻKĄ BĘDZIE !

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~o nanas -

Rząd tej kadencji, czyli koalicja trzech wspaniałych, od momentu objęcia władzy przekroczyła już chyba wszystkie granice zdrowego rozsądku i zwykłej przyzwoitości, jakie w mojej opinii winny być dla władz Polski nie do przekroczenia. Toteż przestają człowieka już dziwić kolejne absurdalne pomysły i inicjatywy, jakie dzień za dniem serwują nam przedstawiciele czcigodnej władzy. Nie będę się tu rozpisywał o wszystkich wspaniałych ideach, ponieważ jest to materiał jeśli nie na książkę, to przynajmniej na pokaźnych rozmiarów opracowanie. Ja natomiast chciałbym się skupić na relacjach pomiędzy funkcjonariuszami państwowymi, a Kościołem Katolickim.Oczywiście cały czas jesteśmy zapewniani, tak jak to było i za poprzednich kadencji, że Polska nie jest państwem wyznaniowym. Sprawa Radia Maryja już nieco przycichła, jednak oto środowiska z nim związane znów zainicjowały kolejny błyskotliwy projekt. Otóż politycy związani z ojcem dyrektorem zaproponowali, aby uznać osoby duchowne za osoby zaufania publicznego. Znaczy to, że miałyby one zostać objęte przez państwo ochroną prawną. W tej sprawie wystosowano już list otwarty do prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości, w którym sugeruje się rozwiązanie poprzez zapisy ustawowe. Gdyby coś takiego rzeczywiście zostało zrealizowane, oznaczałoby to zrównanie statusu duchownych z publicznymi funkcjonariuszami wysokiego szczebla, takimi jak: parlamentarzyści, sędziowie, prokuratorzy. Duchowni zostali by objęci przez państwo taką ochroną prawną jak wyżej wymienieni, w tym ochroną dobrego imienia. Czyli na przykład pomówienie kapłana byłoby ścigane z urzędu, nie zaś jak dotychczas z powództwa cywilnego samego pokrzywdzonego. Jak twierdzi jedna z inicjatorek listu , eurodeputowana Urszula Krupa , wprowadzenie takich uprawnień dla kleru jest niezbędne, aby bronić Kościół i duchownych „przed atakami środowisk, które uznały go za jedyną przeszkodę w budowaniu demokracji bez wartości".
I co wy na to straszno już było , teraz pora na śmieszno .???

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~misiek -

~gość Jest wolność słowa, więc teoretycznie miał prawo, ale oskarżanie bez dowodów nie powinno mieć miejsca.
PKL udowodniła złamanie procedur . Złamało je wiele osób, te na pokładzie też. Odbyło się to za wiedzą i zgodą prezydenta (Lecha Kaczyńskiego) co czyni go odpowiedzialnym. Można przyjąć taką narrację i uznać PLK, współwinnym katastrofy. Jeśli zaś chodzi o naciski na pilotów to przypomnę incydent gruziński i reakcję Gosiewskiego: "
1. Czy pilot ma prawo odmówić wyk. rozkazu zwierzchnika Sił Zbr. RP? 2. Czy odznaczenie pilota za (.) zaniechanie działania (.) jest zgodne z (.) procedurami? 3. Czy Minister (.) chciał pokazać iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odm. wykonywania rozkazów?"

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): taie -

~o nanas Rząd tej kadencji, czyli koalicja trzech wspaniałych, od momentu objęcia władzy przekroczyła już chyba wszystkie granice zdrowego rozsądku i zwykłej przyzwoitości, jakie w mojej opinii winny być dla władz Polski nie do przekroczenia. Toteż przestają człowieka już dziwić kolejne absurdalne pomysły i inicjatywy, jakie dzień za dniem serwują nam przedstawiciele czcigodnej władzy. Nie będę się tu rozpisywał o wszystkich wspaniałych ideach, ponieważ jest to materiał jeśli nie na książkę, to przynajmniej na pokaźnych rozmiarów opracowanie. Ja natomiast chciałbym się skupić na relacjach pomiędzy funkcjonariuszami państwowymi, a Kościołem Katolickim.Oczywiście cały czas jesteśmy zapewniani, tak jak to było i za poprzednich kadencji, że Polska nie jest państwem wyznaniowym. Sprawa Radia Maryja już nieco przycichła, jednak oto środowiska z nim związane znów zainicjowały kolejny błyskotliwy projekt. Otóż politycy związani z ojcem dyrektorem zaproponowali, aby uznać osoby duchowne za osoby zaufania publicznego. Znaczy to, że miałyby one zostać objęte przez państwo ochroną prawną. W tej sprawie wystosowano już list otwarty do prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości, w którym sugeruje się rozwiązanie poprzez zapisy ustawowe. Gdyby coś takiego rzeczywiście zostało zrealizowane, oznaczałoby to zrównanie statusu duchownych z publicznymi funkcjonariuszami wysokiego szczebla, takimi jak: parlamentarzyści, sędziowie, prokuratorzy. Duchowni zostali by objęci przez państwo taką ochroną prawną jak wyżej wymienieni, w tym ochroną dobrego imienia. Czyli na przykład pomówienie kapłana byłoby ścigane z urzędu, nie zaś jak dotychczas z powództwa cywilnego samego pokrzywdzonego. Jak twierdzi jedna z inicjatorek listu , eurodeputowana Urszula Krupa , wprowadzenie takich uprawnień dla kleru jest niezbędne, aby bronić Kościół i duchownych „przed atakami środowisk, które uznały go za jedyną przeszkodę w budowaniu demokracji bez wartości".
I co wy na to straszno już było , teraz pora na śmieszno .???
Trochę żyję w tym kraju i nic nie jest mnie w stanie zdziwić .
Ustrój to takie skrzyżowanie
PRL lat 1944=48 i XIV-XV wiek .
Rządzi nami Chadecja-socjalistyczna czyli takie coś "Ni pies ni wydra - coś na kształt świdra"
A od dłuższego czasu jesteśmy państwem wyznaniowym (w stylu AS,ZEA i Singapuru)

Re: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja

Napisał(a): ~szalony antek -

~gość Jest wolność słowa, więc teoretycznie miał prawo, ale oskarżanie bez dowodów nie powinno mieć miejsca.
Jak to niema dowodow ? Katastrofa w miroslawcu, min. Klich chce odwolac dowodce wojsk lotniczych, na co nie pozwala Lechu, bo to jego wybraniec i nominat. Wydazenia tzw.gruzinskie w 2008r., gdzie pilot przestrzegajac przepisow i regolaminow, mowi "...NIE..." glowie panstwa Lechowi, zostaje wydalony ze sluzby wojskowej, wloczony po prokuratorach i sadach przez czlonkow PiS, a glowa panstwa Lechu ( zwierzchnik sil zbrojnych ) mowi publicznie o tym dowodcy samolotu, ze "... oficer nie moze byc tchorzliwy ...". Jedynie min.Klich mial odwage bronic tego pilota i mial racje co pozniej dowiodla wygrana oprzez tego pilota rozprawa sadowa, ale w ojsku juz kariery nie zrobil. W smolensku Lechu mial swoja zaloge ( nietchurzliwa ), swojego dowodce sil powietrznych na pokladzie, lamiac tym samym zalecenia po katastrofie w miroslawcu. To bylo takie naciskanie na pilota rozlozone w czasie, bo mial z tylu glowy wydarzenia z gryzii sprzed dwoch lat i wiedzial, ze jak powie NIE, to jego kariera w wojsku dobiegnie konca i bedzie publicznie obrazany i wloczony po sadach i prokuratorach, wiec postanowil zaryzykowac.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Afera pod Pomnikiem Smoleńskim, interweniowała policja